Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Dzień Dziecka |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Domowe pieczywo |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Kluski półfrancuskie

Kluski półfrancuskie

Miękkie i delikatne, ułożone na talerzu tylko czekają, by zalać je sosem lub innymi ulubionymi dodatkami…

A można podawać je na wiele sposobów, bo to bardzo uniwersalne kluseczki:) Sprawdzą się np. zamiast ziemniaków jako dodatek do dania głównego i świetnie smakują z wszelkimi sosami mięsnymi. Można je także polać podsmażoną na boczku cebulką, zapiekać czy podawać z sosami typu pesto lub innymi…

Chętnie sięgam po nie, gdy nie mam w domu ziemniaków, ryżu i innych typowych obiadowych dodatków lub gdy takie dodatki troszkę się nam już przejadły;) Czasem do ciasta dodaję posiekaną zieleninę lub przyprawy -kluseczki wyglądają wówczas ładniej i nabierają nieco innego smaku;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam kluski półfrancuskie. Zapraszam do obejrzenia!

Kluski półfrancuskie

czas przygotowania: 20 minut (z czego lwia część to gotowanie klusek)
/proporcje na 2 bardzo głodne lub 3 mniej głodne osoby… jeśli podajemy jako dodatek do dania głównego tj. np. z sosem mięsnym;)/

  • 1 solidna łyżka miękkiego masła (temperatura pokojowa)
  • 1 łyżeczka smalcu (temperatura pokojowa)
  • sól (tyle, by kluski były odpowiednio słone, ja daję solidną szczyptę, a na końcu w razie potrzeby jeszcze ciasto dosalam)
  • 2 całe jajka
  • 1 szklanka mąki (poj. 250 ml)
    +ew. później do dosypania, gdyby „pierwsze” kluski były zbyt delikatne
  • 120 ml zimnego mleka lub wody (ja najczęściej biorę mleko)
  • opcjonalnie: kolorowe przyprawy lub zieleninka dla smaku i kontrastu
    – ja najchętniej sięgam po pietruszkę i dodałam 1 łyżeczkę drobniutko posiekanej suszonej natki pietruszki (jeśli świeża, biorę więcej)

Do miski dodaję miękkie masło i smalec.
Jeśli nie wyjmiemy ich na czas z lodówki i są twarde, a chcemy robić kluski, to można je na kilka sekund rozgrzać w mikrofali lub po prostu nieco dłużej ucierać w misce, o czym za chwilę;)

Następnie dodaję solidną szczyptę soli i dokładnie mieszam, ucierając masło i smalec na masę o konsystencji gęstej śmietany. Takie ucieranie bardzo ładnie rozmiękcza masło, więc nawet, jeśli jest nieco twarde, to wystarczy je dłużej ucierać i będzie wkrótce miękkie:)

Teraz wbijam jajka –kolejno: najpierw jedno i energicznie ucieram, mieszając z tłuszczem, potem drugie, które również energicznie mieszam z całością.
Ja zazwyczaj dodaję całe jajka, bo tak szybciej, a kluski i tak są smaczne, ale czasem wbijam tylko żółtka, a białka ubijam na sztywną pianę i na końcu dodaję ją do masy. Dzięki temu kluseczki są jeszcze bardziej delikatne;)

Czas na mąkę –dodaję ją stopniowo, cały czas mieszając ją z jajkami, a kiedy ciasto zrobi się bardzo gęste, zacznę także stopniowo dodawać mleko lub wodę. I tak naprzemiennie: mąka, mleko, mieszam, mąka, mleko mieszam i tak aż do wykończenia mąki:) Ciasto powinno być gęste, ale jednak lejące tj. NIE sztywne (patrz filmik dołączony do przepisu na stronie Gotuj.Skutecznie.Tv). Jeśli chcę dodać przyprawy, zioła czy zieleninę, to je teraz dodaję. Świeżą zieleninę najpierw drobniutko siekam;)

WAŻNE, by ciasto mieszać dość starannie i w miarę długo i kiedy pojawiają się bąbelki powietrza, uznaję, że jest gotowe i:
– można od razu gotować kluseczki lub
– przykryć i wstawić do lodówki, gdzie czeka na swoją kolej… a może spokojnie stać 1 dzień, więc czasem korzystam z tego dobrodziejstwa i przygotowuję ciasto wcześniej, a potem tylko zagotowuję wodę i gotuję kluseczki;)

Zagotowuję wodę w dużym garnku, solę ją do smaku wody morskiej i dodaję do niej niewielką ilość oleju. Jeśli trzymałam ciasto w lodówce, to raz jeszcze porządnie mieszam i jest gotowe do gotowania:):):)

Kluski kładę na wrzącą, gotującą się wodę małą łyżeczką namoczoną w tejże wodzie. Nabieram małą porcję ciasta (kluski będą rosły podczas gotowania!) i wkładam do osolonego wrzątku. Ciasto spada do wody, a ja wyjmuję łyżeczkę, ważne: ponownie namaczam ją w wodzie i nabieram kolejną porcję ciasta, wkładam do osolonego wrzątku itd., aż do chwili gdy cała powierzchnia garnka będzie zapełniona kluseczkami.
Jeśli łyżka jest zwilżona w gorącej wodzie, to idzie to bardzo szybko i sprawnie:)
Pozwalam kluskom gotować się przez jakieś 2 minuty od wypłynięcia, po czym wyjmuję je łyżką cedzakową, przekładam na cedzak, ew. na sito, przelewam ciepłą wodą, przykrywam, by się nie skleiły i szybciutko zabieram się za kolejną partię. I tak aż do wykończenia ciasta.

Podaję od razu, bo tak smakują najlepiej, ale gdyby zostały, to możne je wykorzystać i następnego dnia np. polewając je jakimś smacznym sosem i zapiekając.

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

7 komentarzy Kluski półfrancuskie

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>