Smażone tortellini z kiełbasą, papryką i cebulką

z 9 komentarzy
Smażone tortellini z kiełbasą, papryką i cebulką

Kolorowe, obłędnie pachnące serowe pierożki z czerwoną papryką i podsmażoną na rumiano kiełbaską…

Proste, szybkie, sycące i smaczne. Tak chyba najłatwiej podsumować to smakowite danie:) Często mówię o nim męskie jedzenie, bo proszą o nie zazwyczaj panowie, ale przyznam, że od czasu do czasu i ja chętnie po nie sięgam. Nie tylko smakuje, pięknie pachnie i wygląda, ale jest naprawdę pożywne -zimą po prostu jak znalazł;)

Czasami podaję je przyprószone żółtym serem i lekko zapiekam, ale zazwyczaj wędruje na talerze takie prosto z patelni, gorące i delikatnie zrumienione. Przy odrobinie wprawy i dobrej organizacji pracy ciepły posiłek pojawia się na stole praktycznie w ciągu 20 minut. Jestem ciekawa czy i Wam posmakuje:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam smażone tortellini z kiełbasą, papryką i cebulką. Zapraszam do obejrzenia!

Smażone tortellini z kiełbasą, papryką i cebulką

czas przygotowania: 20-30 minut

  • 250 g tortellini z nadzieniem serowym
  • 3-4 kawałki kiełbasy (ja wzięłam myśliwską, ale w zasadzie może być dowolna, dobra gatunkowo kiełbasa)
  • kawałek boczku (ilość dowolna, ja: kilka-kilkanaście grubszych plastrów)
  • 1 cebula
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1 łyżeczka majeranku
  • szczypiorek do posypania dania przed podaniem (lub inna zieleninka;))
  • opcjonalnie: tarty żółty ser

Tortellini gotuję w osolonym wrzątku według przepisu na opakowaniu. Ugotowane wykładam na cedzak lub sito, przelewam ciepłą wodą i zostawiam pod przykryciem, gdzie czekają na swoją kolej.

W czasie gdy pierożki się gotują, szykuję zawartość patelni.

Kiełbasę obieram z osłonek i kroję w grubą kostkę.

Boczek kroję w grubsze paski lub w kostkę.

Rozgrzewam patelnię, dodaję boczek, chwilę smażę na ostrym ogniu, aż się wytopi, po czym dodaję kiełbasę i smażę razem, aż do zrumienienia obu składników. Wędlina się smaży, a ja szykuję warzywa.

Obieram cebulę i kroję ją w kostkę, półtalarki lub piórka.

Paprykę myję, przekrawam na pół, pozbawiam gniazdek nasiennych i wykorzystuję połówkę –kroję ją w grubą kostkę.

Siekam szczypiorek (lub inną zieleninkę;)).

Kiedy zawartość patelni już się ładnie przysmażyła, dodaję do niej pokrojone warzywa. Dodaję majeranek, mieszam i smażę przez kilka minut –do czasu, gdy cebula się zeszkli i zacznie rumienić, a papryka lekko zmięknie. Ja smażę jakieś 2-3 minuty.

Wtedy dodaję tortellni, dokładnie mieszam tak, by składniki równomiernie się wymieszały oraz by każdy pierożek okrył się cieniutko tłuszczem.  Smażę całość przez kilka minut, co jakiś czas mieszając, aż tortellini zacznie się delikatnie rumienić. Wtedy wyłączam grzanie zostawiam na patelni jeszcze minutę lub dwie, by całość ładnie się ogrzała, po czym od razu podaję.

Wykładam na wygrzane talerze (opcjonalne, ale wówczas danie nie stygnie tak szybko), posypuję posiekanym szczypiorkiem lub ew. natką pietruszki (można też tartym żółtym serem;)) i… wołam do stołu;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

9 komentarzy

  1. Patrycja
    | Odpowiedz

    Niby takie proste, a jakoś nigdy na to nie wpadłam. Kolejny przepyszny przepis. Właśnie idę po dokładkę:)

  2. megi
    | Odpowiedz

    pychota

  3. malgorzata
    | Odpowiedz

    Pani Magdziu!
    Od wczoraj ciegiem siedze i ogladam Pania,jestem zachwycona, ale mam problem, bo kiedy klikam np na obiad i tam jest 308, to w zaden sposob nie moge tego wyswietlic, a byloby na co popatrzec i wiele sie nauczyc. Duzo juz zobaczylam, podziwiam i kocham od wczoraj. Chcialabym wszystko zobaczyc, bo sprawia mi to wielka radosc i z lekkim wstydem wspomne, ze mam 54 lata ale takich umiejetnosci nie mam, Jezeli moglaby mi Pani dopomoc w podpowiedzi to bardzo prosze.Pozdrawiam i sciskam cieplutko cudowna Pania domu…

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Rozumiem, że chodzi o kategorię Obiad (np. link w lewej kolumnie lub w menu), tak? Po kliknięciu w ten link w środowej części strony pojawiają się same dania obiadowe, proszę zerknąć, tylko, że ostatnio pokazuję obiadowe i może jest wrażenie, że nic się nie zmienia. Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam pytanie:)
      I na koniec: cieszę się, że się podoba! Serdecznie zapraszam do odwiedzin, a może i do dzielenia się swoimi sprawdzonymi przepisami? Będzie mi miło;)
      Serdecznie pozdrawiam!
      MaGda

  4. MagdaBG
    | Odpowiedz

    Pani MaGdo, dziś przyszłam wykończona z pracy, w dodatku głodna:-) Zrobiłam tortellini według Pani przepisu i jestem zachwycona. Przygotowanie potrawy zajęło mi ok. 20 minut i wyszło bardzo dobre. Jest tak jak Pani pisze-smacznie i szybko. Jest Pani moim kulinarnym guru!
    Skąd bierze Pani pomysły na tak fantastyczne potrawy?
    Serdecznie pozdrawiam i czekam na następne rewelacyjne przepisy:-)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowało!
      Skąd pomysły? Z głowy, z potrzeby chwili, z tego, że doskonale rozumiem pojęcie „mało czasu”, a jeść przecież trzeba, więc się dostosowałam:):):) Poza tym ja to po prostu uwielbiam!
      Na zakończenie dziękuję za miłe słowa i oczywiście zapraszam do częstych odwiedzin:)
      Pzdr,
      M.

  5. Iza
    | Odpowiedz

    wygląda świetnie 🙂
    Ja wierząca jestem więc dziś proponuję mojego pomysłu „łazanki z tuńczykiem”
    (porcja na 4 żarłoki)
    duża cebula
    kapusta pekińska (u mnie spora)
    1 lub 2 puszki tuńczyka (ja lubię więc daję dwie 1 w oleju i 1 w sosie własnym)
    15 dag żółtego ser (ja daję więcej bo lubimy jak się ciągnie)
    pieprz (ilość jak kto lubi)
    ewentualnie sól (trzeba ostrożnie, bo tuńczyk i ser już są słone)
    makaron „łazanki” lub „farfale” (wtedy nadaje się nawet na przyjęcie)
    Cebulę kroję w piórka i podsmażam do zrumienienia na oleju. Dodaję poszatkowaną kapustę i duszę do jej zmięknięcia.
    W międzyczasie gotuję w osolonej wodzie makaron al dente (mogą być świderki albo inny duży kształt).
    Do kapusty wrzucam lekko odsączonego tuńczyka i całość doprawiam pieprzem (to można sobie przygotować wcześniej lub nawet poprzedniego dnia).
    Łączę kapustę z ugotowanym makaronem i na koniec do gorącej potrawy dodaję starty żółty ser.
    Podaję zaraz po przyrządzeniu choć można (np. dla spóźnialskich) zapiec pod dodatkową porcją sera.
    U mnie córka za tą potrawą szaleje a na przyjęciach rodzinnych znika błyskawicznie.
    Może komuś zasmakują takie „postne” łazanki.
    Pozdrawiam. Iza

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dzięki za przepis -ja koniecznie spróbuję:) Takiego zestawienia z tuńczykiem jeszcze nie próbowałam. M.

  6. Damian
    | Odpowiedz

    Witam!
    Danie pyszne, ale ja mam inne pytanie. Gdzie można kupić taką patelnie?