Owsiana szarlotka z daktylami -super do lodów

z 6 komentarzy

Owsiana szarlotka z daktylami -super do lodów

Delikatna, niezbyt słodka, niby chrupiąca, ale o miękkim, owocowym wnętrzu…

Bardzo przyjemna gra smaków i kontrastów, a połączeniu z lodami, to ciasto to prawdziwa uczta dla podniebienia:) Polecam z pełnym przekonaniem i to na zwykły poczęstunek do kawy/herbaty, jak i na deser po eleganckim posiłku. U nas ta owsiana szarlotka pojawiła się akurat na zwieńczenie grilla, czyli w całkiem zwyczajnych okolicznościach, lecz stanowiła niezwykle smaczną „kropkę nad i”:)

Ciasto łatwe do przygotowania, łatwe do transportu, więc sprawdzi się także na wyjazdy czy wypady ze znajomymi, a jeśli w pobliżu jest jeszcze sklep lub lodówka, gdzie można sięgnąć po lody, to mmmm…:)

Owoce można podmienić na inne, bo w sumie odnajdą się tu chyba każde –gruszki, maliny, jagody, owoce leśne, ananas, brzoskwinie, morele, co tam w sezonie pod ręką:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam tę prostą i niezwykle smaczną owsianą szarlotkę z daktylami -super do lodów! Zapraszam do obejrzenia!

Owsiana szarlotka z daktylami -super do lodów

czas przygotowania: 10-15 minut + 40 minut pieczenia w piekarniku
/proporcje na blachę o wymiarach 23,5 cm x 28 cm lub tortownicę o śr. ok. 25 cm lub dowolną inną formę o zbliżonych wymiarach;)/

miarka: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml

  • 2 szklanki płatków owsianych
    (jednorodne lub mieszanka np. ja: 1 szklanka płatków górskich i 1 szklanka płatków żytnich)
  • 1 szklanka (ok. 150 g) daktyli bez pestek
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, orkiszowej, zwykłej lub pełnoziarnistej (ja: pszenna typ 500)
    (odmierzając mąkę, wsypuję ją do szklanki luźno, nie ubijam)
  • 1/2 szklanki cukru –białego lub trzcinowego
  • 250 g margaryny lub masła
  • solidna szczypta soli
  • 3-4 duże jabłka lub duży słoik (ja: ok. 900 g) jabłek pokrojonych drobno i duszonych z cukrem (domowe lub kupne)
    /owoce można w sumie podmienić na inne, bo odnajdą się tu: gruszki, maliny, jagody, owoce leśne, ananas, brzoskwinie, morele, co tam w sezonie pod ręką:)/

Daktyle siekam dość drobno –na takie kawałki, jakie chcę mieć w cieście, ja staram się je posiekać mniej więcej na wielkość rodzynek. Siekam je nożem. Malakser nie dał rady:)

Ciasto można zagnieść ręcznie, ja korzystam z pomocy malaksera, bo tak szybciej i sprawniej;) Poza tym, choć nie jest to konieczne, lubię posiekać/rozdrobnić płatki owsiane, zanim dodam je do ciasta, więc i tak uruchamiam malakser.

Płatki owsiane wsypuję do misy malaksera, dodaję posiekane daktyle i miksuję chwilę razem, siekając tym samym płatki. Teraz dosypuję mąkę, cukier, sól oraz pokrojoną w mniejsze kawałki margarynę (ja biorę zimną, prosto z lodówki, kroję w kostkę i od razu dodaję do ciasta).

Wszystkie składniki siekam i zagniatam, aż się z grubsza połączą w ciasto i będą się ładnie lepić. Nie wyjdzie tu raczej zwarte, spójne ciasto, ale chodzi o to, by składniki się połączyły, a uzyskane „ciasto” lepiło się jak plastelina;)

Rozgrzewam piekarnik do 200 st. C.

Obieram jabłka, wykrawam gniazdka nasienne i owoce ścieram na tarce o grubych oczkach lub kroję w drobne, cienkie plasterki. Jeśli mam akurat w domu, to chętnie korzystam z przygotowanych wcześniej jabłek w słoiku –pokrojonych w drobną kostkę i duszonych lub prażonych z cukrem. Można też skorzystać z tak przygotowanych kupnych jabłek w słoiku;)

Blachę wykładam papierem do pieczenia.
 Jak zrobić to sprawnie i bez „zagniotów” pokazuję tutaj: http://skutecznie.tv/2011/10/jak-szybko-rowno-wylozyc-blaszke-papierem-do-pieczenia

Do blachy przekładam mniej więcej dwie trzecie ciasta i starannie je rozprowadzam na dnie –równą warstwą, dociskając do dna tak, by ciasto się nieco ubiło i było zwarte. Nakłuwam widelcem. Można je posmarować dżemem lub marmoladą jabłkową, ja nie smarowałam.

Na tak przygotowany spód ciasta wykładam teraz jabłka –tarte, krojone lub ze słoika;) Rozprowadzam równo po powierzchni ciasta. I na koniec posypuję z wierzchu pozostałą częścią ciasta –rozkruszam je w palcach i posypuję jak kruszonką.

Gotowe. Wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę w funkcji grzanie gór-dół na drugiej półce od dołu przez 40 minut, a tak naprawdę do czasu, aż się upiecze i ładnie z wierzchu zezłoci.

Upieczone wyjmuję z piekarnika i zostawiam do ostygnięcia. Kroję w kwadraty lub trójkąty i podaję –najlepiej jeszcze lekko ciepłe z kulka lub dwiema kulkami lodów waniliowych, śmietankowych lub śmietankowo-czekoladowych. Pycha!

Wskazówka: jeśli zostanie do następnego dnia, to przed podaniem można je krótko podgrzać w mikrofalówce i podać z lodami –efekt świeżo upieczonego ciasta gwarantowany;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. Magdalena
    | Odpowiedz

    Po prostu pycha !

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Właśnie piekę ciasto według podanego przepisu, jestem bardzo ciekawa jaki będzie efekt. Nie miałam daktyli, ale dodałam suszone śliwki, konsystencja ciasta wyszłam mi bardziej zwięzła, myślę że nie będzie to miało wpływu na efekt końcowy. Trochę zastanawia mnie brak jajka i proszku do pieczenia. Nigdy nie piekłam ciast bez tych dodatków.

  3. Liluu
    | Odpowiedz

    Pani Magdo w poprzednim poście miało być ” swoich cudnych przepisów ” tablet zamienił słowo
    Przepraszam za to

    • MaGda
      | Odpowiedz

      :):):)
      cieszę się, że smakują i że przepisy się przydają!
      M.

  4. Liluu
    | Odpowiedz

    Ciasto przepyszne !!! Nie miałam okazji zjeść go ciepłego a byłoby jeszcze lepsze na pewno 🙂
    Polecam zrobic z 2 porcji jedna stanowczo za mała
    Pani Magdo dziekuje za upublicznienie swoich cudzych przepisów

  5. Ewa
    | Odpowiedz

    Ciasto bardzo smaczne i zdrowsze pewnie niż ze zwykłego ciasta. Podałam je z lodami wanilowymi. Bardzo często korzystam z Pani przepisów przynajmniej 2-3 razy w tygodniu (mam klikanaście swoich ulubionych do których często wracam, ponadto namówiłam 3 koleżanki na pichcenie z Pani przepisów 🙂 bardzo dziękuję za inspiracje kulinarne!