Penne con funghi di bosco (z leśnymi grzybami)

z 5 komentarzy

Penne con funghi di bosco (z leśnymi grzybami)

Kremowy, przepysznie grzybowy sos, osnuty wokół makaronowych rurek…

Nie ma chyba nic lepszego po spacerze w lesie, z którego wracamy z grzybami;) Trzeba je tylko obrać (najdłuższa chyba czynność, a dla mnie najmniej przyjemna, bo grzyby lubię zbierać, ale gorzej z ich obieraniem, więc miłosiernie robi to Piotr:)). Potem już idzie szybko.

Sos jest nie tylko smaczny, ale i prosty/szybki do przyrządzenia. A także do znikania z talerzy. U nas obowiązkowo z makaronem, choć sądzę do ryżu też będzie pasował:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam penne con funghi di bosco, czyli makaron z leśnymi grzybami;) Zapraszam do obejrzenia!

Penne con funghi di bosco (z leśnymi grzybami)

czas przygotowania: do 30 minut (mi zajmuje ok. 20 minut)
/proporcje dla 2 osób/

  • 250 g makaronu
    – jeśli lubicie wrażenie „więcej sosu na makaronie”, można wziąć 200 g;)
    – najlepszy penne (rurki), fusilli (świderki) lub tagliatelle (długie, szerokie wstążki)
  • ok.300 g leśnych grzybów
    /najlepsze kurki lub prawdziwki, ale danie smakuje także z innymi leśnymi grzybami; w prezentowanej wersji: maślaki/
  • 1 łyżka oleju roślinnego lub oliwy z oliwek
  • 1 łyżka masła
  • 1/3-1/2 szklanki (=ok. 100 ml) śmietany do zup i sosów 12% lub 18%
    /może być też kremówka;)/
  • 1-2 łyżki wody
  • 2 surowe żółtka (białka zachowuję do innego przepisu, tu nie będą potrzebne;))
  • sól i pieprz do smaku
  • siekana świeża natka pietruszki –dużo;)
  • opcjonalnie: parmezan (niektórym smakuje, wspominam zatem, choć sama nie dodaję, bo wg nas ser nie pasuje do tego dania)

Zaczynam od obrania i oczyszczenia grzybów –w prezentowanej wersji maślaki, więc obieram także tę śliską skórkę;) W przypadku kurek czy prawdziwków tylko je dokładnie oczyszczam.

Makaron gotuję al dente –w osolonym wrzątku, wg przepisu na opakowaniu.

W czasie, gdy makaron się gotuje, szykuję sos.

Kroję grzyby w paski lub inne mniejsze kawałki. Rozgrzewam patelnię z olejem lub oliwą i na rozgrzany wykładam grzyby. Nie solę ich teraz! Smażę je jakieś 5-10 minut, grzyby puszczą dużo wody i będą się dusić w „sosie własnym”;) Trzymam je na niezbyt dużym ogniu tak długo, aż ta woda cała odparuje, a grzyby zmiękną, co trwa ok. 10 minut. Co jakiś czas mieszam.

Do odparowanych grzybów dodaję teraz masło, solę do smaku i smażę je minutę lub dwie.

Do kubka lub miski wlewam śmietanę, dodaję kilka łyżek gorących grzybów z patelni i mieszam, hartując śmietanę –dzięki temu nie zwarzy się na patelni;) Tak przygotowaną mieszankę wlewam do grzybów, po czym szybko i dokładnie mieszam. Nie zagotowuję śmietany, ma być po prostu mocno gorąca i gdy sos się już ogrzeje, wyłączam grzanie i zostawiam grzyby na patelni, by nieco ostygły –ale nie do końca, nadal mają być gorące;)

W tym mniej więcej czasie makaron powinien być już gotowy. Odlewam go i zostawiam pod przykryciem, by nie ostygł –ma być gorący.

Siekam natkę pietruszki.

Gdy grzyby nie są już tak drastycznie gorące, dodaję żółtka, szybko i energicznie mieszam, łącząc je z gorącym sosem. Doprawiam do smaku solą i pieprzem, dodaję posiekaną natkę pietruszki. Całość mieszam i dodaję gorący, odcedzony makaron. Przykrywam i zostawiam na patelni pod przykryciem na jakieś 5 minut. Smaki się łączą i po tym czasie danie jest gotowe:)

Podaję prosto z patelni, na gorąco. Przed podaniem raz jeszcze posypuję siekaną natką pietruszki. Tak przygotowany makaron jest przepyszny, ale warto wiedzieć, że najlepiej smakuje zaraz po przyrządzeniu i raczej nie nadaje się do odgrzewania -tzn. wg nas:)  Raz, że zdecydowanie traci smaku, dwa, że grzyby warto spożywać bezpośrednio po przyrządzeniu.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. Rafał
    | Odpowiedz

    Robię coś podobnego, ale bez żółtek.
    Jednak z dodatkiem orzechów włoskich.
    Orzechy z grzybami łączą się wyśmienicie…

  2. Basia
    | Odpowiedz

    Witam! czy mogłabym tutaj użyć suszonych grzybów?

  3. Joanna
    | Odpowiedz

    jesli mam mrożone prawdziwki to muszę je odgotowywac? czy od razu na patelnie moge wrzucic?? dodam ze prawdziwki nie są ze sklepu tylko dostałam od wujka, są oczyszczone i zamrożone.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie wiem jak były mrożone te wujkowe prawdziwki:) na surowo, podsmażone czy obgotowane? Myślę jednak, że ja bym nie rozmrażała, tylko wkładałabym na patelnię zamrożone -tak zawsze robię w przypadku moich grzybów mrożonych (ja najczęściej mrożę podsmażone -pokazuję to tutaj: http://gotuj.skutecznie.tv/2013/10/jak-smacznie-mrozic-maslaki).

  4. Weronika
    | Odpowiedz

    zamierzam ugotowac jutro, choc niestety z pieczarkami:(
    ale zainspirowalas mnie przepisem i podczas pobytu na Malcie – urlop zamowilam dwokrotnie makaron z grzybami- pycha:) u mnie w domu je sie glownie grzyby z ziemniakami:)