Udziec indyka w winie, pomidorach, marchwi i papryce

z 13 komentarzy

Udziec indyka w winie, pomidorach, marchwi i papryce

Doskonale uduszony, miękki, w smacznym i ciekawie doprawionym sosie z dodatkami…

Dzisiaj zapraszam na indyka w białym winie, pomidorach, marchwi i papryce. Mięso jest pyszne, duszone w warzywach i ładnie odchodzi od kości. Smakuje rewelacyjnie, a do tego całość jest prosta i sprawna do przygotowania. Bez nadmiaru tłuszczu.

Ten bajecznie kolorowy indyk z warzywami to smakowity pomysł na obiad czy kolację na ciepło –spróbujcie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować udo z indyka w winie, pomidorach, marchwi i papryce:) Zapraszam do obejrzenia!

Udziec indyka w winie, pomidorach, marchwi i papryce

czas przygotowania: 70-120 minut (z czego 60-110 minut to czas duszenia mięsa (zależy jak miękkie ma być))
/proporcje na 1 lub 2 uda indyka/

  • 1-2 uda z indyka (każde ok. 500 g, waga ze skórą i kością)
  • przyprawy do przyprószenia mięsa:
    – sól: tyle, by posypać mięso solidną szczyptą z każdej strony
    – czarny pieprz: tyle, by posypać mięso solidną szczyptą z każdej strony
    – zioła prowansalskie: ok. 1/2 łyżeczki na 1 udo
  • 1 papryka (ja: żółta, bo ładnie prezentuje się z pomidorami i marchwią, ale kolor może być oczywiście dowolny;))
  • 2 marchwie
  • 1-2 łyżki oleju lub oliwy do smażenia
  • 2 fileciki z sardeli (anchois)
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 puszka (ok. 400 g) siekanych pomidorów
    /lub kilka dużych pomidorów, sparzonych, obranych ze skóry i pokrojonych w kostkę/
  • ok. 200 ml wytrawnego białego wina (odmierzając puszką po pomidorach: ok. 1/2 puszki)
  • ok. 200 ml rosołu/wywaru lub wody (odmierzając puszką po pomidorach: ok. 1/2 puszki)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
  • 1-2 łyżeczki płynnego miodu (podaję przedziałowo, bo to już do smaku)
  • świeże zioła do posypania np. oregano, tymianek, rozmaryn czy natka pietruszki

Mięso myję, osuszam i z każdej strony przyprószam solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi –przyprawy starannie wcieram/wmasowuję w mięso. Zawijam w folię spożywczą lub przykrywam i wstawiam pod przykryciem do lodówki na minimum 30 minut, najlepiej na kilka godzin lub na noc.
Pomijam ten etap tylko, gdy się spieszę, bo jednak odstane w przyprawach będzie lepiej smakować.

Paprykę myję, usuwam gniazdka nasienne i kroję w mniejsze kawałki –takie na jeden kęs.

Marchew obieram i kroję w grube plastry/korki –również na jeden kęs.

Cebulę obieram i kroję w grubą kostkę.

W dużym garnku (w którym rozłożone na dnie zmieszczą się i mięso, i warzywa) rozgrzewam olej i na mocno rozgrzany wkładam mięso. Obsmażam krótko na nie za dużym ogniu, z każdej strony tak, by pod wpływem temperatury mięso się ścięło i zamknęło pory (a co za tym idzie zostało soczyste).

Wtedy dodaję fileciki z sardeli oraz cebulę i szybko rozprowadzam na dnie garnka, by obniżyć nieco temperaturę;)
Sardele można pominąć, jeśli nie macie, ale one całkowicie się w daniu rozpadają/znikają, pozostawiając w nim jedynie głęboki, przyjemny smak, który wzbogaca finalny sos.

Następnie dodaję marchew oraz drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i chwilę smażę, aż czosnek zacznie aromatycznie pachnieć.

Wtedy dodaję pomidory i puszką po pomidorach odmierzam wino oraz wodę. Zwiększam grzanie i doprowadzam całość do zagotowania –ja pod przykryciem.

Kiedy sos zacznie się gotować, dodaję sól, mieszam, po czym zmniejszam grzanie, przykrywam i duszę do pożądanej miękkości mięsa –jakieś 60-90 minut w zależności od tego, jak miękkie mięso lubicie. Jeśli ładnie odchodzi od kości, jest dobre;) Co jakiś czas mieszam sos i przewracam udo na drugą stronę, by dusiło się równomiernie (np. co 15-20 minut).

15 minut przed końcem gotowania (ja zazwyczaj, gdy mięso jest już miękkie), dodaję pokrojoną paprykę, mieszam, przykrywam i kontynuuję duszenie na małym ogniu.

Po tym czasie finalnie doprawiam do smaku –ja cynamonem, słodką papryką oraz miodem. Wyłączam grzanie, przykrywam i zostawiam pod przykryciem na 10-15 minut, by smaki się przegryzły.

Przed podaniem posypuję siekanymi ziołami np. oregano czy natką pietruszki. Serwuję na gorąco z ulubionymi dodatkami np. z pieczywem, ziemniakami, kaszą, ryżem, kluskami –do wyboru i według uznania:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

13 komentarzy

  1. Karina
    | Odpowiedz

    Przepis zrobiony, zasmakowal wiec juz wydrukowany 🙂 miesko miękkie, sosik nie za gesty nie za rzadki, taki ‚akurat’ do kaszy czy ryżu. I ten smak! Moje wino jakieś intensywne bylo wiec miodu aż trzy łyżeczki dalam zeby zaczęło nam odpowiadac smakiem. Reszta przypraw jak w przepisie, bez zmian bo proporcje idealne. Mąz tylko narzekał że za dużo skubania miesa z kości i następnym razem pokombinujemy z filetami indyka/kurczaka albo palkami kurczaka. Mniam !!

  2. Annissima
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo,
    dzisiaj na obiad byl indyk… Przepis troszeczke zmodernizowalam, mianowicie:
    – zamiast udzca wzielam piers (osobno smazona, pod koniec dodane do jarzyn)
    – nie dodalam sardelli (bo ich w Lidlu nie dostalam)
    – dodalam trzy kolory papryki (calosc wygladala przez to tak…wesolo!)
    – dodalam straczek chili
    Nigdy bym nie podejrzewala, ze dodanie cynamonu az tak pozytywnie zmieni smak calosci, wyszlo genialnie.
    Dziekuje Ci za ten przepis, to wzbogacenie mojej kuchni!
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. Gosiaczek
    | Odpowiedz

    Świetny! Polecam wszystkim zabieganym ale lubiącym smacznie zjeść:)Przygotowanie zajmuję parę minut, gotowanie ogranicza się do przerzucania z boku na bok udka, a pod koniec przyprawieniu. Ja dodałam jeszcze odrobinę chilli:D Mąż był zachwycony:) Jest pewien, że bardzo się napracowałam ;P Mistrzostwo smaku:)Zapisuje w mojej książce kucharskiej:)Pozdrawiam Panią Magdę! Na pewno tutaj wrócę! :)))

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowało! Serdecznie zapraszam do częstych powrotów, będzie mi bardzo miło:) Rozejrzyj się po blogu, bo tu jest naprawdę dużo takich szybkich przepisów i mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze co najmniej jeden, który przypadnie Tobie do gustu. Witam na łamach bloga i… po prostu czuj się tu świetnie;) Pozdrawiam ciepło

  4. Aneta
    | Odpowiedz

    Witam,
    W niedziele mam rodziny obiad na 6 osób. Chciałabym zrobić coś z indyka ale bez kości. Czy mogę zamiast uda użyć udziec (bez kości) bądź filet z indyka? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam i dziękuję za inspiracje 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, bez kości będzie ok, można też użyć „golonki/-ek” z indyka. Filet z indyka też da radę, ale pokroiłabym go chyba w plastry, podsmażyłabym osobno i dodałabym je pod koniec np. razem z papryką.

  5. Viol@
    | Odpowiedz

    Mmmmm…. kolejny przepis do zeszytu :))) Delicious!!!

    Pozdrawiam

  6. Katarzyna
    | Odpowiedz

    Przepyszne danie.Robiłam już dwa razy: z indykiem i kurczakiem.I także „sprzedaję” przepis dalej.
    Serdecznie pozdrawiam:))

  7. Gosia
    | Odpowiedz

    Mario ja tak robię ale czasami z lenistwa chciałabym mieć przycisk Wydrukuj To – jaki można znaleźć na innych blogach 😉 A przepis już poszedł w świat 🙂 Robiła go moja mama i koleżanka z pracy – jednej i drugiej bardzo smakował 🙂
    Pozdrawiam

  8. Maria
    | Odpowiedz

    Trzeba przepis skopiować do edytora (word) i wydrukować

  9. Gosia
    | Odpowiedz

    Ale jutro będziemy mieli pyszny obiadek 🙂 Właśnie duszę udka (tylko zrobiłam małą modyfikację zamiast indyczych będą z kurczaka – akurat wczoraj rozmroziłam).

  10. Gosia
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo – bardzo lubię Twoją stronkę, ostatnio z córcią często robimy ulubioną owsiankę Twoich dzieci (jest pyyycha), brakuje mi tutaj tylko jednego, a mianowicie opcji drukowania przepisu 🙂 Pozdrawiam serdecznie Gosia

    • Maria
      | Odpowiedz

      Trzeba przepis skopiować do edytora (word) i wydrukować