Placki makaronowe z młodą cebulką

z 8 komentarzy

Placki makaronowe z młodą cebulką

Złociste, lekko chrupiące, o subtelnym posmaku młodej cebulki…

Te nietypowe placki można podsumować słowami: proste, szybkie i pyszne. Bardzo smaczny sposób na zagospodarowanie już ugotowanego makaronu:) Są uniwersalne, bo oprócz cebulki można do nich włączyć naprawdę wiele dodatków –boczek, kiełbasę, suszone pomidory, pieczarki, kapary, oliwki, paprykę, itp. Przepadają za nimi i dzieci, i dorośli, mogą się stać zarówno daniem głównym, jak i dodatkiem do dania głównego.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować placki makaronowe z młodą cebulką:) Zapraszam do obejrzenia!

Placki makaronowe z młodą cebulką

czas przygotowania: do 20 minut
/proporcje na 14 placuszków (wielkości jak na zdjęciu)/

  • ok. 300 g już ugotowanego makaronu
  • 1 młoda cebulka ze szczypiorem
  • 2 całe jajka
  • 6 łyżek jogurtu naturalnego
  • 6 łyżek otrębów owsianych (lub pszennych, żytnich bądź np. mąki)
  • solidna szczypta soli
  • solidna szczypta czarnego pieprzu
  • opcjonalnie: wszelkie ulubione dodatki (np. podsmażony boczek, kiełbasę, szynkę drobiową, paprykę konserwową lub świeżą, papryczkę chilli, oliwki, kapary, pieczarki, itp.)
  • do smażenia: olej lub masło klarowane/ghee np. wg tego przepisu: Ghee –indyjskie „płynne złoto” /lub oczyszczone masło/

Makaron kroję tak, by nitki nie były zbyt długie –jeśli mam inny, to po prostu nico drobniej go siekam.

Cebulę obieram i siekam, razem ze szczypiorem –cebulkę bardzo drobno, szczypior trochę grubiej, by ładniej prezentował się w plackach po usmażeniu. Część szczypiorku odkładam do dekoracji, resztę razem z posiekaną cebulą dodaję do makaronu i dokładnie mieszam.
Jeśli decyduję się na inne dodatki typu posiekana chilli, boczek, papryka, itp., to dodaję je także teraz.

Do osobnej miski wbijam jajka, dodaję jogurt, otręby oraz sól i mieszam na płynno-gęste ciasto o konsystencji zbliżonej do ciasta naleśnikowego.

Ciasto wlewam do makaronu z cebulką i całość dokładnie mieszam.

Rozgrzewam patelnię z olejem lub ghee i na rozgrzany kładę zwilżoną w wodzie łyżką niewielkie porcje makaronowego ciasta, tworząc małe, cienkie placuszki. Smażę klasyczne tj. po 2-3 minuty z każdej strony, aż placki będą złociste i lekko chrupiące. Usmażone przekładam na metalową kratkę-ruszt, by stygnąc nie parowały od spodu i pozostały miękkie w środku, chrupiące z wierzchu;)

Podaję na gorąco jako danie główne (pyszne z kwaśną śmietaną, gęstym jogurtem naturalnym czy wszelkiego rodzaju sosami) lub jako dodatek do dania głównego (np. do mięs, ryb, gulaszów, chowderów, sałatek itp.)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Ania
    | Odpowiedz

    Dzisiai robię te placki na obiad, idealne na piątek 🙂

  2. Ewa
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo.
    Próbowałam pani przepisu nie tylko na placki makaronowe każdy przepis jest super naprawdę placuszki palce lizać i dobry sposób na zagospodarowanie reszty makaronu . Serdecznie dziękuję Ewa

  3. Mateusz
    | Odpowiedz

    Pyszne wyszły, robiłem z szynką, serem, papryką i pomidorem. Na następny raz bardziej posolę i podwoję porcje, bo 12 placuszków na trzy osoby to trochę mało 🙂

  4. Weronika
    | Odpowiedz

    rewelacja! przepis wydrukowany bede tworzyc:)

  5. ewelinaa
    | Odpowiedz

    Świetny pomysł, wyglądają mega apetycznie. A ostatnio własnie zalegał mi makaron w lodówce, który ostatecznie jako dodatek skonsumował mój pies..:D napewno przy najblizszej okazji wypróbuję

  6. Ola
    | Odpowiedz

    Zajadam się ze smakiem! Zrobiłam je z natką pietruszki i niewielką ilością jakiejś wędliny podsuszanej. A do placuszków sos jogurtowo-koperkowy (jogurt naturalny, sól pieprz, czosnek granulowany i koperek).

    Przepis zapisuję do ulubionych! Dziękuję

  7. Adrian
    | Odpowiedz

    Świetny sposób na „utylizację” pozostałego makaronu z obiadu 🙂

  8. An
    | Odpowiedz

    Chyba nigdy nie przestanie mnie Pani zaskakiwać. 🙂 Super pomysł!