Kanie w śmietanie lub jogurcie (smażone)

z 8 komentarzy

Kanie w śmietanie lub jogurcie

Mięsiste i lekko pieprzne w środku, z delikatną panierką z wierzchu…

Pyszne! Kanie najbardziej jednak lubię w wersji klasycznej tj. w postaci smażonych kapeluszy. Planuję w tym roku pokazać jeszcze kilka patentów na kanie vel sowy, ale najchętniej robię je właśnie w tej postaci. Dzisiejsze, tj. w jogurcie lub śmietanie, są bardzo ciekawą alternatywą i smakują inaczej niż po prostu w jajku i bułce. Lubię obie wersje, więc porównywać nie będę;)

Dla przypomnienia podaję link do filmiku o tym, jak rozpoznać kanie: http://skutecznie.tv/2013/10/panierowane-kanie-vel-sowy-i-jak-rozpoznac
I jak zawsze uczulam na złotą zasadę: jeśli nie mam pewności, nie zrywam lub pytam kogoś, kto na grzybach się zna i do kogo mam zaufanie. Proszę, pamiętajcie o tym, bo lepiej nie zjeść smacznej kani niż trafić na trującego grzyba.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić kanie inaczej -w śmietanie lub jogurcie:) Zapraszam do obejrzenia!

Kanie w śmietanie lub jogurcie (smażone)

czas przygotowania: ok. 15 minut
/proporcje trudne do określenia, bo zależy ile grzybów zbierzemy:)/

  • 5-6 sów (kanie, czubajki –nazwy są różne w różnych regionach)
  • sól i czarny pierz –tyle, by przyprószyć kapelusze z obu stron
  • 1 kubek kwaśnej, gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego (ale ilość zależy tak naprawdę od ilości grzybów)
  • mąka pszenna lub kukurydziana –do panierowania
  • masło –do smażenia
  • mój ulubiony dodatek: odrobina gęstego sosu/kremu balsamicznego (kupny lub domowy)
    /domowy można łatwo uzyskać poprzez redukcję octu balsamicznego np. najprostsza wersja to: podgrzewam na patelni miód lub brązowy cukier (np. 1 łyżka) i dodaję ocet balsamiczny (np. 2/3 szklanki; uwaga buchnie ostry octowy zapach), mieszam i podgrzewam na nie za dużym ogniu, aż sos odparuje i stanie lekko gęsty/

Grzyby dokładnie oglądam i ostatni raz sprawdzam czy są jadalne –szczegóły w tym filmiku: http://skutecznie.tv/2013/10/panierowane-kanie-vel-sowy-i-jak-rozpoznac (tak, wiem, mam paranoję, ale wolę to niż mieć potem poważny problem).

Ukręcam lub odcinam nóżkę tuż pod kapeluszem –do przepisu będą mi potrzebne tylko kapelusze:) Dokładnie je oczyszczam, po czym płuczę szybko i delikatnie pod słabym strumieniem zimnej wody, ścierając delikatnie palcami ewentualne zanieczyszczenia z kapeluszy. Otrząsam z nadmiaru wody (staram się, by nie dostało się jej dużo między blaszki) i układam je blaszkami do dołu na kuchennym lub papierowym ręczniku, by odsączyć z wody. Także z wierzchu wycieram je papierowym ręcznikiem.

Z obu stron posypuję je solą oraz pieprzem –grzyby są jeszcze lekko wilgotne, więc przyprawy będą się dobrze trzymać.

Do głębokiego talerza wlewam śmietanę lub jogurt, do drugiego wsypuję mąkę i panieruję grzyby –tak, jak kotlety;) Można je dla ułatwienia smarować jogurtem/śmietaną z pomocą silikonowego pędzla, ja najczęściej po prostu namaczam je tak, by dobrze się w nim pokryły, strząsam nadmiar, po czym przekładam na talerz z mąką i z obu stron starannie je w tej mące obtaczam. Układam na suchym talerzu. I tak z każdym kapeluszem osobno.

Rozgrzewam patelnię z masłem –nie za dużo, ale tak, by dno patelni było przykryte (ja: 1 solidna łyżeczka na patelnię).
Kiedy tłuszcz jest gorący, wkładam grzyby i na nie za dużym ogniu smażę po kilka minut z każdej strony, aż panierka się zrumieni i stanie się przyjemnie chrupiąca.

Usmażone grzyby przekładam na wyłożony ręcznikiem papierowym talerz, by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu, po czym, póki gorące od razu podaję.

Najchętniej jemy je bez żadnych dodatków, po prostu jako przekąskę czy przystawkę, ale smakują także doskonale z grzanką np. z pełnoziarnistego pieczywa. Ja obowiązkowo skrapiam sosem balsamicznym (nie jest to konieczne, po prostu tak mi smakuje:)).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Sylwia
    | Odpowiedz

    Przepis wyprobowalam,kanie smakowaly fenomenalnie. 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się!

  2. Kaja
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo,

    przepraszam, że się tak dopraszam, ale bardzo mi zależy żeby zrealizować zakup póki mam pieniążki.

    Pisałam do Pani tydzień temu, ale chyba Pani nie zauważyła tej wypowiedzi w tonie innych wypowiedzi Pani fanów ( do których ja się oczywiście także zaliczam:)))

    Także pozwolę sobie tutaj ją wkleić:) ( wklejam jedynie najważniejszy fragment :)) ( z postu pod zupą ze szpinakiem itd)

    I jak zwykle kolejne pytanie dotyczące sprzętu, (ale to już ostatnie:))

    Ja wiem, że Pani powiedziała, że będzie to pokazywać, ale po zakupieniu grilla, uzbierałam jeszcze odpowiednią kwotę na malakser i ponieważ z grilla jestem bardzo zadowolona, to chciałam zakupić jeszcze sprawdzony malakser ( czy robot kuchenny ,nie wiem jak to dokładnie nazwać).

    Czy w takim razie mogłaby mi Pani udostępnić jeszcze nazwę tego robota?

    Wytropiłam chyba taki na internecie : Braun MR 550 FPHC Buffet, ale nie wiem czy to on, a zanim Pani zapytałam o grilla , też mi się wydawało, że wytropiłam Pani grilla, a był to zupełnie nie ten 🙂

    To już moje ostatnie pytanie sprzętowe – obiecuję 🙂 Po prostu skoro mam już na to uskładane pieniążki, chciałam zrealizować już zakup i cieszyć się jego pomocą, a nie wiem kiedy będzie na ten temat filmik 🙂

    Pozdrawiam i obiecuję już nie dręczyć :)))

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Odpowiedziałam na priva na wskazany adres z końcówką …op.pl Mam nadzieję, że to pomoże:)

      • Kaja
        | Odpowiedz

        Tak, bardzo dziękuję, już odpisałam :))
        Pozdrawiam cieplutko 😉

  3. reishi
    | Odpowiedz

    Ostatnio kupiłem kanie na http://www.grzybowysklep.pl/kanie,65.html
    nigdy ich nie zbierałem, chyba :p Dobry przepis, jak będzie czas to się zrobi jak to zawsze bywa:)

  4. Celka
    | Odpowiedz

    Przepis wygląda banalnie a jednocześnie pysznie! Ale piszę w innych sprawach… 1. Wczoraj mąż zrobił mi na urodziny mój ulubiony dakłas z Twojego przepisu, wyszedł idealnie i był absolutnie pyszny! Nikt z gości by mu nie uwierzył, że zrobił go sam, gdyby w trakcie nie robił zdjęć ;)) 2. Zachęcony wczorajszymi wyczynami mąż prosi o przepis na tiramisu – to z kolei jego ulubiony placek 🙂 na pewno masz jakiś super przepis 🙂 pozdrawiamy!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakował:) Tiramisu rzeczywiście chyba jeszcze nie pokazywałam, a mam 2-3 ulubione sposoby. Do nadrobienia. Dopisuję do listy i jak tylko będę robić, nagram. Pozdrowionka:) M.