Beztłuszczowe ciastka owsiane z jogurtem i słonecznikiem

z 19 komentarzy

Beztłuszczowe ciastka owsiane z jogurtem i słonecznikiem

Rumiane, słodkie, choć nie za bardzo, obsypane pysznym ziarnem słonecznika…

Smaczne i całkiem zdrowe ciasteczka –bez tłuszczu, z niedużą ilością cukru, no i są świetnym źródłem energii oraz przekąską na wynos np. do szkoły czy do pracy. To był eksperyment, ale zdecydowanie do powtórki, może tylko następnym razem spróbuję podmienić cukier na miód? Zobaczymy:)

Polubiłam je za smak i za sprawność przygotowania –ja takie ciastka zazwyczaj robię przy okazji innych zajęć (np. gdy jestem z dziećmi podczas odrabiania lekcji), bo nie są zbyt absorbujące:) Ze względu na całkowity brak tłuszczu nie są to takie klasyczne kruche i chrupiące ciastka, ale nie są też takie miękkie i gumowe:) Jakby je najlepiej opisać? Może tak: są zwarte, dobrze zapieczone od spodu (=twarde, ciasteczkowe), a w środku są elastyczne i w efekcie bardzo przyjemne do jedzenia. Jest w nich coś wciągającego i naprawdę chętnie wyciągamy rękę po kolejne ciasteczko:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić beztłuszczowe ciastka owsiane z jogurtem i słonecznikiem:) Zapraszam do obejrzenia!

Beztłuszczowe ciastka owsiane z jogurtem i słonecznikiem

czas przygotowania: do 15 minut pracy własnej + 15-20 minut pieczenia na blachę
/proporcje na 24-30 ciastek w zależności o wielkości i kształtu (25-26 sztuk wielkości i kształtu jak na zdjęciu, czyli po 13 na blachę/

info: składniki odmierzam szklanką o poj. 200 ml

  • 3 szklanki płatków owsianych (ja: górskie) –waga: 220 g
  • 1 szklanka mąki np. pszennej 500 lub 650, może być pełnoziarnista –u mnie ważyła: 130 g
    /mąkę wsypuję stopniowo np. najpierw 3/4 szklanki i w razie potrzeby dosypuję już do gotowego ciasta, gdyby okazało się za rzadkie/
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki białego lub brązowego cukru –waga: 100 g (można mniej, jeśli lubicie jeszcze mniej słodkie)
  • 2 całe jajka
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego
  • ziarno łuskanego słonecznika –do oblepienia ciastek
    /dokładnej ilości nie podam, u mnie poszły jakieś 3 płaskie talerze wysypane cienką pojedynczą warstwa słonecznika/

Ciastka robię z pomocą blendera, bo rozdrabniam płatki (mam twarde, górskie).
Nie próbowałam inaczej, ale wydaje mi się, że powinno się także udać (np. z miękkimi, ale może też z twardszymi płatkami) połączyć wszystkie składniki po prostu łyżką i potem zostawić na jakiś czas, aż płatki spęcznieją, złapią wilgoć od innych składników i powinny się doprze lepić oraz upiec.

Do blendera wsypuję płatki oraz mąkę (mąki daję najpierw mniej, potem dosypuję –patrz info w składnikach) i rozdrabniam, aż płatki będą zmielone. Następnie wsypuję sól, cukier oraz dodaję jajka i jogurt. Włączam blender i całość mieszam, łącząc w spójne, gęste ciasto –w razie potrzeby dosypuję mąkę lub dolewam jogurtu tak, by ciasto było gęste i dobrze się lepiło. Ale uwaga, by nie przesadzić z mąką (ono jeszcze chwilę odstoi i płatki spęcznieją).

Odstawiam pod przykryciem na 15-30 minut do lodówki, by płatki spęczniały i całość była przyjemniejsza do formowania. Być może można ciastka formować od razu, ale ja tak zazwyczaj robię, więc tak to opisuję;)

Blachę wykładam papierem do pieczenia i rozgrzewam piekarnik do 180 st. C

Na płaski talerz wsypuję słonecznik. Ustawiam w pobliżu miskę z wodą, w której zwilżam co jakiś czas dłonie, by ciasto się do nich tak nie kleiło;) Nabieram łyżką niewielką porcję ciasta, zwilżonymi dłońmi formuję z nich kulkę, mocno spłaszczam i jedną stroną „namaczam” w słoneczniku tj. układam ciastko na cienkiej warstwie słonecznika tak, by obkleił ziarnami jedną stronę ciastka. I tak przygotowane układam na blasze słonecznikiem do góry. I w ten sposób szykuję wszystkie ciasteczka. U mnie zazwyczaj wychodzi 24-30 ciastek (2 blachy), a ta ilość zależy oczywiście od nadanej im wielkości i grubości;)

Wkładam do rozgrzanego piekarnika i piekę w 180 st. C na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez jakieś 20-25 minut, ALE czas pieczenia zależy od wielkości i grubości ciastek, więc trzeba obserwować –kiedy się zrumienią, są gotowe i trzeba wyjmować. Moje ciastka piekły się 20 minut (10 minut grzanie góra-dół, 10 minut termoobieg dla zrumienienia) i były jasnobrązowe, ale czasem daję im ciut dłużej, by bardziej je zrumienić).
Można też piec w termoobiegu, ale wtedy krócej i trzeba pilnować, by za bardzo ich nie przypiec.
Drugą blachę piecze się zazwyczaj ciut krócej, bo piekarnik jest już mocniej rozgrzany (u mnie 15 minut).

Upieczone zostawiam do wystygnięcia i można podawać.

Przechowuję w szczelnym pudełku z pokrywką, wyłożonym papierem do pieczenia lub ręcznikiem papierowym –do tygodnia, maksymalnie dwóch. W zasadzie dłużej niż tydzień ich nie trzymałam, bo są naprawdę bardziej niż zadowalającą przekąską, stąd znikały w równym, szybkim tempie:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

19 komentarzy

  1. meggi
    | Odpowiedz

    Wszystko fajnie ale czy mogłaby pani używać szklanki o pojemności 250 ml.Takie sa w większości domów.nie mam dobrej wagi, tylko taką ze wskazówka i to jest trudne ustalić precyzyjnie wagę. pozdrawiam

  2. Asia
    | Odpowiedz

    Zrobilam i stwierdzam, ze sa rewelacyjne.

  3. Poli
    | Odpowiedz

    Ciasteczka są pyszne 🙂 ja zrobiłam wersję bezglutenową 🙂 Płatki owsiane bio-bezglutenowe, mąkę 130 g zamieniałam na 2 łyżki mąki ryżowej, 2 łyżki mąki z ciociorzycy, 1,5 łyżki mąki kukurydzianej i 2 łyżki mąki jaglanej 🙂

    pycha 🙂

  4. Julia
    | Odpowiedz

    Dzień dobry,chciałabym dzisiaj zrobić te ciasteczka ale niestety nie lubię słonecznika i co mogłabym dodać do tych ciasteczek zamiast słonecznika? myślałam nad musli ale wole się spytać 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja zazwyczaj ze słonecznikiem robię, ale sądzę, że jak najbardziej można spróbować z musli. Można też sięgnąć po sezam, mak lub np. siekane pestki dyni (te łuskane).

  5. Magda
    | Odpowiedz

    Sprobuje upiec ciasteczka z calymi platkami owsianymi 😉 Dam znac jak wyszly 🙂 Dziekuje za odpowiedz :*

  6. Magda
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo 🙂
    Chciałabym zrobić dzisiaj te smakowite ciasteczka z Pani przepisu ,jednak nie posiadam blendera 🙁 Czym mogę rozdrobnić słonecznik ? Pozdrawiam

    • Magda
      | Odpowiedz

      Pomyłka – nie słonecznik tylko płatki owsiane 😉

      • MaGda
        | Odpowiedz

        Poza blenderem i młynkiem do kawy nic innego mi do głowy nie przychodzi:( Ale od razu napiszę, że gdybym nie miała blendera, to zaryzykowałabym chyba i piekłabym z całych, bez mielenia:) Jeśli się Pani skusi, to proszę o sygnał dla innych jak poszło. Wydaje mi się, że powinno być ok, ale nie próbowałam z całymi w tym akurat przepisie, więc piszę tylko „na czuja”.

  7. Kinga
    | Odpowiedz

    Mam zamiar sprobowac zrobic te ciastka i mam takie male pytanko.. :)czy mozna zmaiast cukru dodac miodu? Pozdrawiam

  8. Klaudia
    | Odpowiedz

    Ciasteczka rewelacyjne po wysiłku fizycznym bardzo zapychające i odżywcze dziekuję za przepis 🙂

  9. lucyna
    | Odpowiedz

    Witam pierwszy raz,chociaż korzystam z wielu Pani przepisów,jednak tym razem mam pytanie czy mogę zamienić mąkę na orkiszową ?pozdrawiam i życzę wszystkiego naj….najlepszego.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie próbowałam, ale gdybym stała przed takim dylematem, to bym to zrobiła, bo wg mnie powinno być ok:)

  10. Ewa
    | Odpowiedz

    Fantastyczny przepis, łatwy do wykonania, dziękuję 🙂

  11. Kaja
    | Odpowiedz

    Witam serdecznie Pani Magdo :),

    dziś koło 19 planuję ten wypiek ( w sam raz na energetyczny tydzień :)), tylko mam pytanie 🙂 ( tak dla odmiany :))

    Czy mogłabym do tych ciasteczek dać rodzynki – do środka ? Zamiast posypywać słonecznikiem?

    Mam ochotę na ciasteczka owsiane z rodzynkami i dlatego z miłą chęcią zrobiłabym te:)

    Z góry dziękuję za odpowiedź i życzę tygodnia równie energetycznego jak te ciasteczka 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      hmmm, myślę, że można spróbować -to był eksperyment i robiłam na razie tylko ze słonecznikiem, który wyjątkowo dobrze tu pasował i nadał ciastkom taką swoistą chrupkość. Z rodzynkami tez powinno być chyba ok, ale nie próbowałam, pewnie będą takie jakby bardziej „miękkie”, ale wg mnie powinny się udać:)
      Te powinny też być fajne na energetyczny tydzień: http://gotuj.skutecznie.tv/2013/08/nietypowe-ciastka-owsiane-z-bananem-i-brzoskwinia/

      • Kaja
        | Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź i do tego jak zwykle ekspresową:)

        Ok, to jednak zrobię dzisiaj wiernie z przepisu, a na rodzynkowe ciasteczka poczekam – może kiedyś będzie Pani i takie robiła:))

        Te ciasteczka z bananem i brzoskwinią też wyglądają super, ale ma Pani rację, zrobię te ze słonecznikiem i powinny dzięki temu być fajnie kruche:))

        Pozdrawiam cieplutko

        • Kaja
          | Odpowiedz

          Ciasteczka zrobione:)

          Miałam dziś ciasteczkowy wieczór, ponieważ robiłam podwójną porcję tych z masłem orzechowym i jedną porcję tych ze słonecznikiem:)

          I teraz tak :):

          – te z masłem orzechowym, jak zwykle super:) Sugeruję tylko nie kupować masła orzechowego light ( jakby ktoś miał taki plan:)) Przypadkowo go kupiliśmy ( miało być crunchy, ale się kupującemu pomyliło:)) i musiałam zrobić na tym light. Skleja zauważalnie gorzej, jest mniej delikatne w smaku + brak tych orzeszków z crunchy przeszkadza ( tzn nam :)) Jednym słowem, na opakowaniu jest napisane – 30 % mniej tłuszczu i… nie kłamią 🙂

          – te ze słonecznikiem, bardzo fajne:) Ja natomiast miałam ogromny problem z ich formowaniem ( zupełny brak wprawy:)) Nie umiałam ich odlepić od ręki, a choćby odrobina więcej wody i rozpuszczały mi się w rękach. Ale, ponieważ jedną z wielu rzeczy, jakich się od Pani uczę, jest kreatywność w poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań 🙂 –> nabrałam więcej ciasta ( półtorej łyżeczki od herbaty), uformowałam grubszą kulkę bezpośrednio na blaszce, zrobiłam tak z całym ciastem, umyłam ręce, zwilżyłam odrobiną wody, rozpłaszczyłam je i posypałam słonecznikiem na blaszce, oczywiście go doklepując by się przykleił:)
          Musiałam piec dość długo, bo pomimo rozpłaszczenia i tak były dość grube, ale są dobre w smaku 🙂 Nic nie przebije tych z masłem orzechowym :), ale te też są bardzo dobre:)

          Reasumując, dziękuję bardzo za przepis i do następnego komentarza, hihi 🙂

  12. PauLa
    | Odpowiedz

    Fajny przepis, dzisiaj wieczorem wypróbuję. Uwielbiam Twoje przepisy na ciasta i ciasteczka (choć nie tylko)- zawsze się udają. I musze stwierdzić, że dzięki Tobie pokochałam gotowanie. Dziękuję.