Ciecierzyca w pomidorach

z 9 komentarzy

Ciecierzyca w pomidorach

Lekko ostra, sycąca i ciekawie doprawiona…

Ciecierzyca w pomidorach to świetny pomysł na dodatek do obiadu/kolacji, jak i na samodzielne danie główne. Bardzo szybka do przygotowania, szczególnie jeśli mam już w lodówce ugotowaną ciecierzycę bazową.

Danie w zasadzie bezmięsne, ale można je wzbogacić, dodając np. podsmażonego kurczaka czy dobrą gatunkowo kiełbasę. Dlatego też często gotuję jej od razu więcej i jedną porcję jemy w wersji bezmięsnej, a do drugiej dodaję dowolną wkładkę mięsną. Można też część zamrozić na później:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić ciecierzycę w pomidorach:) Zapraszam do obejrzenia!

Ciecierzyca w pomidorach

czas przygotowania: 5-10 minut pracy własnej + 30 minut duszenia (+ czas gotowania ciecierzycy, jeśli nie mam uprzednio ugotowanej -patrz info w przepisie)
/proporcje dla 3-4 osób/

  • 250 g już ugotowanej ciecierzycy (waga już po ugotowaniu)
    /gotuję tak: http://skutecznie.tv/2015/03/gotowana-ciecierzyca-baza-do-innych-dan/ ale można też w razie pospiechu sięgnąć po ciecierzycę z puszki, odsączyć z zalewy i wykorzystać jak domową ugotowaną …z pełną świadomością, że gotowana w domu jest jednak smaczniejsza;)/
  • 1 średnia cebula
  • 1 niepełna łyżka oliwy lub oleju do smażenia
  • 1 liść laurowy
  • 2-3 kulki ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka curry
  • 1/2 łyżeczki chilli lub ostrej czerwonej papryki
  • 400 g pomidorów –można wziąć świeże (sparzyć, obrać ze skóry i pokroić na mniejsze kawałki) lub z puszki czy ze słoika z domowych przetworów
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1/3 łyżeczki soli (jak zawsze ilość soli wg własnego uznania i upodobań)
  • 500 g przecieru pomidorowego/passaty (uwaga: przecier, NIE koncentrat)
    /jeśli nie mam, to sięgam po gęsty sok pomidorowy/
  • opcjonalnie WERSJA MIĘSNA:
    – półtalarki dobrej wiejskiej kiełbasy podsmażone same lub z cebulką
    – paski ulubionego mięsa (np. kurczak, indyk czy wieprzowina) podsmażone w przyprawach same lub z cebulką

Ciecierzycę namaczam na noc w dużej ilości ziemnej wody (na kilkanaście godzin), po czym gotuję wg przepisu na opakowaniu.
Więcej informacji o gotowaniu takiej bazowej ciecierzycy (w zwykłym garnku i w szybkowarze) tutaj: http://skutecznie.tv/2015/03/gotowana-ciecierzyca-baza-do-innych-dan/

Cebulę obieram i kroję w grubszą kostkę lub w piórka (u mnie kostka).

Rozgrzewam głęboką patelnię (lub garnek) z niewielką ilością oliwy lub oleju, wkładam cebulę, mieszam i smażę na nie za dużym ogniu, aż lekko się zeszkli. W czasie, gdy się smaży, dodaję przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, curry oraz chilli. Mieszam i krótko smażę, uważając, by przypraw nie przypalić (wystarczy niepełna minuta). Następnie dodaję pomidory, dokładnie mieszam, zmniejszam grzanie i przykrywam. Gotuję na małym ogniu pod przykryciem przez 15-20 minut.

Po tym czasie podnoszę pokrywkę i dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, majeranek, sól oraz przecier pomidorowy. Całość dokładnie mieszam, dodaję ciecierzycę, przykrywam i duszę pod przykryciem na małym ogniu przez jakieś 10 minut.
OPCJA: Na tym etapie można też dodać podsmażone półtalarki wiejskiej kiełbasy lub pokrojone w paski i już podsmażone mięso (kurczak, wieprzowina, itp.), robiąc z dania potrawę mięsną.

Po tym czasie danie jest gotowe. Na koniec mieszam, sprawdzam smak, jeśli trzeba doprawiam i można podawać. Świetnie smakuje od razu po ugotowaniu, ale jest nawet jeszcze lepsza następnego dnia po odgrzaniu.
WSKAZÓWKA: Często gotuję od razu więcej i jedną porcję jemy w wersji bezmięsnej (np. z chlebem), a następnego dnia tylko podsmażam kurczaka, kiełbasę lub inne mięso, dodaję do ciecierzycy, mieszam i podaję inną, równie pyszną odsłonę tego dania.

Serwuję na gorąco –najczęściej z pieczywem, ale będzie smakowała także do makaronu, do klusek, do ryżu, do kuskusu, jak i do kaszy.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

9 komentarzy

  1. Ninka
    | Odpowiedz

    Witam, po raz kolejny robię to pyszne danie polecam carry skomponować własnoręcznie pozdrawiam

  2. Sławek
    | Odpowiedz

    Robiłem już 3 razy dokłądnie wg tego przepisu. Smaczne, choć przy 500ml passaty pomidorowej to wszystko trochę pływa, lepiej dodać więcej ciecierzycy (np 2 puszki) albo np. podawać z makaronem. Zastanawiam się też, czy brak pieprzu w przepisie to małe przeoczenie, czy rzeczywiście on tu nie pasuje? Dzisiaj z kolei wypróbuję Twoją zupę-krem z soczewicy.

  3. Marcin
    | Odpowiedz

    No i ugotowałem a co . Danie wyszło bardzo smaczne, trzymałem się ściśle wg przepisu MaGdy . Jutro dodam zasmażanej kiełbaski . Foto: http://fotozrzut.pl/zdjecia/d282dd69a3.jpg

    Magdusiu dziękuję za przepis 🙂

  4. matt
    | Odpowiedz

    Koniecznie KMIN RZYMSKI do tego ! Ja akurat blenduję to na krem.

    • Marcin
      | Odpowiedz

      Kmin rzymski jest składnikiem curry , jak by co , jeżeli chodzi Tobie o więcej to spróbuję nast. razem 🙂

  5. Marcin
    | Odpowiedz

    Dobrze, to ile gram tej cieciorki wsypać do wody wieczorem aby rano
    mieć 250 gram mokrej (namoczonej 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dokładnie nie wiem, bo jak już ją gotuję, to zawsze gotuję od razu całe opakowanie (400 g) i zużywam w ciągu tygodnia do różnych potraw i sałatek. Ale tak na oko oceniając, to było dużo mniej niż połowa tego, co ugotowałam, czyli oceniam, że 100-150 g suchej (proszę jednak pamiętać, że oceniam na oko i mogę się mylić). Dobra wiadomość jest taka, że w tym daniu precyzyjnie domierzona ilość ciecierzycy nie jest aż tak kluczowa;)

  6. Wioletta
    | Odpowiedz

    Do tej pory nigdy nie robiłam i nie jadłam ciecierzycy i się nie rozczarowałam.Danie jest bardzo smaczne,zrobiłam z dodatkiem kiełbasy.Pysznie smakuje i fajnie strzela pod zębami.Proszę o więcej przepisów ze „śmiejącym się groszkiem”.

  7. Giovanna
    | Odpowiedz

    Dzięki za fajny przepis. Szkoda, że wczoraj nie zajrzałam do słownika pol-niem, bo miałam w sklepie, w ręku, tą sławną ciecierzycę, przyglądałam się jej z bliska, ale nazwa „kichererbsen” spowodowała, że zrezygnowałam z zakupu (erbsen-groszek,na dodatek kicher-śmiejący się, to pewnie nie chodzi o ciecierzycę…-myślałam). Przyznam się, że niegdy w życiu nie jadłam ciecierzycy, nawet w Polsce. Dzisiaj gotuję soczewicę (niem. linsen), ale następnym razem zrobię to już ze „śmiejącym się groszkiem”, czyli ciecierzycą 🙂