Kotlety drobiowe w zielonym sosie z cytryną i oliwą

z 7 komentarzy

Kotlety drobiowe w zielonym sosie z cytryną i oliwą

Soczyste i dobrze uduszone, a następnie krótko podpieczone…

Dzisiaj kotlety drobiowe w zielonym sosie z cytryną i oliwą. Bardzo prosty obiad lub kolacja na ciepło. Nie tylko zdrowe, ale także smaczne i nawet dietetyczne (w sensie: lekkie) 🙂 Robi się je sprawnie i szybko, można je też przygotować wieczorem (kilka minut), a następnego dnia po przyjściu do domu tylko wstawić do piekarnika.

Smakują na ciepło i na zimno (np. do kanapek czy sałatek).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić szybkie duszone kotlety drobiowe z zieleniną, cytryną i oliwą:) Zapraszam do obejrzenia!

Kotlety drobiowe w zielonym sosie z cytryną i oliwą

czas przygotowania: 5-10 minut + 2-3 godziny marynowania (pomijam tylko, gdy się spieszę) + 30-45 minut w piekarniku
/proporcje dla 3-4 osób/

  • 4 kotlety drobiowe (filet z indyka lub kurczaka)
  • sól i czarny pieprz do doprawienia mięsa z obu storn
  • 2 solidne garście zieleniny –ja:
    – 1 garść liści szpinaku
    – 1 garść jarmużu (można podmienić na rukolę, roszponkę lub szpinak)
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • opcjonalnie: ser pleśniowy do rozkruszenia na mięso przed podaniem (na tę ilość biorę grubszy plaster np. rokpola)

Mięso myję, osuszam i kroję w niezbyt cienkie kotlety, najlepiej w poprzek włókien. Ja 4 większe, ale można zrobić np. 8 mniejszych i podać po dwa na porcję. Mięsa nie rozbijam mocno, tylko delikatnie opukuję tępą stroną lub trzonkiem noża. Przyprószam z obu stron solą oraz pieprzem i odkładam na bok.

Teraz marynata. Do blendera dodaję zieleninę (u mnie najczęściej szpinak i jarmuż lub rukola), sok z połowy cytryny, oliwę oraz czosnek. I blenduję. Niewielką część marynaty odkładam na później –rozcieńczam ją wodą lub oliwą z oliwek i traktuję jako sos do polania po upieczeniu. Resztę dodaję do kotletów i dokładnie je w tej marynacie obtaczam.

Naczynie żaroodporne wykładam dużym kawałkiem folii alu tak, by móc szczelnie zawinąć mięso. Układam kotlety, szczelnie zawijam i wstawiam na 2-3 godziny do lodówki (można też na noc).
Można też nie wykładać naczynia, tylko po prostu zawinąć mięso w folię i tę paczuszkę włożyć do naczynia miejscem zamknięcia/łączenia końców ku górze;)

Po tym czasie wstawiam do zimnego piekarnika i rozgrzewam go do 200 st. C razem z naczyniem w środku. Liczę czas od momentu, gdy piekarnik osiągnie temperaturę i od tej chwili piekę przez 30 minut. Po tym czasie rozchylam folię i dopiekam przez 10-15 minut (jeśli mięso jest już dobre, można to dopiekanie pominąć).
Na dnie naczynia zbierze się sos/woda, którą można częściowo odlać, ale ja zazwyczaj dopiekam kotlety w tej wodzie, bo ona paruje i mięso jest soczyste. Do samego dania jednak nie będzie potrzebna, co najwyżej można ją zlać i wykorzystać później do jakiejś zupy.

Upieczone wyjmuję z piekarnika, przekładam na talerz i podaję. Przed podaniem można posypać pokruszonym serem pleśniowym oraz polać przygotowanym wcześniej sosem (tym z odłożonej marynaty). Podaję do ryżu, pieczywa czy np. pieczonych ziemniaków. Proste, lekkie i absolutnie pyszne.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

7 komentarzy

  1. Monika
    | Odpowiedz

    Pyszne:) na koniec dodałam sera Lazur

  2. Joanna
    | Odpowiedz

    Dziś zrobiłam (zamiast folii piekłam w naczyniu z pokrywką). Dobre i zdrowe, ale w smaki mojego męża i naszego 3latka się nie wstrzeliłam

  3. selin
    | Odpowiedz

    Chociaz jeden ma troche oleju ,Piotrze sluszne stwierdzenie,le co tam trujcie sie jak macie na to ochote

  4. Piotr
    | Odpowiedz

    Nieskomplikowane i zarazem smaczne w swojej prostocie.

  5. Piotr
    | Odpowiedz

    Połaczenie folii aluminiowej i soku z cytryny nie wydaje się być do końca bezpieczne.
    Pozdrawiam

  6. Jola
    | Odpowiedz

    Raz na jakiś czas nie ma szkodliwego wpływu:-)

  7. selin
    | Odpowiedz

    Moi kochani folia aluminiowa bardzo niezdrowa ,nic dziwnego tyle chorob nowych w Polsce