Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

Dzisiaj sałatka jarzynowa. Nie planowałam jej wcześniej pokazywać, ale regularnie dostaję prośby o prezentację mojego przepisu na nią. Ja zazwyczaj robię ją z tego, co mam w domu, głównie z warzyw z rosołu, doprawiam musztardą, majonezem i jogurtem, solą oraz pieprzem i tyle. Jednak najlepszą sałatkę jarzynową robi mój tata. Nie jestem w stanie jej podrobić i nie wiem nawet czy to jest możliwe, ale zadzwoniłam do niego, wysłał mi e-mail z przepisem (który zapisał bardzo precyzyjnie, wkleję go poniżej, to zobaczycie), a potem krok po kroku telefonicznie omówił. I tę wersję nagrałam:)

Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

Wiadomo, co dom to sałatka. Wiele zależy od składników: jaki majonez, jaka musztarda, jakie ogórki , czy warzywa są jędrne czy mocniej ugotowane. Naszych domowych ogórków kiszonych nie przekażę, bo to niemożliwe, ale marki majonezów, musztard podam wiernie za oryginałem –choć w mojej wersji podmieniam je na takie, jakie akurat mam (i przyznam: wpływa to na smak sałatki).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić sałatkę jarzynową -wersja mojego Taty (najlepsza):) Zapraszam do obejrzenia!

Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

czas przygotowania: ok. 20 minut + czas ugotowania warzyw i jajek (można ugotować z wyprzedzeniem np. dzień wcześniej)
/proporcje na 1 dużą miskę (dla zobrazowania: na święta, imprezy i spotkania towarzyskie przy stole robię z całej porcji, ale już np. na kolację dla 4-osobowej rodziny robię z połowy składników i starcza nam na jakieś 2 dni)/

  • marchew: 7-8 średnich
    /ilość wyjściowa, to jest baza i do tej ilości marchwi dobierane są pozostałe składniki/
  • seler: 1 średni seler (wielkości jabłka)
  • pietruszka: 1 mała lub 1/2 większej
  • ugotowane ziemniaki (najlepiej w mundurkach): 7 średnich
    (najwyżej nie zużyję, ale tyle gotuję)
  • cebula: 3-4 mniejsze cebule (wielkości rzymskich pomidorów)
    /tej cebuli trochę musi być, więc nie za mało/
  • ogórek kiszony: 4-5 sztuk (takich o długości ok. 8 cm)
  • jaja na twardo: 3-4 sztuki (często 3 wystarczą)
  • sól i pieprz: do smaku (soli nie za dużo, pieprzu nie żałować)
  • musztarda chrzanowa: 4-5 łyżeczek
  • gęsty zwarty majonez (konsystencja jest ważna): 5-6 łyżeczek (tylko by przeciągnąć nim składniki)
  • ulubiony majonez sałatkowy: do pożądanej konsystencji sałatki (np. 3-4 łyżki)

Warzywa gotuję w rosole tj. biorę te z rosołu i zostawiam, aż ostygną. Te gotowane w rosole/wywarze mają dużo lepszy smak i tylko takie bierzemy do naszej domowej sałatki.
Ważne: Najlepiej wyjąć je wcześniej, gdy są jędrne i nierozgotowane, bo wtedy sałatka ma lepszą teksturę i warzywa nie rozpadają się podczas mieszania.

Ziemniaki dokładnie myję i gotuję w mundurkach –najlepsze będą ugotowane na parze i ja tak zwykle gotuję, ale można gotować klasycznie we wrzątku. Jajka gotuję na twardo.

W prezentowanej wersji (patrz: film) warzywa z rosołu miałam ugotowane bardziej na miękko, ale jeszcze były w porządku, choć krócej gotowane zaowocowałyby chyba ciut lepiej. Ja czasem decyduję się na takie, mój tata już absolutnie nie. No i na filmie robiłam sałatkę z połowy porcji, bo była do zjedzenia w ciągu najbliższych dni. Dla większej ilości osób np. na święta czy na spotkania towarzyskie przy stole robiłabym więcej, bo znika ona bardzo szybko. Ilości na cała porcję podaję powyżej.

Wszystkie składniki (warzywa z rosołu, ziemniaki, jajka) można ugotować wcześniej np. w dniu poprzedzającym robienie sałatki i przechować w lodówce.

I robimy sałatkę. Ugotowane warzywa trzeba pokroić w bardzo drobną kostkę. Dużo tu takiego drobnego pieczołowitego krojenia, ale to taka sałatka i taki jej urok:
– marchew: drobna kostka i do miski,
– seler: drobna kostka i do miski,
– pietruszka: drobna kostka i do miski,
– ziemniaki w mundurkach, obieram, kroję w kostkę (kostka nie za mała, ciut większa) i także dodaję do miski,
– cebula: bardzo drobna kosteczka. Nie warto jej pomijać, bo naprawdę dużo tu wnosi, cytat z mojego taty: nie za mało, raczej sporo:),
– ogórki kiszone: także nie za mało, kroję w drobną kostkę, siekam jeszcze z grubsza i do dodaję miski.

Teraz to mieszam –według instrukcji: delikatnie (aby nie rozgnieść), najlepiej pionowo, łyżką ustawioną na sztorc.

Solę, pieprzę (najlepszy jest tu czarny świeżo mielony pieprz), tu znowu zacytuję: soli mało, pieprzu nie żałuję. Ponownie mieszam i odstawiam na bok.

Teraz musztarda chrzanowa –dodaję odmierzoną ilość delikatnie mieszam …i dodaję jeszcze z 1 łyżeczkę do smaku, żeby się równo rozłożyło:)

I czas na majonez –ten dodaje się dwuetapowo:
– najpierw pierwszy, koniecznie jakiś bardzo gęsty, mój tata wymienia konkretną markę, zainteresowani mogą zerknąć do jego przepisu poniżej, ja z braku wzmiankowanego sięgnęłam po domowy, ale ma być gęsty(!), by nie rozwodnił sałatki. Ten pierwszy (gęsty, zwarty) jest jako pierwsze „podsmarowanie” sałatki –tylko tyle, by wszystkie kosteczki warzyw miały styczność z majonezem i zostały nim przeciągnięte (będzie widać czy to wystarczy czy jeszcze trochę dodać, zawartość powinna być cała pokryta tym majonezem ale bardzo delikatnie ledwo ledwo),
– i na to należy dodać już więcej ulubionego majonezu do sałatek, mój tata znowu wymienia z marki ten, który używa, ja wzięłam domowy.

Całość delikatnie mieszam, sprawdzam czy dosyć słone –i tu kolejna uwaga od taty: należy pamiętać, że słoność może się uwidocznić dopiero po przegryzieniu, lepiej nie dosolić niż przesolić;)

I na koniec ugotowane na twardo jajka, obieram, kroję w kostkę i dodaję do miski. No i oczywiście bardzo delikatnie mieszam.

Na koniec sprawdzam smak. Jeśli trzeba, doprawiam jeszcze odrobinką soli, pieprzu i musztardą chrzanową.

Lekko wyrównuję powierzchnię, udeptując łyżką sałatkę w misce. I smaruję z wierzchu bardzo cienką warstwą majonezu.

Przykrywam (np. folią lub talerzem) i wstawiam na noc do lodówki, aby sałatka się przegryzła.
Cytat: To się MUSI przegryźć. Ja zwykle robię późnym popołudniem i zostawiam na noc. A potem dopiero przełożyć do mniejszych misek i podawać. Dopiero rano próbuję: i najczęściej mówię: o, cholera, mogłem jednak dać więcej cebuli lub ogórków.
Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości po kim ja mam tę drobiazgowość w opisie?

Następnego dnia można podawać.

Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

Poza podmianą majonezu i musztardy, zastosowałam się wiernie do proporcji i całego opisu. Wyszła bardzo dobra, wręcz super, ale jednak nie taka sama. Chyba nikt nie podrobi mojego Taty:(

Werdykt starszego syna, który jest fanem tej sałatki –zacytuję:
– Pyszna, mogę dokładkę?
– No jasne: a smakuje tak jak dziadzi?
– Tak, smakuje, ale ja bym rozpoznał, że to nie jest ta. Dziadzi ma coś takiego na języku, w środku, że rozpoznałbym różnicę.
I tyle w temacie. Czyli identyczna nie wyszła, ale bardzo nam wszystkim smakowała, więc dołączam do rodzinnego repertuaru. Mam nadzieję, że przepis się przyda. Ja na pewno będę do niego zaglądać i cieszę się, że mam go na blogu.

Podzielcie się poniżej Waszymi sposobami na domową jarzynową sałatkę!

————————————————————–

A tu oryginał z e-maila, za zgodą mojego taty;)

Cześć,

Zobaczymy jak pójdzie, gdyż ja robię na oko.

Potrzeba:

Warzywa, które trzeba ugotować w rosole tzn. razem z gotowanym rosołem

– marchew: 7-8 średnich marchwi (ilość wyjściowa, to jest baza i na tyle marchwi:)

– seler: średni (jak jabłko) 1 cały

– pietruszka: 1 mała lub 1/2

– ugotowane ziemniaki (najlepiej w mundurkach): 7 średnich+ (najwyżej nie zużyję, ale tyle gotuję), w kostkę nie za mała, ciut większa

Dalsze składniki:

– cebula: trochę, czyli nie za mało (3 na pewno, może nawet 4 mniejsze cebule, wielkości rzymskich pomidorów)

– ogórek kiszony -też nie za mało: ogórków o dł. 8 cm: 4-5 sztuk

– jaja na twardo: maks. 4 (czasem 3), ale tu bez szaleństwa z tymi jajkami

– sól, pieprz,

– musztarda chrzanowa

– majonez Pomorski

– majonez sałatkowy Winiary

Jak robić?

  • warzywa, cebulę, ogórek kiszony, ziemniaki – w takiej kolejności
  • pokroić w miarę drobną kostkę (taką, jaka występuje w mojej sałatce);
  • po kolei jak kroisz wrzucać jedno na drugie do miski, potem to wszystko zmieszać delikatnie (aby nie rozgnieść) łyżką stołową; mieszam sztorcowo, by nie za bardzo dziabać
  • dodać sól, pieprz i lekko przemieszać; soli mało, pieprzu nie żałuję
  • dodać (tak rozpłaszczyć na powierzchni) 4-5 łyżeczki do herbaty musztardy chrzanowej (ja używam wyłącznie Roleskiej) i całość rozmieszać; i dodać jeszcze ze 2 do smaku, żeby się równo rozłożyło
  • dodać majonez Pomorski (regionalny, ale powinien być taki gęsty, zwarty: jako pierwsze podsmarowanie sałatki –tylko tyle, by wszystkie kosteczki warzyw miały styczność z majonezem, że zostały nim przeciągnięte) ok. 5-6 łyżeczek i rozmieszać – będzie widać czy wystarczy to czy jeszcze trochę dodać, zawartość powinna być cała pokryta tym majonezem ale bardzo delikatnie ledwo ledwo
  • na to dodać już więcej majonezu Winiary (nie Kielecki!) [dopisek: mój tata kiedyś go użył i telefonicznie nastąpiło uzasadnienie dlaczego nie, ale je pomijam] i przemieszać całość, spróbować czy dosyć słone (pamiętaj, że słoność może się uwidocznić dopiero po przegryzieniu – lepiej nie dosolić niż przesolić).
  • teraz dodać pokrojone jaja (ja kroję na krzyż na przyrządzie do krojenia jajek, biorę w dłoń i nożem kończę krojenie na kostkę – w tym trzecim kierunku krojenia)
    ile jaj to ustalimy podczas rozmowy i sobie dopiszesz, tak samo zresztą co do ilości warzyw i ziemniaków i cebuli i ogórków.
  • Jak już wymieszasz całość sałatki z jajami (bardzo, bardzo delikatnie) lekko ugładź udeptując sałatkę w misce, i teraz trzeba ją zamulić tzn. zakleić z wierzchu niewielką ilością majonezu Winiary, tak aby na całej powierzchni przygładzić łyżeczką majonez.

Zostawić przykryte np. folią w lodówce najlepiej na noc aby się sałatka przegryzła. To się MUSI przegryźć. Ja zwykle robię późnym popołudniem i zostawiam na noc. A potem dopiero przełożyć na miski mniejsze i podawać. I rano próbuję: i najczęściej jeszcze mówię: o, cholera, mogłem dać więcej cebuli lub ogórków.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

20 komentarzy Sałatka jarzynowa mojego Taty (najlepsza)

  • Pola Sandey

    Z ciekawością przeczytałam wszystkie komentarze,żeby dowiedzieć się jakie robicie sałatki i jakie lubicie.Każdy chwali swoją, na której się wychował bo ten smak dla niego jest najlepszy i przypomina dom.
    Ja więc robię taką jak i moja mama. Przyznam,że to jedyna rzecz,którą kopiuję.To fascynujące,że właśnie w przypadku sałatki jarzynowej,powielamy smak z domu rodzinnego. Mimo to,jeśli się odważę spróbuję zrobić z Twojego przepisu. Ciekawi mnie też seler ze słoika (z komentarzy)oraz parówka(szok) 🙂
    Moja tradycyjna sałatka a w zasadzie mojej mamy to:
    – ok. 7 ziemniaków(pamiętam,że zawsze ich było sporo)
    – dość podobna ilość marchewki ale nieco mniej,czyli na tę ilość ok. 5 średnich
    – jajek również nie żałujemy (może być nawet 10 jeśli są małe,a tak z 6 to minimum)(pamiętam,że mama gotowała więcej bo zawsze podjadałam właśnie jajka podczas jej przygotowywania:D) i ma być ich proporcjonalnie
    zresztą zauważyłam,że mniej więcej wszystkiego ma być po równo
    prócz:
    – kiszone domowe ogórki (do smaku ale nie znikoma ilość,na te proporcje ok. 5 średnich)
    – 1 duże jabłko (na prawdę spore) lub dwa mniejsze. (w jabłku odpada nam gniazdo nasienne,więc nie patrzymy pod względem wielkości a docelowo dodawanego owocu do sałatki)
    – puszka zielonego groszku konserwowego (i tu jedyna rzecz,którą jeśli udaje mi się to zmieniam(w sensie jak dostanę drobny zielony zamrożony groszek,to wolę dodać go zamiast tego z puszki,przygotowuje go na parze i ma nie dość,że piękny intensywny kolor,to jest smaczniejszy i lepiej prezentuje się w sałatce)PS.Zrobiłam kiedyś idąc w gości z pokrojoną w kostkę fasolką szparagową bo właściciel domu nie lubi groszku,więc zrobiłam taki myk i był mile zaskoczony i bardzo mu smakowało.
    – musztarda do smaku (jakaś czubata łyżka,może trochę więcej) sarepska, ostrzejsza, ale nie pikantna smakowa
    – i moja mama od zawsze używała majonezu kętrzyńskiego
    (uwielbiałam jego smak) a teraz wydaje mi się jakiś kwaskowy,więc często kupuje helmans babuni specjalnie do tej sałatki albo winiary
    – odrobina soli i pieprzu dwie lub trzy odrobiny

    To wszystko.Bez cebuli,pora,pietruszki,selera.I u mnie sporo majonezu,warzywa mają być solidnie pokryte.
    Mój mąż uwielbia moją, nie powie publicznie ,że moja jest lepsza niż jego mamy,ale myślę,że obie są po prostu inne. U niego mama robi bardzo delikatną w smaku,dla mnie niedoprawioną, z przewagą marchewki, nie wyczuwam tam kiszonych ogórków(moich rodziców niebo!)
    Polecam jeśli nie robiłaś nigdy z groszkiem i jabłkiem! i bez pietruszki cebuli i selera! Mam wrażenie,że dla tego u Ciebie daje się mniej majonezu i lekko miesza bo większość to są gotowane warzywa,które się rozciapciać łatwo stąd byłaby breja przy większej ilości majonezu.Moja jest zwarta i śmiało można mieszać,nawet intensywnie.

  • Kasia

    Widać, że z taty fajny facet… Uśmiałam się z ostatniego zdania:) Pięknie napisany przepis:)

  • Anna

    aaa,zapomniałam ,,groszek koniecznie mrożony,obgotowany,,,daje piekny kolor

  • Anna

    witam,tu Anna ,,zamiast cebuli daję biała czesc pora,,groszek i jabłko..czasem dla syna kukurydze,,

  • Muszę koniecznie wypróbować bo wydaje mi sie być pyszna i ta musztarda Chrzanowa to nowość dla mnie. Chyba jest taka wyrazista. Ja sałatkę robię tak ze gotuje wszystko w jednym garnku, ziemniaki daje na koniec. Po ugotowaniu studzę i kroje. Do ugotowanych warzyw dodaje jajko, cebulę i jabłko i dodaje sól i dużo pieprzu oraz niewielka ilość majonezu k…. tak jedna łyżka na dużą miskę . Moja sałatka jest minimalnie oblepiona majonezem i taka pieprzna- pycha. A jeszcze dodam,że moja teściowa dodaje rzodkiew a od niej nauczyłam sie robić sałatkę – jej sałatka jest zawsze najlepsza .

  • Elżbieta

    A u mnie w domu gotowało się warzywa w łupinkach, każdy rodzaj w osobnym garnku, i obierało jak dobrze wystygły. Najlepiej po kilku godzinach. Jarzyny mają wtedy całkiem inny smak. Ziemniaki do różnych sałatek zawsze gotuję w mundurkach.

    • MaGda

      Ziemniaki i buraki -ja też do sałatek zawsze w łupinach (zresztą buraki, to do wszystkiego w łupinach), dodatkowo do łupin, gotuję je jeszcze na parze (dużo lepsze wg nas;)). Jednak innych warzyw w łupinach nie próbowałam, a brzmi to ciekawie;) Dzięki!

  • Dagmara

    Nie wyobrażam sobie świąt bez tej sałatki. U nas gotowane warzywa takie same, jajka też, ale NIE MA cebuli. Do tego koniecznie(!) groszek z puszki. Dawniej było też zimowe jabłko (reneta, boskop), ale teraz mamy w rodzinie alergika więc pomijam. NIE ma u nas musztardy, a majonez (tylko Winiary!) dajemy do omaszczenia warzyw. Dekorujemy gałązkami natki pietruszki.
    A robienie sałatki to rodzinna tradycja – robią ja zawsze dzieci! Dlatego zawsze jest trochę inaczej pokrojona, raz drobniej raz grubiej. Liczy się wspólna frajda, a zepsuć się nie da. To jest ich udział w przygotowaniu świątecznej kolacji. Pozdrawiam serdecznie!

  • Małgorzata

    Witaj,
    Każdy przepis jest podobny bo to sałatka jarzynowa, więc głównym składnikiem są jarzyny. Cały sekret tkwi w dodatkach. W mojej nie ma cebuli, czy pora gdyż sałatka szybciej skiśnie. Moja sałatka przekazywana z pokolenia na pokolenie, do wymienionych jarzyn dodaję jabłka, fasolkę białą i groszek zielony z puszki, i TYLKO majonez kielecki, dla mnie najlepszy. Pozdrawiam

  • Jolcia

    Ja dodaję parę grzybków marynowanych. Pozdrawiam

  • Bożena

    Robimy bardzo podobną, tylko z większa ilością pietruszki + jabłka, groszek i ewentualnie kukurydza. Natomiast cebulę pokrojona w kostkę sparzam i odciskam przed dodaniem do sałatki. Dla ożywienia smaku sałatki, którą moja córka nazywa „przymułą” hihi 🙂 dodaję również ogórki konserwowe, nieco soku wyciśniętego z cytryny i odrobinkę maggi. Uwielbiamy ją bardzo. Taką robiła zawsze moja mama.

  • Maria

    Oj faktycznie, co dom, to i sałatka inna. Jednak takiej jak w moim domu chyba nigdzie nie spotkałam. W każdym razie każdy ze zdziwieniem zauważa, że w sałatce, bądź co bądź jarzynowej, znajduje się też….parówka. 🙂 Kilka grubych parówek pokrojonych w kosteczkę moja mama zawsze dodawała do tej sałatki i ja też tak robię. Może nadużyciem jest tu nazwanie tej sałatki jarzynową, no ale w końcu warzywa w niej przeważają. Dodaję też groszek, ale nie dodaję pietruszki i selera. Cebulę natomiast ścieram na drobnych oczkach tarki, żeby była w sałatce, ale żebym nie natrafiła na jej kawałek, bo jakoś tego nie lubię.

  • Malgosia

    U nie w domu zawsze dodaje dodatkowo do salatki wrzywnej jablko, kukurydze z puszki i groszek zielony. zamiast cebuli daje pora, bo cebula po paru dniach puszcza soki i moze zepsuc salatke.

    • KasiaP

      Po paru dniach bałabym się jeść sałatkę – głównie ze względu na zawartość majonezu.

      • Maria

        Po paru dniach trudno jeść sałatkę przede wszystkim ze względu na jej brak. 😉 U mnie przynajmniej tak jest, że nawet obiadu nie gotuję na drugi dzień, bo i tak wszyscy jedzą sałatkę. Zresztą i tak majonezu nie daję od razu do całej sałatki, tylko przyprawiam nim tę jej część, która, moim zdaniem, tego dnia zostanie skonsumowana. Na drugi dzień przed jedzeniem dodaję majonez i musztardę do reszty sałatki. Pozdrawiam. 🙂

  • Joanna

    Ciekawy pomysł z tą musztardą chrzanową. Muszę spróbować, bo u mnie zawsze musztarda sarepska.

    Z takich niekonwencjonaliów – w moim domu długie lata stosowało się klasyczny zestaw warzyw do tej sałatki. Ale pewnego razu zabrakło selera i do sałatki powędrował seler sałatkowy (kupiony w słoiku, w zalewie, a formie niteczek). Od tamtej pory dodajemy tylko taki seler. Sałatka ma ciekawszą strukturę i nie robi się brejowata od mieszania.

    A ponadto – u mnie również jabłko i sparzony por.

  • Ralph Kopcewicz

    Witam Magda,

    Jak mowisz w kazdym domu jest nieco inna salatka,ja robie najlepsza wedlug przepisu mojej Mamay,hehehe.
    Esencja prawie to samo,salatka Twojego Taty,jedynie dodaje wiecej
    pietruszki/3-4 korzenie/,jedno drobno posiekane jablko,opcja jest groszek zielony z puszki,ale nie zawsze,tylko majonez,nie dodaje musztardy.Wszystkie warzywa gotowane sa tak zeby nie byly zbyt miekkie,kroje warzywa w kostke,ale bez wielkiej celebracji,w kostke,nie za mala.Calosc do miski,mieszam z majonezem,5-6 lyzek,sol,pieprz i gotowe.Przybieram tym co mam w lodowce,na kolorowo.Nie zdazylo sie do tej pory zeby cokolwiek zostalo po imprezie.Pozdrowienia….i do salatki. Rafal.

  • F anka

    Ja dodaję jablko i obowiązkowo zielony groszek, za to pomijam ziemiaki… pozdrawiam

  • Magdalena

    Zamiast cebuli dodaje do sałatki jarzynowej drobno pokrojony i zblanszowany por. Salatka ma inny delikatniejszy smak i jest dla tych, którzy nie bardzo lubią i tolerują cebulę, daje też jablko (szara renete),ale z cebula też czasem robię.Pozdrawiam

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>