Pałki drobiowe w karmelu

z 15 komentarzy
Pałki drobiowe w karmelu

Cudownie zbrązowione z wierzchu, miękkie i soczyste w środku, tak mięciutkie, że idealnie odchodzą od kości…

Bardzo smaczne, a pracy przy nich bezwstydnie mało:) No i uniwersalne, dlatego, że świetnie do nich pasują surówka lub sałatka i wszelkie klasyczne dodatki np. ziemniaki (gotowane, pieczone, frytki), ryż czy kromka pieczywa. Ja czasem podaję je jako półmisek pałek, które można jeść same, z pieczywem czy z rozmaitymi sosami, siedząc przy stole z przyjaciółmi. Na zimno sprawdzą się jako szybka przekąska, a po skrojeniu mogą posłużyć jako mięso na kanapki czy wkładka do wszelkiego rodzaju sałatek mięsnych. Polecam!

:: Najlepsze są wprawdzie zaraz po przyrządzeniu, ale spokojnie można je także zabrać drugiego dnia do pracy, by zjeść je zamiast kanapki w przerwie obiadowej –z pieczywem i surówką, na zimno lub po podgrzaniu na ciepło;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam pałki drobiowe w karmelu. Zapraszam do obejrzenia!

Pałki drobiowe w karmelu

czas przygotowania: do 50 minut (z czego 40-45 minut to czas duszenia mięsa)

  • 8 pałek drobiowych
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju
  • 4 łyżki przyprawy do zup w płynie (ja daję maggi)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 płaska łyżeczka czerwonej papryki w proszku (niepełna)
  • 4 ząbki czosnku

Na rozgrzanej patelni, na bardzo małym ogniu(!) topię cukier na karmel. Patelnia powinna być w miarę głęboka i z pokrywką. Kiedy cukier już się rozpuści i lekko zbrązowi dodaję olej, maggi, sól, paprykę oraz przeciskam przez praskę czosnek. Dokładnie mieszam, rozprowadzając olej i przyprawy w karmelu. Całość jest gęsta, bardzo aromatyczna i lepi się zarówno do dna patelni, jak i do łyżki:) Potem to minie:)

I teraz na tym aromatycznym karmelu układam pałki drobiowe. Przykrywam patelnię i nadal na bardzo małym ogniu duszę mięso do miękkości przez jakieś 40, 45 minut, kilkukrotnie obracając je w trakcie pieczenia. Ja przewracam je na drugą stronę mniej więcej co 10 minut.

Maksymalnie po 45 minutach powinny być już gotowe –w kuchni aromatycznie pachnie, a mięso  jest cudownie mięciutkie i odchodzące od kości w środku, a z zewnątrz mocno brązowe.

I to wszystko:) Podaję prosto z patelni –wykładam na talerze z ulubionymi dodatkami i surówką lub podaję je na półmisku jak gorącą przekąskę.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

15 komentarzy

  1. marlena
    | Odpowiedz

    a czy mozna tutaj dodać też koncentrat pomidorowy??

  2. Edyta
    | Odpowiedz

    Madziu,wczoraj zrobiłam pałki w karmelu mężowi na kolację:) Wyszły pyszne,mąż wcinał aż mu się uszy trzęsły…hehe:) Dziękuję za wspaniały przepis. Z pewnością te pałki będę robiła częściej:) Pozdrawiam:)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Super! Bardzo się cieszę, że smakowały;) My też je bardzo lubimy:)
      Korzystając z okazji zachęcam do próbowania kolejnych przepisów! Mam nadzieję, że również przypadną Wam do gustu.
      Pozdrawiam serdecznie, M.

  3. Aleksandra
    | Odpowiedz

    Pychotka. Walczyłam co prawda z karmelem bo się przyklejał ale smak niebiański. Bardzo polecam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowały:)
      No i zapraszam do kolejnych przepisów!
      M.

  4. Joanna
    | Odpowiedz

    Magda, czy ta skórka powinna być „sztywna”? Wszystko wyszło OK, smaczne i ładnie się prezentowały. Tylko – nie wiem dlaczego – myślałam, że skórka będzie chrupiąca, ale przy duszeniu pod przykryciem to chyba niemożliwe?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Można ją potem opiec na chrupko (bez przykrycia lub w piekarniku), ale generalnie nie są chrupiące:) Cieszę się, że smakowały:)

  5. Zbyszek
    | Odpowiedz

    Witam, Madziu dzisiaj skorzystaliśmy z twojego przepisu pałeczki wyszły super, polecam wszystkim.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowały:) One są specyficzne i choć my BARDZO je lubimy, to mam świadomość, że nie wszystkim muszą przypaść do gustu:)
      Zachęcam do próbowania kolejnych przepisów, gotowania, komentowania, modyfikowania i dzielenia się wrażeniami -jednym słowem, zapraszam, zaglądaj tu często:)
      Pozdrawiam ciepło! M.

  6. krzysztof
    | Odpowiedz

    MAM PYTANIE CZY TE PAŁKI DROBIOWE SĄ SŁODKIE? NADAWAJĄ SIĘ NA OBIAD Z ZIEMNIAKAMI. BO MAM TATE KTÓRY NIE LUBI JEŚC EKSPERYMENTÓW. I CHCIAŁBYM WIEDZIEĆ NO POWIEDZMY W 100%. 🙂

  7. smerfecia
    | Odpowiedz

    a gdybym tak chciala zrobic w piekarniku bo niestety nie mam takiej glebokiej patelni to ile minut sie pieka?bo robilam dzis rosolek na nogach wiec jutro zrobie ten przepis

    • MaGda
      | Odpowiedz

      w piekarniku piekłabym po prostu do miękkości -myślę, że piekłabym je w 200 st. C przez 60-70 minut lub chwilkę dłużej, co jakiś czas je obracając i pilnując czy nie spiekają się za bardzo

  8. magda
    | Odpowiedz

    Magda!Ty masz naprawde swiatowe kubki smakowe!!!Twoja strona dosc…skutecznie weszla do mojej glowy i b. czesto mysle sobie co tam dzis Magda nie wymyslila?Leze sobie w niedzielny wieczor i patrze co gotujesz,uwielbiam byc w twojej kuchni!!!Sluchaj te palki b przypomijaja moje wietnamskie skrzydelka tez b proste….trzeba kopnac brytfanke w piekarnik i po godz gotowe.Nie bylam pewna czy lekko slodkawe mieso bedzie wam smakowac ale teraz jestem pewna ze tak wiedzac ze robisz te palki w karamelu.
    Ja na rodzine 4 osobowa kupuje 1.5kg skrzydelek i jesli nie sa pokrojone to sama to robie ale ta ostatnia czesc skrzydelka na ktorej nie ma miesa przeznaczam na lekki rosolek.Masz wiec takie mini palki i druga czesc skrzydelka taka plaska.Wkladam je do pojemnika i zalewam marynata i zostawiam na pare godz,nawet na noc w lodowce.Marynata:okolo 1/2 szkl.soya sos,miod-ja daje plaska lyzke,mozna dac mniej-bedzie mniej slodkie,i do tego 3zabki czosnku,to tez w/g uznania bo zalezy jakie sa duze i ile kto lubi.Zamieszac to wszysto,jesli miod opornie sie zachowuje to wstawic wszystko do mikrofali leciutko podgrzac.Skrzydelka sie marynuja.Wyjmuje blaszke(taka na szarlotke)wykladam papierem do pieczenia(sprawdza sie lepiej niz folia)i teraz skrzydelka razem z marynata,plucze w malej ilosci wody resztki marynaty i leje na nie.Plynu nie moze byc duzo bo wtedy nie bedzie skaramelizowanego efektu po upieczeniu.Przykrywam blaszke folia alum i do pieca na 180C na jakies 50 min,potem odkrywam folie i dopiekam jeszcze do uzyskania ladnego koloru.Musicie koniecznie jesc je rekami i obgryzac kazda kosteczke bo wtedy smakuja super,najlepsze sa…palce uciapciane w smaku sosu.To danie podawac z ryzem,sosik polac na ryz,(nie bedzie go wiele ) surowka z kapusty(kapusta poszatkowana posolona,zastawic.Odcisnac z niej sok,popieprzyc,marchewke starkowana dodac,doprawic octem,ciut cukru i polac oliwa z oliwek) smacznego wszystkim.pa

    • MaGda
      | Odpowiedz

      spróbuję:) ja z kolei skrzydełka robię jeszcze inaczej, bardziej pikantnie -pokażę kiedyś przy okazji. A Twój przepis wyciągam na światło dzienne:)