Fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie

z 254 komentarze
Fenomenalnie prosty chleb... na zakwasie

Świeżutki, o chrupiącej skórce, przepięknie pachnący chlebem i zakwasem…

A do tego jeszcze prostszy w wykonaniu niż pokazywany wcześniej pierwszy chleb nawet na młodym zakwasie;) Ten także wyjdzie na młodym, a co więcej zdecydowanie krócej się na niego czeka, bo znacząco przyczyniają się do tego zarówno sposób robienia ciasta, jaki technika wyrastania. Polecam każdemu, kogo do tej pory przerażało pieczenie na zakwasie, a także osobom pracującym -z łatwością da się wpleść nawet w napięty harmonogram dnia;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie. Zapraszam do obejrzenia!

Fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie

czas przygotowania: 10-14 godzin(zależy jak długo „uaktywniamy” zakwas;))
/proporcje na 2 bochenki pieczone w mniejszych keksówkach (moje o wymiarach 25 cm x 11,5 cm); patrz filmik/

  • 500 g aktywnego zakwasu –w tym celu potrzebuję:
    • przygotowany wcześniej zakwas chlebowy (nie musi być go dużo, może być baza z lodówki)
      :: moją metodę robienia zakwasu pokazuję tutaj (wpis i filmik): „Jak zrobić zakwas do pieczenia chleba
    • do dokarmienia zakwasu:
      – mąka żytnia (ja: typ 720, 1 szklanka)
      – letnia przegotowana woda
  • 800 g mąki pszennej (jednorodnej np. pełnoziarnistej, orkiszowej lub mieszanki np. 400 g mąki pszennej 650 i 400 g mąki orkiszowej, itp.)
    :: ja tym razem wzięłam tylko mąkę pszenną typ 650
  • 750 ml letniej przegotowanej wody
  • 1 – 1 i 1/2 łyżki soli
  • opcjonalnie: ziarno lub inne dodatki, które chcemy dodać do chleba – według uznania i potrzeb, można np. dodać:
    – przyprawy i zioła (oregano, przyprawa do pizzy, przyprawa kuchni włoskiej, zioła prowansalskie, czubrzyca, papryka, itp.)
    – dowolne ziarna (słonecznik, soja, pestki dyni, siemię lniane, sezam, itp.)
    – mak
    – czarnuszka
    – kminek
    – prażona cebulka, czosnek
    – drobno posiekane oliwki, suszone pomidory, itp.
    – melasa, miód
    – rodzynki, suszone śliwki
    – inne;)
    …a ja dodałam:
    – 3/4 szklanki  otrąb pszennych
    – 1/2 szklanki siemienia lnianego
    – 1/3 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
    – 1 łyżeczka czubrycy (lub przyprawy do pizzy)

Sposób wykonania dla ułatwienia i zobrazowania od razu podaję z proponowanym „harmonogramem”, czyli rozkładem poszczególnych etapów w czasie;)

Rano:
Wyjmuję zakwas z lodówki i dokarmiam. Ja dodaję szklankę mąki żytniej (np. typ 720 lub 2000) oraz szklankę letniej przegotowanej wody (NIE gorącej!). Dokładnie mieszam i odstawiam w ciepłe, nieprzewiewne miejsce.
Jeśli mam go naprawdę mało, to dokarmiam na 2 razy: dodaję po szklance mąki i wody, dokładnie mieszam i zostawiam w ciepłym, nieprzewiewnym miejscu. Po jakichś 3 godzinach dokarmiam ponownie, dodając raz jeszcze po szklance mąki i wody, mieszam i odstawiam w dobre miejsce;)
Jeśli mam go trochę więcej, to wystarczy dokarmić raz.

Dokarmiony zakwas zostawiam w spokoju na kilka godzin, aż się uaktywni tj. zacznie rosnąć i bąbelkować. Czasem wystarczą 4 godziny. Jeśli piekę go w dzień powszedni, to dokarmiam rano przed wyjściem do pracy, wstawiam do głębokiej miski (na wypadek, gdyby wyrósł za mocno i uciekł ze słoika) i zaglądam do niego dopiero po powrocie do domu. Może więc spokojnie stać i uaktywniać się dłużej niż 4 godziny;)
Jeśli „ucieknie” do miski, to go nie wyrzucam, tylko wykorzystuję do przygotowania ciasta –po prostu przekładam go do miski, w której będę wyrabiać chleb, a resztę uzupełniam do pożądanej wagi zakwasem ze słoika;)

Popołudniu/wieczorem:
Do miski odważam 500 g aktywnego zakwasu (=dokarmionego jak wyżej, gdy już urósł i bąbelkuje).

Dodaję mąkę oraz dodatki (w dzisiejszej wersji dodałam: otręby, siemię, paprykę i czubrycę), sól i wodę. Wodę dolewam stopniowo –najpierw 500 ml, mieszam i uzupełniam resztą w zależności od konsystencji ciasta i stopnia wilgotności mąki. Najczęściej jednak dodaję całą odmierzoną ilość.

Całość dokładnie mieszam i wyrabiam na gładkie, sprężyste ciasto -można ręcznie lub mikserem z nakładką do chleba/końcówkami do ciasta drożdżowego. Ja zaprzęgam do pracy zwykły mikser z odpowiednimi końcówkami do gęstego ciasto (patrz filmik). Wyrabiam (=miksuję) starannie i odpowiednio długo tj. jakieś 3-5 minut. Następnie zostawiam ciasto pod przykryciem, by odpoczęło przez jakieś 20 minut.

W tym czasie wykładam blaszki papierem do pieczenia;)

Po 20 minutach ponownie wyrabiam (=miksuję) przez 3-5 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne –tak przygotowane ciasto dzielę na 2 równe części i przekładam do blaszek. Delikatnie dociskam zamoczoną w wodzie łyżką do dna keksówek, aby ładnie wypełniło foremki. „Wygładzam ciasto” z wierzchu i przykrywam foliowym woreczkiem, tworząc wypukły daszek nad blaszkami, by rosnąc nie przykleiło się do folii.
Nagrzewam piekarnik do 50 st. C i gdy osiągnie tę temperaturę, wyłączam grzanie. Do tego cieplutkiego piekarnika wstawiam przykryte folią foremki z ciastem, zamykam drzwiczki (piekarnik jest już wyłączony!) i zostawiam do wyrośnięcia na 1,5-2 godzin.
Warunki są idealne, więc czas rośnięcia zależy głównie od siły zakwasu: 2 godziny powinny wystarczyć, zazwyczaj jednak trwa to trochę krócej (1,5 h) …choć ostatnio wyrósł mi już po godzinie;))
Nie zaczynam piec, póki bochenki nie wyrosną pod krawędzie blaszek –chleb musi się unieść teraz, bo w piekarniku już mocno nie wyrośnie.

Gdy chleby są gotowe, wyjmuję je z piekarnika, by przygotować je do pieczenia, a piekarnik nagrzewam do 250 st. C.

Wyrośnięte bochenki spryskuję wodą, posypuję ziarnem (słonecznik, płatki owsiane, otręby – wg uznania) lub przyprószam mąką, po czym wstawiam do nagrzanego piekarnika na drugą półkę od dołu. Piekarnik mocno spryskuję wodą lub wlewam niewielką ilość wody na półkę piekarnika, na której ustawiam foremki (chodzi o to, by solidnie „naparować” piekarnik).

Zaraz po włożeniu blaszek do piekarnika zmniejszam grzanie do 200 st. C i w tej temperaturze piekę chleby przez ok. 55 minut (zależy od piekarnika, więc trzeba je obserwować). Nie otwieram piekarnika podczas pieczenia! Po upływie tego czasu wyłączam grzanie, czekam ok. 5 minut i dopiero wówczas go otwieram. Potem od razu wyjmuję bochenki z piekarnika i z foremek (gdy wysmarowane smalcem, wychodzą praktycznie same), a jeśli papier do pieczenia, to go delikatnie odklejam. Studzę na kratce z piekarnika, dzięki czemu skórka nie zaparuje i jest chrupiąca.

Nie kroić, nie ruszać przed upływem co najmniej godziny, bo musi dobrze wystygnąć!

I gotowe;)

PRZYKŁADOWY HARMONOGRAM PIECZENIA
– gdy idę do pracy:

  • 08:00
    Wyjmuję zakwas i dokarmiam. Odstawiam na kilka godzin.
  • 18:00
    Mieszam składniki, wyrabiam ciasto.
  • 18:10
    Ciasto odpoczywa, ja wykładam blaszki papierem;)
  • 18:30
    Ponownie wyrabiam ciasto, przekładam do foremek  i wstawiam do wyrośnięcia do nagrzanego piekarnika.
  • 20:30 (lub wcześniej, zależy jak chleby będą rosły)
    Rozgrzewam piekarnik, szykuję chleby i wstawiam do pieczenia.
  • 21:30
    Wyjmuję chleby do ostygnięcia i na rano mam świeżutki domowy chlebuś;)

– gdy jestem w domu lub podczas weekendu:

  • 08:00
    Wyjmuję zakwas i dokarmiam. Odstawiam na kilka godzin.
  • 14:00
    Mieszam składniki, wyrabiam ciasto.
  • 14:10
    Ciasto odpoczywa, ja wykładam blaszki papierem;)
  • 14:30
    Ponownie wyrabiam ciasto, przekładam do foremek  i wstawiam do wyrośnięcia do nagrzanego piekarnika.
  • 16:30 (lub wcześniej, zależy jak chleby będą rosły)
    Rozgrzewam piekarnik, szykuję chleby i wstawiam do pieczenia.
  • 17:30
    Wyjmuję chleby do ostygnięcia i na kolację mam świeżutki domowy chlebuś;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

254 Komentarze

  1. Beata
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo – Upiekłam ten chleb jako drugi w życiu z Pani przepisów .Udał się wyrósł pięknie i smakuje super. Bardzo dziękuje za wspaniałe przepisy na pewno będę korzystać z tego bloga jest super. Pozdrawiam

  2. Alicja
    | Odpowiedz

    Jestem początkującą „wypiekaczką” chleba, poszukuję przepisów prostych i myślałam że znalazłam, ale wyszedł zakalec :-(, dałam samą mąkę żytnią i było ciągle gęste, pochłonęło 1 l wody i dopiero było takie jak na filmiku, piekłam 50 min w okrągłej dużej formie, reszta jak z zaleceń przepisu i DLACZEGO? taki zakalec i glina klei się do noża i co z nim teraz zrobić? co zrobiłam nie tak?

  3. asia jot
    | Odpowiedz

    zamiast letniej wody dodaje letniej serwatki :):) do dokarmienia zakwasu i potem do pieczenia chleba, smakuje bardziej wyrazisciei lepiej zakwas babelkuje, tak mi sie przynajmniej wydaje – moze to byc tez kwestia tego ze jest upal a moj zakwas ma juz chyba z 5 miesiecy 🙂

  4. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Wyszedł bardzo dobry ! Dzięki. Może jakiś przepis z użyciem słodu i suszonego zakwasu … właśnie kupiłam razem z mąkami ……

  5. Mariusz
    | Odpowiedz

    Niestety, dwa podejścia i dwa razy w środku lekka glina. Skórka wypieczona ok, ale środek glinowaty. Jakie rady? Pani Magdo?

  6. Asia
    | Odpowiedz

    wyszedl mi normalny chlebus I muffiny !!!
    dzieki!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wobec tego serdeczne gratulacje:)

  7. Asia
    | Odpowiedz

    nie wyszedl mi taki wysoki jak Magdzie…
    moj drugi chlebus wygladal obiecujaco I wysoko a okazalo sie ze to pieknie SKORKA wyrosla a reszta plackiem, z zakalcem sie ostala, ale dziwnie…
    moze kiedys sie naucze, wszystkie I tak zjadamy, tez z zakalcem skorke zjeslismy pycha a rezta do piekarnika wsadzilam I takie jakies wyszlo, dopieczone, ale plaskie, uzywamy jako wieczny tost 😀
    trzeci chlebus dzisiaj
    wydaje sie ze wyrasta cudnie, I muffinki tez jeszcze tak wysoko nie mialam 😀
    no nic, zobaczymy co z tego wyjdzie tym razem :):):)

  8. Kamila
    | Odpowiedz

    Podchodziłam do tematu chleba na zakwasie kilka ładnych lat, ale zawsze miałam problem ze zrozumieniem czegoś w przepisie. A już zdanie „dokarmić zakwas” wzbudzało we mnie drgawki. Czym ten zakwas karmić, co ile? W końcu trafiłam na tą stronę i w końcu jak to mówią zajarzyłam 😉
    Chleb jest cudownie pachnący, ma idealną konsystencję, nie mogę się absolutnie niczego przyczepić 🙂
    Mam tylko jedno pytanie – w smaku jest lekko gorzki, kwaskowy, czy to możliwe, że dodałam za mało soli?

  9. AgaJa
    | Odpowiedz

    Madziu, piekłam ten chlebek już kilka razy i jest faktycznie przepyszny. Tym razem chciałbym upiec go w formach glinianych (nowy nabytek☺ ) Zastanawiam się jak to zrobić, bo namoczone formy razem z wyrośniętym chlebem powinno wstawić się do zimnego piekarnika i stopniowo nagrzewac aż do uzyskania odpowiedniej temperatury pieczenia. Myślisz, że w tym przypadku powinnam skrócić czas wyrastania chleba w formie? Boję się, że chlebek podczas nagrzewania ucieknie mi z foremki ?

  10. anka
    | Odpowiedz

    wyszedl mi przepyszny 🙂 dziekuje za przepis i dobre rady 🙂 …tylko dlaczego mi popekal ? 🙁

  11. Barbara
    | Odpowiedz

    witam , zaczelam robic zakwas i mam zamiar upiec fenomenalnie prosty chleb na zakwasie, moje pytanie jest czy moge uzyc tylko maki zytniej do pieczenia chleba,? w przepisie jest maka pszenna lub pomieszac pszennna z orkiszowa ,a ja bym chciala uzyc tylko maki zytniej, czy jest to mozliwe? nie chodzi mi o zakwas bo to wiem ze maka zytnia jest najlepsza.

  12. Krzysztof
    | Odpowiedz

    Mnie na kilkunastodniowym zakwasie chlebek wyszedł bardzo dobrze. Chciałbym jednak zapytać o ilość soli w gramach bo łyżka łyżce nierówna i tym razem wyszedł troszeczkę niedosolony.

  13. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pani Magdo robiłam już kilka chlebów z Pani przepisów i muszę przyznać , że wszystkie są rewelacyjne. Jeden problem to taki , że muszę brać większe blaszki niż Pani bo za dużo wyrastają chlebki ale to chyba dobrze. Różne wersje z róznymi dodatkami – i wszystkie pięknie wychodzą i jakie smaczne Najbardziej mi smakuje chleb na zakwasie z ziarnami sezamu i płatkami jaglanymi i ziołami do pizzy. Wychodzi taki delikatniejszy. Ale do rzeczy.Dzisiaj postanowiłam z tego właśnie przepisu upiec chleb orkiszowy. I tu moja niespodzianka. Mało wyrósł i do tego strasznie ochydny. Wręcz gorzki. Nie wiem dlaczego? Czy to wina mąki orkiszowej czy moja? Może mi Pani coś doradzić? Dziękuję za świetne przepisy.

  14. Grzegorz
    | Odpowiedz

    Witam,
    Od około 2 miesięcy piekę chleb na zakwasie. W foremce pięknie wyrasta do brzegów. Niestety prawie zawsze chleb opada po rozpoczęciu pieczenia. Stosowałem wiele metod:
    -ciasto wyrastało w keksówkach na stole, wkładałem do rozgrzanego piekarnika (delikatnie, bez wstrząsów)
    -ciasto wyrastało w piekarniku (ok. 50st)
    Może ze 2 razy udało mi się osiągnąć płaski chleb a 1 raz lekko wypukły.
    Niestety nie rozróżniłem różnicy w przygotowaniu.
    Jakieś pomysły?

  15. Anna G
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, czy wie Pani dlaczego moj chleb jest kwaskowaty w smaku po upieczeniu?

    • tess
      | Odpowiedz

      Może dajesz za dużo zakwasu?

  16. Asia
    | Odpowiedz

    Zrobiłam pierwszy raz i mi wyszedł ????.

  17. Ewa
    | Odpowiedz

    Jako chlebowy maszynowiec postanowiłam wypróbować przepis w wypiekaczu. Wyszedł super!! Dzisiaj robię drożdżowy wg Pani przepisu

  18. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo proszę o radę bo nie wiem co zrobiłam nie tak. Najpierw zakwas wg. pani przepisu,stał kilka dni w lodówce,aby nabrał mocy. Dzisiaj chciałam upiec „fenomenalnie prosty chleb na zakwasie”. Wszystko tak jak pani pokazuje. O 12.30 wstawiłam do piekarnika (nagrzany do 50 st.C) aby wyrósł.I tak stoi do teraz- jest godz.21 i nie rośnie.Co zrobiłam nie tak i co teraz.Proszę o wskazówki. Pozdrawiam Elżbieta.

  19. MalKa
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo!!!
    Od roku piekę chleb na zakwasie z pani przepisu ale teraz kilka razy chlebek mi nie wychodzi jest bardzo klejący w środku aż ciężko go ukrócić. Urzywam 400 g maki żytniej i 400 g maki chlebowej. Bardzo proszę o podpowiedz co mam zrobić żeby chlebek był znowu taki jak powinien być. Pozdrawiam M.

  20. Gosia
    | Odpowiedz

    Korzystam po raz pierwszy i gubię się w przepisie. Co, kiedy, ile i kiedy. Po obejrzeniu filmu prawie dodałam ziaren do zakwasu. Warto popracować nad strukturą i przejrzystością przepisu pani Magdo.

  21. Jola
    | Odpowiedz

    Jeden z punktów na 2017 rok zaliczony. Wreszcie udał mi się chleb na zakwasie. Do tej pory udawał mi się tylko jeden przepis na chleb z drożdżami. Tyle prób i nareszcie sukces. Dziękuję Pani Magdo.

  22. Babaa
    | Odpowiedz

    Witam!
    Chlebek wyszedł pyszny. Zrobiłam już chlebek ze wysztkich przepisów,ten smakuje mi najbadziej.Pani Magdo może ma Pani przepis na chleb dla diabetyków. Szukam dobrego, sprawdzonego przepisu. Jak dotąd bezskutecznie.

  23. Madzia
    | Odpowiedz

    Poległam:( niestety chleb po wyciągnięciu opadł:( surowy w środku. Piekłam we większej foremce 14x30cm, 20 minut dłużej, ale widocznie za krótko. zakwas wydaje mi się że był dobry, 2-tygodniowy. Można piec we większej formie? czy lepiej zrezygnować i piec w małej?

  24. Patrycja
    | Odpowiedz

    Piekłam dwa razy i za każdym razem poległam….poddaję się!może za jakiś czas podejmę wyzwanie:) a tymczasem buły w piekarniku

  25. Madzia
    | Odpowiedz

    Chlebek rewelacja!!! 🙂 teraz tylko muszę potroić składniki

  26. Marta
    | Odpowiedz

    Pierwszy raz upiekłam chleb w foremce wyłożonej papierem (wcześniej foremkę natłuszczałam i posypywałam bułką tartą). Niestety papier bardzo mi się przykleił do chleba i trudno było go usunąć. Czy papier trzeba wcześniej natłuścić?
    Czy można ten chleb upiec w foremce silikonowej? Jeszcze takiej nie mam, chciałam kupić, ale nie wiem czy nadaje się do pieczenia chleba.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Silikonowa: podobno można -wiem, że sporo ludzi piecze w silikonowych i jest ok. Papier: to zależy chyba od papieru, u mnie zawsze jest ok, ale jeśli się przykleja i nie chce odchodzić, to (póki chleb gorący) trzeba lekko nawilżyć papier wodą np. posmarować zwilżoną (i odciśniętą;)) w wodzie szmatką, chwilkę odczekać i powinien odejść. Ale natłuszczanie też jest ok, ja po prostu od dłuższego czasu wolę z papierem, ale od czasu do czasu nadal natłuszczam, no i w sumie od natłuszczania zaczynałam swoją przygodę z chlebem.

  27. Madzia
    | Odpowiedz

    Miałam na myśli to żeby włączyć piec na 50 stopni i trzymać tam chleb żeby urósł

  28. Madzia
    | Odpowiedz

    Mozna od razu włozyc do piekarnika żeby urósł??

    • MaGda
      | Odpowiedz

      hmmm, ale co masz na myśli: do rozgrzanego lub rozgrzewającego się i od razu piec czy do zimnego lub 50 st.C, by tam rósł i potem włączyć? To ostatnie tak, pierwsze raczej nie, bo tak szybko nie urośnie:) Tak naprawdę, ja zawsze robię tak, jak w przepisie i ten sposób rekomenduję, inne trzeba po prostu sprawdzić.

  29. Madzia
    | Odpowiedz

    Można od razu włożyć do piekarnika żeby chleb urósł??

  30. Beata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, jak długo można korzystać z raz zrobionego zakwasu? Czy jest jakiś okres, po którym należy wyrzucić stary zakwas i zrobi nowy? Mój ma pewnie z pół roku i na razie działa. Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja trzymam tak długo, póki pracuje. Jeśli jest regularnie dokarmiany i używamy, to może stać nawet kilka lat i powinien być dobry, bo mąka i woda stale rotują i są świeże. U mnie kilku lat nigdy nie dotrwał, chociażby ze względu na wyjazdy (np. urlop czy wakacje), kiedy to zakwasu nie dokarmiam. Zużywam wtedy cały przed wyjazdem, a kiedy chcę ponownie piec chleby, nastawiam go od nowa. Wiem, że można go mrozić i suszyć, ale przyznam, że zrobienie nowego jest tak proste, że zwyczajnie nastawiam go kilka dni wcześniej i nie kłopoczę się ani mrożeniem, ani suszeniem:) Zatem jak działa i jest dokarmiany, to super i wszystko jest ok.

  31. Beata
    | Odpowiedz

    Ja robiłam z żytniej mąki, był trochę bardziej zbity i wilgotny, ale bardzo smaczny

  32. EMi
    | Odpowiedz

    Czy można zamienić w tym przepisie mąkę pszenną na żytnią typ 720, bez szkody dla jakości chlebka?

  33. Beata
    | Odpowiedz

    Ja również, jak moja imienniczka mam problem z wyrastaniem chleba. Zrobiłam zakwas jakieś 3 miesiące temu, piekę chleb co tydzień, lub częściej i na początku wychodził super – pięknie wyrastał i był fantastyczny. W poprzednim tygodniu nie wyrósł, zrobił się zakalec, dzisiaj jest w piecu już 2 godziny i też nie rośnie. Dodam jeszcze, że zakwas w słoiku po dokarmieniu prawie wykipiał i wszystko zrobiłam dokładnie i „z miłością”, jak Pani Magda na filmie. Nie mam pojęcia, jak temu zaradzić. Moi domownicy nie chcą innego chleba, a ten przestał mi wychodzić…..

  34. beata
    | Odpowiedz

    Witam serdecznie mam problem z chlebkami bo mi nie wyrastają,robiłam już i z młodego i odstałego zakwasu i ciągle ten sam problem.Wstawiałam do piekarnika nagrzanego,naturalnie w temperaturze kuchennej i ciągle zakalce.Pomocy.Gdzie ja popełniam błąd.A dodam że robiłam z mąki z piekarni hert 650 przenna.Bardzo proszę o radę.Uwielbiam Pani blog,korzystam z przepisów.Pozdrawiam Beata

  35. dziunia
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo,

    No cóż mogę stwierdzić. Pani przepisy oglądam od dawna … ale od niedawna je próbuję. I bardzo Pani dziękuję, że Pani jako jedna z nielicznych powiedziała, że młody zakaws zachowuje się inaczej niż ten dojrzały. Za to Pani bardzo dziękuję. Próbowałam wcześniej wielu przepisów z innych stron internetowych na chleby na zakwasie, sądząc, że zakwas zrobiony przeze mnie jest właściwy i zdolny do wyrośnięcia chleba. Oj chyba się myliłam. Chleby jakoś rosły, chyba nie do końca zachowowywały formę pierwotną w przepisie i jakoś smakowały. Ale … Pani chleb, fenomenalnie prosty jest fenomenalnie pyszny i nawet za długie wyrastanie … bo zostało ciasta pirogowego a mój Michał chce zrobić z tego ciasteczka … co powoduje następne 20 minut grzania … nie spowodowało, że chleb się nie udał. Bardzo dziękuję Pani za cenne wskazówki … wszak człowiek od mądrych ludzi uczy się całe życie. Pozdrawiam Dorota :)))))