Pikantna konfitura z czereśni lub wiśni

z 3 komentarze

Pikantna konfitura z czereśni lub wiśni

Wilgotna, owocowa, słodko-pikantna…

Pierwszorzędna konfitura do mięs, pieczeni, serów, ale także do placków czy gofrów ze słodkim kremem, serkiem, jogurtem, gdzie chcemy złamać słodycz bardziej wyrazistym smakiem, stawiając daniu przysłowiową „kropkę nad i”:)

To, że smakuje dorosłym to zrozumiale, ale -o dziwo- lubią ją także dzieci, choć oczywiście nie wszystkie:) Mój młodszy synek pałaszuje aż miło, dla starszego za pikantna i jemu serwuję wersję słodszą (np. tę: http://skutecznie.tv/2013/07/konfitura-z-czeresni-z-kardamonem-i-cynamonem). Spróbujcie i oceńcie sami. Dla mnie zdecydowany hit:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam pikantną konfiturę z czereśni lub wiśni;) Zapraszam do obejrzenia!

Pikantna konfitura z czereśni lub wiśni

czas przygotowania: ok. 60 minut na dostanie owoców w cukrze (można pominąć i smażyć od razu, ja pomijam tylko, gdy naprawdę nie mam już na czekanie czasu;)) + ok. 30 minut smażenia
/proporcje na 1 słoik ok. 200 ml, czyli na bieżące potrzeby, ALE można oczywiście ilości zwiększyć proporcjonalnie i uzyskać konfiturę w większych ilościach np. do wekowania/

  • 500 g czereśni lub wiśni (już bez pestek i ogonków)
  • 5 łyżek cukru trzcinowego (może być biały, będzie dobrze, ale w tej konfiturze rekomenduję jednak trzcinowy:))
  • 1 łyżeczka sproszkowanego kardamonu, ew. imbiru
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne

Czereśnie myję, pozbawiam ogonków i pestek.

Przekładam do naczynia i zasypuję cukrem oraz kardamonem. Całość dokładnie mieszam, przykrywam i zostawiam na ok. godzinę, by owoce puściły sok. Ja lubię je w międzyczasie kilka razy przemieszać:)

Po tym czasie mieszam je raz jeszcze, mniej więcej połowę owoców przekrawam na mniejsze kawałki np. na połówki lub ćwiartki, by się rozgotowały, a reszta zostanie w konfiturze jako czereśniowe kulki w całości;)

Włączam grzanie i na dużym ogniu doprowadzam całość do zagotowania. Wtedy zmniejszam grzanie i smażę na małym ogniu, co jakiś czas mieszając przez jakieś 20-30 minut. Ten czas zależy trochę od średnicy garnka –jeśli jest duży, zawartość paruje szybciej i konfitura szybciej gęstnieje:) Ja nie lubię zbyt przesmażonej konfitury, więc pod koniec uważnie obserwuję, próbując złapać idealny moment. Na tę ilość składników będzie to po ok. 25 minutach. Ja oceniam to tak:
– jest gotowa, gdy czereśnie zmiękną, sok zgęstnieje i się zredukuje (odparuje/zmniejszy objętość), zmieniając się w bardzo gęsty syrop i ten syrop po przejechaniu drewnianą łyżką po dnie garnka powinien zostawiać wyraźną kreskę;)
– Inną metodą jest rozprowadzenie małej ilości tego syropu na zimnym talerzu –jeśli zastygnie w miarę szybko, konfitura jest gotowa.

Na koniec dodaję przyprawy, mieszam, sprawdzam smak i w razie potrzeby jeszcze doprawiam. Dla mnie na tę ilość owoców proporcje są dobrze dobrane, więc raczej już ich nie zmieniam:)

I gotowe. Wyłączam grzanie, po czym przekładam do umytego, wyparzonego słoika/-ów. Z podanych proporcji wychodzi słoik o pojemności ok. 200 ml

W tej ilości przechowuję w lodówce i zużywam na bieżące potrzeby –do mięs, pieczeni, serów, ale także do placków czy naleśników np. ze słodkim serkiem waniliowym:)
Można pasteryzować –wtedy przekładam gorącą konfiturę do umytych i wyparzonych słoików, szczelnie zakręcam i ustawiam do góry dnem/nakrętką w dół. Trzymam w ten sposób, aż ostygną. Można też zawekować klasycznie tj. zagotować zamknięte szczelnie słoiki (ok. 10 minut) i zostawić do wystygnięcia. Przechowuję w piwnicy, spiżarni lub szafce tj. w ciemnym, chłodnym miejscu:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

3 Komentarze

  1. k
    | Odpowiedz

    na pewno sie nie nadają te z kompotu

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Akurat mam czereśnie z kompotu to będę mogła je wykorzystać. Myślę, że można w ten sposób zrobić, żeby zużyć takie owoce z kompotu?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, z kompotu raczej nie:) Muszą być świeże:)