Pieczony indyk z warzywami w marynacie cebulowo-szałwiowej

z 4 komentarze

Pieczony indyk z warzywami w marynacie cebulowo-szałwiowej

Kolorowe warzywa, a na nich miękkie i soczyste drobiowe mięso…

Wszystko doprawione w jednej tonacji: cebulowo-szałwiowej. Ta marynata na bazie oliwy wspaniale przenosi i wydobywa smaki z potrawy. A samo danie jest banalnie proste do przygotowania, właściwie najwięcej czasu zajmuje obranie i pokrojenie warzyw, reszta idzie jak z płatka, ba, dzieje się po prostu sama;) Dlatego lubię dania z piekarnika…

Spróbujcie, bo mięso jest super upieczone, a warzywa w dobrze dobranej marynacie doskonale podkreślają jego smak. Całość apetycznie kolorowa, zrumieniona i wspaniale pachnąca.
…gdyby coś zostało, to zmiksować, dodać do rosołu/wywaru, zagotować krótko i zupę podawać na gorąco z grzankami:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować pieczonego indyka z warzywami w marynacie cebulowo-szałwiowej;) Zapraszam do obejrzenia!

Pieczony indyk z warzywami w marynacie cebulowo-szałwiowej

czas przygotowania: ok. 15 minut pracy własnej + czas marynowania (min. 30 minut, najlepiej kilka godzin, można na noc) + ok. 70 minut pieczenia
/proporcje 2-4 osoby//

  • 1 noga/pałka  indyka (ja: 500 g z kością)
  •  1/2 małej dyni (waga nie ma tu dużego znaczenia, ale ją podaję: 400-450 g już po obraniu i bez pestek)
  • 1 czerwona papryka
  • 2 marchwie
  • 4-5 średnich ziemniaków
  • opcjonalnie: sól do smaku (np. dodatkowo do przyprószenia mięsa) dla tych, którym marynata wyda się mało słona;)

marynata:

  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 5-6 liści świeżej szałwii
  • 1/2 łyżeczki soli
  • solidna szczypta czarnego pieprzu
    /czasem podmieniam go na małą papryczkę chilli, z której nie usuwam wszystkich pestek/
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżka jasnego octu winnego
    /czasem podmieniam go 1-2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny/

Mięso myję, osuszam i nacinam (2-3 kreski) z obu stron tj. od góry i od dołu w najgrubszych miejscach, tak by 1) szybciej i bardziej równomiernie się upiekło 2) marynata lepiej wniknęła w mięso.

Warzywa myję, obieram, gdzie trzeba wykrawam pestki, a przygotowane już warzywa kroję w niezbyt drobne kawałki:
– obraną i wydrążoną dynię w dość dużą kostkę (na 1 kęs:))
– paprykę w dowolne niezbyt małe kawałki
– marchew w grube półplastry
– ziemniaki w kawałki nieco mniejsze od dyni (pokrojone płuczę najpierw w zimnej wodzie)

Pokrojone warzywa przekładam do naczynia żaroodpornego, w którym będę danie piekła.
 Ja biorę naczynie z pokrywka, ale jeśli nie macie, to można wziąć dowolne naczynie żaroodporne i nakryć je na czas marynowania oraz I etapu pieczenia np. folią aluminiową.

Szykuję marynatę do mięsa i warzyw –ja w blenderze, ale można posiekać drobno składniki np. nożem i wymieszać je w misce. Do blendera dodaję zatem pokrojoną z grubsza cebulę, czosnek, szałwię, sól, pieprz (ew. chilli) oraz oliwę i winny ocet –całość dokładnie siekam na gładką marynatę.

Większą cześć marynaty dodaję do pokrojonych warzyw i dokładnie mieszam tak, by każdy kawałek dobrze się tą marynatą pokrył. Resztą marynaty nacieram starannie mięso – z każdej strony, także w nacięciach.

Naczynie przykrywam i wstawiam do lodówki na minimum 30 minut, a najlepiej na kilka godzin lub na noc tak, by mięso przeszło przyprawami.

Kiedy indyk odstoi już swoje w lodówce, a ja jestem gotowa do pieczenia, wyjmuję naczynie, rozgrzewam piekarnik do 200 st. C i kiedy się nagrzeje, wstawiam indyka. Piekę pod przykryciem na  drugiej półce od dołu, w 200 st. C przez jakieś 50 minut.
Czas pieczenia zależy trochę od grubości mięsa, od wielkości kawałków, na jakie pokroiłam warzywa, więc trudno go precyzyjnie określić.

Następnie zdejmuję pokrywkę (ostrożnie, by się nie poparzyć, bo buchnie para) i dopiekam w dalszym ciągu w 200 st. C przez 10-15 minut, aż mięso i warzywa apetycznie się zrumienią.

Wyjmuję z piekarnika, zostawiam na kilka minut pod przykryciem, by nie ostygło i aby soki buzujące w mięsie się uspokoiły, po czym od razu, na gorąco podaję.

Czasem porcjuję mięso i układam je na warzywach i w ten sposób podaję na stół –każdy nakłada sobie własną porcję, a czasem serwuję w całości  z ostrym nożem obok i każdy kroi sobie mięso samodzielnie (z wyjątkiem dzieci rzecz jasna).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

4 Komentarze

  1. Kitton
    | Odpowiedz

    Wyszlo bardzo smaczne. Warzywa super, udka z kurczaka tez (indyka nie bylo akurat w sklepie), tylko szalwi jak dla mnie malo chociaz dodalam nawet ciut wiecej niz w przepisie. Bardzo fajny posilek, szczegolnie na jesienne dni :). Polecam i Tobie Madziu dziekuje za kolejny fajny przepis :).
    P.S. Jestem na diecie i niestety przez nastepne pol roku moge sie tylko slinic na widok Twoich przepisow ale nadach szukam natchnienia dla meza i dzieci :). Potem bede z umiarem sama nadrabiac zaleglosci..

  2. agata
    | Odpowiedz

    czy mogę uzyć kurczaka

    • MaGda
      | Odpowiedz

      tak, jasne np. udka z pałkami lub same tylko udka:)

  3. patka
    | Odpowiedz

    Wygląda i brzmikusząco – jak zwykle zresztą,super że cały indyk tyko porcja na obiad. Super dziękuję spróbuję jeszcze w ten weekend.

    pozdrawiam patka