Domowe sushi maki (nawet dla dzieci)

z 6 komentarzy

Domowe sushi maki (nawet dla dzieci)

Schłodzone, kolorowe, o zdecydowanym smaku i całkiem sycące…

Sushi to niby tylko ryż i ryba podane na wiele różnych sposobów, ale coś w tym daniu jest:) Od czasu do czasu lubię je przygotować w domu –i tak, pewnie, że lepiej, gdyby ktoś to zrobił i zawołał mnie na gotowe, ale niestety u nas muszę robić to ja:) Uwielbiam sushi, więc tragedią to nie jest, no i przynajmniej mam pole do zabawy składnikami, którą tak w kuchni uwielbiam.

To w gruncie rzeczy bardzo proste i sprawne do przygotowania danie, o ciekawym smaku i wartościach odżywczych. I dzisiaj chciałabym na nie spojrzeć nie jak na egzotyczne i/lub drogie danie, ale jak na to, czym w rzeczywistości jest: prosty posiłek (np. kolacja) czy sycąca przekąska. Dlatego zaprezentuję dość swobodne podejście do tematu –to nie jest wpis dla purystów i wyznawców jedynie słusznego sushi. Bo moje domowe sushi ma prawo być… moje.

Kiedy zamawiamy to danie poza domem, to mam pewne oczekiwania (typu: dobra (=świeża) surowa ryba czy coś, czego sama nie znajdę, nie kupię, nie zrobię), ale gdy robię je w domu, to dostosowuję je do naszych podniebień i często je profanuję tj. zdarza się, że je np. spolszczam (dając np. śledzia czy nie-surową rybę), ubarwiam (sięgając po kolorowe warzywa np. paprykę w trzech kolorach) czy w ogóle improwizuję (np. zamieniając wasabi na chrzan). Istnieje tylko jedna zasada: zestawienie smaków i składników ma nam odpowiadać. Dlatego nie popadam w paranoję i dodaję np. wędzonego łososia –ostatecznie to tylko kolacja. Toteż dzisiaj lekko sprofanowana wersja, taka dla dzieci (choć my też ją jemy).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić sushi maki w domu, ale takie domowe, nawet dla dzieci:) Zapraszam do obejrzenia!

Domowe sushi maki (nawet dla dzieci)

czas przygotowania: 15-20 minut (jeśli mam już ugotowany ryż, jeśli nie doliczam czas gotowania)
/proporcje na 4 wąskie sushi maki (24-32 kawałki)/

stałe:

  • ugotowany ryż do sushi –specjalny do sushi lub np. wg tego przepisu: http://skutecznie.tv/2014/10/jak-ugotowac-zwykly-ryz-jak-do-sushi
    /ja: 100 g ryżu (waga przed ugotowaniem)/
  • 2 arkusze nori przecięte na pół = 4 połówki na 4 rolki
    (nori – japońskie prasowane wodorosty np. do zawijania maków)
  • wasabi
    (czasem podmieniam na chrzan (szczególnie w wersji dla dzieci, bo moje nie lubią wasabi))
  • świeży ogórek lub awokado
  • sos sojowy
    (lub inny ulubiony do sushi (np.: 1 część sosu sojowego, 1 część octu ryżowego, odrobina miodu)
  • a także:
    – mata bambusowa (owijam w folię spożywczą, bo łatwiej ją potem czyścić i estetyczniej;))
    – miska z zimną wodą (do maczanie rąk, by ryż się do nich nie kleił)

zmienne (w zależności od ochoty):

  • owoce morza
    /dowolne ulubione –klasycznie jest to świeża surowa ryba z pewnego źródła (ale nigdy nie kupiłabym jej w markecie), nie mam dostępu do takiej, więc najczęściej podmieniam na rozmaite dary morza, niekoniecznie surowe np. krewetki, wędzony łosoś, śledź z zalewy lub z oleju, niektórzy dają też surimi/
  • sezam (jasny, czarny), kawior, itp.
  • inne ulubione dodatki (np. szczypior czy mniej klasycznie szpinak, marynowana papryka, itp.)

Szerzej o składnikach poniżej

Akcesoria

Akcesoria do sushi można chyba już kupić w każdym markecie tj. bambusowa mata, nori, sosy, pałeczki (choć do maki pałeczki nie są akurat potrzebne:) .

Matę bambusową owijam folią spożywczą.

Składniki, które zawijam w ryż kroję w cienkie paski – rybę/owoce morza, ogórek i/lub awokado, ew. inne warzywa czy dodatki, na które się decyduję (o składnikach będzie jeszcze poniżej).

Technika

Wszystko szczegółowo prezentuję w filmiku, ale w dużym skrócie wygląda to tak:
– rozkładam matę
– układam na niej arkusz nori błyszczącą stroną do dołu, matową do góry (ja przecinam nori na pół, bo lubimy węższe rolki)
– wyklejam ją ryżem tj. rozkładam go równą, niezbyt grubą warstwą na szerokości mniej więcej 2/3 nori  tak, by zostawić wolny pasek od brzegu (łatwiej się zawinie); ryż bardzo się klei, więc każdorazowo moczę dłonie w wodzie i wykładam go zwilżonymi palcami. Nie za dużo, by nie przesadzić, trzeba sobie wyobrazić, że całość trzeba będzie jeszcze zawinąć, więc musi się to wszystko zmieścić w arkuszu wodorostów, na który go nakładamy;)
– pośrodku ryżu robię wgłębienie, które smaruję wasabi (ew. chrzanem, jak w przypadku moich dzieci)
– posypuję sezamem (lub nie, w prezentowanej wersji np. pomijam)
– układam pokrojone w paski owoce morza (ryba, krewetki, surimi)
– układam dodatki np. paski ogórka lub awokado (jeśli ogórek, to ten długi, pokrojony w paski i bez pestek). Farszu kładę dość sporo w stosunku do ryżu, bo lubię czuć smak nadzienia, ale cały czas pamiętam o zasadzie „nieprzeładowania”. To ma się po prostu zmieścić w arkuszu, więc cały czas wizualnie oceniam stosunek ryżu i farszu do wielkości arkusza i widzę czy dam radę z luzem zawinąć:)
– i zawijam🙂 W gruncie rzeczy jest to bardzo proste i całą prace wykonuje tu mata bambusowa, bo rolka praktycznie sama się zawija, a my jej tylko pomagamy. Problemem może być jedynie zamknięcie końców, jeśli jak ja robicie wąskie maki (szczegółowo pokazuję to w filmiku), przy szerokich nie powinno być tego problemu:)
kroję w kawałki na 1 kęs (na pół i każdą połówkę ponownie na pół i znowu na pół i mam 8 części). Ważny jest tu długi ostry nóż, który każdorazowo zwilżam w wodzie i jeśli trzeba wycieram ostrze np. papierowym ręcznikiem. Dzięki temu krawędzie maki będą równe i niepostrzępione.

I to tyle. Naprawdę, żadna filozofia:)

Układam na talerzu stroną cięcia do góry, ukazując światu wnętrze i farsz, i podaję z sosem sojowym lub innym ulubionym do sushi ustawionym obok. Najlepiej, by każdy miał swoją miseczkę do sosu.

Jak jeść?

Palcami, bo maki nie jemy pałeczkami:) Chwytamy kawałek maki palcami, maczamy w sosie, po czym wsuwamy cały kawałek do ust i cieszymy się smakiem.

Składniki

Celowo na końcu, bo teraz o moim dość swobodnym podejściu do składników -purystów i maniaków (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) z góry przepraszam…

O składnikach pisałam już powyżej, tutaj tylko kilka słów o jednym z nich tj. o owocach morza. Ja wiem, że sushi to surowa ryba, ale wiem też, że (pewnie jak większość z nas) nie mam stałego dostępu do sprawdzonego i zaufanego źródła, gdzie taką świeżą surową rybę mogę kupić. Stąd w domu podmieniam ją sobie dość swobodnie na rybę wędzoną (najczęściej łosoś, ale sięgam też po inne wędzone), śledzie, tuńczyka, krewetki, czasem paluszki krabowe (surimi). Trzymam się jednak tematyki „owoce morza”, więc kurczaka czy pieczonej wołowiny raczej tu nie daję;)

Podobnie swobodnie podchodzę do ogórka/awokado –kupuję i zawsze używam, ale dodaję też inne warzywa bądź dodatki np. paprykę surową lub marynowaną czy inne warzywa np. cukinię, blanszowanego pora, świeży szczypior (nie siekam, daję w całości układając kilka gałązek wzdłuż farszu), natka pietruszki, koperek, itp.

Robię kilka rolek maki i dzięki temu każdy kawałek może mieć inną barwę, smak i skład.

Propozycje farszu do maki bez udziału surowej ryby, może nie do końca klasyczne, ale cieszą oczy i podniebienie:
– wasabi/chrzan, wędzony łosoś, świeży ogórek, sezam (jasny lub czarny)
– wasabi/chrzan, wędzony łosoś, awokado, sezam (jasny lub czarny)
– wasabi/chrzan, wędzony łosoś, świeża papryka (3 kolory)
– wasabi/chrzan, siekany koperek (posypuję nim ryż), na to wędzony łosoś, ogórek
– wasabi/chrzan, dowolna wędzona ryba bez skóry i ości, świeży ogórek
– wasabi/chrzan, dowolna wędzona ryba bez skóry i ości, marynowana papryka
– wasabi/chrzan, dowolna wędzona ryba bez skóry i ości, natka pietruszki
– wasabi/chrzan, dowolna wędzona ryba bez skóry i ości, świeży ogórek, szczypiorek
– wasabi/chrzan, surimi, świeży ogórek, szczypior
– wasabi/chrzan, śledź z oleju (odsączam z oleju), szczypior
– musztarda (tak!), śledź z oleju (odsączam z oleju), szczypior
– wasabi/chrzan, wędzony łosoś, liście świeżego szpinaku, serek philadelphia (lub inny podobny śmietankowy)

…a czasem robię same tylko warzywne np.:
– serek śmietankowy, grillowana cukinia i papryka
– wasabi/chrzan, ogórek, marynowana papryka, szczypior
– wasabi/chrzan, grillowana papryka w 3 kolorach, zblanszowany por

Trochę dziwaczne, wiem, bo wbrew temu, co piszę uwielbiam klasyczne sushi, ale w domu, szczególnie, gdy jedzą też dzieci, które uwielbiają wymyślanie składników, puszczam wodze fantazji i trochę profanuję sushi. Ale nie znaczy to, że nie jest smacznie, bo owszem, JEST. No i na koniec, jeśli macie podobnie swobodne podejście do jedzenia, zachęcam Was do zabawy z sushi maki;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. Pysk
    | Odpowiedz

    Prawie tak samo robie ,lecz do farszu dodaje mieso krabie, takie waleczki..
    Podaje do tego tez marynowany imbir na rozowo.

  2. Maria
    | Odpowiedz

    kocham sushi;) a do nich obowiazkowo wasabi, liscie imbiru i sos kikkoman od Develey 😉

  3. natalia
    | Odpowiedz

    spoko przepis 🙂

  4. Magda
    | Odpowiedz

    Śmiech dzieci w filmiku – bezcenny 😉
    Dziękuję za przepisy, wiele z nich wydrukowałam i utworzyła się całkiem pokaźna książka kucharska:)
    Serdecznie pozdrawiam. Magda

  5. Anja
    | Odpowiedz

    Wspaniale, aczkolwiek widok ręki zamiast pałeczek jest raną bezwstydnie zadaną prosto w serce 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ale dlaczego? Przecież maki nie je się pałeczkami, tylko właśnie ręką, a właściwie ustami, ale do ust wsuwa się je ręką;) Inne jemy pałeczkami, ale maki nie -tak przynajmniej uczyli mnie lata temu Japończycy, którym ufam:) Chyba, że mam złą wiedzę -teraz sama jestem ciekawa…