Świąteczny pasztet drobiowy

z 36 komentarzy

Świąteczny pasztet drobiowy

Delikatny, mięsny i dobrze doprawiony…

Świąteczny:) Prezentowany dzisiaj pasztet drobiowy jest jednym z moich ulubionych. Zwarty, ładnie się kroi, a jednak na tyle miękki, że można go też rozsmarować na pieczywie, jeśli ktoś się bardzo uprze.

Zazwyczaj piekę go w prezentowanej porcji i od razu połowę zamrażam, bo całości naraz nie jesteśmy w stanie przejeść. No chyba, że są święta, urodziny, Sylwester, jakaś impreza czy spotkanie towarzyskie przy stole, gdzie kroi się więcej gości;) Np. w tym roku robię go na Wielkanoc. Przepis prezentuję z przekonaniem, bo jest naprawdę pyszny. Jestem ciekawa czy i Wam posmakuje…

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić świąteczny pasztet drobiowy:) Zapraszam do obejrzenia!

Świąteczny pasztet drobiowy

czas przygotowania: do 20 minut pracy własnej + 40-50 minut pieczenia
/proporcje na 1 keksówkę (moja o wymiarach 25 cm x 11,5 cm)/

  • mięso i warzywa z rosołu –ja gotuję ten: http://skutecznie.tv/2015/03/tradycyjny-domowy-rosol-klarowny/ i do pasztetu biorę z niego:
    – 4 ugotowane udka drobiowe
    – 2 ugotowane marchwie
    – kawałek ugotowanego selera
    – trochę rosołu do namoczenia bułki
  • 1 bułka (może być czerstwa)
  • 400 g wątróbki drobiowej
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła do podsmażenia wątróbki (ja: klarowane, ale może być zwykłe)
  • 2 jajka, a właściwie:
    – 2 białka
    – 2 żółtka
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • sól i czarny pieprz –do smaku

…żeby zrobić ten pasztet muszę ugotować mięso i warzywa, a więc przy okazji można ugotować pyszny, klarowny rosół;) Tu podaję przepis na rosół, dokładnie taki, jaki gotuję do tego pasztetu, czyli etap zero: http://skutecznie.tv/2015/03/tradycyjny-domowy-rosol-klarowny/

Ugotowany rosół wraz z mięsem i warzywami zostawiam do ostygnięcia. Kiedy ostygnie wyjmuję mięso oraz marchew i seler. Odlewam trochę rosołu do namoczenia bułki (nie trzeba go podgrzewać). Co do reszty rosołu: rosół zużywam jak rosół, reszty składników nie potrzebuję.

Do miski wkładam bułkę, zalewam rosołem i zostawiam do namoczenia (5-10 minut). Przed dodaniem do pasztetu porządnie ją z tego rosołu odcisnę.

Z udek usuwam kości, a mięso i skórę biorę do pasztetu. Odstawiam na chwilę na bok.

Wątróbki myję, z grubsza osuszam, po czym odkrawam nieładne elementy, żyłki, itp. i oczyszczając mięso, od razu kroję wątróbkę na mniejsze kawałki. Obieram cebulę i kroję ją w kostkę. Rozgrzewam patelnię z masłem i na gorące wkładam cebulę oraz dwa ząbki czosnku, mieszam i krótko podsmażam, aż cebula się zeszkli, a czosnek zacznie aromatycznie pachnieć. Wtedy dodaję wątróbki, mieszam i co jakiś czas mieszając smażę/duszę na nie za dużym ogniu, aż mięso straci surowość (ok. 10 minut). Wyłączam grzanie i zestawiam z ognia do ostygnięcia.

Kiedy mięso z udek i wątróbki przestygły można je mielić. Mielę zatem przez maszynkę: mięso i skórę z udek, wątróbki z cebulą, odciśniętą bułkę, marchew oraz seler. I mielę to dwukrotnie, żeby pasztet był porządnie rozdrobniony.

Rozbijam jajka i oddzielam białka od żółtek.

Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę i odstawiam na chwilę na bok.

Doprawiam masę mięsną przed dodaniem jajek tak, żeby móc ją skosztować –musi nam odpowiadać smakiem. Dodaję zatem odmierzoną ilość gałki muszkatołowej oraz sól i czarny pierz, ale te dwie ostatnie przyprawy dodaję już do smaku, czyli sypię stopniowo, mieszam i kosztuję.

Kiedy masa ma już zadowalający smak, dodaję żółtka i dokładnie mieszam. Na koniec dodaję pianę z białek i delikatnie łączę ją z masą mięsną.

Przekładam do wyłożonej folią aluminiową, lekko natłuszczonej i przyprószonej tartą bułką keksówki (wykładam folią, by łatwiej pieczeń wyjąć, a blaszkę umyć;)). Masę dociskam do dna, wyrównuję z wierzchu.

Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 40-50 minut, a tak naprawdę do czasu, aż pasztet się upiecze, a z wierzchu lekko zrumieni. Ja piekę przez 50 minut.

Po tym czasie wyjmuję z piekarnika i zostawiam do całkowitego ostygnięcia. Następnie przykrywam lub zawijam w folię i wstawiam do lodówki do schłodzenia.

Podaję na zimno do pieczywa, do zimnych sosów (np. czosnkowy, pietruszkowy, tatarski, itp.), generalnie tak, jak zazwyczaj podajemy pasztety:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

36 komentarzy

  1. Marta
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo😊 jest Pani wielka. Codziennie zaglądam na Pani stronkę. Chleb z kaszy piekę stale. Gotuję Pani zupy🙂 i chciała bym zrobić ten pasztet ale jest jeden problem. Gluten. Ktoś tam pisał żeby dodać mąki jaglanej. Pani się do tego nie ustosunkowała. Bardzo proszę o pomoc co dodać żeby było ok. Pozdrawiam serdecznie🙂

  2. Magdalena
    | Odpowiedz

    Przepis jest genialny.Pasztet pyszny i bardzo prosty.Serdecznie polecam.Palce lizać 🙂

  3. Marta
    | Odpowiedz

    Mega Rewelacja!!! Przyjaciółka zrobiła na te Święta i mega przepyszny jej wyszedł !!! Będę robiła go w czwartek więc mam gorącą nadzieję, że wyjdzie mi taki sam !!! Dam znać !

  4. a
    | Odpowiedz

    Dzień dobry, wygląda przepysznie ale mam pytanie: nie posiadam maszynki do mielenia mięsa, czy mogłabym rozdrobnić to mięso w malakserze?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Można próbować -ja kiedyś robiłam pasztety w malakserze, stąd wiem, że się uda (ale trzeba dobrze rozdrobnić), jednak wiem też, że maszynką lepiej wychodzi:)

  5. Dorota
    | Odpowiedz

    Panie Magdo.. korzystałam już z wielu Pani przepisów (zazwyczaj na pieczenie, bo właściwie piekarnik w moim domu był zawsze ozdobą i teraz wiem, że dużo traciłam 🙂 Brakuje mi często przy przepisach wielkości foremek (próbowałam skojarzyć wielkość z dłonią, ale mimo wszystko moje są wyjątkowo duże;) Jaką powinnam zastosować tutaj?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że przepisy się przydają. Dłonie dłoniom nierówne (ja akurat mam dość duże chyba;)). Ale wymiary form podaję zawsze w przepisie i jeśli są one istotne, to znajdują się zwykle nad składnikami, a pod czasem przygotowania. Wkleję tu info: moja o wymiarach 25 cm x 11,5 cm Pozdrawiam serdecznie:)

      • Dorota
        | Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź.. gapa ze mnie;) Co dziwne użyłam o 1 nogę kurczaka więcej (ok.1400-1450g całość) i widząc, jaka ilość mięsa z tego powstała dodałam wszystkie gotujące się w zupie warzywa, po przerzuceniu do foremek wyszły mi aż 2 takiej wielkości pasztety (foremki aluminiowe jednorazowe). Oczywiście przepyszne. Pozdrawiam.

  6. Ania
    | Odpowiedz

    Pani Magdo własnie po raz trzeci robiłam ten cudowny pasztet. Jeszcze ani razu nie doczekał się mrożenia. Średnio raz w miesiącu gości w mojej kuchni. Mój tata coraz częściej pyta kiedy zrobię pasztet… tak więc czuję coś, że ta „gościna” będzie dużo częstsza. Pozdrawiam 🙂

  7. Marzena
    | Odpowiedz

    Przepis idealny a pasztet wyszedł nieziemski, dziękuję, że Pani istnieje i pichci i to udostępnia. Wesołych Świąt

  8. Ewa
    | Odpowiedz

    O staropolskim zwyczaju i wielkiej tradycji pieczenia świątecznych pasztetów z rozmaitych mięs (m.in.z dziczyzny) pięknie pisze Lucyna (von Bachman) Ćwierczakiewiczowa (zm. w 1901 r w Warszawie) – autorka książek kucharskich i innych poradników, publicystka. Pochodziła z rodziny znanej z niepospolitej ekstrawagancji. Wyprzedziła swoją epokę i stała się prekursorką obowiązującego dzisiaj trybu życia.
    Magdo wspaniała! Pieczmy pasztety zamiast kupować francuskie mamałygi -Polacy nie gęsi zawsze swoje pasztety mieli !!

  9. Urszula
    | Odpowiedz

    Pani Magdo w życiu bym nie pomyślała, że tak młoda osoba może mieć tyle pomysłów na ciekawe dania.Jestem osobą po 50 i do tej pory miałam wrażenie,że gotuję w miarę dobrze.Dopiero jak przypadkowo trafiłam na pani bloga moja kuchnia okazała się nieciekawa i wręcz monotonna.Dzięki pani przepisom stoję cały czas w kuchni i z przyjemnością wprowadzam świeży powiew młodości do urozmaiconych dań.Nie byłabym sobą oczywiście gdybym czegoś odrobinę nie zmieniała. Mięsko na pasztet już się gotuje i tym razem nie będę nic kombinowała ponieważ chciałabym poczuć smak oryginału.Święta na pewno będą w dużej mierze inspirowane pani przepisami. Dziękuję bardzo za świeży powiew w kuchni staruszki.

  10. Lidka
    | Odpowiedz

    Pasztet smakuje rewelacyjnie. Zawsze brakowało mi pomysłów co zrobić z mięsem rosolowym, do czasu gdy natknęłam się na ten przepis. Ją robię jeszcze kruszonke na wierzch (2 łyżki mąki, 1 łyżka masła, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki).
    Przepyszny pasztet!

  11. Agnieszka B
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo!!!
    Dzisiaj robię pasztet po raz drugi. Rewelacja. Korzystam z Twoich przepisów od dłuższego czasu. Są wspaniałe, smaczne i lekkie. Ja robiąc pasztet nie dodałam skóry do mielenia z mięsa, żeby był bardziej dietetyczny. I wyszedł rewelacyjnie, wilgotny i dobrze się kroi. Gotowanie z Pani przepisów to czysta przyjemność. Pozdrawiam

  12. Anna
    | Odpowiedz

    Rewelacja
    pierwszy raz zrobiłam pasztet tuż przed świętami 19.12 miałam nadzieję, ze zostanie do świat, ale miałam gości, którzy zjedli połowę, drugie pół zjadł mój mąż i już 21.12 nie było po nim śladu.Teraz mąż sam robi go po raz trzeci i jest zachwycony smakiem i prostotą wykonania, jak i reszta rodziny. Pozdrawiam

  13. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Zrobiłam na święta, hit w rodzinie, łatwy i pyszny,dziękuję za przepis

  14. Ania
    | Odpowiedz

    Mój pierwszy w życiu pasztet. Wyszedł pycha! Pani Magdo bardzo, ale to bardzo dziękuję za te wszystkie przepisy. Przede mną pierwsze samodzielnie przygotowane Święta, dzięki Pani przepisom musi się udać 🙂

  15. Monika
    | Odpowiedz

    Witam,
    Czym mozna zastapic bulke tak zeby pasztet byl bezglutenowy? 🙂

    • Lidka
      | Odpowiedz

      Ją bym dała mąki jaglanej, kukurydzianej lub gryczanej. Albo w ogóle pominąć.

  16. Iwona
    | Odpowiedz

    Witam,to mój pierwszy w życiu pasztet,który sama zrobiłam.Mąż stwierdził:nigdy nie jadłem takiego pysznego pasztetu,więcej w sklepie nie kupuj!Pozdrawiam 🙂

  17. Agata
    | Odpowiedz

    Witam. Pani Magdo bardzo lubię korzystać z pani przepisow 🙂 mam pytanie odnośnie pasztetu – czy nadaje sie do smarowania kanapek czy raczej do porkojenia i zjedzenia widelcem. Mam nadzieję ze rozumie pani o co mi chodzi 😉 pozdrawiam

  18. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Madziu ile na sucho masz tego ugotowanego mięsa bez kości? Chodzi mi o wagę

  19. Marta
    | Odpowiedz

    Dobry wieczór Pani Magdo:).
    Piszę pierwszy raz, ale zaglądam i korzystam z Pani przepisów przynajmniej raz dziennie już od prawie dwóch lat.
    Kupiłam szynkowar zainspirowana karkówką i od tego czasu cały czas jest w użyciu:).
    Mam pytanie czy pasztet z drobiu mogę zrobić w szynkowarze? Pewnie mąż i tak w końcu wywierci mi dziurę w brzuchu tylko że wolałabym zrobić pasztet z Pani przepisu bo Pani ufam. Nie wiem tylko jak długo miała bym go parzyć…
    Z góry dziękuję za pomoc.

  20. Ula
    | Odpowiedz

    Pani Magdo! Cieszę się ogromnie,że trafiłam na Pani stronę.Mam już nieco lat i umiem gotować ale Pani pomysły są zaskakujące,ciekawe i urozmaicone.Co jednak najważniejsze umie je Pani przekazać.Właczm filmik i jest konkretnie co i jak bez takich eeee,no i teraz aaa.Słucha się Pani jak ciekawego filmu.Dziękuję

  21. Jadwiga
    | Odpowiedz

    Pasztet jest pyszny dziękuje za przepis 🙂

  22. Alicja
    | Odpowiedz

    więc zrobiłam,,,,,,o Matko,,,normalnie odlot w gębie ..;)
    dodałam trochę siemienia i słonecznika,a wierzch posypałam czarnuszką..;)

  23. ja
    | Odpowiedz

    Do wpisu z początku, no własnie uwielbiam pasztet ale czy da sie ominąc wątróbkę?
    jakie byłyby proporcje mięsa na pasztet bez wątróbki. Pozdrawiam 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Pasztet bez wątróbki to już chyba nie pasztet:) Ale niezależnie od tego nie podam proporcji, bo tak nie próbowałam:(

  24. ja
    | Odpowiedz

    Do wpisu z początku, no własnie uwielbiam pasztet ale czy da sie ominąc wątróbkę?
    jakie byłyby proporcje mięsa na pasztet bez wątróbki. Pozdrawiam 🙂

  25. Teresa
    | Odpowiedz

    Na pewno zrobię na święta bo i tak miałam zrobić pieczeń,ale ta wątróbka jest chyba z indyka bo jest taka duża.Tu w Holandii nie mam możliwości kupienia wątróbki indyczej,ale drobiową można dostać w tureckich sklepach. Tak się zastanawiam ,czy nie dać wątróbki baraniej,choć ma specyficzny smak,ale dodając ziół do baraniny może być smaczne. No i bułkę muszę zastąpić kaszą jaglaną,bo znajdujący się gluten w bułce jest niemile widziany.Moja mama robiła pasztet z dziczyzny i dodawała oprócz wątróbki i mięsa również gotowane płuca. Pasztet był zawsze przepyszny. Brakuje mi smaku tego dzikiego i zdrowego mięsa. No cóż, jak zrobię to napiszę jak wyszło.Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów kulinarnych.

  26. Danuta
    | Odpowiedz

    Nie lubie watrobki, czy moza zastapic ja czyms innym ?

  27. Alicja
    | Odpowiedz

    zapisałam -do zrobienia 😉

  28. Irena
    | Odpowiedz

    Pani Magdo skorzystałam z pani przepisu „drożdżówka bez wyrabiania” -super przepis , żałuję ,że wcześniej z niego nie skorzystałam.

    Wdzięczna Irena

  29. Bożena
    | Odpowiedz

    Pani Madziu jak długo można przechowywać ten pasztet, chciałam zaplanować na ile wcześniej przed świętami można go upiec?

  30. julita
    | Odpowiedz

    Pani, Magdo od niedawna goszczę w pani kuchni i dzięki temu uświadomiłam sobie, że dbanie o DOM wraz z gotowaniem to fajna i przyjemna praca z taką organizają i planowaniem nie wspomne o przepisach rbie to z przyjemniścią. Pozdrawiam i życzę samych dobroci:)