Ryba w zalewie pomidorowej z warzywami

z 22 komentarze

Ryba w zalewie pomidorowej z warzywami

Jednym z bardzo smacznych sposobów na rybę jest marynowanie. Dziś zatem ryba w zalewie pomidorowej z warzywami. Czasem marynuję ją bez żadnych dodatków, innym razem z dodatkami. Zazwyczaj sięgam po paprykę, ogórki, cebulę, rzadziej po kapary czy oliwki. W prezentowanej wersji z papryką i ogórkiem. Ryba może być w zasadzie dowolna –patrz przepis. Najlepsza oczywiście świeża, ale z braku świeżej sięgam po mrożone filety i też smakuje dobrze:)

Ryba w zalewie pomidorowej jest świetną propozycją na imprezy, jak i na święta. Idealna na Wigilię:) Tylko trzeba ją zrobić jakiś tydzień wcześniej, bo co najmniej tyle powinna leżeć w marynacie. Gotową po prostu wykładam na półmisek, na to warzywa, całość polewam sosem. Absolutnie pyszne.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić rybę w zalewie pomidorowej z warzywami:) Zapraszam do obejrzenia!

Ryba w zalewie pomidorowej z warzywami

czas przygotowania: 30-40 minut + czas marynowania (minimum tydzień, można dłużej: 2-3 tygodnie)
/proporcje na 2 duże słoiki (poj. ok. 900 ml)/

ryba:

  • 600 g mrożonych filetów rybnych (lub 500 g świeżych i te są najsmaczniejsze:))
    /sprawdzi się tu wiele ryb: karp, sandacz, dorsz, morszczuk, mintaj, itp.)
  • sól, pieprz, suszona natka pietruszki
    (lub inna ulubiona przyprawa do ryb)
  • jajko
    (tylko w przypadku bułki, w przypadku mąki zwykle pomijam)
  • mąka pszenna lub bułka tarta
  • olej do smażenia

dodatki:

  • 2-3 kiszone ogórki
  • 2 średnie cebule + gotująca woda do sparzenia
  • 1 średni słoik (taki ok. 0,5 litra) papryki marynowanej

zalewa:

  • 1 szklanka przegotowanej wody
  • 3-4 łyżki octu
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1-2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1/2 szklanki keczupu (tj. mniej więcej 1/2 małego słoika)
  • 1 liść laurowy
  • 1/4 łyżeczki kulek czarnego pieprzu
  • 2-3 kulki ziela angielskiego
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki słodkiej czerwonej papryki

Sprawdzi się tu wiele ryb: karp, sandacz, dorsz, morszczuk, mintaj, itp. Najlepiej wziąć rybę świeżą, ale nie zawsze mam, dlatego dzisiaj pokażę ten przepis na mrożonych filetach.
Rybę rozmrażam, osuszam (np. papierowym ręcznikiem), kroję na mniejsze kawałki i doprawiam: solą, pieprzem oraz suszoną natką pietruszki (można wziąć dowolne ulubione przyprawy do ryb). Posypuję przyprawami z obu stron, lekko nacieram i odstawiam na bok –na jakieś 15 minut.

W tym czasie przygotuję dodatki. Obieram cebule i kroję w półtalarki lub w piórka. Wkładam do garnka, zalewam wrzątkiem, przykrywam i zostawiam na kilka minut, by cebula zmiękła. A sama kroję resztę dodatków, czyli paprykę i ogórki –w mniejsze sałatkowe kawałki (półtalarki, plastry lub w paski). Odkładam na bok i wracam do cebuli. Sparzoną odcedzam przez sito, zostawiam, by odciekła i lekko ostygła.

Czas panierować ryby –można w mące lub w jajku i bułce tartej. W prezentowanej wersji tylko mąka (biorę żytnią). Jeśli w bułce, to klasycznie: w jajku, a następnie w bułce tartej. Niezależnie od wyboru: mąka czy bułka, w obu przypadkach strząsam nadmiar panierki, opanierowaną rybę układam na suchym talerzu i panieruję resztę. Smażę na rozgrzanym oleju, na średnim ogniu, aż będzie usmażona tj. straci surowość i ładnie się zrumieni.

Usmażoną układam w większych słojach naprzemiennie z dodatkami:
– na dno trochę cebuli i kolejno
– najpierw kilka kawałków ryby
– na to trochę ogórków, papryki i sparzonej cebulki
– i znowu ryba
– ogórki, papryka, cebula
i tak aż do napełnienia słoików do mniej więcej 4/5 wysokości.

Odstawiam na chwilę na bok i szykuję zalewę –musi być gorąca. Do garnka wlewam wodę, ocet, olej, dodaję przecier pomidorowy, keczup, liść laurowy, pieprz, ziele angielskie, cukier, sól i słodką czerwoną paprykę. Dokładnie mieszam i gotuję na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając.

Gorącą zdejmuję z ognia i zalewam rybę w słojach –pomagając sobie widelcem, wpuszczam ją aż do dna pomiędzy kawałki ryby i warzyw tak, by całość dokładnie skryła się pod zalewą. Słoiki szczelnie zakręcam i od razu ustawiam do góry dnem, by stygły w ten sposób. Kiedy ostygną wstawiam do lodówki i zostawiam na co najmniej tydzień, spokojnie można na 2-3 tygodnie (dłużej nie próbowałam).

A potem wystarczy tylko otworzyć słoik, przełożyć na półmisek, polać sosem (zalewą ze słoja) i podawać. Świetna przekąska imprezowa, genialna potrawa świąteczna, jak i po prostu szybka kolacja w zwykły powszedni dzień.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Skomentuj

22 Komentarze

  1. Emilia
    | Odpowiedz

    A czy jak sie przygotuje wszystko w naczyniu zaroodpornym i bedzie stalo tydzien, to sie nie zepsuje? w koncu jest to tylko pod przykryciem, a w słoiku jednak jest szczelnie zakrecone.

  2. bozena
    | Odpowiedz

    Przepysznie wyglàda,dzisiaj robilam 1 raz,mam nadzieje ze po 7 dniach bedzie ok.pozdrawiam

  3. Ania:)
    | Odpowiedz

    witam,
    Pani Magdo, czy można słoiki z rybą zagotować.Żeby postały dłużej – parę miesięcy?
    pozdrawiam

  4. Aldi
    | Odpowiedz

    Zrobiłam rybkę niespełna tydzień przed świętami – wyszła pysznie, ale teraz jest jeszcze lepsza. Pozdrawiam Pani MaGdo i dziękuję za pyszne przepisy.
    Obecnie przeszukuję Pani stronę pod kątem przekąsek sylwestrowych. Pozdrawiam!

  5. Irena
    | Odpowiedz

    Witam ,ja robie podobnie tyle ze ,zamiast ryby daje dobrze wymoczone filety sledziowe i mniej przypraw bez papryki marybowanej bo naprawde za duzo przypraw do gubi sie smak ryby czy sledzia .Zreszta wrzuce na FB przepis ze zdjeciem 🙂

  6. Joanna
    | Odpowiedz

    Do zalewy zapomniałam dodać 2 łyźki słodkiej papryki, czy jej brak bardzo zmieni właściwy smak potrawy?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Trochę tak, ale nie aż tak zauważalnie, powinno być dobrze:)

  7. Basia
    | Odpowiedz

    Pani Magdo czy jeżeli zrobię tę rybę jutro i postoi do Wigilii to czy te kilka dni wystarczy czy będzie za krótko?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja bym chyba zaryzykowała te 4 dni (aczkolwiek tydzień to zawsze był dla mnie minimum).

  8. Viola
    | Odpowiedz

    Pani Magdo znów zaglądam na Pani stronę, bo wiele można się tu nauczyć .Chciała- bym podziękować za przepis na przepyszne bułki maślane z makiem i paszteciki z pieczarkami – były rewelacyjne -smak dzieciństwa. A najważniejsze jest to,że przekonałam się do robienia ciasta drożdżowego,które nie kleiło się do rąk.Serdecznie pozdrawiam.

  9. Ela
    | Odpowiedz

    Pani Magdo wspaniałe przepisy. Korzystam z nich już od dłuższego czasu, są proste, smaczne u mnie nie zawsze szybkie, ale to nie szkodzi. Najważniejsze, że smakują i to jak! Odnośnie tego przepisu mam pytanie-tak jak Gabi, chciałabym wiedzieć czym można zastąpić ocet, chyba że on musi być w tym przepisie?

  10. ula
    | Odpowiedz

    Pani Magdo robię bardzo podobną rybę ale nigdy tak długo jej nie trzymałam,mam pytanko,czy po otworzeniu takiego słoika trzeba od razu ją zjeść?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Po otwarciu znika u nas maks. w ciągu 2 dni (zazwyczaj jednak już pierwszego dnia), więc za bardzo się tu nie wypowiem:(

  11. Majka
    | Odpowiedz

    Wspaniały przepis,ja zamiast ogórków kiszonych dodawałam konserwowe.W tym roku na święta wypróbuję kiszone.Pozdrawiam…

  12. bozena
    | Odpowiedz

    Madziu,
    Czy miruna nada się do tego przepisu?

  13. Hanna
    | Odpowiedz

    Rybka zrobiona, właśnie stygnie 🙂 Wyszły mi dwa jednolitrowe słoiki 😉
    Dziękuję bardzo za ten przepis 🙂

  14. Juita
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,
    czy konieczne jest ulozenie ryby w słoiku, czy można np. w naczyniu zaroodpornym?
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Jasne, można w naczyniu. Ja po prostu wolę w słoju, bo mniej miejsce w lodówce zajmuje;)

  15. Bożena
    | Odpowiedz

    Madziu, jaką rybę ty wykorzystałaś w przepisie?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      to był akurat morszczuk, ale uwielbiam tu dorsza oraz karpia:)

  16. Lilka
    | Odpowiedz

    Ja często zastępuje ocet sokiem z cytryny,może tu się też sprawdzi.

  17. Gabi
    | Odpowiedz

    Wspaniały przepis. Czy jest jakaś nadzieja, że można czymś zastąpić ocet?