Imprezowy smalec z mięsem, jabłkiem i majerankiem

z 9 komentarzy

Imprezowy smalec z mięsem, jabłkiem i majerankiem

Dobrze doprawiony, bogaty w smak i w smakowite dodatki…

Przepyszny smalec. Jeśli lubicie, jadacie czy uznajecie smalce, to ten jest naprawdę wart polecenia:)

Wprawdzie staram się na co dzień unikać takich kalorycznych i tłustych „smakołyków”, ale przyznam, że od czasu do czasu po kromkę dobrego chleba ze smalcem (i to niejedną kromkę) lubię sobie sięgnąć. Chyba jestem rasową Polką/Słowianką po prostu:)

I wiem, wiem, nie jest to do końca zdrowe, ale ponieważ jadam w urozmaicony sposób, w mojej diecie pojawiają się owoce, warzywa i mnóstwo innych, dość zróżnicowanych rzeczy, to uważam, że smalec od czasu do czasu mnie nie zabije. Jak zawsze, wszystko z umiarem, więc póki zdrowie pozwala, a organizm się cieszy smakiem, to będę ten smalec robić i podjadać:)

A jest naprawdę smaczny.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam ten prosty i smaczny imprezowy smalec z mięsem, jabłkiem i majerankiem;) Zapraszam do obejrzenia!

Imprezowy smalec z mięsem, jabłkiem i majerankiem

czas przygotowania: do 30 minut + czas zastygania
/proporcje na ok. 2 średnie słoiki (jak do dżemu)/

  • 300 g surowej słoniny (bez skóry)
  • 200 g surowego boczku (bez skóry i chrząstek)
  • 1 surowa biała kiełbasa
    (ew. 150 g mielonej łopatki lub karkówki, ale ja wolę kiełbasę, bo jest już doprawiona i wnosi do smalcu fajny smaczek;))
  • 1/2 nie za dużej cebuli
  • 1/2 średniego jabłka
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 1/4 łyżeczki soli

Słoninę i boczek kroję w drobną kostkę lub mielę w maszynce o grubych oczkach. Ja zazwyczaj nie kroje, tylko mielę, bo szybciej; oba składniki mielę prosto do garnka, w którym będę je za chwilę wytapiać.

Włączam grzanie i topię słoninę z boczkiem na małym ogniu, często mieszając. Na tę ilość słoniny i boczku potrwa to ok. 15 minut. Często mieszam drewnianą łyżką, by całość topiła się równomiernie i by się nie przypaliło.

W tym czasie szykuję słoiki oraz pozostałe składniki do smalcu.

Słoiki myję, wyparzam i osuszam.

Obieram cebulę i kroję w drobną kostkę lub drobno siekam.

Białą kiełbasę obieram z osłonki  i rozdrabniam widelcem.

Jabłko obieram ze skóry, wykrawam gniazdka nasienne, a miąższ ścieram na tarce o grubych oczkach. Ja robię to na sam koniec, tuż przed dodaniem go do smalcu, bo nie lubię, gdy jabłko ciemnieje.

Po 10-15 minutach, gdy smalec się już wytopił, a skwarki zaczęły się rumienić, dodaję rozdrobnioną białą kiełbasę (lub zmielone mięso) i smażę kilka minut w gorącym tłuszczu, aż kiełbasa się usmaży.
Uwaga: kiełbasa może być różna i gdyby nie chciała się dobrze w smalcu rozdrobnić i tworzyła małe „klopsiki”, to wystarczy ją rozdrobnić np. widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków lub potraktować delikatnie blenderem (ale takim z metalową końcówką, nie plastikowym;)).

Kiedy kiełbasa już się usmażyła i jest rozdrobniona, wyłączam grzanie i pozwalam gorącemu tłuszczowi nieco stygnąć. Ma być nadal bardzo gorący, ale nie ma wrzeć. Trwa to jakieś dwie, trzy minuty;) Wtedy dodaję pokrojoną cebulę, starte jabłko oraz majeranek i sól. Całość dokładnie mieszam.

Przelewam do słoików lub do naczynia, w którym będzie zastygać i zostawiam do całkowitego ostygnięcia. Co jakiś czas (a szczególnie pod koniec, gdy już zgęstnieje) mieszam, by skwarki i mięso nie osiadły całkowicie na dnie, tylko zastygły rozłożone równomiernie w całym naczyniu.

Ostudzony zamykam, wstawiam do lodówki i tam, go przechowuję, póki nie zniknie;)

Podaję na imprezach do pieczywa, ale używam także do okraszania (z umiarem!) niektórych dań obiadowych (ziemniaki, kasze, itp.)).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

9 komentarzy

  1. Andrzej
    | Odpowiedz

    Z tym smalcem to tylko narobiłem sobie problemów , bo lodówka pełna różności ,a wszyscy tylko chcą jeść smalec . Mam obawy czy zostaną mi na zimę jakieś kiszone ogórki.

  2. Skowrońska Anna
    | Odpowiedz

    Super pomysł na zrobienie własnego smalcu. Właśnie taki domowy jest znacznie lepszy niż ze sklepu, wiemy co tam jest i jakiej jakości. Sama także robię samemu ma różne sposoby, można dodawać do niego zioła jak najbardziej aby wzbogacić smak. Także można łatwo go zrobić w ten sposób http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-domowy-smalec/ Podobno można też dodawać skórkę pomarańczy lub cytryny, utartą aby nadała aromatu, ale nie próbowałam jeszcze samemu, a może ktoś z pozostałych tak robił?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      ze skórką pomarańczy nie próbowałam… ale przyznam, że za bardzo mnie do tego eksperymentu nie ciągnie:)

  3. Kasia
    | Odpowiedz

    Kiedyś próbowałam już zrobić taki smalczyk ale nie bardzo to wyszło. Dzięki Pani wskazówkom dziś podjęłam drugą próbę i efekt jest obłędny! Wprowadziłam małe zmiany, dodałam wędzony boczek zamiast kiełbasy i 2 ząbki czosnku i na pewno przepis powtórzę nie raz!

    • Kasia
      | Odpowiedz

      Aha! Gdzieś wyczytałam, że można dla ładniejszego koloru dodać 2 łyżki mleka i tak zrobiłam, choć pewnie na efekt końcowy nie miało to wielkiego wpływu. Smalczyk się kończy więc chyba zrobię niebawem powtórkę na planowaną imprezę.

  4. Dorka
    | Odpowiedz

    Pychotka, polecam. Długo czekałam Pani Madziu na ten przepis ale warto było! Proszę mi powiedzieć czy smalec będzie miał taki sam zarówno z jabłkiem słodkim jak i kwaśnym? Które lepsze do tego przepisu? Pozdrawiam:)

  5. moniśka
    | Odpowiedz

    Nie wiem jak u innych, ale u mnie na imprezkach kiedy pojawi sie taki smalec to znika on w mgnieniu oka 😉 nawet jajka z majonezem tak szybko nie są pochłaniane 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      noooo:) coś w tym jest:)

  6. Celka
    | Odpowiedz

    mniam! rewelacja! uwielbiam Twojego bloga! Jest dla mnie inspiracją 😀