3 smaczne i zdrowe przekąski do pracy zamiast kanapki

z 23 komentarze

3 smaczne i zdrowe przekąski do pracy zamiast kanapki

Dzisiaj trzy pomysły na przekąski do pracy, czyli dania, które szykuję sobie na wynos. Są smaczne i zdrowe, a przede wszystkim szybkie do przygotowania. I co także ważne, można je spokojnie przygotować wieczór wcześniej, a rano tylko wyjąć z lodówki. Dla mnie to mega wygodne.

Przepisów nie spisuję, bo formuła filmu jest taka, że nie ma to większego sensu. Wystarczy obejrzeć krótki filmik i złapiecie ideę. Co więcej filmik może być inspiracją i odskocznią do własnych śniadaniowych zestawów poprzez lekką zamianę składników na inne –np. fasolkę na groszek lub szynkę+brokuły, a pokrojone jabłko na borówki czy banana.

Od razu powiem, że trochę takich przekąsek wymyślam i robię, bo często nudzą mi się kanapki:) Raz na jakiś czas je tu prezentuję. Jeśli chcecie, by pojawiały się ciut częściej, to koniecznie dajcie znać w komentarzach poniżej.
…a jeszcze lepiej (tj. dla mnie lepiej i wygodniej;)) poprzez kliknięcie „łapki w górę” pod filmikiem na kanale YT, bo wtedy na pierwszy rzut oka, tylko skanując filmy, widzę na który czekacie i który wart jest powtórki.

I na koniec: jak zawsze mam nadzieję, że pomysły przypadną Wam do gustu. Sponsorem odcinka jest Gotuj.Skutecznie.Tv –za darmo, śmiało korzystajcie.

Zapraszam do obejrzenia:

 

 

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

23 Komentarze

  1. Alina
    | Odpowiedz

    Szukałam pomysłu i znalazłam. Sałatka z czerwoną fasola okazała się propozycją doskonałą. Dodałam tylko zielonej sałaty i fetę , a efekt równie znakomity. W trzeciej wersji zamiast kaszy jaglanej, kt. nie miałam dałam ryż. Wyszło równie fantastyczna.
    Pani Magdo, traktuję Pani przepisy jako nieustające źródło inspiracji. Oczywiście niektóre z nich przygotowuję literka w literkę.
    Dzięki Pani mogę bawić się smakami.
    Dziękuję za inspiracje.
    Pozdrawiam serdecznie
    Alina

  2. Ala
    | Odpowiedz

    bardzo ciekawa stronka i przepisy bardzo fajne:-)

  3. Kornelia
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, zdecydowanie więcej takich przepisów, w pudełko i do pracy / w podróż. Mój chłopak co tydzień na 5 dni wylatuje do pracy na wyspy i już kończą mi się pomysły co mogę mu przygotowywać w pojemniki 😉
    Proszę o więcej 😉

  4. agnieszka
    | Odpowiedz

    kochana madziu mam sporo filetow z leszczy ,okoni ,plotek,ale te ryby maja duzo osci wiec myslalam jesli zmielilabym przez geste sito to byloby to zjadalne ale co dalej nie mam pomyslu .

    • MaGda
      | Odpowiedz

      A do octu? W zalewie octowej ości miękną, a i ryba dłużej się uchowa.

  5. Renata
    | Odpowiedz

    Pani MaGdo, witam serdecznie, czytam i oglądam Pani przepisy i filmiki, przyznam, że czasami z nich korzystam, choć skończyłam już jakiś czas temu pół wieku(jak to strasznie brzmi !!!)to cały czas się uczę,w gotowaniu czegoś nowego. Pani blog bardzo w tym pomaga.
    Obecnie jada się dużo inaczej niż kiedyś, zdrowiej, smaczniej.O chemii spożywczej nie mówię- to osobny temat. KAŻDY ma wybór,indywidualna decyzja. Dlatego proszę nie brać do siebie uwag malkontentów, a tak na osobności , po co SPECJALIŚCI od dietetyki korzystają z Pani bloga, sami powinni dbać o zdrowie społeczeństwa i swoje własne a nawet założyć własne kulinarne strony.Byłoby z tego więcej korzyści.Pozdrawiam.

  6. agnieszka
    | Odpowiedz

    Kochana Madziu czy masz jakis pomysl na pasztet z ryby albo co mozna by bylo zrobic z ryby gotowanej?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dopytam: ale ryba jest już ugotowana i teraz potrzebny jest na nią pomysł czy też jest to pytanie o sposób na surową rybę do ugotowania (np. klopsiki w sosie?). M.

  7. Giovanna
    | Odpowiedz

    Dzięki – właśnie takich porad szukałam – co zamiast kanapki. Serdecznie pozdrawiam 🙂

  8. Cierpliwy
    | Odpowiedz

    „Jaśmina” !
    Przestań się wymądrzać dietetyczko wątpliwa!
    Powiem dosadnie:
    precz od Madzi i tu wyłuszczę swoje powody do tego stwierdzenia!
    Jestem mężczyzną (już zresztą leciwym) i to właśnie dzięki Madzi zainteresowałem się domową gastronomią i zrobiłem szalone postępy w dziedzinie gotowania.
    To właśnie ONA odkryta przypadkiem w internecie, była moim pierwszym nauczycielem, to właśnie ONA wprowadziła mnie w sposób praktyczny
    w świat smaku i zapachów.
    To właśnie Ją los mi postawił na drodze do ulżenia doli mojej żony.
    To ja teraz zajmuję się gotowaniem w około 80 % w domu a jestem emerytem, więc mogę czasowo sobie na to pozwolić.
    Jest szereg innych blogów kulinarnych ale ja pozostaję wierny Madzi.
    Miałem kiedyś uwagi jedynie natury językowej, ale w przypływie szczerej życzliwości pisałem kilka razy do Madzi, wyeliminowała je natychmiast i teraz z jak ogromną przyjemnością Madziu się Ciebie słucha !!!
    Masz bogate słownictwo (już nie słyszę słowa „super”), posługujesz się piękną polszczyzną, wspaniałą dykcją i mocą przekonywania widza !
    To cenny dar!
    Prawdą jest też, iż nigdy nie mówiłaś, że jesteś znawcą dietetyki ale na każdym kroku dbałaś o to, by ją alternatywnie stosować lub o niej wspominać.
    Madziu ja Cię nie bronię, ja tylko – bo jest okazja, podkreślam Twoje zasługi i dziękuję Ci, że jesteś
    a rzeczywiście jesteś WIELKA !!! Tak trzymaj !!!

    (Przepraszam, iż używam formy „Ty” ale to z życzliwości, gdyż mogłabyś być moją Córką)

    Pozdrawiam serdecznie
    „Cierpliwy”

  9. Jaśmina
    | Odpowiedz

    Witam

    Obserwuję od jakiegoś czasu Pani poczynania kulinarne i chociaż jestem po wrażeniem Pani pomysłowości, to jednak muszę przyznać iż dostrzegane są ogromne brak wiedzy z zakresu zdrowego odżywiania. Nie wiele Pani wie na temat chemii spożywczej. Jest to szczególnie rażące w przypadku potraw które spożywają dzieci. Myślę, iż wskazana jest większa dociekliwość, bo wszystkie te przepisy naprawdę można przerobić na super zdrowe warianty dań.
    Na marginesie: jogurt naturalny – ten sklepowy, jest bardzo szkodliwy dla zdrowia. Nie ma on nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem się.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dzień dobry,
      Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę, że jestem dietetykiem. Nie mam wykształcenia gastronomicznego i nigdy nie twierdziłam, że mam. Wręcz przeciwnie -jestem praktykiem vel samoukiem. Lubię gotować, mega mnie to odpręża, no i poza tym wolę (=chcę) gotować w domu niż jeść non stop „na mieście”. Wspominam o tym w kilku miejscach, częściowo także na stronie O mnie:) Podsumowując: gotuję tak, jak umiem i tak, jak się nauczyłam np. z domu. To blog osobisty, a nie portal dietetyczny:) Staram się, bo przecież gotuję dla siebie i swojej rodziny. Jeśli rzeczywiście można coś podmienić, zmodyfikować na lepsze, to prośba od razu o umieszczanie tych informacji w komentarzach pod filmikiem -między innymi po to właśnie one są:) Ale nie w formie „to jest źle”, tylko „można zrobić tak i tak, będzie lepiej/zdrowiej, bo…” Dzięki temu skorzystam nie tylko ja, ale i czytelnicy oraz widzowie. I wszyscy na tym zyskają:) Ja przecież także cały czas się uczę i rozwijam.
      Ps. jogurty kupuję, ale tez robię sama w domu. W paranoję jednak nie popadam i korzystam ze sklepów, bo wychodzę z założenia, że jeśli miałabym żyć i jeść naprawdę ekologicznie, to z moim podejściem do tematu, własną hodowlę roślin i zwierząt musiałabym mieć…

      • Joanna
        | Odpowiedz

        Wyprzedziłas mnie Magdo 🙂
        Ale musiałam zareagować, wybacz.

    • Joanna
      | Odpowiedz

      W dzisiejszych czasach niestety zdrowe odżywianie polega na wybieraniu mniejszego zła. Gdyby chcieć być tak restrykcyjnym, to wyszloby na to, że musielibyśmy siedzieć 24h w kuchni, bo wszystko musielibyśmy przygotowywać sami począwszy od wydojenia własnej krowy. Abo w ogóle powinniśmy żywić się samą tylko energią słoneczną ( a i to nie do końca, bo przecież dziura ozonowa i szkodliwe promieniowanie UV).

      Nie każdy ma możliwość życia na czystych terenach np. Podlasia, posiadania swojskiego niepasteryzowanego mleka, swoich niechemizowanych warzyw i owoców, swoich ekologicznych zbóż i wreszcie prawdziwego pieca kamiennego do wypiekania własnego chleba na zakwasie. Na to wszystko trzeba mieć albo dużo czasu, albo dużo pieniędzy, więc na pewno miażdżąca mniejszość ludzi mogłaby się odżywiać w prawdziwie ZDROWY sposób.

      Wszystkie sklepowe produkty są bardziej lub mniej szkodliwe dla zdrowia – jogurt, śmietana, masło, mleko… Dziś to już są produkty czysto przemysłowe. Możemy sobie tylko wybrać, czy stosujemy śmietanę czy jogurt.

      Magda nie jest dietetykiem tylko pracującą żoną i mamą dwójki dzieci w wieku szkolnym i w tym kierunku prowadzi swój blog. Magda i tak gotuje bardzo domowo, nie używa gotowych sosów z torebki, kupnych kostek rosołowych, nie robi ciast na bazie gotowych mieszanek typu „wlej mleko, zmiksuj i oczaruj wszystkich sąsiadów oryginalnym i niepowtarzalnym wypiekiem”, więc nie przesadzaj. Moje 30-letnie znajome potrafią zalać makaron jakimś bełtem z torebki, zapiec na patelni i chwalić sie potem 2 dni jakie to one świadome, bo nie stołują sie w barach tylko „gotują” zdrowo w domu.
      Znam wiele dzieciaków, które odżywiają się przez cały dzień słodyczami, paluszkami, chipsami i jogurtami z różnymi dziwnymi cukierkami w środku, niektóre nawet nie znają w ogóle smaku brokuła. I to wszystko pod okiem „troskliwych” mam. Uwierz więc – Magda naprawde prowadzi dietę swych dzieci jak potrafi najlepiej. Ideały nie istnieją, tak samo jak nie istnieje jedna niezbita i niepodważalna teoria dietetyczna. MAło tego – nie dość, że te teorie zmieniają się średnio co 10 lat, to istnieje wiele teorii sprzecznych ze sobą.

      Nie wchodźmy tutaj w tego typu skrajności, że jogurt naturalny to zło piekielne, bo od takich wyrzutów są odpowiednie blogi dietetyków, lekarzy i innych specjalistów w tej dziedzinie. Magda pokazuje jak gotować po domowemu a przy tym szybko i smacznie.

    • Ela
      | Odpowiedz

      Jogurt naturalny ma być szkodliwy, a na jakiej podstawie tak sądzisz. Zajmij się czymś pożytecznym a nie wypisuj bzdur znalazła się pani naukowiec. To może już nic nie jeść? My jako konsumenci jesteśmy zalewani żywnością jaką oferują nam producenci, którym zależy tylko jak najtańszym kosztem wyprodukować,by ładnie wyglądało i smakowało, pomijając skład i wartości odżywcze. Rozsądny konsument wie, które produkty wybierać, tylko że takich ludzi jest garstka. Jogurt naturalny to nie to samo co owocowy, który w większości to sama chemia.

    • Anna
      | Odpowiedz

      Magdo kochana 🙂 Gotuj dla siebie ,swojej rodziny i DLA NAS !!!! I NIGDY NIE PRZESTAWAJ !!!

    • Anna
      | Odpowiedz

      @Jaśmina
      Proponuję „dociekliwość” w zakresie ortografii i interpunkcji 😉

  10. Joanna
    | Odpowiedz

    Kasza jaglana to nie dość, że zdrowe (odkwaszające organizm) zboże, to jeszcze bardzo wdzięczny półprodukt. Takie śniadanie codzienie może być inne – na słodko, wytrawnie, pikantnie. Wystarczy garnek ugotowanej kaszy w lodówce i na każdy dzień można zrobić sobie inną wersję smakową.

    Ja polecam upiec sobie poprzedniego dnia podwójną porcję dyni z chilli i rozmarynem, a rano zapakować takie pudełko z dynią i dodatkami do pracy. Niebo w gębie i zazdrość w oczach. Oczach wspolpracowników oczywiscie 🙂

  11. Weronika
    | Odpowiedz

    hehe a ja juz jestem po sniadaniu odzywczym- placuski mussli z Twojego przepisu:)tylko zamiast slodzic miodem dala banana do ciasta i polalam gotowa placuszki syropem klonowym.

    3 pomysly na sniadanie prezentuja sie super! chyba zaczne szykowac sobie taka owsianke faktycznie dzien wczesniej:)
    a kasze jaglana juz kupilam….zamierzam niebawem ugotowac:) wlk dzien juz niebawem:)Wowczas bede probowac wszelkie salatki, ktore polecasz:)

    pozdrawiam cieplo ze slonecznego Drezna!

    ps. przypominam sie: jak chcesz nasionka na super pomidorki zolte (pisalam Ci juz o tym innym komenarzu)-pisz do mnie na maila.

  12. anna
    | Odpowiedz

    madziu bardzo ci dziekuje za szybko odpowiedz na pewno skorzystam a chcialam Ci bardzo!!!!!!!!!! podziekowac za dorade co do duzych muszli makaronowych z nadzieniem zrobilam wyszlo super maz i dzieci zachwycone a makaron wykorzystany dlatego wielkie dzieki i ukłony dla CIEBIE!!!!!!!!!!!!!!

  13. anna
    | Odpowiedz

    madziu a co mozna dac do sałatki zamiast fasoli bo my nie mozemy jej jesc ze wzgledow zdrowotnych

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Hmm, w zasadzie wszystko, co Tobie pasuje oraz co lubisz i możesz np. wytrawnie: tuńczyk, szynka, brokuł (parowany lub gotowany), świeży ogórek, łosoś, itp. lub na słodko: owoce i cynamon (np. jabłko, borówki, truskawki, itp.)