Ciasto czekoladowe z rodzynkami

z 27 komentarzy

Ciasto czekoladowe z rodzynkami

Mocno czekoladowe, z czekoladową polewą i rodzynkami…

Proste ciasto czekoladowe na weekend, a także zawsze, gdy nie mamy za wiele czasu na pieczenie, bo jest bardzo sprawne do zrobienia. Niby nic wyszukanego, a jednak zawsze smakuje i warto mieć je w repertuarze domowych ciast. Fajne na wyjazdy czy pikniki, bo dobrze się przewozi:)

Dzisiaj z rodzynkami, ale spokojnie można je podmienić na dowolne ulubione bakalie, które lubimy do ciast czekoladowych np. suszone morele, suszone śliwki, kandyzowane owoce czy po prostu orzechy. Można je też pominąć, ale wg nas z dodatkami lepsze:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić proste ciasto czekoladowe z rodzynkami:) Zapraszam do obejrzenia!

Ciasto czekoladowe z rodzynkami

czas przygotowania: do 20 minut + ok. 60 minut pieczenia
/proporcje na keksówkę 25 cm x 11,5 cm lub inną o zbliżonych wymiarach/

info: składniki odmierzam szklanka o poj. 200 ml

  • garść rodzynek lub innych bakalii (np. suszone morele, suszone śliwki, żurawina, kandyzowane owoce, ulubione orzechy lub mieszanka orzechów)
  • woda, mocna herbata lub wódka/rum –do namoczenia rodzynek
  • 200 g masła (1 kostka)
  • 100 ml mleka (1/2 szklanki)
  • 2 szklanki cukru (biały lub brązowy)
  • 4 czubate łyżki ciemnego mocnego kakao
  • 4 jajka –w podziale na:
    – 4 żółtka
    – 4 białka
  • szczypta soli
  • 2 szklanki mąki pszennej typ 450 lub 500
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ulubiony aromat czy ekstrakt do ciast (mój wybór to najczęściej waniliowy, migdałowy lub rumowy)

Rodzynki zalewam wodą lub innym płynem i odstawiam do namoczenia.

Do garnka wkładam masło, dodaję mleko oraz cukier i kakao. Roztapiam na nie za dużym ogniu, cały czas mieszając. Nie musi się gotować, wystarczy, że wszystkie składniki się połączą. Wtedy garnek zdejmuję z ognia i odlewam połowę szklanki (ok. 100 ml) tej masy czekoladowej. Szklankę odstawiam na bok na później, a garnek wkładam do zlewu lub miski z zimną wodą, by masę szybko przestudzić (zimą można też wystawić za okno, ale większym naczyniu z zimną wodą idzie to chyba szybciej;)).

W tym czasie wykładam keksówkę papierem do pieczenia.
Jak równo i sprawnie wyłożyć blachę papierem do pieczenia: http://skutecznie.tv/2011/10/jak-szybko-rowno-wylozyc-blaszke-papierem-do-pieczenia/

Oddzielam żółtka od białek –tak, by do białek nie dostał się ani kawałeczek żółtka, bo będą ubijane.

Do białek dodaję szczyptę soli i ubijam na sztywną pianę (ale nie za długo, by jej nie przebić, bo rozbiją się pęcherzyki powietrza i ciasto może być mniej pulchne).

Rozgrzewam piekarnik do 180 st. C i wracam do masy czekoladowej –w tym czasie powinna być już przestudzona:) Dodaję do niej żółtka, mąkę, proszek do pieczenia oraz ulubiony ekstrakt do ciast. Miksuję, aż składniki się połączą, po czym dodaję pianę z białek i delikatnie łączę ją z ciastem –mikserem na najniższych obrotach lub ręcznie np. szpatułką/łopatką.

Rodzynki odsączam, przyprószam je mąką, obtaczam, strząsam jej nadmiar i tak przygotowane dodaję do ciasta. Delikatnie mieszam, rozprowadzając je równo w cieście i całość przelewam do keksówki.

Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 60-70 minut. Czas pieczenia zależy i od blachy i od piekarnika, więc pod koniec trzeba obserwować, by elastycznie zdecydować o ew. przedłużeniu czasu pieczenia. U mnie trwa to 60 minut, ale trzeba piec tak dugo, aż wbity pod koniec pieczenia patyczek w najgrubsze miejsce ciasta po wyjęciu jest suchy.

Upieczone wyjmuję z piekarnika i zostawiam do wystygnięcia.

Polewam odstawioną wcześniej masą czekoladową –można lekko podgrzać, ale jeśli jest lekko gęsta i w miarę płynna, to wystarczy ją tylko mocno rozmieszać i można polewać. Zostawiam, aż polewa zastygnie i gotowe:)

Porcjuję i podaję.

Tak informacyjnie i uprzedzając pytania: ciasto dobrze się mrozi, więc można je upiec wcześniej lub np. postawić na stół połowę (bo np. stołowników jest mniej), a resztę zamrozić:)

Inne warte polecenia ciasta czekoladowe:
http://skutecznie.tv/2012/01/ciasto-z-czekolady-pyszne-i-bardzo-czekoladowe/
http://skutecznie.tv/2010/09/puszyste-i-proste-ciasto-czekoladowe/
http://skutecznie.tv/2013/09/wilgotne-ciasto-czekoladowe-z-kabaczkiem/
http://skutecznie.tv/2013/10/wilgotny-torcik-czekoladowy-z-bita-smietana/

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

27 komentarzy

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Wykorzystałam przepis, żeby zrobić klasycznego murzynka tj. pominęłam dodatek rodzynek i dodałam 1 łyżeczkę olejku rumowego. Oczywiście ciasto się udało. Na całe szczęście nie wyszło suche. Dla mnie to murzynek w najbardziej klasycznym wydaniu. Choć pomysł zrobienia go z wiśniami uważam za trafiony.

  2. Renka
    | Odpowiedz

    moja jedyna modyfikacja w tym przepisie to do podanych rodzynek dodałam daktyle moczone w brandy ułożone wzdłuż formy i stąd moja robocza nazwa „pijany murzyn’ 🙂
    Daktyle dają dodatkowo egzotycznego smaku, a samo ciasto jest niesamowite 😉

  3. Patrycja z Bytomia
    | Odpowiedz

    Witam
    Pani Magdo ciasto wyszło super !!!! Jestem wielką fanką Pani przepisów dzisiaj wybrałam pieczeń kanapkową i już pachnie w całej kuchni 🙂 Przepisy są łatwe i szybkie, cały dzień jestem w pracy ale dzięki Pani mam czas, że szybko coś dobrego ugotować – upiec. Polecam wszystkim znajomym i rodzinie Pani przepisy pozdrawiam 🙂

  4. Maja
    | Odpowiedz

    To prawie jak przepis mojej mamy!!!! Ja dodaje do ciasta rodzynki, posiekane orzechy włoskie i skórkę pomarańczową, bez ekstraktu. Na polewę można posypać wiórki kokosowe wtedy ładnie wygląda. Mama mówiła na to ciasto – ambasador. A w tej chwili piekę ciasto marchewkowe wg Pani przepisu. Pierwszy raz, jeszcze pół godziny. Mam nadzieję, że się uda i będzie pyszne. Pozdrawiam – Maja.

  5. mama nikosia
    | Odpowiedz

    Upiekłam go w weekend i już dawno znikł, polewa obłędna, również robiłam podobny, tyle ze do masy dodawałam dżem z czarnej porzeczki, aczkolwiek ten jest równie pyszny i na pewno wrócę do niego nie raz, bo wszystkim smakował:) dziękuje za przepis i polecam wszystkim.

  6. Aleksandra
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, ile dodać ekstraktu? Mam małą buteleczkę 9 ml 🙂

  7. Weronika
    | Odpowiedz

    polecam takiego „murzynka” z wiśniami lub dżemem wiśniowym!!!! tj. ciasto surowe (moze z mniejsza iloscia cukru) wymieszkac z wisniami….pycha: slodko-kwiasne i do tego polewa czekoladowa:)))

    • MaGda
      | Odpowiedz

      O, spróbuję:) Dzięki!

  8. Ewa
    | Odpowiedz

    A i pamiętam że jako dzieci razem z bratem próbowaliśmy trochę zawsze z tej odlanej masy w szklance, a mama narzekała że za mało polewy odlała ;):)

  9. Ewa
    | Odpowiedz

    U mnie też jako murzynek, moja mama robi go od ok. 40 lat, ja pamiętam od zawsze (a już 46 na kark mi wchodzi), kiedyś dla nas dla dzieci a teraz dla wnuków, które to na babci wymagają, mnie nigdy wersja podstawowa nie chciała rosnąć tak jak mojej mamie więc opracowałam swoją bakaliową,(rodzynki, orzechy i wiśnie w syropie)i wtedy mi wychodzi i jest pyszny, przepis taki sam więc polecam ten przepis Magdy jako sprawdzony :)i pyszny jak wszystkie z tej strony:) Pozdrawiam 🙂

  10. Anna
    | Odpowiedz

    Wlasnie za kilka minut bede wyciagac te ciasto z piekarnika, wyroslo pieknie, a zapach super! 🙂

  11. Kasia
    | Odpowiedz

    U mnie to ciasto też funkcjonuje jako Murzynek. A przepis mam z gazety Poradnik Domowy, sprzed wielu, wielu lat…
    Nigdy nie dodawałam do niego rodzynek i daję mniej cukru ale to kwestia gustu.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja ciasto, które nazywamy murzynkiem robię ciut inaczej (przepis mam jeszcze ze swojego dzieciństwa), ale rzeczywiście będzie tu spokojnie pasować ta nazwa:) Do tego ciasta zawsze dodaję bakalie -jakiekolwiek, ale dodaję. Najlepsze wg nas to chyba 3 warianty: z rodzynkami, z suszonymi śliwkami i z orzechami włoskimi.

      • Kasia
        | Odpowiedz

        Jakby nie patrzeć Murzynek to niezbyt poprawna polityczne nazwa ;o)

  12. Uta
    | Odpowiedz

    Cześć

    U nas też to ciasto funkcjonuje jako „murzynek”. Tylko zamiast mleka daję pół szklanki wody. No i zawsze daję masło. Zresztą do żadnego ciasta nie daję margaryny – nawet jak jest w przepisie to zamieniam na masło. Moi od razu wyczują i nie tkną niczego z margaryną.

    Pozdrawiam

  13. Veya
    | Odpowiedz

    Pycha ciasto, .. jest fantastyczne a ta polewa genialna ..! 😛

  14. Veya
    | Odpowiedz

    Pycha ciasto,zrobiłam przed chwilą .. ale bez rodzynek i jest fantastyczne a ta polewa genialna ..! 😛

  15. Bartek
    | Odpowiedz

    UWAGA!

    Nie schładzać masy kakaowej za bardzo, bo tężeje na sztywno!

    Pięknie pachnie i wygląda, zaraz wyjmuję z piekarnika.

  16. Maria
    | Odpowiedz

    U mnie też jest to murzynek, czasem piekę na blaszce i przekładam domowymi powidłami zmieszanymi z galaretką rozmieszaną w pół porcji wody. Mąż mówi na to wtedy „kwaskowe”. Pozdrawiam serdecznie. Uwielbiam stronę.

  17. Ewa
    | Odpowiedz

    A jesli nie odlewalabym tej pol szklanki masy czekoladowej to ile dodac do ciasta maki wiecej zeby ciasto dobrze wyszlo?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Myślę, że nic się nie stanie jak będzie ciut bardziej płynne, zostawiłabym podane ilości:) A czemu nie chcesz odlewać? Nie lubisz z polewą?

  18. Ala
    | Odpowiedz

    Pani Magdo mam pytanie.
    Gdy ja robię takie ciasto i roztapiam masło to oddziela mi się tłuszcz, gdy stygnie ta roztopiona masa. Próbowałam robić i z margaryną kasia i z masłem mlekowita, zawsze to samo. A jak polewam po cieście tą odłożoną masą to po zastgnięciu mam zastygnięty żółty tłuszcz na cieście. O co to chodzi ciekawe co źle robię.

    Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie przepisy.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      A wiesz, że nie spotkałam się z czymś takim? Tzn. z margaryną nigdy nie próbowałam, ale masło biorę takie, jakie akurat mam (ale prawdziwe 82%) i zawsze jest tak, jak widać na filmie. A jakie kakao?

  19. Justyna
    | Odpowiedz

    choć proporcje i składniki nieco inne, np. zamiast masła margaryna i 3 a nie 4 jajka to zdecydowanie u nas to ciasto występuje jako murzynek, obowiązkowo co 2 tygodnie na stole – pychota 🙂 pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      z margaryną nie próbowałam, ale dobrze wiedzieć, bo jak kiedyś nie będzie masła, a będzie margaryna, to nie będę miała dylematu czy i jak wyjdzie:)

  20. kazimiera
    | Odpowiedz

    taki sam przepis piekłam pod nazwą murzynek polecam i pozdrawiam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      A, tak -murzynek, zapomniałam o tej nazwie, bo u nas mocno przyjęła się nazwa „czekoladowe”, chyba dlatego, że dzieci tak je nazywają:)