Ciastka cebulowe z makiem

z 8 komentarzy

Ciastka cebulowe z makiem Ciastka cebulowe z makiem

Dzisiaj pieczemy ciastka cebulowe, czyli prostą i szybką do przygotowania przekąskę na imprezy czy spotkania towarzyskie. Takie domowe „zamiast chipsów”:) Jako, że robię je z okazji spotkań towarzyskich, to nawet nigdy celowo nie rozgrzewam piekarnika, bo zwykle piekę w nim coś wcześniej –jakieś mięso, rybę czy zapiekankę, a na koniec po prostu wsuwam ciastka.

Na sylwestra jako jedna z przekąsek idealne, więc może Wam się spodobają.
…podpowiem jeszcze, że często podmieniam dodatki, więc ciastka z łatwością zmieniają smak i przepisem spokojnie można się „bawić”:) Na pierwszy ogień wypróbujcie jednak ten, a z dużą dozą prawdopodobieństwa kolejne warianty same objawią się podczas jedzenia.

Ciastka są cienkie lub grubsze (w zależności od tego jak je rozwałkujemy). Są pyszne, chrupiące i jak sami widzieliście banalnie proste. Mam nadzieję, że przepis wam się spodoba. Życzę smacznego i korzystając z okazji: szampańskiego sylwestra, udanego wejścia w 2016, no i… szczęśliwego Nowego Roku!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić ciastka cebulowe z makiem:) Zapraszam do obejrzenia!

Ciastka cebulowe z makiem

czas przygotowania: 15-20 minut + czas pieczenia (8-10 minut na blachę, można piec 2 blachy na raz tj. na 2 poziomach)
/proporcje na 3-4 blachy ciastek tj. ok. 1 większa miska (ilość zależy od wielkości i grubości)/

  • 2 średnie cebule
  • 250-300 g mąki pszennej lub orkiszowej
    /zaczynam od 250 g i w razie potrzeby dosypuję, ale łącznie nie więcej niż 300 g mąki/
  • 100 g masła (ew. margaryny, ale z masłem lepsze)
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany (lub kefiru)
    /jeśli ciasto dobrze się nie lepi, to POD KONIEC, można dodać dodatkową łyżkę, ale NIE wcześniej, bo zwykle po dodaniu cebuli okazuje się, że jej wilgoć wystarcza i ciasto nabiera formy/
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
    /jeśli mają być bardzie słone, to można dać więcej/
  • dodatki np. sól, suszone zioła, mak, sezam, ostra papryka, chilli, siekane oliwki, siekane suszone pomidory, itp.

Cebule obieram i drobno siekam –nożem, blenderem lub można też zetrzeć na tarce, jeśli lubicie. Ja siekam blenderem, bo szybciej. Posiekaną odstawiam na chwilę na bok i zabieram się za ciasto.

Można je zagnieść ręcznie –coś jak kruche ciasto lub skorzystać z pomocy robota. Jeśli ręcznie, to mąkę przesiewam przez sito, dodaję resztę składników i najpierw siekam nożem, potem szybko zagniatam. U mnie jak zawsze ten drugi wariant, czyli robot, bo szybciej.
Do miski wsypuję mąkę, dodaję masło, żółtko, kwaśną śmietanę lub kefir, proszek do pieczenia oraz sól. Zagniatam na jednolite ciasto, równomiernie rozprowadzając w mące wszystkie składniki. Ciasto będzie jeszcze dość sypkie (choć po ściśnięciu dłonią będzie się już lekko lepić) i spokojnie tak ma być. Dodaję posiekaną cebulę i dokładnie wyrabiam, łącząc ją z ciastem. Cebula jest soczysta (szczególnie ta siekana blenderem) i doda ciastu wilgoci. Gdyby było tej wilgoci za mało, to na sam koniec można dodać 1 łyżkę wody lub śmietany bądź kefiru, by uzyskać ciasto o pożądanej konsystencji. Ma być zwarte, ładnie się wałkować i nie lepić się do dłoni.

Gotowe przekładam na podsypaną mąką stolnicę i rozwałkowuję dość cienko –u mnie na grubość ok. 2 mm

Na koniec, jeszcze przed krojeniem i pieczeniem, ciastka można posypać makiem, sezamem lub suszonymi ziołami czy dodatkową solą np. morską. To opcjonalne, dodatki spokojnie można pominąć i piec ciastka bez żadnej posypki. W prezentowanej wersji wybrałam czarny mak –posypuję, delikatnie dociskam i gotowe.

Teraz trzeba je pokroić –można wykrawać kształty ulubionymi foremkami do ciastek lub kroić nożem czy radełkiem w trójkąty, kwadraty, romby, itp.

Pokrojone układam na wyłożonej matą lub papierem do pieczenia blasze i piekę w 200 st. C na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół. Czasem wybieram opcję z termoobiegiem, ale wtedy daję 180 st. C i piekę do zrumienienia. Dokładnego czasu nie podam, bo zależy on od piekarnika. U mnie pieką się ok. 10 minut, ale już po 8 uważnie obserwuję, by zdecydować o skróceniu lub przedłużeniu czasu pieczenia.

Gdy piekę 2 blachy naraz tj. na 2 poziomach, to w połowie czasu pieczenia szybko zmieniam ułożenie blach (góra-dół, dół-góra) i dopiekam do końca, by zrumieniły się równomiernie.

Gotowe wyjmuję z piekarnika i zostawiam do ostygnięcia. Ja zwykle od razu zsuwam je razem z papierem lub matą na raszkę-ruszt, by już nie łapały ciepła z blachy i zostawiam, aż ostygną.

I gotowe, można podawać.

Nie wiem jak długo można je przechowywać, bo niestety nigdy tego nie sprawdziłam. Ciastka piekę zwykle z jakiejś okazji np. na Sylwestra czy na spotkania towarzyskie i zawsze znikają w całej porcji praktycznie w dniu podania. Zatem najdłużej wytrzymały u mnie 2 dni (bo bywa, że piekę je dzień wcześniej, by następnego dnia po prostu wystawić je na stół).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Jola
    | Odpowiedz

    Nic dodać, nic ująć. PYSZNE!

  2. Ewa
    | Odpowiedz

    Upiekłam już po raz trzeci.Sa tak pyszne,ze pierwsz prtia znika zanim druga zdazy się upiec.. 😉 Magda- jesteś super!! 😉 Pozdrawiam wszystkich!

  3. Piotr
    | Odpowiedz

    Ciasteczka genialne! Ten smak zakochałem się <3 ja dałem 1 łyżeczkę soli i są jak krakersy niestety podczas wyciągania blachy [wyszły mi 3 blachy] i ostudzeniu 1 partii spróbowałem i jakoś po minucie znikła cała blacha 😀 One same wpadają du buzi! Jutro robię znowu !

  4. Kasia
    | Odpowiedz

    Upiekłam te ciastka dwa razy,są pycha. W smaku przypominają krakersy.Ja je zrobiłam z sezamem. Znikają tak szybko, jak się je robi. Pozdrawiam.

  5. Danusia
    | Odpowiedz

    Magdo, ciastka – rewelacja. Nie miałam maku, więc dodałam kminek oraz dorzuciłam łyżeczkę sproszkowanego imbiru – wyszły pyszne. Dzisiaj upiekę wersję z cukrem, ale takim gruboziarnistym brązowym. A i jeszcze jedno, pokroiłam ciasteczka w cienkie paski a’la paluszki – też dobrze się je. Pozdrawiam i życzę miłości i uśmiechu w 2016 r. 🙂

  6. Viola
    | Odpowiedz

    Rownież życzę wspaniałego 2016 rokua ciasteczka napewno wypróbuję bo bo spotkan towarzyskich w karnawale nie braknie. Pozdrawiam,Viola.

  7. Joanna
    | Odpowiedz

    Jest w opisie, nie spojrzalam zawczasu.

  8. Joanna
    | Odpowiedz

    Jakie proste! A wyjda z mąki orkiszowej?