Chlebek do odrywania z oliwą i ziołami

z 9 komentarzy

Chlebek do odrywania z oliwą i ziołami Chlebek do odrywania z oliwą i ziołami

Zapraszam na pyszny chlebek do odrywania z oliwą i ziołami. Pulchny, o chrupiącej, ale nadal miękkiej skórce, o obłędnym zapachu i boskim smaku.

Drożdżowa bułka z cynamonem do odrywania (http://skutecznie.tv/2015/04/korzenne-ciasto-drozdzowe-do-odrywania/), którą jakiś czas temu prezentowałam od dłuższego czasu wołała o swoją wytrawną wersję. W końcu ją popełniłam –pierwszy raz: eksperymentalnie, drugi raz, by upewnić się, że za każdym razem wyjdzie tak smakowicie, a potem już na stałe wpisała się w domowy repertuar. Do zup, sałatek, a najczęściej na spotkania towarzyskie, bo takie wspólne odrywanie chleba ma w sobie coś magicznego. I nie mówcie, że zarazki, bo to nie ten blog, naprawdę, wszystko przy odrobinie woli można podać higienicznie:)

Chleb nie tylko fajnie wygląda, ale też świetnie smakuje, więc z przekonaniem polecam. Dzisiaj z oliwą z suszonych pomidorów, ale istnieje sporo alternatyw, o których wspomnę w przepisie. W prezentowanej wersji: pełnoziarnisty, ale ze zwykłą jasną mąką też się uda, wielokrotnie sprawdzone:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak upiec chlebek do odrywania z oliwą i ziołami:) Zapraszam do obejrzenia!

Chlebek do odrywania z oliwą i ziołami

czas przygotowania: do 20 minut pracy własnej + podwójne wyrastanie (50+30 minut) + ok.40 minut pieczenia
/proporcje na keksówkę o wymiarach 25 cm x 11,5 cm lub inną o zbliżonej wielkości/

info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml

  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2/3 szklanki mleka
  • 300 g mąki pełnoziarnistej pszennej (czasem podmieniam na orkiszową, czasem na zwykłą pszenną typ 500/650, ale najchętniej chyba jednak wybieram pełnoziarnistą)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • 50 g masła
  • dodatki:
    – w prezentowanej wersji: oliwa z suszonych pomidorów + suszone zioła (oregano)
    …ale:
    – oliwę można podmienić na inne tłuszcze, które pasują smakowo np. dowolny olej roślinny, także smakowy, roztopione masło czy np. smalec
    – można dodać siekane kapary, oliwki, suszone pomidory, itp.
    – można posypać dowolnymi ulubionymi przyprawami (zamiast oregano)
    – kilka naszych przykładowych zestawów:
    * masło + czosnek (coś jak pieczywo czosnkowe)
    * masło + czosnek + zioła
    * smalec + siekana suszona śliwka + majeranek
    * oliwa + drobno siekane orzechy + chilli
    * olej czosnkowy + rozmaryn

Drożdże wkruszam do kubka, posypuję cukrem, mieszam i odstawiam na kilka minut, aż drożdże staną się płynne. Wtedy dolewam mleko, dodaję łyżkę mąki (z tych 300 g odmierzonych do ciasta), mieszam i odstawiam na 10-15 minut.

W tym czasie roztapiam masło –ma być płynne, ale nie gorące.

Resztę mąki wsypuję do miski, wsypuję sól i mieszam –najlepiej trzepaczką, bo mąka od razu się spulchni. Dodaję aktywny już zaczyn (bąbluje), jajko i roztopione masło. Dokładnie wyrabiam na gładkie, elastyczne ciasto, które nie będzie kleić się do miski.

Wyrabiam, aż ciasto będzie spójne, miękkie i elastyczne i nie będzie przywierać do dłoni. Można wyrabiać ręcznie lub mikserem z nakładkami do ciasta drożdżowego (spiralki). Zdecydowanie i zawsze wybieram tu mikser, bo tego akurat ciasta nie lubię wyrabiać ręcznie –przynajmniej na początku, bo jak już łapie formę, to jest przyjemne do obróbki;) ALE z początku jest bardzo miękkie, więc trzeba wyrabiać dość długo (dobre kilka minut mikserem, a ręcznie nawet dłużej: oceniam, że minimum 15 minut). W pierwszej fazie ciasto będzie się kleiło i nie będzie miłe do wyrabiania, ale im dłużej wyrabiane, tym bardziej zacznie nabierać formy, przestanie się lepić i stanie się delikatne, przyjemne w dotyku. Z mikserem nie jest to żaden problem –po prostu wyrabiamy i czekamy, aż będzie miękkie, jedwabiste i będzie ładnie odchodzić od ścianek miski i od ręki.
Wolę powtórzyć dla pełnej jasności: to wyrabianie jest bardzo ważne, bo ciasto na początku faktycznie mocno się klei, ale trzeba to przeczekać tj. długo wyrabiać i odstawić do wyrośnięcia. Na 100% będzie dobrze, więc mąki raczej NIE trzeba dosypywać. W razie potrzeby można, ale to raczej pod koniec.  

Wyrobione ciasto przykrywam i zostawiam w ciepłym miejscu na ok. 40 minut, aż podwoi objętość.

Pod koniec wyrastania wykładam keksówkę papierem do pieczenia.
Jak szybko i równo wyłożyć blaszkę papierem do pieczenia: http://skutecznie.tv/2011/10/jak-szybko-rowno-wylozyc-blaszke-papierem-do-pieczenia/

Ciasto przekładam na podsypaną mąką stolnicę i rozwałkowuję na prostokąt. Wielkość prostokąta zależy od wielkości keksówki. Dłuższy bok ciasta ma mieć długość: 4-5 razy długość krótszego bok keksówki, bo tak wynika z zasady krojenia ciasta;) W razie wątpliwości precyzyjnie omawiam i prezentuję to na Gotuj.Skutecznie.Tv w dołączonym do przepisu filmie.

Rozwałkowane ciasto smaruję oliwą z suszonych pomidorów lub innym olejem. Świetnie sprawdzi się tu też roztopione masło lub smalec. Posypuję oregano.

Tak przygotowane ciasto kroję na 5 równej szerokości pasków (ich szerokość ma być równa długości krótszego boku keksówki). Pasy nakładam na siebie jeden na drugi, a następnie kroję 6 równych części: na pół i każdą połówkę na 3 części. Uzyskuję w ten sposób 6 porcji ciasta, złożonych z 5 przełożonych oliwą i ziołami pasków. Wkładam je do keksówki na sztorc. Jeśli nie uda się ułożyć plastrów ciasta idealnie równo albo jeśli będzie trochę luzu w foremce, to nie należy się przejmować, bo ciasto jeszcze wyrośnie i wypełni keksówkę.
W razie wątpliwości precyzyjnie omawiam i prezentuję to na Gotuj.Skutecznie.Tv w załączonym do przepisu filmie.

Keksówkę przykrywam i zostawiam ciasto do ponownego wyrośnięcia w ciepłym nieprzewianym miejscu na ok. 30 minut. Pod koniec rozgrzewam piekarnik do 180 st. C.

Wyrośnięte delikatnie pryskuję od góry wodą. Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 40 minut. Jest gotowe, kiedy z wierzchu ładnie się zrumieni, a wbity pod koniec pieczenia patyczek w najgrubszą część ciasta po wyjęciu jest suchy.

Wyjmuję z piekarnika, po czym za końce papieru z keksówki, delikatnie rozchylam papier i zostawiam do całkowitego ostygnięcia.

Kiedy ostygnie, można podawać. Kolejne porcje (kromki) odrywa się, a nie kroi, przez co chleb jest wyjątkowo „wciągający” i przyjemność jedzenia wzrasta. Tak wynika z obserwacji i takie mam wrażenie:) Kiedy porządnie ostygnie, da się oczywiście także pokroić klasycznie tj. nożem w sztampowe kromki.

Pachnie cudownie, jest pulchny i świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno. Doskonały do zup, sałatek czy np. do gorących warzyw z patelni.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

9 komentarzy

  1. Krzysiek
    | Odpowiedz

    Świetny przepis Pani Magdo :] wyszło pyszne pieczywo :] polecam , ja upiekłem wariacje z ziarnem orkiszu też dobre

  2. S
    | Odpowiedz

    Jakie to wspaniałe, że opisy są tak szczegółowe. Dziękuję!

  3. Jola
    | Odpowiedz

    Pyszny chlebek. Zapomniałam w blaszce odstawić do wyrośnięcia i popryskac woda, tylko zaraz wstawiłam do piekarnika a i tak wyszło. Wersja z masłem, czosnkiem i odrobinka ziół prowansalskich. Genialne! A to jak sie odrywa ma swój urok. Skąd pomysł na takie ułożenie, aby fajnie sie odrywało? Pozdrawiam!!!

  4. Agata
    | Odpowiedz

    Ja kupiłam mąkę żytnią typu 2000 prosto z młyna, odsypaną indywidualnie dla mnie do 20kg wora (nie kupuję chleba tylko piekę, więc tyle mi porzeba). Ta mąka zupełnie się nie nadaje do przesiewania ponieważ jest bardzo grubo zmielona, zdarzają się tam nawet całe, niezmielone ziarna. To oczywiście ma swoje wady i zalety, ale mi zupełnie nie przeszkadza. Myślę że trudno będzie z 100% pewnością odróżnić która mąka jest lepsza i która jest prawdziwa, ale wydaje mi się że pełnoziarnista nie powinna być biała.

  5. Justyna
    | Odpowiedz

    Trochę się naklęłam przy tym cieście bo długo się lepiło ale ostatecznie wyszło smacznie i warto było się trochę pomęczyć. Musiałam trochę zmodyfikować przepis i „odmleczyć” go 😀
    Pozdrawiam!

  6. maria
    | Odpowiedz

    Chlebek wspanialy.Jeden upieklam rano a teraz 2 sa w piekarniku.Zreszta niejeden przepis juz sprawdzony i wszystkie sa ok.Pozdrawiam.

  7. kazimiera
    | Odpowiedz

    Witam.Świetny przepis przy okazji wypróbuję.Pozdrawiam.

  8. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Zaczęłam piec chlebki z Pani przepisów – rewelacja.
    Mam pytanie..może Pani będzie wiedzieć, a moze być to temat do poruszenia na blogu: temat mąk razowych.
    MAM DYLEMAT< TESTOWAŁAM 2 MĄKI RAZOWE Z DYSKONTÓW
    Przed wyrabianiem ciasta przesiewałam je przez sito:
    Lidl,tesco – mąka z młynów gdańskich typ 2000 – przesiewa sie całkiem sprawnie, jest biała, zostaje na sicie odrobina otrąb
    Biedronka – mąka z olsztyna lub olsztynka chyba, złote pola, typ 1850 – nie byłam w stanie jej przesiać, tyle otrąb, cała brązowa.

    I teraz moje pytanie: która jest prawdziwa, bo z tego co się orientuję 2000 powinna być bardziej razowa niż 1850.
    I drugie pytanie: słyszałam, że niektóre młyny jako mąkę razową sprzedają normalną mąkę białą niższych typów zmieszaną z otrębami.. a nie efekt przemianłu całego ziarna tak po prostu – jak to sprawdzić?

    To nie jest wpis reklamowy.. zastanawiam się przy której mące zostać, która jest bardziej naturalna. .Może Pani coś poradzi..