Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Dania na Wielkanoc |KLIK:)
- Domowe pieczywo |KLIK:)
- Wędliny i mięsa |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Bulgur z papryką i cukinią

Bulgur z papryką i cukinią

Dzisiaj zapraszam na bulgur z papryką i cukinią.

Bulgur można podmienić na inną ulubioną kaszę lub po prostu taką, jaka jest w domu. Finalne danie to piękna kolorowa kasza z warzywami, która może być zarówno daniem głównym, jak i dodatkiem do dania głównego. Smakuje i wygląda super oraz szybko się robi, więc polecam:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić bulgur z papryką i cukinią 🙂 Zapraszam do obejrzenia!

Bulgur z papryką i cukinią

czas przygotowania: kilka minut pracy własnej + 10 minut gotowania (bez naszego udziału) + 15-20 minut na odstanie
/proporcje dla 4-6 osób (w zależności od tego czy planowana jako danie główne czy jako dodatek), można robić z połowy porcji/

  • 200 g kaszy bulgur tj. ok. 2/3 kubka o poj. 300 ml
    /przepis prezentuję na przykładzie kaszy bulgur, ale tę można podmienić na jaglaną, jęczmienną, niepaloną gryczaną, a także ryż czy np. komosę ryżową (quinoa), resztę przepisu traktując niezmiennie/
  • 1/2 łyżeczki kurkumy lub curry (różne smaki, stosuję zamiennie)
  • gotująca woda: 2x objętość kaszy (tj. 2 x 2/3 (=1 i 1/3 kubka;)) o poj. 300 ml)
    /+opcjonalnie: ok. 1/2 kubka wody na dolanie, gdyby woda za bardzo odparowała lub gdy chcemy mieć bardziej „rozgotowaną” kaszę/
  • 1/2 cukinii
  • 1 średniej wielkości czerwona papryka
  • 1 łyżka oleju kokosowego (ew. inny tłuszcz np. olej roślinny czy masło zwykłe lub klarowane)
  • 1/2 łyżeczki soli (do smaku)
  • opcjonalnie: zioła lub inne dodatki, które planujemy dodać do kaszy, by wzbogacić jej bukiet –w prezentowanej wersji szczypta ziół prowansalskich)

Rozgrzewam suchy garnek (bez tłuszczu) na niezbyt dużym ogniu. Do gorącego wsypuję suchą kaszę, dodaję kurkumę, mieszam i prażę przez kilka minut, co jakiś czas mieszając.

Kiedy kasza zacznie lekko pachnieć (trzeba uważać, żeby jej nie przypalić), zalewam gotującą wodą. Ilość wrzątku w proporcji 2:1 tj. ok. 2x więcej wody niż kaszy. Mieszam, przykrywam i gotuję krótko na małym ogniu: 10 minut, pod uchylonym przykryciem, staram się nie mieszać.

W tym czasie szykuję warzywa. Umyte i osuszone kroję w mniejsze kawałki. Cukinię można obrać, ja zostawiłam ze skórką, środków nie wydrążałam, bo pestki były niemal nieistniejące. Kroję ją w cienkie półplastry. Z papryki odkrawam końcówkę, wyjmuję gniazdo nasienne, oczyszczam środek i kroję w cienkie krążki.

Po mniej więcej 7 minutach zaglądam do kaszy, doprawiam solą i dodaję olej kokosowy oraz pokrojone warzywa. Z grubsza mieszam, doprawiam szczyptą ziół prowansalskich, mieszam i na koniec tak układam, by cała kasza w miarę możliwości znalazła się pod wodą (trochę jej na dnie jeszcze jest), a warzywa mogą być z wierzchu -kasza będzie dochodzić, a warzywa jednocześnie gotować się i parować.

Zwiększam grzanie i doprowadzam do zagotowania się płynu, po czym przykrywam, zmniejszam grzanie i gotuję przez 3-4 minuty –tak, by warzywa się podgrzały, a pod pokrywką zebrała się para. Następnie wyłączam i bez zdejmowania pokrywki odstawiam pod przykryciem na 10-15 minut, aż kasza spęcznieje i wchłonie cały płyn, a warzywa dojdą.
Ja lubię zawinąć garnek w kuchenny ręcznik, wtedy kasza tak mocno nie stygnie i można ją podać naprawdę gorącą.

Po wskazanym czasie kasza spęcznieje i zmięknie. I jest gotowa –tak zrobiona jest nie tylko pyszna i dobrze ugotowana, ale też bardzo zdrowa.

Zwykle gotuję ją na bieżące potrzeby do spożycia od razu, a w międzyczasie po prostu szykuję danie, z którym planuję ją podać –np. szybkie duszone mięso czy fasolkę w sosie.

Czasem jednak gotuję ją z lekkim zapasem, po ostudzeniu wkładam do pojemnika z pokrywką i zużywam w ciągu 2-3 dni do zup, sałatek, farszów, gorących sosów gulaszowych, a także jako przekąskę na wynos.

W prezentowanej wersji serwowałam z duszoną golonką z indyka (przepis wkrótce), a sama akurat jadłam tylko tę kaszę bez żadnych dodatków.

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>