Domowe rogale świętomarcińskie… +maślane z makiem

z 11 komentarzy
Rogale świętomarcińskie (domowe)

Farsz z białego maku i orzechów, zawinięty w miękkie drożdżowe ciasto, pokryte lukrem waniliowym i siekanymi orzeszkami…

To nie takie do końca klasyczne rogale świętomarcińskie, bo te tradycyjne są z nieco innego ciasta. Można jednak powiedzieć, że to domowe rogale marcińskie:) Pyszne i słodkie nadzienie z białego maku i orzechów oraz mlecznobiały lukier dają im super smacznego kopniaczka;)

Z tego przepisu piekłam rogale po raz pierwszy, zazwyczaj bowiem robię je nieco inaczej. ALE w tym roku synek przyniósł ze szkoły przepis „od pani” i zostałam zmotywowana (w jedyny w swoim rodzaju sposób, któremu rzecz jasna nie da się odmówić;)) do upieczenia tych i żadnych innych!

Bałam się nieoczekiwanego, ale wyszło nawet całkiem  porządku i tym samym prezentuję tu dziś moje wczorajsze wypieki: domowe rogale świętomarcińskie… + bonus: rogale maślane z makiem;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam domowe rogale świętomarcińskie i dodatkowe rogale maślane z makiem. Zapraszam do obejrzenia!

Domowe rogale świętomarcińskie (+bonusowo: maślane z makiem)

czas przygotowania: do 90 minut
/proporcje na ok. 11 dużych rogali z masą + z reszty ciasta wyszło mi 12 średnich rogali z makiem (maślanych, bez nadzienia)/
Wskazówka: ciasto spokojnie można zrobić z połowy porcji (a masę makową całą). Dla nas wyszło za dużo. Będę mrozić:)

ciasto:

  • 100 g masła
  • 1 szklanka (o poj. 250 ml) mleka
  • 50 g świeżych drożdży (nie wiem ile tych instant, trzeba by przeliczyć)
  • 6 całych jajek
  • 2 łyżki cukru
  • 1 kg mąki pszennej typ 450 lub 500

masa:

  • 100 g białego maku (jeśli nie mam, podmieniam na czarny, ale to już będą inne rogale, nie marcińskie;))
  • 200 g łuskanych orzechów i migdałów (ja w mojej wersji zazwyczaj biorę pół na pół lub same tylko orzechy; w prezentowanej wersji: 200 g orzechów włoskich)
  • 1 i 1/2 szklanki (o poj. 200 ml) cukru pudru
  • 50 ml słodkiej śmietanki (12%, 18% lub 30%)

lukier:

  • 150 g cukru pudru
  • odrobina oliwy z oliwek (ja jakąś 1/4 łyżeczki, dzięki niej lukier nie będzie pękał)
  • kilkanaście kropli aromatu waniliowego
  • 2-3 łyżki gorącego mleka
    można także dodać 1-2 łyżki gorącej wody i 1 łyżkę świeżo wyciśniętego soku z cytryny, jeśli lukier ma być bardziej przejrzysty i nie taki mleczny w barwie

Masło roztapiam w zwilżonym wodą garnku lub w mikrofalówce.

Mleko podgrzewam do temp. ciała (wskazówka: gdy nie mam termometru, to sprawdzam palcem [czystym;] –mleko powinno być neutralne i nie powinno parzyć;)). Wkruszam do niego drożdże i mieszając, rozpuszczam je w mleku.

Do miski wbijam jajka, dodaję cukier i miksuję na puszysto.

Teraz cały czas miksując dodaję stopniowo i naprzemiennie roztopione masło, mleko z drożdżami oraz połowę maki –miksuję na gładkie ciasto. Na tym etapie zmieniam łopatki miksera na nakładki do ciasta drożdżowego (te spiralne;)) i dodając resztę mąki kontynuuję wyrabianie ciasta.
Można je oczywiście wyrobić ręcznie na stolnicy, ale mikserem z odpowiednimi nakładkami idzie to o wiele szybciej:)

Wyrabiam tak długo, aż ciasto jest spójne, elastyczne, pojawiają się bąble powietrza i ładnie odchodzi od ścianek miski (jeśli ręcznie, to gdy odchodzi od reki i nie klei się do niej;)). U mnie mikserem zajęło to kilka minut.

Przykrywam i zostawiam pod przykryciem do wyrośnięcia. W tym czasie szykuję masę makowo-orzechową.

Sparzam mak i orzechy, czyli wkładam je do garnka, zalewam wrzącą wodą tylko tyle, by lustro wody zakryło orzechy i mak, po czym włączam grzanie i gotuję przez 2-3 minuty, często mieszając. Po  tym czasie wyłączam grzanie i zostawiam w wodzie na 5-10 minut. Następnie zawartość garnka przelewam przez sitko, odcedzając wodę. Mielę w maszynce 2- lub 3-krotnie i przekładam do garnka. Dodaję cukier puder oraz śmietankę i ucieram na gładką masę -np. łyżką.
Jeśli nie mam maszynki do mielenia, to jest to problem:( Ja poradziłam sobie w ten sposób, że zmiksowałam/zmieliłam mak i orzechy blenderem, tą nakładką miksującą do przecierania zup i twarogów. Wyszło ok., ale i tak rekomenduję maszynkę do mielenia, jeśli tylko macie wybór;)

Ciasto w tym czasie powinno już wyrosnąć. Wykładam je na posypaną mąką stolnicę i rozwałkowuję na grubość ok. 1/2 cm
Można wałkować w 2-3 porcjach, jeśli mała stolnica;)

Rozwałkowane ciasto kroję w kwadraty o dowolnej wielkości. Wielkość zależy od tego, jakiej wielkości chcemy mieć rogale. U nas dość spore, wielkości klasycznych rogali marcińskich (kwadrat o boku ok. 10 cm), ale oczywiście mogą być mniejsze;)

Na środku układam przygotowaną masę, dość sporo. Rozsmarowuję ją delikatnie, po czym zawijam rogale.

Gotowe układam w odstępach (będą jeszcze rosły;)), miejscem łączenia do dołu, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową, przykrywam bawełnianą ściereczką/ręcznikiem kuchennym i zostawiam pod przykryciem do wyrośnięcia.

Nagrzewam piekarnik do 220 st. C i kiedy wyrosną, wstawiam rogale na drugą półkę od dołu. Piekę w 220 st. C, w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 15 minut. Czas pieczenia zależy od wielkości rogali, więc nie podaję go „na sztywno” –trzeba po prostu obserwować i kiedy rogale zrumienią się, są gotowe.

Wyjmuję na metalową kratkę-ruszt i zostawiam do ostygnięcia, a do piekarnika wstawiam kolejną partię rogali.

Kiedy już ostygną, siekam drobno odłożone wcześniej orzechy i szykuję lukier. Lukier wg dowolnego sprawdzonego przepisu, ja zrobiłam ten: https://skutecznie.tv/2012/06/lsniacy-i-gladki-lukier-waniliowy.

Rogale smaruję przygotowanym lukrem, posypuję orzeszkami i zostawiam do zastygnięcia lukru.

Gotowe:)

Rogale z makiem –bonus;)

Jak wspominałam we wstępie, z tego przepisu piekłam rogale po raz pierwszy. Zazwyczaj piekę inaczej:) No, a że przepis był dość nieprecyzyjny, to wiele rzeczy musiałam „dośpiewać” sobie sama, bazując na moim przepisie. I tak, zostało mi więcej ciasta w stosunku do nadzienia. Trochę tego oczekiwałam, patrząc na ilości składników, więc byłam przygotowana:)

Z resztek ciasta, które zostały zwinęłam rogale już bez nadzienia (po prostu zrulowałam pocięte kawałki ciasta;)), zostawiłam do wyrośnięcia, a wyrośnięte posmarowałam mlekiem i posypałam makiem (dokładnie pokazuję to w filmiku).

Piekłam w 220 st. C przez ok. 15 minut na drugiej półce od dołu (czas pieczenia zależy od wielkości rogali, więc obserwować;)).

I na sobotnie śniadanie mieliśmy świetne rogaliki do mleka:) Przekrojone, posmarowane masłem i miodem/dżemem/konfiturą smakowały naprawdę nieźle;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



11 komentarzy

  1. Anka
    | Odpowiedz

    Mam pytanie. Czy zamiast blendera/maszynki do mielenia można użyć zwykłego miksera? Niestety maszynki nie posiadam a blender niedawno mi się zepsuł 🙁

    • MaGda
      | Odpowiedz

      ale do zmielenia maku? mikserem chyba niestety nie da rady, bo mak trzeba zmiażdżyć, bardzo mocno rozdrobnić, a mikser tylko “pomiesza” ziarenka;) już blender nie jest do końca takim najlepszym pomysłem świata, potrzebna jest jednak maszynka do mielenia. Lub makutra do ucierania maku:( …chyba, że ja coś źle rozumiem w pytaniu?

  2. ania
    | Odpowiedz

    Dziś zrobiłam, właśnie zajadam jeszcze cieplutkie, są przepyszne 🙂

  3. Poznanianka
    | Odpowiedz

    Ciekawy przepis ale to nie jest przepis na rogale świętomarcińskie. Składają się one z ciasto drożdżowo- francuskiego. Są smaczne ale nieźle kaloryczne. Zdaję sobie sprawę, że wszystkie te czynności związane z przygotowaniem ciasta (to kilkukrotne wwałkowywanie masła, chłodzenie ciasta, itd) są czasochłonne lecz zapewniam – warto. Jestem Poznanianką więc smak takich rogalików jest mi bardzo dobrze znany. Przepis na wyżej wymienione rogaliki brzmi smacznie ale to nie są rogale świętomarcińskie tylko inne.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      jasne i o tym właśnie wspominam we wstępie filmiku:) ja rogale marcińskie robię inaczej (inne ciasto i trochę inny farsz), a to jest przepis, który syn przyniósł ze szkoły. Tytuł brzmiał dumnie “Rogale marcińskie”… i trochę się bałam co z tego wyjdzie, ale wyszło nawet smacznie:)

  4. ewelinaa
    | Odpowiedz

    Ja też znam baaardzo tani przepis:) Przepis mojej mamy
    2 łyżki oliwy
    1 opakowanie dużej śmietany 12%
    1 żółtko (najlepiej rozetrzeć w śmietanie)
    3 szkl mąki
    paczka cukru waniliowego
    1 kostka drożdzy (najlepiej wymieszać w śmietanie i dodać cukier i dać im chwilke zeby się ruszyły)
    Wszystko wymieszać, odstawic na 1 h do lodówki, potem uformować rogale ,
    Nadzienie wg. uznania, ja stosuje mase makową bakaliową dodając tyroche czekolady, miodu, powideł co mam pod ręką:)Pieczemy 20 minut 175/180 stopni.

  5. MagdaBG
    | Odpowiedz

    Super 🙂 Bardzo fajny przepis na coś z tradycyjnej kuchni wielkopolskiej 🙂

  6. ANITA
    | Odpowiedz

    Magdo nie sprecyzuję dokładnej ilości bo nigdy nie robiłam tej samej wielkości rogalików, ponieważ dla kobiet robię mini rogaliki dla mężczyzn maxi.Taką prośbę przyjęłam:)
    Zatem nie chcę być gołosłowna tym bardziej,że one pół dnia nie wytrzymują-znikają już ciepłe!:)
    Ten przepis jest o tyle wygodny, że wszystkie składniki wrzucam na stolnicę(margaryny nie roztapiam tylko dodaję miękką kostkę)drożdże rozkruszam do mąki,wlewam śmietanę i zagniatam.
    Zostawiam do podwojenia objętości a potem zabieram się za wykrawanie, nadziewanie i lukrowanie.
    Przepis przydatny także dla osób zabieganych a ceniących domowe wypieki.
    Co do nagrania oczywiście-jak najbardziej:)
    P.S.Przy okazji gratuluję nowego domku, najbardziej kuchni, która odgrywa istotną rolę u Ciebie,Magdo:)
    Wiem, ile pracy,wyrzeczeń i nerwów to wszystko kosztuje bo też dobiegamy ze swoim domem powoli do końca.
    WSZYSTKIEGO DOBREGO!

  7. Kuba
    | Odpowiedz

    ja znam jeszcze inny przepis na rogale drożdżowe 🙂
    – 5 dkg drożdży
    – 3/4 szklanki mleka
    – 2,5 szklanki mąki typ 500
    – 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej ( ciasto jest bardzo miękkie i pulchne po upieczeniu)
    -1/3 szklanki cukru
    – 1 żółtko
    – 1/4 kostki masła
    – dodatek do nadzienia ( u mnie zawsze wygrywa wersja z powidłami śliwkowymi)
    robię zaczyn ( drożdże + mleko + 2 łyżki cukru), mąkę pszenną, ziemniaczaną i cukier łączę w misce, jak zaczyn zacznie pracować dodaje do miski, dodaję jedno żółtko oraz rozpuszczone masło( nie gorące), zagniatam, daje do wyrastania w mikrofali na 3 min na najniższej mocy, po tym czasie znowu ciasto wyrabiam dziele na trójkąty i robię rogaliki, smaruje mlekiem skondensowanym ( najładniej świecą) i posypuje cukrem cynamonowym. Piekę w nie nagrzanym piekarniku ( wtedy cały czas rosną podczas nagrzewania) ustawiam go na termoobieg na 175 st i piekę 20 min . z porcji wychodzi 16 rogalików.

  8. Anita
    | Odpowiedz

    Przepis ciekawy i do wypróbowania:)
    Dorzucę jeszcze ze swoich kilku sprawdzonych przepisów na ciasto rogalikowe-mój najprostszy a zwłaszcza gdy długo nie nadchodzi wiejska dostawa jajek a jest zapotrzebowanie na rogale to po ten przepis sięgam…sięgają także znajomi.
    SKŁADNIKI:
    -4szkl mąki
    -1kostka margaryny
    -5dkg drożdży
    -1szkl kwaśnej śmietany(gdy nie mam zastępuję kefirem,jogurtem natur.)
    PODANE SKŁADNIKI ZAGNIATAM I ZOSTAWIAM DO PODWOJENIA SWOJEJ OBJĘTOŚCI.
    NASTĘPNIE WAŁKUJE I WYKRAWAM.
    SMACZNEGO!:)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dzięki! Bez jajek? Superfajne -koniecznie do wypróbowania:)
      …czy mogę nagrać, gdy będę piekła? Ile rogali z tego wychodzi (tak mniej więcej)?
      M.

Skomentuj