Marchew po mazursku

z 13 komentarzy

Marchew po mazursku

Kolorowa, dobrze ugotowana i skomponowana smakowo…

Pyszna:) To jeden z moich bardziej ulubionych sposobów na marchew –ze względu na smak oraz przede wszystkim wartości odżywcze, jakie to danie serwuje:) Odpowiednio ugotowana (gotująca woda, mleko, masło) gwarantuje dobry efekt. To, czego marchew ma dużo, ziemniaki mają mniej, to czego ziemniaki mają więcej, w marchwi występuje w mniejszych ilościach (kalorie, wit. A, C, itp.). Połączone natomiast doskonale się uzupełniają, zapewniając nam odpowiednia dawkę dobroci.

Plus oczywiście doskonały smak. Przepadam za tak ugotowaną marchwią, więc być może nie jestem obiektywna. Zachęcam jednak, spróbujcie sami:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować marchew po mazursku:) Zapraszam do obejrzenia!

Marchew po mazursku

czas przygotowania: ok.30 minut
/proporcje dla 3-4 osób/

  • 600 g marchwi
  • 200 ml wrzącej wody
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka masła
  • 400 g ziemniaków
  • 250 ml gorącego mleka
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki
  • solidna szczypta białego pieprzu –do smaku
  • solidna szczypta soli –do smaku

Zaczynam od zagotowania wody –za chwilę będzie mi potrzebny wrzątek.

Marchew obieram, płuczę w zimnej wodzie, po czym kroję w kostkę. Pokrojoną wkładam do garnka, zalewam gotującą się wodą (wrzątkiem), dodaję cukier, sól oraz masło, mieszam, przykrywam i włączam grzanie. Gotuję na małym ogniu pod przykryciem przez niepełne 10 minut, a tak naprawdę do czasu, aż marchew będzie w połowie ugotowana (półmiękka).

W czasie, gdy marchew się dusi obieram ziemniaki, płuczę w zimnej wodzie i opłukane kroję w kostkę wielkości kostki, w którą kroiłam marchew. Tej ziemniaczanej kostki już nie płuczę w wodzie.

Zagotowuję mleko –ma być gorące.

Pokrojone ziemniaki dodaję do marchwi, która w tym czasie powinna już być ugotowana na półmiękko:) Dolewam gorące mleko i całość dokładnie mieszam. Przykrywam i gotuję nadal na małym ogniu pod przykryciem przez ok. 10-12 minut, ale tak naprawdę do czasu, gdy warzywa będą miękkie. Mają być dobrze ugotowane (ale NIE rozgotowane/”ciapciate”). Co jakiś czas mieszam, by gotowały się równomiernie.

Pod koniec gotowania szykuję zasmażkę. Na patelni rozgrzewam masło, dodaję mąkę i szybko mieszając, rozprowadzam mąkę w gorącym tłuszczu, zasmażając krótko na jasną zasmażkę –smażę tylko do czasu, aż mąka straci surowość i zacznie ładnie pachnieć, nie musi się zezłocić.

Zasmażkę dodaję do ugotowanych warzyw i szybko mieszając, rozprowadzam ją w sosie. Sos stanie się aksamitny i zagęszczony, a danie nabierze właściwej konsystencji i smaku. Zagotowuję.

Na koniec doprawiam do smaku –białym pieprzem, solą oraz ew. odrobiną cukru, jeśli trzeba –ja tylko sól i pieprz.

Podaję oczywiście na gorąco, przed podaniem obficie posypuję siekaną natką pietruszki.

Marchew po mazursku sama w sobie jest wyśmienitym daniem:) Jest także doskonałym dodatkiem do dania głównego –ja najchętniej serwuję ją do dań z mięsa mielonego (np. gotowane, pieczone, smażone klopsy czy pulpety) oraz do ryb.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

FB30Dni -Śniadania, Obiady, Kolacje - dostęp (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj

13 komentarzy

  1. Magda
    | Odpowiedz

    Dorota – też pomyślałam o groszku i na proporcje z przepisu dodałam na koniec puszkę odsączonego groszku – moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Poza tym, jako weganka, zweganizowałam potrawę z pomocą mleka sojowego i oleju kokosowego. Właśnie gotuję po raz drugi 🙂

  2. Dorota
    | Odpowiedz

    Przepychota, uwielbiam takie potrawki. Bomba pomysł. Zastanawiam się czy nie dodać następnym razem zielonego groszku. Pozdrawiam z Poznania!

  3. Megi
    | Odpowiedz

    Przepyszne, nie pomyślałabym, że coś tak prostego może tak dobrze smakować, pozdrawiam ????

  4. Lucyna
    | Odpowiedz

    Po prostu super! Mój Synek uwielbia!

  5. Jarek
    | Odpowiedz

    robię ją od miesiąca co 5-7 dni. super

  6. Basia
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, dziękuję za przepis. Ugotowałam dokładnie tak jak w Pani przepisie z dwiema modyfikacjami: zamiast cukru dodałam 4 dorodne daktyle bez pestek i skórki oraz do zasmażki użyłam mąki razowej. korzenno-miodowy zapach i smak najlepiej wypada już bez dodatku pieprzu. Oglądam Pani przepisy z pełnym podziwem – są naprawdę przydatne!

  7. Magdalena
    | Odpowiedz

    Nic dodać,nic ująć… Niebo w gębie… Zagości na stałe w moim menu 😀

  8. barbara
    | Odpowiedz

    Czesc Madziu!
    Chyba mam obsesje na punkcie Twoich przepisow, jestem od nich juz uzalezniona.
    Ponownie strzal w dziesiatke. Gratuluje i pozdrawiam.

    • Anna
      | Odpowiedz

      Przepyszne ? zjedliśmy z kotletem mielonym. Do wielokrotnego powtórzenia. Pozdrawiam

  9. ANNA
    | Odpowiedz

    Takiego pomysłu na marchewkę nie znałam ,ale wypróbuje bo brzmi apetycznie.Pozdrawiam .

  10. kitka
    | Odpowiedz

    robiłam pyszne .polecam wszystkim.Pozdrawiam

  11. Sylwia
    | Odpowiedz

    Uwielbiam pani wspaniale przepisy.

    Pozdrawiam
    Sylwia

  12. mariusz
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo.Naprawdę jestem pod wrażeniem pani kunsztu oraz sztuki kulinarnej,sam jestem kucharzem i bardzo często zaglądam do pani przepisów.Poleciłem już wielu znajomym pani stronkę i już wiem,że coraz częściej korzystają z pani przepisów.Życzę samych sukcesów kulinarnych i czeka na ciekawe,skuteczne porady.Pozdrawiam.Dziękuję!