Szybkie pierniczki świąteczne

z 81 komentarzy

Szybkie pierniczki świąteczne Szybkie pierniczki świąteczne

Okres na pierniki, więc dziś piekę szybkie pierniczki świąteczne. Piekę je od lat, a właściwie dopiekam, bo zwykle w okolicy świąt zapasy pierniczków mocno się kurczą. Te pierniki są proste. Ciasto jest miękkie i przyjemne do obróbki –do wyrabiania, wałkowania i wykrawania. No a przede wszystkim nie musi leżakować. Co więcej, pierniczki po upieczeniu na upartego można jeść już na drugi dzień, bo nie są zbyt twarde. A po kilku dniach w szczelnym pojemniku są wręcz doskonałe.

Ja jak zawsze wyrabiam z pomocą robota kuchennego, ale spokojnie można wyrobić ręcznie na stolnicy, wystarczy tylko zagniatać tak długo, aż będzie jednolite i elastyczne. Z podanych ilości otrzymuję zwykle trzy blachy pierników i jedną blachę krajanki –szczegóły w przepisie poniżej:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić szybkie pierniczki świąteczne:) Zapraszam do obejrzenia!

Szybkie pierniczki świąteczne

czas przygotowania: ok. 30 minut + 6-8 minut pieczenia (czas zależy od wielkości pierników i jest czasem pieczenia 1 blachy, więc jeśli 4 tury, to 4 x 6-8 minut)
/proporcje na 3 blachy pierników + 1 blachę krajanki (skrawki do polukrowania, patrz film)/

  • 300 g płynnego miodu
  • 120 g masła lub margaryny
  • 600 g mąki pszennej
  • 100 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka ciemnego kakao
  • 3-4 łyżki przyprawy do pierników i ciastek korzennych
  • 1 jajko
  • do ozdobienia:
    – dowolny lukier np. ten: https://skutecznie.tv/2012/06/lsniacy-i-gladki-lukier-waniliowy/
    – roztopiona czekolada
    – posypka, drobne kolorowe cukierki, itp.
    – …lub nic:)

Do garnka wkładam masło lub margarynę, wlewam miód i włączam grzanie. Gotuję na małym ogniu i co jakiś czas mieszając, czekam aż masło się roztopi. Zdejmuję z ognia i odstawiam na bok (lub np. na balkon), aż zawartość garnka ostygnie, ale nadal ma być płynna.

Do miski wsypuję mąkę, cukier puder, sodę, sól, kakao oraz przyprawę korzenną. Mieszam –najlepiej trzepaczką, bo mąka od razu się spulchni.

Wlewam przestudzony miód z masłem, wbijam jajko i wyrabiam –można z pomocą robota lub ręcznie (wtedy najpierw łyżką, aż składniki z grubsza się połączą, a potem już na stolnicy). Ja zazwyczaj korzystam z robota lub miksera, dzięki temu ciasto jest dobrze wyrobione, a całość idzie naprawdę szybko. Wyrobione ciasto powinno być miękkie i dość elastyczne.

Stolnicę podsypuję mąką, mąką posypuję także wałek, ciasto dzielę na części i wałkuję –ja na grubość ok. 5 mm Wykrawam pierniczki, układam na blasze (z zachowaniem odstępów, bo będą rosły).
Z pozostałych po wykrawaniu skrawków można ponownie zagnieść ciasto, rozwałkować i wykrawać lub -tak, jak robię to ja- zebrać je, pokroić/porwać na w miarę równe kawałki i odkładać na bok. Piekę je w ostatniej turze, jako taką swoistą piernikową krajankę. Dzięki temu cały proces idzie naprawdę szybko i sprawnie, a ja finalnie mam 3 blachy pierniczków i 4-tą blachę drobnej krajanki.

Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę naprawdę krótko, bo zaledwie kilka minut (funkcja góra-dół, bez termoobiegu). Tym prezentowanym w filmie dałam ok. 8 minut, mniejsze piecze się nawet 6 minut.
I naprawdę warto trzymać się tych czasów, bo dłużej pieczone są po prostu przesuszone i twarde. Generalnie trzymam się zasady: im mniejsze pierniczki, tym krócej się upieką.

Upieczone wyjmuję i zostawiam do ostudzenia, a do piekarnika wstawiam kolejną blachę. I piekę tak samo.

Krajankę też piekę kilka minut, porównywalnie z piernikami, bo jest jej relatywnie więcej i kawałki są zlepione. Podczas pieczenia rośnie, więc kawałki się pozlepiają. Zaraz po wyjęciu kroję ją zatem na mniejsze kawałki, póki jeszcze miękka i ciepła lub czekam aż ostygnie i wtedy łamię na mniejsze.

Ostudzone dekoruję lukrem, roztopioną czekoladą lub zostawiam bez żadnych ozdób.
U mnie gładki i lśniący lukier waniliowy: https://skutecznie.tv/2012/06/lsniacy-i-gladki-lukier-waniliowy/ Pierniki lukruję tradycyjnie, krajankę w misce tj. wkładam ją do miski, zalewam porcją lukru i dokładnie mieszam. Pokazuję to na przykładzie innej krajanki tutaj: https://skutecznie.tv/2015/11/prosta-krajanka-piernikowa/

Kiedy lukier zastygnie, pierniki chowam do pudełek lub puszek. Są bardzo fajne, bo już z zasadzie następnego dnia można je jeść i nie połamać sobie zębów. Po kilku dniach w szczelnym pojemniku są wręcz idealne do jedzenia. To dobre rozwiązanie dla zapominalskich lub dla osób, którym nagle zniknęły w domu wszystkie pierniczki (a wiem, co mówię, bo u mnie kiedyś się tak zdarzyło, bo źle pochowałam:))

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

81 komentarzy

  1. Marzena
    | Odpowiedz

    Dziś zrobiłam, zjadłam 2 na świeżo – idealny smak 🙂 postoją parę dni, to będą pewnie jeszcze lepsze! Uwielbiam Pani przepisy, dziękuję, że się Pani nimi dzieli 😉
    Pozdrawiam!