Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

z 8 komentarzy

Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

Proste drożdżowe bułeczki bez wyrabiania: pulchne, miękkie, pyszne i do obiadu, i na słodko;)

Są super smaczne, delikatne, miękkie, lekko wilgotne i pulchne. Takie bułeczki bez wyrabiania bez dwóch zdań warto mieć w swoim repertuarze: proste, mało pracy i pyszne. Aczkolwiek coś kosztem czegoś: nie ma wyrabiania, za to jest ciut dłuższy czas wyrastania. Myślę jednak, że w wielu przypadkach to akurat może być plusem (daje czas na inne zajęcia).

Bułki są też mega uniwersalne: super zaraz po upieczeniu np. jako bułeczki obiadowe, jak i na piknik, przekąskę na wynos, dodatek do posiłku (zupa, sałatka, pasty) czy po prostu jako… domowe bułeczki do dżemu, miodu czy konfitury. W ten weekend mogą także wystąpić jako proste bułki do burgerów;) Można je faszerować.

Być może nie piekę ich zbyt często, ale podkreślę, że jeśli już planuję szybkie bułki (w sensie: nie fizyczny czas, ale mało pracy dla mnie), to te po prostu uwielbiam. Banalnie proste do zrobienia nawet w dość zabiegany dzień, jako, że mam tu niewielki nakład pracy własnej, tylko trzeba sobie dobrze rozplanować etapy i czasy wyrastania. I za 2-3 godziny można cieszyć się pysznym, domowym wypiekiem. To co? Może już zaczniemy? 😉

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania:) Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

czas przygotowania: 10-15 minut pracy własnej + 2-3 godziny wyrastania + 15-20 minut pieczenia (w praktyce ok. 3 godziny całość)
/proporcje na 12 dość dużych bułek, pieczonych w blasze 21 x 24 cm (lub innej o zbliżonych rozmiarach)/

info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml

  • 25 g świeżych drożdży piekarskich
  • 2 łyżki cukru (biały lub brązowy)
  • 1/2 szklanki letniej wody
  • 4 szklanki mąki –w prezentowanej wersji: 2 szklanki pszennej pełnoziarnistej i 2 szklanki jasnej pszennej typ 650 (można podmienić na orkiszową)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka ciepłego mleka
    /podgrzane do temperatury ciała, nie za mocno, by nie zabić drożdży/
  • 50 g masła
  • 2 całe jajka (najlepiej w temperaturze pokojowej)
  • opcjonalnie: 1 łyżka masła (do posmarowania bułek po upieczeniu)
  • opcjonalnie: sezam, mak, itp. (do posypania bułek przed pieczeniem)

Zaczynam od drożdży: wkruszam je do kubka, dodaję 1 łyżkę cukru, i dolewam pół szklanki letniej wody. Mieszam i odstawiam na bok.

Roztapiam masło –ma być płynne, ale nie gorące (wystarczy krótkie podgrzanie). Jajka wbijam do naczynia i rozkłócam widelcem, łącząc białko z żółtkiem.

Do miski wsypuję mąkę, cukier oraz sól i mieszam starannie, równomiernie rozprowadzając składniki. Pośrodku mąki robię wgłębienie, wlewam płynne masło (nie gorące!), mleko, rozkłócone jajka oraz drożdże. Mieszam, łącząc składniki w ciasto –wystarczy zwykła łyżka, nie trzeba wyrabiać, po prostu mieszam tylko do połączenia składników tak długo, aż mąka ładnie się wchłonie. Ciasto będzie dość lekkie, gęsto-płynne (nie lejące jak na naleśniki, ale też nie tak sztywne jak na pierogi –patrz dołączony do przepisu film). Kiedy mąka została wchłonięta w ciasto, ciasto jest gotowe. Przykrywam i zostawiam do wyrastania, teraz czas musi zrobić swoje;)

Ja przykrywam miskę wilgotnym ręcznikiem (porządnie wykręcony: wilgotny, nie mokry!) i wstawiam na czas wyrastania do ciepłego piekarnika (rozgrzewam go do 50 st. C, wyłączam grzanie, wstawiam przykrytą miskę, zamykam piekarnik i zostawiam ciasto do wyrastania).

Ciasto wyrasta przez 1,5-2 godziny (jeśli jest ciepło często wystarcza 1-1,5 godziny) i powinno potroić swoją objętość.

Blachę wykładam papierem do pieczenia.
Taka forma, żeby zmieściło się w niej 12 większych bułeczek, najlepsza prostokątna, bo bułki układam 3×4 (wymiary mojej podaję nad Składnikami), ale mogą się też sprawdzić np. 2 tortownice (26 cm średnicy), patrz ten przepis: https://skutecznie.tv/2014/07/jogurtowe-buleczki-z-wisniami-i-kruszonka/

Wyrośnięte ciasto delikatnie spłaszczam, uderzając w nie lekko, by odpowietrzyć, po czym bardzo krótko ugniatam (można łyżką), żeby pozbyć się bąbli powietrza.

Ciasto przekładam na podsypaną mąką stolnicę –jest bardzo miękkie i delikatne, takie naprawdę pulchne, ale to oznacza też , że jest lekko kleiste, więc podsypuję obok trochę mąki, żeby móc na bieżąco podsypywać i ciasto, i dłonie.

Szybkimi, lekkimi ruchami formuję z ciasta wałek, dzielę go na 4 równe części i każdą z tych części dzielę na 3 równe kawałki, uzyskując 12 sztuk. Z każdego kawałka formuję bułkę.
Z uwag praktycznych: W dołączonym do przepisu filmie pokazuje formowanie bułeczek –idzie to w gruncie rzeczy bardzo sprawnie, tylko trzeba działać dość szybko, żeby ciasto nie zdążyło się przykleić do skóry. W razie potrzeby na bieżąco podsypuję dłonie i ciasto mąką (im mniej dodatkowej mąki, tym lepiej).

„Namaczam” dłonie w mące, biorę kawałek ciasta i lekkimi, szybkimi ruchami zawijam brzegi do środka tak jakby wybijając je w ciasto, formując tym samym z jednej strony ładną naprężoną bułeczkę, a z drugiej wpychając ciasto do środka i tworząc zgrabną bombkę (patrz film).  Można też po prostu uformować zwykłe kulki, ale takie kilkukrotne naciąganie powierzchni bułki, sprawia, że jest ona zgrabniejsza i ładniej prezentuje się po upieczeniu. Na koniec nadaję bułce ładny kolisty kształt i układam na blasze (miejscem łączenia ciasta do dołu, naprężoną częścią ku górze). Powtarzam z kolejnymi bułkami, układając je w blasze jedna obok drugiej (3×4).

Przykrywam i zostawiam do drugiego wyrastania. Ja przykrywam tym samym jeszcze lekko wilgotnym ręcznikiem i wstawiam w ciepłe nieprzewiewne miejsce na 30-40 minut, aż bułki ładnie wyrosną.

15 minut przed końcem wyrastania rozgrzewam piekarnik do 200 st.C.

Wyrośnięte bułki spryskuję wodą lub smaruję z pomocą pędzla mlekiem lub rozkłóconym jajkiem (u mnie najczęściej woda). Można posypać makiem lub sezamem, w prezentowanej wersji posypkę pominęłam.

Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

Wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez 15-20 minut (tak naprawdę do czasu, aż z wierzchu będą pięknie zrumienione).
W moim piekarniku trwa to zwykle 17-18 minut, ale tak naprawdę zbrązowienie górnej części bułek jest najlepszym wskaźnikiem tego, że są dobre upieczone.

Gotowe wyjmuję z piekarnika. Jeśli decyduję się na wersję ze smarowaniem masłem (pięknie zmiękcza skórkę), to smaruję je od razu roztopionym masłem, jeśli nie, pomijam ten krok.

Delikatnie wyjmuję jeszcze gorące bułki z blachy: chwytam za końce papieru, przekładam na raszkę-ruszt, by stygnąc nie parowały i zostawiam w ten sposób do całkowitego ostygnięcia lub do czasu kiedy będą letnie, bo takie jeszcze lekko ciepłe spokojnie można już podawać.
W wersji bez smarowania masłem najczęściej na czas stygnięcia przykrywam je czystym, suchym ręcznikiem kuchennym (miękka skórka).

Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

Kiedy przestygną są gotowe –odrywam i można się częstować.

Bułki są przepyszne! Smakują zarówno z dodatkami wytrawnymi (szynka, ser, pasty kanapkowe, pasty warzywne, itp.), jak i słodkimi (miód, dżemy, powidła, domowe kremy czekoladowe, itp.). Są też rewelacyjnymi bułkami do burgerów, bo są tak mięciutkie i puszyste, że bezpiecznie otulą nawet bardzo bogate, kilkuwarstwowe wnętrze (patrz końcówka filmu).

Najlepsze drożdżowe bułeczki bez wyrabiania

Można  mrozić, po rozmrożeniu są ciut mniej pulchne, ale według nas doskonale dają radę (szczególnie po lekkim podgrzaniu i podaniu na ciepło).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



8 komentarzy

  1. ANNA G
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, ogromny plus za filmik, ktory pojawia sie po wlaczeniu, u mnie w dole ekranu, kiedy przesuwam strone. Mozna teraz czytac i zerkac na filmik. Naprawde suuuper sprawa. Tego mi kiedys bardzo brakowalo. Suuuuper!!!!!!
    a buleczki bardzo smaczne, mieciutkie. Ja zrobilam nieco inaczej. Zarobilam wieczorem ciasto, troche podroslo, wsadzilam na noc do lodowki a rano zrobilam przed szkola bulki. dzieci mialy super swieze i pyszne buleczki z rana.

  2. Monika
    | Odpowiedz

    Przepyszne, miękkie i puszyste. Do rana chyba znikną:)

  3. Renata
    | Odpowiedz

    Widziałam przepis na fb.i już zrobiłam. PYSZNE.

  4. Renata
    | Odpowiedz

    Widziałam przepis na fb,i już zrobiłam. PYSZNE.

  5. Krzysztof
    | Odpowiedz

    Super–Pani Magda –zawsze pelna –Pomyslow………………Dziekuje

  6. Weronika
    | Odpowiedz

    swietny przepis, przypomina bardzo niemieckie Buchteln:
    https://www.chefkoch.de/rs/s0/buchteln/Rezepte.html
    do pieczenia daje sie na dno blachy lub naczynia żaroodpornego mleko….
    podaje sie czesto na cieplo (jako gl danie! – tu w De, czesto jedza nawet kasze manna z cukrem i cynamonem jako dnaie gl)
    z sosem waniliowym:) polecam! ale jak dla mnie w wersji: na deser do kawy:)
    pzdr cieplo!dzieki za kolejne inspiracje!

  7. Andrzej
    | Odpowiedz

    Żytnia pełnoziarnista 2000 1/2 , przenna 1/4 i kukurydziana 1/4. Też wyszły. Są bardzo dobre, miekie i pusztyste. Nastepne będą z żytniej i gryczanej i kukurydzianej po 1/3. Pozdrawiam Panią.

  8. Meg
    | Odpowiedz

    Wyglądają smakowicie 🙂 kolejne bułeczki na mojej liście do zrobienia. Przy okazji, dziękuję Madziu, za cudowny blog! Dzięki Tobie bardzo rozwinęłam się kulinarnie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej majówki!

Skomentuj