Kolacja na Walentynki – 5 pomysłów do wyboru

z Brak komentarzy

Kolacja na Walentynki – 5 pomysłów do wyboru

Kolacja na Walentynki… 5 propozycji na kolację walentynkową na ostatnią chwilę (spokojnie zdążysz do wieczora) oraz prosty deser (mega czekoladowy).

Wprawdzie nie obchodzę jako szczególnie tego dnia, bo okazywanie uczucia sobie i innym odbywa się codziennie, ale nie mogę zignorować faktu, że właśnie dziś są Walentynki. Oczywiście posiłkiem walentynkowym może stać się każde danie przygotowane z sercem i gorąca intencją. Co więcej, taki posiłek można przygotować dla siebie, a może zwłaszcza dla siebie? 🙂

Dziś moja wariacja na temat Walentynek, serdecznie zapraszam. Dużo miłości w sercach życzę (i to każdego dnia!)💚

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jaka kolacja na Walentynki i aż 5 pomysłów do wyboru

Kolacja na Walentynki – 5 pomysłów do wyboru

Dziś kilka propozycji do wyboru: tarta z cebulą i pomidorem, naleśnik zapiekany z mięsem i pieczarkami, pachnący włoski kurczak z pomidorkami, indyk w pomidorowym sosie pod mozzarellą i parmezanem. A na deser proste brownie, które jest cudowną „kropką nad i” po posiłku.

Kolacja na Walentynki –TARTA FRANCUSKA Z CEBULĄ I POMIDOREM

czas: 10 minut + 25-30 minut pieczenia
/proporcje na 1 tartę/

  • 1 płat ciasta francuskiego
    /lub klasyczne kruche ciasto na tartę: https://skutecznie.tv/2011/04/tarta-czyli-jak-zrobic-uniwersalne-ciasto-na-tarte/
  • 2 średnie cebule
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 3 średnie pomidory
  • 1 całe jajko
  • 200 g gęstego jogurtu naturalnego lub gęstej kwaśnej śmietany
  • 3 łyżeczki ostrej musztardy (np. rosyjska, sarepska, Dijon)
  • przyprawy –do smaku: •sól (np. solidna szczypta) •pieprz (np. solidna szczypta) •gałka muszkatołowa (np. 1/3 łyżeczki) •zioła prowansalskie (np. 1/2 łyżeczki)
  • 4-5 gałązek świeżego tymianku

Formę do tarty lekko natłuszczam i wykładam ciastem francuskim. Ja docinam do średnicy formy i jeśli trzeba, dokrawam paski ciasta, wyklejając brzegi tak, żeby formę wyłożyć szczelnie ciastem. Ale samego ciasta nie dociskam do dna, tylko wykładam nim blachę.

Spód ciasta nakłuwam widelcem, po czym blachę wstawiam do lodówki, by ciasto się schłodziło. W tym czasie szykuję prosty farsz. Obieram cebule i kroję w plastry albo półtalarki. Na patelni roztapiam masło klarowane, na gorącym podsmażam cebulę. Przyprószam solą, pieprzem i odrobiną ziół prowansalskich. Co jakiś czas mieszając, podsmażam, aż cebula się zeszkli i lekko zezłoci. Wtedy zdejmuję z ognia.

Pomidory myję, osuszam i kroję w grubsze plastry. Można je sparzyć i obrać ze skóry –ja zwykle pomijam, ale jeśli są obrane, tartę łatwiej się kroi.

Rozgrzewam piekarnik do 200 st. C

Do naczynia wbijam jajko, dodaję jogurt (lub śmietanę), sól, pieprz, gałkę muszkatołową i musztardę. Starannie mieszam, rozprowadzając wszystkie składniki.

Wyjmuję formę z lodówki. Ciasto smaruję cienko łyżeczką musztardy. Wykładam cebulę i rozprowadzam równo na dnie. Na cebuli układam plastry pomidorów. Zalewam masą jogurtowo-jajeczną i równo rozprowadzam. Posypuję świeżym tymiankiem: odrywam listki z łodyżek i przyprószam tartę.

Wstawiam do gorącego piekarnika i piekę w 200 st.C na drugiej półce od dołu, w funkcji góra-dół, przez 25-30 minut. Pod koniec obserwuję: tarta jest gotowa, gdy masa się zetnie i lekko zezłoci od góry i na brzegach ciasta.

Wyjmuję, odstawiam na 2-3 minuty, po czym kroję i podaję. Super smakuje z porcją sałatki, a na kolację np. z lampką wina lub soku pomidorowego. Najlepsza jest na ciepło, ale na zimno też smakuje świetnie np. jako przekąska na następny dzień. Smacznego:)

Tarta francuska z cebulą i pomidorem

Kolacja na Walentynki –ZAPIEKANY NALEŚNIK

czas: do 30 minut
/proporcje dla 4 osób/

  • 4-5 naleśników z dowolnego sprawdzonego przepisu np. z mąki orkiszowej zwykłej lub pełnoziarnistej: https://skutecznie.tv/2010/12/nalesniki-pelnoziarniste-na-sniadanie-i-nie-tylko
  • 400 g filetu z indyka (pierś) lub udek drobiowych bez skóry i kości (w wersji wege: można podmienić na tofu)
  • przyprawy do mięsa np.: •1/2 łyżeczki soli •1/2 łyżeczki czarnego pieprzu •1/2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki •1/2 łyżeczki oregano •1 łyżeczka suszonego czosnku •2-3 łyżki oleju
  • 400 g pieczarek
  • starty żółty ser o łagodnym smaku, np. mozzarella lub gouda (2 łyżki na 1 naleśnik)
  • masło klarowane –do smażenia
  • dodatki i sosy –w prezentowanej wersji: •sos tatarski lub czosnkowy •sałatka: liście sałaty, papryka czerwona, marchew, oliwa z oliwek, sól i pieprz, czarny sezam •awokado (1/4 awokado na porcję) + świeżo wyciśnięty sok z cytryny do skropienia

Z uwag praktycznych: u mnie naleśnik z mięsem i pieczarkami, ale można go zrobić z dowolnym ulubionym nadzieniem w podobnym stylu, także wege, np. podmienić kurczaka na tofu lub mięso sojowe.

Najpierw smażę naleśniki –wg dowolnego sprawdzonego przepisu. W prezentowanej wersji: orkiszowe z domieszką mąki gryczanej.

Naleśniki smażę na największej domowej patelni (śr. 28 cm) oraz robię je ciut grubsze (z 2 chochelek ciasta), dzięki czemu na porcję wystarczą 1-2 naleśniki.
Z uwag praktycznych: •Jeśli robię dla kilku osób, smażę wszystkie od razu i układam jeden na drugim, co jakiś czas przekładam kolejność, żeby dolny nie zaparował za mocno. •Naleśniki można usmażyć dzień wcześniej, z dowolnego ciasta, także bezglutenowego, a potem tylko krótko podgrzać na patelni z odrobiną masła klarowanego, dzięki czemu są bardziej elastyczne.

Mięso kroję na małe kawałki: w paski albo kostkę. Dodaję przyprawy i olej, mieszam, starannie osnuwając (to też można zrobić dzień wcześniej). Wkładam na gorącą patelnię i co jakiś czas mieszając podsmażam, aż się zetnie i straci surowość.

Pieczarki oczyszczam i kroję w mniejsze kawałki. Od razu dokładam do mięsa, mieszam i podgrzewam na średnim ogniu, aż puszczą sok, a ten sok odparuje.

W tym czasie szykuję dodatki. Robię prostą sałatkę: może być dowolna ulubiona, w prezentowanej wersji rwę liście sałaty, dokładam pokrojoną paprykę i strużyny marchwi, skrapiam oliwą, doprawiam solą i pieprzem.

Awokado kroję w plastry i skrapiam sokiem z cytryny.

Robię też szybki sos czosnkowy: gęsty jogurt, odrobina majonezu, czosnek, oregano i ostra papryka. Jeśli z wiadomych względów NIE czosnkowy, to podpowiem, że pasowałby tu też domowy sos tatarski.

Ścieram ser na tarce o grubych oczkach.

I finalizujemy: rozgrzewam patelnię z niewielką ilością masła klarowanego. Kładę naleśnik i krótko go podgrzewam. Gdy jest gorący, nie wyłączając grzania, obkładam go: na połowie naleśnika daję łyżkę sera, na to solidną porcję mięsa z pieczarkami (tyle, żeby dało się naleśnik złożyć) i z góry posypuję jeszcze łyżką sera.

Składam naleśnik na pół i trzymam na małym ogniu, aż ser w środku się stopi, scalając nadzienie. Po 2-3 minutach przewracam na drugą stronę, czyli: podtrzymuję od góry dłonią i przewracam po zamkniętym boku. Dopiekam kolejne 2-3 minuty, po czym przekładam na przygotowany talerz z sałatką. Dokładam awokado oraz sos i można się częstować.

Powtarzam z kolejnymi naleśnikami, zmieniając warzywa i sos według uznania. Smacznego:)

Zapiekany naleśnik z mięsem i pieczarkami. I prosta sałatka

A jeśli wolisz dania z piekarnika, to zapraszam na pieczonego kurczaka. Piekę od razu więcej, bo to, co zostanie na następny dzień świetnie smakuje na zimno lub do sałatek.

Kolacja na Walentynki –PIECZONY KURCZAK W STYLU WŁOSKIM

czas: 10 minut pracy własnej + ok. 60 minut w piekarniku
/proporcje dla 4 osób/

  • kurczak poporcjowany w kawałki mniej więcej równej wielkości
    /np. 2 pałki, 2 udka, 2 skrzydełka, 4 połówki piersi LUB same pałki czy udka/
  • sól i czarny pieprz –do przyprószenia mięsa
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju lub oliwy
  • 1-2 garście pomidorów koktajlowych
  • kilka gałązek świeżych ziół (np. oregano, tymianek czy rozmaryn)

Kurczaka porcjuję (lub kupuję już poporcjowanego lub np. same pałki czy udka). Mięso przyprószam z obu stron solą oraz pieprzem, układam w naczyniu żaroodpornym skórą do góry, przykrywam i wstawiam do lodówki. Robię to rano lub wieczorem dania poprzedniego, zostawiając na noc. Kiedy jestem gotowa do pieczenia, wyjmuję naczynie z lodówki.

Mieszam drobno posiekany albo przeciśnięty czosnek z oliwą i smaruję nim kurczaka. Myję i osuszam pomidorki koktajlowe, każdy lekko nakrawam od góry, żeby podczas pieczeniu zachowały ładny kształt, i układam na mięsie: luźno i raczej na mięsie, nie wciskam między kawałki. Dokładam gałązki świeżych ziół.

Przykrywam i wstawiam do zimnego piekarnika. Rozgrzewam go z naczyniem w środku do 200 st. C, czas pieczenia liczę od chwili, gdy osiągnie tę temperaturę. Piekę ok. 60 minut, cały czas pod przykryciem.

Dopiero pod koniec odkrywam i dopiekam bez przykrycia przez 10-15 minut, a tak naprawdę do czasu, aż kurczak ładnie się zrumieni i będzie gotowy, co sprawdzam ostrym nożem, wbitym w najgrubsze miejsce –powinien wejść gładko, aż do kości.

Upieczony wyjmuję i odstawiam na 5-10 minut, by mięso odpoczęło, będzie bardziej soczyste.

I gotowe –gorący kurczak, pachnący czosnkiem, pomidorkami i ziołami. Podaję na gorąco z ulubionymi dodatkami. U nas najczęściej z pieczywem i zieloną sałatką. Smacznego:)

Kurczak w stylu włoskim

Kolacja na Walentynki –ZAPIEKANY INDYK W POMIDORACH POD MOZZARELLĄ I PARMEZANEM

czas: ok. 40 minut
/proporcje dla 4 osób/

mięso:

  • 600-800 g piersi indyka (4-6 kotlety lub 10-12 mniejszych kotlecików)
  • 2 całe jajka
  • 1 łyżeczka mielonej suszonej cebuli (można podmienić na suszony czosnek)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
  • panierka: •1 łyżka suszonej cebuli •1 łyżka tartego parmezanu (jeśli nie mam, biorę cheddar) •2 łyżki drobnych wiórków kokosowych
  • oliwa –do smażenia

sos:

  • 1 łyżka oliwy lub oleju (np. z awokado)
  • 1 średnia cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 słoiczek (ok. 180 ml) koncentratu pomidorowego
  • 1 słoiczek (ok. 180 ml) wody (wypłukuję nią słoiczek po koncentracie)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 3/4 łyżeczki suszonych ziół włoskich, prowansalskich lub toskańskich
  • jeśli trzeba, do smaku: 1 łyżka syropu klonowego (można pominąć)

sery:

  • 6-8 plastrów sera mozzarella (kostka lub kula)
  • 1/3 szklanki tartego świeżo parmezanu  (jeśli nie mam, biorę cheddar)
  • opcjonalnie: 1-2 łyżki siekanej zieleniny (pietruszka, szczypior)

Mięso myję, osuszam i kroję w niezbyt cienkie kotlety –u mnie zwykle 4-6 większych lub 10-12 mniejszych. Układam na desce i delikatnie rozbijam, żeby miały równą grubość.

Do miski wbijam jajka, rozkłócam widelcem. Dodaję suszoną cebulę, sól i pieprz, mieszam. Dokładam kotlety i obtaczam je dokładnie. Przykrywam i odstawiam do marynowania na 15-30 minut lub na czas przygotowania sosu, za który się właśnie zabieram.

Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę, czosnek przeciskam przez praskę.

Rozgrzewam patelnię z oliwą –ma być gorąca, ale nie dymiąca. Podsmażam cebulę, aż się zeszkli. Wtedy dodaję czosnek, mieszam i krótko smażę, aż zacznie aromatycznie pachnieć. Dokładam koncentrat pomidorowy, dolewam wodę (wypłukuję nią słoiczek po koncentracie i wlewam na patelnię). Mieszam, doprawiam solą, pieprzem oraz ziołami. Sprawdzam smak i jeśli trzeba dosładzam odrobiną syropu klonowego. Przykrywam i gotuję na małym ogniu przez 8-10 minut, aż sos lekko zgęstnieje.

Rozgrzewam piekarnik do 220 st. C Natłuszczam naczynie do zapiekania.

Mozzarellę kroję w grubsze plastry. Na tarce o drobnych oczkach ścieram parmezan do posypania i 1 łyżkę od razu odkładam do panierki. Do miski wsypuję suszoną cebulę, parmezan i drobne wiórki kokosowe, mieszam. Rozgrzewam patelnię z oliwą do smażenia, pilnując, żeby nie dymiła.

Kotlety jeszcze raz osnuwam w jajku, strząsam nadmiar, układam pojedynczą warstwą i przyprószam panierką. Kładę na gorącą patelnię panierem do dołu, z góry też posypuję panierki i smażę, aż mięso się lekko zrumieni. Przewracam, dosmażam z drugiej strony.

Gotowe przekładam do natłuszczonego naczynia i smażę drugą partię. Kotlety układam w naczyniu w miarę równą warstwą –pojedynczo lub na lekką zakładkę. Polewam sosem, obkładam mozzarellą i posypuję parmezanem.

Wstawiam do rozgrzanego do 220 st.C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu, w funkcji góra-dół, przez 10–15 minut, aż mięso dojdzie, a ser się rozpuści. Gotowe wyjmuję i odstawiam na 1-2 minuty, żeby soki się uspokoiły. Podaję na gorąco –solo albo z ulubionymi dodatkami. W wersji niskowęglowodanowej np. z warzywami na parze. Smacznego!

Zapiekany indyk w sosie pomidorowym pod mozzarellą i parmezanem

Na koniec obiecany deser, banalnie prosty, ale niebanalnie pyszny, czyli „słodka kropka nad i” do kawy albo do wina.

Kolacja na Walentynki –WYJĄTKOWO PYSZNE BROWNIE

czas: ok. 15 minut + 25-30 minut pieczenia (czas zależy od rozmiaru formy i piekarnika)
/proporcje na tortownicę o średnicy 22-24 cm (lub formę o zbliżonych wymiarach/

  • 1 kostka (200 g) masła
  • 3 tabliczki (300 g) ulubionej czekolady (np. 3 ciemne LUB 2 ciemne + 1 mleczna LUB 1 ciemna + 2 mleczne, ALE 3 mleczne to zdecydowanie nie to):
    – 2 tabliczki: do ciasta
    – 1 tabliczka: jako posypka
  • 3 całe jajka
  • 200 g brązowego cukru (ew. zwykły)
  • 1/2 łyżki ekstraktu waniliowego
  • 130 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szczypta soli

WAŻNE: smak wypieku zależy głównie od wybranej czekolady, warto więc sięgnąć po ulubioną.

Blachę delikatnie natłuszczam i przyprószam kakao lub wykładam papierem do pieczenia. Masło kroję w kawałki, dwie czekolady łamię na mniejsze cząstki. Wkładam do zwilżonego wodą garnka i roztapiam –w kąpieli wodnej albo na najmniejszym ogniu. Często mieszam i nie podgrzewam mocno: trzymam na ogniu tylko do rozpuszczenia, potem od razu zdejmuję.

Trzecią tabliczkę czekolady ścieram na tarce o grubych oczkach lub siekam w blenderze. Rozdrobnioną wstawiam do lodówki. Rozgrzewam piekarnik do 160 st.C.

Odmierzam mąkę i przesiewam przez sito, żeby ją spulchnić. Do miski wbijam całe jajka, dodaję cukier i ekstrakt waniliowy. Ubijam mikserem na puszysto, aż masa pojaśnieje i wyraźnie zwiększy objętość. Dolewam lekko przestudzoną czekoladę z masłem i miksuję na wolnych obrotach –krótko, tylko do połączenia. Na koniec dodaję przesianą mąkę oraz sól, mieszam delikatnie, ale dokładnie na jednolitą masę.

Przekładam ciasto do formy, posypuję czekoladą z lodówki i wstawiam do rozgrzanego do 160 st. C piekarnika.

Piekę przez 25-30 minut na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół. Po 25 minutach zaczynam obserwować, bo czas zależy od formy i piekarnika. Brownie powinno być delikatnie zapieczone z wierzchu (ja sprawdzam przy brzegach, bo na górze topi się czekolada) i po wyjęciu jeszcze delikatnie miękkie, a nawet lekko płynne –znów: bo roztopiona czekolada.

Wyjmuję i studzę do całkowitego ostygnięcia w temperaturze pokojowej –dopiero wtedy brownie łapie idealną konsystencję i da się dobrze kroić.

Czasem przed podaniem przyprószam ciemnym mocnym kakao, ale w zasadzie nie ma takiej potrzeby, bo ciasto jest już wystarczająco czekoladowe. I serio, obłędnie pyszne. Smacznego✨

Dziecinnie proste brownie (PYSZNE)

No i co? Pięknych Walentynek, przede wszystkim dla Ciebie. …bo czy właśnie nie sobie powinniśmy okazywać najwięcej troski i czułości? A wtedy nasi najbliżsi też tę miłość odczują💚
Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą –daj znać który byłby u Ciebie pierwszy do wypróbowania. A jeśli lubisz domowe posiłki, zerknij też na ►Szybki obiad: 5 dań z kurczakiem (podróże kulinarne inspirowane kuchniami świata) lub na ►Obiad bez mięsa: 5 prostych i pysznych przepisów (na piątek i nie tylko).

Smacznego!

Domowy sernik to również świetny deser na Walentynki…

Zwykle kojarzy się z chwilą przyjemności, ale często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i zawsze się udać.

Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.

Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.

I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.

Proste domowe serniki - eBook (okładka)

Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

FB30Dni -Śniadania, Obiady, Kolacje - dostęp (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj