Wołowe kotleciki z serem i szynką

z 67 komentarzy
Wołowe kotleciki z serem i szynką

Rumiane, gorące, z serem i drobno posiekaną szynką…

Wysokoproteinowe, niskotłuszczowe i jako takie powinny spodobać się osobom dbającym o linię, budującym sylwetkę czy liczącym kalorie:) Są jednak bardzo smaczne i absolutnie nie sprawiają wrażenia dietetycznych, więc spokojnie może sięgnąć po nie każdy, kto lubi mielone w rozmaitych wariacjach.

Są także uniwersalne –do podania na ciepło lub zimno oraz szybkie i proste w przygotowaniu. Na obiad, na kolację, na imprezy… Same plusy;)

:: Ze względu na wykorzystane składniki mogą po nie sięgnąć osoby na diecie Dukana.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam wołowe kotleciki z serem i szynką. Zapraszam do obejrzenia!

Wołowe kotleciki z serem i szynką

czas przygotowania: do 15 minut

  • 100 g żółtego sera (zwykły lub np. domowy o niskiej zawartości tłuszczu –kliknij po przepis: Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy)
  • 5 plastrów szynki drobiowej
  • 250 g mielonej wołowiny (ew. innego mięsa mielonego)
  • 1 całe jajko
  • przyprawy –według uznania:) można:
    – skorzystać z gotowej np. ja w prezentowanej tu wersji dodałam 1 niepełną łyżkę przyprawy do gyrosa
    – lub doprawić własną kompozycją przypraw np. w wersji najprostszej sól, pieprz, zioła

Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach.

Szynkę drobno kroję lub siekam.

Do miski dodaję mięso, jajko, przygotowaną szynkę oraz ser i przyprawy. Całość dokładnie mieszam. Gotową masę mięsną można teraz wstawić do lodówki na 20-30 minut, aby smaki się przegryzły (można też np. na kilka godzin lub na noc) lub od razu zacząć smażyć kotleciki.

Ja dołożyłam wszelkich starań, by danie było wysokobiałkowe i niskotłuszczowe, więc po prostu rozgrzewam mocno patelnię umożliwiającą smażenie beztłuszczowe. Na gorącą wykładam zwilżoną w wodzie łyżką niewielkie porcje mięsa, formując kotleciki takiej wielkości i kształtu, na jakie mam ochotę. Opiekam je (bo bez tłuszczu:)) z obu stron tak, by w środku były upieczone, a z wierzchu apetycznie zrumienione

Jednak jak zawsze są inne opcje:
– można je także smażyć na niewielkiej ilości oliwy z oliwek lub oleju
– można -bardziej klasycznie- przed smażeniem uformować mięsne kulki lub talarki i wówczas smażyć
– lub jak wyżej, ale dodatkowo panierować i dopiero wówczas smażyć. Panierka dowolna: bułka tarta, pokruszone płatki kukurydziane czy krakersy, otręby z ziołami, itp.

Podaję na gorąco, prosto z patelni –jako główne danie obiadowe z dodatkami typu ziemniaki, ryż, pieczywo i jakaś surówka lub na zimno –w charakterze samodzielnej przekąski czy jako dodatek do kanapki.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

67 komentarzy

  1. katarynka
    | Odpowiedz

    Nigdy w zyciu nie wpadlabym na pomysl dodania domowego sera do mielonych – REWELACJA! Generalnie swietny blog i duzo doskonalych przepisow, ktore z powodzeniem testuje na malzonku 😉 a dzieki prostym filmikom zdecydowalam sie na zrobienie wielu rzeczy (np. w/w ser), o ktorych myslalam, ze mnie przerastaja.
    Dziekuje z calego serca.