Wigilijny barszcz z uszkami …nie tylko na Wigilię;)

z 14 komentarzy
Wigilijny barszcz z uszkami …nie tylko na Wigilię;)

Gorący, kwaskowaty i lekko pieprzny, o głębokiej, buraczanej barwie…

Idealny barszcz. Najlepszy, bo domowy:) Tzn. wg nas, ale myślę, że każdy miłośnik tej zupy skłoni się ku tej opinii. Kto jeszcze nigdy nie kisił buraków na barszcz, tego gorąco zachęcam. 10 minut pracy, a potem kiszą się same i po kilku dniach można ugotować to cudo. Do tak przygotowanego barszczu podaję uszka (z grzybami lub z kapustą i grzybami) albo krokiety (farsz najchętniej taki, jak w przypadku uszek, ale przyznam, że z krokietami jako wigilijnym dodatkiem częściej eksperymentuję i pojawiały się już na naszym stole np. krokiety z łososiem i szpinakiem czy ze szpinakiem i fetą;)).

Zupa pyszna i mega-prosta. Zachęcam z pełnym przekonaniem:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam wigilijny barszcz z uszkami …nie tylko na Wigilię:) Zapraszam do obejrzenia!

Wigilijny barszcz z uszkami …nie tylko na Wigilię;)

czas przygotowania: ok. 20 minut (jeśli mam już ugotowany wywar, jeśli nie, trzeba doliczyć czas na jego ugotowanie)
/proporcje na 2-3 litry zupy/

  • 2-3 kiszone buraki oraz zalewa, w której się kisiły (ilość zależy od naszego smaku i tego jak kwaśny barszcz lubimy)
    /po sprawdzony sposób na w miarę szybkie i proste ukiszenie buraków odsyłam do tego przepisu: http://skutecznie.tv/2012/11/kiszone-buraki-na-barszcz-wigilijny-i-nie-tylko/
  • wywar warzywny (w wersji nie-wigilijnej może być po prostu rosół lub dowolny wywar mięsno-warzywny) –podaję przykładowe proporcje, z których często korzystam, ale spokojnie można go ugotować wg swojego sposobu:
    – 2-3 litry wody
    – 2 marchwie
    – 1 pietruszka (korzeń)
    – kawałek selera (korzeń)
    – 1 średni por (odcinam większość zielonych liści)
    – 1 średnia cebula
    – sól, ziarna czarnego pieprzu, liść laurowy i ziele angielskie
  • kilka suszonych grzybów (ja mam już pokrojone przed suszeniem, więc piszę kilka, ale gdybym miała zobrazować ilość, to jakie 2 całe suszone grzyby)
  • przyprawy na koniec:
    – majeranek (ok. 1 łyżeczka)
    – sól oraz pieprz –do smaku
  • jako dodatki:
    – jak w tytule: uszka –np. te: http://skutecznie.tv/2012/12/uszka-lub-uszy-z-kapusta-i-grzybami
    – …lub np. krokiety:)

Gotuję wywar z warzyw –na małym ogniu, do miękkości warzyw. Gotowy przelewam przez sito. Warzywa wykorzystuję np. na sałatkę jarzynową, bo tu już nie będą mi potrzebne. Wywar solę do smaku i ponownie przelewam do garnka. I teraz zaczynam gotowanie barszczu:)

Otwieram słoik z ukiszonymi burakami. Buraki przekładam do czystego słoika, zalewę przelewam przez sito, odcedzając przyprawy oraz czosnek i zalewam nią buraki. Po wykorzystaniu części składników do barszczu (kilka buraków i część zalewy), słoik zakręcam i wstawiam do lodówki, gdzie przechowuję, aż do zużycia (kolejne barszcze, barszczyk na zimno do picia, sałatki, do chrupania, itp.)

Do wywaru dodaję suszone grzyby oraz 2-3 kiszone buraki (można pokroić na mniejsze kawałki, ja w barszczu już ich nie podaję, więc dla mnie nie ma to znaczenia, bo i tak je wyjmę z zupy;)) i gotuję na małym ogniu, aż grzyby zmiękną, a buraki stracą barwę. Ja gotuję ok. 15 minut.

Po tym czasie wyłączam grzanie, wlewam buraczany zakwas (tj. zalewę, w której kisiły się buraki) i całość doprawiam finalnie do smaku.
– Już nie gotuję, by barszcz nie stracił barwy. A jeśli chcę później podgrzać, to gotuję naprawdę krótko, dosłownie tyle, by doprowadzić do pożądanej temperatury i nie doprowadzam do wrzenia -po prostu podgrzewam i wyłączam.
– Zakwasu wlewam tyle, by uzyskać piękną barwę barszczu, ale także dobry smak:) Zatem nie za dużo, by nie przesadzić z kwaśnością –tyle tylko, by barszcz był kwaskowaty i miał piękną, głęboką buraczkową barwę. Ja wlewam mniej więcej w proporcji 1:2 tj. 1/3 zalewy i 2/3 barszczu, ale można też dolać tylko kilka łyżek -to już kwestia upodobań. Lepiej jednak dolewać stopniowo.

Moja babcia zawsze mawiała, że dobry barszcz powinien być kwaskowaty i pieprzny –i tego się w naszym domu trzymamy;) Na koniec dodaję roztarty w dłoniach (aby lepiej uwolnił aromat) suszony majeranek i doprawiam solą oraz pieprzem.

Podaję na gorąco np. z uszkami lub z krokietami. Pycha!

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

14 komentarzy

  1. Tomasz
    | Odpowiedz

    Chcialbym ugotowac 5 lit. barszczu. Ile musze dodac zakwasu?

  2. Maria
    | Odpowiedz

    Podam jeszcze ,jak sobie przygotowuję barszcz na zimę a raczej dla wygody aby mieć go pod ręka bo i zima tak można zrobić. Buraki gotuję w łupinkach. OBieram trę na grubej tarce zalewam gorącym sokiem z kiszonego ogórka. Jak jest bardzo kwaśny to trochę rozcieńczam wodą. Buraki nakładam do 1 litr słoików trochę więcej niż połowę. Zalewam gorącym sokiem , zakręcam i obracam do góry dnem aby złapały Sok ogórkowy przynoszę ze sklepu jarzynowego gdzie sprzedają ogórki kiszone z beczki. Robię tak do litrowych słoików. Zakwaszam sokiem ogórkowym bo znajoma nigdy nie stosowała octu dla dzieci. Wystarczy zrobić wywar jak wyżej opisałam i wlać zawartość słoika, doprawić. U nas wszyscy zjadają razem z tymi tartymi buraczkami. Jarzyny z wywaru wykorzystuję do własnego pomysłu sałatki- po prostu dodaję co mam- mięso z obiadu jak zostanie,resztki wędliny, ser żółty, ogórek kiszony lub korniszon, trochę majonezu i sałatka gotowa.

  3. Maria
    | Odpowiedz

    Podam przepis na wspaniały barszcz mojej znajomej. Wiele osób go wypróbowało i twierdza, że najlepszy jaki jedli. Ja kiszę buraki na barszcz ale można tez bez kiszonego. Dzień przed wigilią gotuję mocny jarzynowy bulion z cebulą i czosnkiem oraz dodaje angielskie ziele. pieprz ziarnisty, liść laurowy. Osobno gotuję nie obrane buraki do miękkości. Buraki obieram i ucieram na grubej tarce. jarzynę i przyprawy wyjmuję a potarte buraki zalewam wywarem z jarzyn. Dolewam kiszonego barszczu. Jak nie mam to zakwaszam zagotowanym sokiem z kiszonych ogórków. Mieszam i odstawiam w chłodne miejsce. Na drugi dzień barszcz podgrzewam , pilnuje aby się nie zagotował bo straci kolor. przed podaniem barszcz odcedzam z tartych buraków , doprawiam do smaku solą i pieprzem. Niektórzy dodają trochę masła aby nie był „chudy” .Koleżanka gotuje barszcz na wywarze z szynki wędzonej a można też dodać wywar z grzybów suszonych. Tak gotuję barszcz nie tylko na wigilię ale przez cały rok. Raz podaję na czysto np. z uszkami a czasem zabielany z ziemniakami. Można do czystego dodać fasolki czerwonej , ugotowane w kostkę ziemniaki.

  4. Monika
    | Odpowiedz

    Witam

    czy można ten barszczyk przygotować przed Wigilią i później zamrozić albo zapasteryzować? Nie straci koloru i smaku?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Niestety nie odpowiem:( Barszcz zawsze wpisuję do dań, które robię przed Wigilią i nie mrożę. Jeśli już, to raczej spróbowałabym z wekowaniem, ale to tak na czuja, bo też nie próbowałam:( A może ktoś z czytających to osób próbował? Ktoś wie? Ktoś pomoże?

  5. bożena
    | Odpowiedz

    witam \
    czy da się wydrukować ten przepis?

  6. Łukasz
    | Odpowiedz

    Dla mnie BOMBA !!!!

  7. Anika
    | Odpowiedz

    Witam
    Mam pytanie do Pani, pierwszy raz chce zrobić taki prawdziwy barszczyk na zakwasie, „przestudiowałam” cały przepis i..
    Czy do gotującego się już wywaru razem z włoszczyzna nie dajemy świeżych buraków???? Czy dodanie samego wywaru z kiszonych buraków na końcu wystarczy żeby zupka miała intensywny kolor???
    Dziękuję z góry za odp.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      można dodać świeże. i czasem nawet dodaję, ale jak widać nie trzeba:) dodaję natomiast obowiązkowo kilka kiszonych buraków ze słoika -oddają wywarowi barwę i smak. dopiero na koniec, już bez gotowania,wlewam buraczany zakwas;)

  8. Asia
    | Odpowiedz

    Rewelacyjna stronka, dla mnie idealna. Dziekuję za pracę, jaką Pani wykonała, aby mogła powstać i pomóc początkującym takim jak ja.

  9. magda z melbourne
    | Odpowiedz

    MaGda juz przedswiateczna gonitwa sie zaczela,tyle przygotowan i pracy zeby te piekne dni Bozego Narodzenia byly wyjatkowe,przesylam juz dzis kiedy jeszcze mam ten moment wolny na odwiedzanie moich ulubiencow z komputera,przesylam dla ciebie i twojej rodzinki serdeczne zyczenia swiateczne i noworoczne i bardzo ci dziekuje za wspaniala stronke i ze dzielisz sie ze swoimi doswiadczeniami i radosciami z udanych i smacznych dan!Czekam z niecierpliwoscia na przepisy 2013!!!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa, za życzenia, za to, że tu zaglądasz:) Magda, Tobie i Twoim bliskim życzę niezwykle świątecznych, rodzinnych i smakowitych świąt:) Niechaj będzie wesoło i domowo, a wejście w Nowy Rok: szampańskie i huczne!
      Ciepłe pozdrowionka z (mroźnego dziś) Poznania:)
      MaGda

  10. Beata
    | Odpowiedz

    Witaj Madziu Twój barszczyk prezentuje się wyśmienicie 🙂 i zapewne tak smakuje 🙂 A jakie ciasta świąteczne nam zaprezentujesz?? Pozdrowionka 🙂

  11. ANITA
    | Odpowiedz

    Moja rodzinka(4osobowa)preferuje zupę rybną, barszcz owszem ale bez uszek-czysty do picia.
    W każdej rodzinie niby te same potrawy wigilijne ale sposób podania czy ilość z reguły się różni.Są rodziny,które odchodzą od tradycji i zaczynają serwować potrawy z mięsem.
    I tak co innego jest przedstawione na stole w moich rodzinnych stronach na pomorzu a co innego w rodzinie męża w wielkopolsce.
    A ponieważ mieszkam bliżej Poznania to bardziej preferuję kuchnię postną tak jak rodzina męża bo nie mam odwagi pójść w ślady mojej mamy czy siostry i podać także parę dań mięsnych.
    Ale barszcz z uszkami wypróbuję w taki zwyczajny dzień.
    Skorzystam Magdo z Twojego przepisu na uszka:)