Młode ziemniaki z jajkiem i koperkiem w lekkim sosie jogurtowym

z 22 komentarze

Młode ziemniaki z jajkiem i koperkiem

Wiosenna przekąska, kolorowa, pełna smaku i wspaniałych zapachów…

Nadeszła pora na młode ziemniaki. Pojawiły się na sklepowych półkach i trudno się im oprzeć:) Można je ugotować tradycyjnie i podać z masłem oraz koperkiem, ale ja dzisiaj z ich udziałem przygotuję pyszną sałatkę, która może być obiadem lub kolacją (i wtedy podaję na ciepło), jak i przekąską na wynos (schładzam i biorę do pracy jako sałatkę).

Składniki są proste, a ich lista krótka. Młode ziemniaki z jajkiem to bardzo smaczne i wiosenne zestawienie, w miarę niskokaloryczne i spokojnie można się tym najeść, ciesząc się zarówno smakiem, jak i myślą, że jest to zdrowe i proste do przygotowania jedzenie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić pieczonego kurczaka na brązowym ryżu z porem, imbirem i chilli:) Zapraszam do obejrzenia!

Młode ziemniaki z jajkiem i koperkiem w lekkim sosie jogurtowym

czas przygotowania: do 10 minut pracy własnej + ok. 15 minut czas na ugotowanie ziemniaków i jajek
/proporcje dla 1-2 osób; można proporcjonalnie zwiększyć ilości składników/

  • 4 młode ziemniaki
  • sól -do posolenia wody na ziemniaki
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1/2 pęczka świeżego koperku
  • 2 łyżki jogurtu maturalnego
  • 1 łyżka musztardy (np. dijon, sarepska czy stołowa)
  • solidna szczypta czarnego pieprzu
  • opcjonalnie:
    – pokrojona w mniejsze kawałki rzodkiewka
    – świeży ogórek w półplastrach
    – grubo siekany szczypior

Młodych ziemniaków nie obieram, tylko dokładnie myję, po czym szoruję szczoteczką w zimnej wodzie i płuczę. Tak przygotowane wkładam do garnka, zalewam gotującą wodą (zalane wrzątkiem, tracą mniej witamin), solę i gotuję do miękkości pod przykryciem na średnim ogniu. Czas gotowania zależy od ich wielkości, ale powinno wystarczyć ok. 15 minut. Ugotowane odlewam i zostawiam bez przykrycia, by nieco odparowały.

Równolegle z ziemniakami gotuję jajka na twardo. Wstawiam je chwilę po ziemniakach -jajka gotują się trochę krócej, więc będą gotowe ciut szybciej. Ugotowane zalewam zimną wodą, by zahartować. Jeśli chcę podać na ciepło, to tylko hartuję i wyjmuję z zimnej wody, by czekały na ziemniaki w skorupach w temp. pokojowej.

Ziemniaki odparowują, a ja obieram jajka. Kroję je na ćwiartki, ósemki lub inne kawałki na jeden kęs.

Koperek myję osuszam i drobno siekam.

Do osobnego naczynia dodaje jogurt, musztardę oraz solidną szczyptę pieprzu. Dokładnie mieszam na jednolity sałatkowy sos.

Ziemniaki także kroję na mniejsze kawałki na jeden kęs –mogą być jeszcze ciepłe, szczególnie, gdy chcemy podawać na ciepło;)

Do pokrojonych ziemniaków dodaję oliwę, koperek i delikatnie mieszam. Dokładam jajka i polewam sosem. Delikatnie mieszam, posypuję z wierzchu siekanym koperkiem i można podawać.

Sałatka smakuje na ciepło (nie podgrzewam, tylko robię ją z jeszcze ciepłych ziemniaków i jajek i podaję, zanim ostygną) lub na zimno (wówczas studzę, wstawiam do lodówki i podaję schłodzoną). Świetna na obiad, kolację, ale zapakowana w pudełko z pokrywką, sprawdzi się jako alternatywa kanapki na wynos np. do pracy.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

22 Komentarze

  1. Gregor
    | Odpowiedz

    Witam Pani Madziu przyznam szczerze ze przypadkiem trafilem na Pani strone i od razu wyprobowalem dwa przepisy ”marchew po mazursku” i ”ziemniaki z jajkiem i koperkiem w lekkim sosie jogurtowym” i musze przyznac ze zrobilem obydwa dania i obydwoma daniami zaskoczylem jako cos nowego oczywiscie i bardzo smacznego nie przywlaszczylem sobie Pani przepisow jako moje ale tez nie zdradzilem tajemnicy gdzie je znalazlem poza tym ze uzylem magicznego slowa takiego jak ”internet” 😀 Drogie danie zrobilem z ta mala roznica ze ziemniaki zrobilem na parze 🙂 (jak wiekszosc dan staram sie robic )Zaczne jutro przegladac Pani strone i mam nadzieje ze znajde wiecej takich smacznych dan, a zwlaszcza interesuja mnie dana z stimera Dziekuje i Polecam w 100% 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dzień dobry! Serdecznie witam i zapraszam do buszowania:) Mam nadzieję, że jeszcze niejeden przepis spodoba się i zechcesz go wypróbować. Śmiało możesz podawać nazwę bloga -będzie mi bardzo miło, serio:)

  2. kinga
    | Odpowiedz

    uwielbiam Pani przepisy i sposob przekazywania. nie zanudza Pani ale zawsze jakos cenna rade przekaze.pozdrawiam!

  3. Teresa
    | Odpowiedz

    Super danie. Zajadalismy się z mężem nim przez dwa dni

  4. Klaudia
    | Odpowiedz

    Pychota, już trzeci raz robię to danie mężowi do pracy. Jest zachwycony. Dziękuje, Pani Magdo i życzę dalszych niekończących się pomysłów !!!

  5. platinum
    | Odpowiedz

    Super przepis.Dziś wypróbowany każdemu smakowało.

  6. Ania
    | Odpowiedz

    Zrobiłam we wtorek na kolację – bardzo smaczne wyszły te ziemniaczki.:) Pychotka!

  7. Ewa
    | Odpowiedz

    Witam Paniu Magdo, Kochani „czytacze” bloga Pani Magdy, nie krytykujcie, tylko sami twórzcie i dzielcie sie swoją wiedzą. Pani Magdo, tak dalej, podziwiam Panią nie tylko ja. Dzieki za smakołyki na moja kieszeń. Pozdrawiam

    • Kasia
      | Odpowiedz

      Krytyka też jest w życiu potrzebna, bez tego nie byłoby rozwoju. Bezkrytyczni poplecznicy są tak samo groźni jak wiecznie krytyczni malkontenci.
      Mnie uwaga p.Anny też zastanawia bo kilka razy czytałam, że wrzucając ziemniaki na wrzątek zachowuje się więcej witamin – i to na stronach promujących zdrową żywność. Tak teraz patrzę, że w internecie jest masa takich opinii.
      Mogłaby Pani jakoś to rozwinąć?

      • Kasia
        | Odpowiedz

        Chyba się nie doczekamy jakiegoś wyjaśnienia, a wczoraj w radiu ponownie słyszałam radę, żeby zwłaszcza młodych ziemniaków nie obierać i wrzucać na wrzątek w celu zminimalizowania utraty witamin ;o)

        • MaGda
          | Odpowiedz

          Hej. Ode mnie niczego więcej się nie doczekasz, bo ja robię tak, jak mówię w filmie i jak w komentarzach odpisałam (tak się nauczyłam). Nic więcej w temacie do dodania nie mam:) Młodych nie obieram, tylko szoruję, ale owszem, zalewam wrzątkiem. A decyzja jak kto będzie robił nie należy już do mnie:):):)

  8. Giovanna
    | Odpowiedz

    Bardzo fajny i prosty przepis. Wiem, co dzisiaj zrobię na obiad. A jeszcze wczoraj zastanawiałam się, co mogłabym zrobić do jedzienia, którego głównym składnikiem byłyby młode ziemniaki. A że u mnie wszyscy lubią gotowane jajeczka, to powyższy przepis jest dla nas objawianiem 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂

  9. Anna
    | Odpowiedz

    Prosze nie wprowadzac widzow w blad mowiac iz ziemniaki wlozone do wrzatku traca mniej witamin. Uwielbiam prostote tego blogu, fajne pimysly, ale niestety autorka nie ma pojecia o ksztaltowaniu jakosci produktow spozywczych, wartosciach zdrowotnych. Jestem dietetyczka i boli mnie mowienie czegokolwiek byle wypelnic cisze!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję za uwagę -tak mnie nauczono (jest to akurat wiedza z książek, które czytałam lata temu, gdy uczyłam się gotować), ale przecież codziennie dowiadujemy się czegoś nowego i może to akurat porcja wiedzy dla mnie na dzisiaj. Sprawdzę to sobie. Staram się mówić konkretnie i raczej nie mówię czegokolwiek, by wypełnić ciszę, tylko przekazuję to, zgodnie z czym w domu gotuję i co może uprzedzić spodziewane pytania od widzów. Nigdy jednak nie twierdziłam, że jestem alfą i omegą -mówię tu o moich doświadczeniach i o tym, co stosuję w mojej kuchni. Proszę się dzielić z nami swoją wiedzą -uwagi dietetyczki zawsze są cenne, ale wierzę, że i te można przekazać bez wykrzykników:) Cieszę się natomiast, że blog oraz przepisy się podobają:)

      • Justyna
        | Odpowiedz

        Pani Magdo!
        Podziwiam pani anielską cierpliwość.
        Pozdrawiam.

    • Monia
      | Odpowiedz

      Witam,

      Z tego co zaobserwowałam, to Pani Magda w dobrej wierze dzieli się zwyczajnie swoją wiedzą, więc wykrzykniki są tu absolutnie nieadekwatne.

      Zapraszamy Panią Dietetyk do większej aktywności na tym blogu. Skoro wersja Pani Magdy jest niewłaściwa, to poza wywodem na temat błędu prosimy o bezcenną wiedzę na temat prawidłowego traktowania żywności. Będzie to rewelacyjna forma wypełnienia nie tyle „ciszy” której tu nie ma, ile przestrzeni nowych horyzontów bloga 🙂

      Pozdrawiam (!) 🙂

    • Superwoman
      | Odpowiedz

      Chciałabym tylko dodać, że jadłospisy tworzone przez „dietetyków” wołają o pomstę do nieba (!): ani nie zachowują odpowiedniego bilansu (np. 1200 kcal dla kogoś, kto ćwiczy – to przecież głodówka) ani nie są zdrowe (kawa i kromka chleba na śniadanie). Także szanowna Pani Anno dietetyczko, trochę więcej pokory, bo w tych czasach dietetykiem może być każda z nas, lepszym niż niejeden dietetyk w gabinecie.
      Pozdrawiam Pani Magdo (!) 🙂

    • Luiza
      | Odpowiedz

      A czy dietetycy juz wiedza wszystko na temat zywienia??? Na pewno nie. Uczymy sie cale zycie, a jeszcze czescirj zmieniamy swoje poglady i niby madrosci od panujacego tredu. Zycze wiecej luzu i spontonu.

    • Kasia
      | Odpowiedz

      Też jestem dietetyczką i jak najbardziej uczono mnie na studiach, żeby ziemniaki wrzucać na wrzątek, gdyż wtedy witaminy w mniejszym stopniu wypłukują się do wody, niż gdyby zalać je zimną i tak powoli stopniowo podgrzewać w tej wodzie. Są to jednak straty niewielkie i pomijalne, zwłaszcza przy prawidłowym jadłospisie zawierającym dużą ilość różnych warzyw i owoców. Tak więc wg mnie nie ma o co bić piany.
      A sałatka naprawdę fajna i z pewnością pyszna 🙂

      • Kasia
        | Odpowiedz

        Dziękuję za rzeczowy komentarz, bo sprawa sprzecznych informacji na ten temat mnie nieco nurtowała.

  10. Ewa
    | Odpowiedz

    Witam! A ja słyszałam, że warzywa które rosną pod ziemią (ziemniaki, marchew, pietruszka itd)wkłada się do zimnej wody i dopiero gotuje.Do wrzątku zaś te co rosną nad czyli kalafior, fasolkę itp. Słyszałaś o tym? Ciekawa jestem opinii i wiedzy innych „gospodyń” 🙂

  11. marta
    | Odpowiedz

    przepis jak zwykle świetny,smaczny i szybki w przygotowaniu.
    pani Magdo od kilku dni na stronie nie działa wyszukiwarka,chyba ze cos z moim kompem jest cos nie tak,prosze sprawdzic.pozdrawiam goraco.Jest Pani dla mnie autorytetem kulinarnym.