Naleśniki gryczane (bezglutenowe, nie łamią się)

z 29 komentarzy

Naleśniki gryczane (bezglutenowe, nie łamią się)

Nie umiem opisać tego, jak bardzo kocham te naleśniki! Przyrządza się je bez jajek, wiem ile ciasta przygotować na jedną sztukę, więc mogę usmażyć ich tylko tyle, ile akurat potrzebuję. Są świetne na szybkie śniadanie (np. z musem owocowym czy twarożkiem), jak i na kolację w wersji wytrawnej, na ciepło smakują bowiem wspaniale. Tu jednak występują w roli przekąski na zimno. Smażę je, dokładam dodatki, zwijam lub składam i gotowe. Proste, zdrowe i smaczne. Są bezglutenowe.

Ps. Naleśniki pokazywałam przy okazji tego video-przepisu: http://skutecznie.tv/2016/04/3-przekaski-do-pracy-zamiast-kanapki-10/ i od tej pory otrzymuję dużo pytań jak je robię, że się nie łamią. Nagrałam zatem szczegółowy opis plus rozpisałam to poniżej –proszę śmiało korzystać:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić bezglutenowe naleśniki gryczane:) Zapraszam do obejrzenia!

Naleśniki gryczane (bezglutenowe, nie łamią się)

czas przygotowania: kilka minut
/proporcje rozpisane poniżej/

Składniki na 1 naleśnik:

  • 3 łyżki maki gryczanej (jeśli mała patelnia, to 2 łyżki)
  • opcjonalnie: 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej (mam wrażenie, że wtedy są bardziej elastyczne)
  • trochę wody (ilość: do konsystencji ciasta naleśnikowego)
  • szczypta soli

Składniki  na ok. 500 ml ciasta naleśnikowego
(tj. ok. 6 naleśników, liczba zależy od wielkości patelni i grubości lanego ciasta):

  • 10 łyżek mąki gryczanej (ok. 2/3 kubka o poj. 300 ml)
  • 300 ml wody
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

Mieszam wszystkie składniki na ciasto, wodę dolewam stopniowo, aż uzyskam pożądaną konsystencję ciasta. Powinno mieć konsystencję śmietany (takiej gęstej, ale nie za gęstej, ciasto ma się szybko i ładnie rozprowadzać na patelni).

Można smażyć:
beztłuszczowo tj. na mocno rozgrzanej patelni o odpowiedniej powłoce: rozgrzewam patelnię i kiedy jest już mocno rozgrzana, nalewam porcję ciasta (ważne, bo wtedy od razu ścina się od spodu i łatwiej go przewrócić). I druga ważna rzecz: zaraz po wlaniu na patelnię rozprowadzam szybkim, zdecydowanym ruchem, bo ciasto dość szybko się ścina. Zatem porcja ciasta (u mnie 1 chochelka), w jednej ręce patelnia, w drugiej chochla z ciastem, wlewam ciasto i od razu przechylam patelnię, by już spływało po jej dnie oraz jednocześnie nadaję patelni łagodny, ale szybki kolisty ruch, rozprowadzając ciasto cienką, równą warstwą po całym dnie. Opis dłuższy niż czynność, ale to w gruncie rzeczy idzie raz, dwa i jest dość proste –prosiliście o szczegóły, więc precyzyjnie rozpisuję:) Rozprowadzone odstawiam na palnik i nie ruszając naleśnika smażę na średnim ogniu przez 2-3 minuty, aż zobaczę, że ciasto ścięło się (straciło surowość ku środkowi), wtedy podważam od brzegów łopatką i delikatnie odrywam naleśnik od dna. Jeśli patelnia była gorąca, powinno to pójść bez problemu (patrz dołączony do przepisu film). Przewracam na drugą stronę i dosmażam kolejne 2-3 minuty. I gotowe:)
– lub na niewielkiej ilości ulubionego tłuszczu (np. olej roślinny lub masło klarowane): klasycznie, plus jak opisane powyżej szybko rozprowadzać ciasto, bo szybko się ścina.

Usmażone przekładam na talerz i od razu przykrywam ręcznikiem kuchennym (jeśli smażone bez tłuszczu) lub drugim talerzem (jeśli na tłuszczu) –dzięki temu są bardziej elastyczne i nie pękają przy zwijaniu.

Naleśniki gryczane (bezglutenowe, nie łamią się)

Podaję jak klasyczne naleśniki –ze słodkimi (dżem, konfitura, twarożek i miód, itp.), jak i wytrawnymi dodatkami (warzywa, pasty, farsze, pasztety, itp.). Uwielbiam także ten naleśnik jako zamiennik tortilli, bo często na zimno biorę go w roli przekąski zamiast kanapki: zawijam jak wrap tj. w rulon lub przekładam 2 naleśniki i kroję je np. w trójkąty (np. z pesto, szpinakiem  i warzywami, z pastami, z łososiem, itp.).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Skomentuj

29 komentarzy

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Pani nalesniki sa wspaniale 🙂 Wlasnie je zrobilam.Wyszly super !
    Dziekuje 🙂

  2. Magda
    | Odpowiedz

    czy można dodać jajek jak do normalnych naleśników i mleka zamiast wody?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Hmmm, mleko jakoś by mnie tu raczej nie kusiło (może dlatego, że nie czuję zestawienia mleko + ciecierzyca?), a jajko nie wiem… trzeba by sprawdzić:) Chyba powinno być ok, ale ja jeszcze nie sprawdzałam.

      • Magda
        | Odpowiedz

        Dziękuje za odpowiedź a na razie sprawdzę przepis orginalny bo na pewno sprawdzony a na modyfikacje przyjdzie czas:)

  3. BEATA
    | Odpowiedz

    Pani Magdo!!!

    Jestem Pani ogromnie wdzięczna! Naleśniki super i naprawdę błyskawiczne. Dzięki Pani zaczęłam też pitrasić, choć wcześniej nie wierzyłam, że będzie to możliwe z powodu BRAKU CZASU. Zaczęło się rok temu od Pani majonezu…:-)))) Robi Pani dużo dobrego. Jest Pani osobą autentyczną i widać, że robi to Pani z życzliwości do ludzi, i do tego w sposób bardzo kulturalny :-)))). Przy Pani filmikach ja też odpoczywam – i pichcę oczywiście. Serdeczne dzięki za normalność !!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      DZIĘKUJĘ! I oczywiście serdecznie zapraszam do dalszych, mam nadzieję częstych odwiedzin -będzie mi bardzo miło:)

  4. Barbara
    | Odpowiedz

    Mam pytanie, czy aby były one dobre bez jajka? Zawsze robiłam z tym dodatkiem.Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych naleśników.

  5. Piotrek
    | Odpowiedz

    2/3 kubka o poj. 300 ml = 1 kubek o poj. 200 ml 😉
    Pozdrawiam

  6. Ola
    | Odpowiedz

    Mam pytanie : gdzie Pani kupiła mąkę gryczaną?? Bo nigdzie nie moge jej znaleźć:(

    • Barbara
      | Odpowiedz

      Nie ma problemu, kupuję w normalnym sklepie lub w zdrowej żywności.

  7. Iza
    | Odpowiedz

    Przepis wypróbowany. Naleśniki boskie.

  8. Weronika
    | Odpowiedz

    Magda! super!!! czekalam na ten przepis…a maka gryczana przebierala juz „nogami” na polce- kiedy ja wykorzystam:) Podobnie bylo z kasza jaglana- az o niej wspomnialas jak przyrządzac.
    Takie naleśniki to fajna alternatywa dla plackow tortilli.
    Powiedz, co robisz jeszcze z maki gryczanej? Moja kolanka robi wytrawne gofry.

    pozdrawiam cieplo z wiosennego Drezna!

    ps.i mialam juz pisac pod innym wpisem,gdzie robilas filmik w Twojej kuchni, ale z innej perspektywy… bylam zszokowana, bo myslalam, ze Twoja kuchnia jest wieksza:) moze dlatego, ze masz w niej sprzety i fajne cuda wianki i ma sie wrazenie, ze to musi sie gdzies pomiescic.
    A i jeszcze jedno: lubie podpatrywac na Twoich filmikach na czerwone doniczki na parapetach…i jakie sa w nich aktulne ziola:))
    I podziwiam za nienaganny porzadek w kuchni:) to tyle na dzis:D

    • Weronika
      | Odpowiedz

      nareszcie zrobilam ten przepis:) bardzo fajne naleśniki w wersji wytrawnej i na slodko z nutella i bananami:)

  9. magda
    | Odpowiedz

    Nie mogę ziemniaczanej mąki bo ma za wysoki indeks glikemiczny (nie mogę tez kukurydzianej , ryżowej, tapioki) co dodać aby zastąpiło mąkę ziemniaczaną ?
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Można ją pominąć -też wyjdą, choć [może] będą ciut kruche (w sensie nie tak elastyczne). Ja zanim zaczęłam dodawać mąkę ziemniaczaną, brałam tylko gryczaną i tylko tak je robiłam z początku. Było ok.

      • Justyna
        | Odpowiedz

        a możesz jajko? ja robię od dawna m.gryczana z jajkiem i woda do pożądanej konsystencji i też się nie łamią

  10. EWa
    | Odpowiedz

    Mam pytanie, czy można jakoś przechować te naleśniki
    Ewa

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Po studzeniu przykrywam talerz z naleśnikami drugim talerzem lub folią spożywczą i wstawiam do lodówki. Co do czasu: maksymalnie 4 dni je tak trzymałam i było ok, ale bez szału, najczęściej jednak do 2 dni je tak przechowuję i jest ok.

  11. Bożena
    | Odpowiedz

    Madziu, zrobiłam te naleśniki, smażyłam je po 3 min z każdej strony, wyszły ok, tylko zastanawia mnie czy one mają być w środku takie trochę kleiste?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, czegoś takiego nie doświadczyłam:( Z opisu wynika mi, że są grubsze niż moje, bo u mnie w ogóle nie ma odczuwalnego „efektu środka”:) Spróbuj może bardziej rozwodnić ciasto i rozlać je (bardzo szybkim ruchem) cieńszą warstwą. Lub może po prostu smażyć trochę dłużej?

      • Bożena
        | Odpowiedz

        Dzięki za podpowiedź, rzeczywiście rzadsze ciasto i ciut dłuższe smażenie, teraz wyszło super.

  12. Karolina
    | Odpowiedz

    Bardzo fajny przepis. Mam pytanie dotyczące farszu warzywnego, jak to zrobić?

  13. Bożena
    | Odpowiedz

    Madziu, czy można robić naleśniki wg tego przepisy z innej mąki np. pszennej pełnoziarnistej?

  14. Wow, ciekawy przepis 🙂 Chętnie wypróbuję 🙂

  15. Teresa
    | Odpowiedz

    Bardzo ciekawy przepis pani Magdo skorzystam