Deser lodowy z awokado

z 5 komentarzy
Deser lodowy z awokado

Cudownie zielony, pachnący awokado i cytryną, smakujący niebiańsko dobrze…

A tak serio, to naprawdę pyszny i prosty deser, który smakuje wyśmienicie i wygląda przepięknie, a w dodatku jest bardzo zdrowy, szczególnie, gdy zamiast cukru weźmiemy gęsty miód. I mimo tego zdradzającego, typowego dla awokado koloru, mało kto zgadnie, że jego podstawą jest właśnie ten owoc. Dzieci go uwielbiają, ale i dorośli nie oprą się jego smakowi. Gorąco polecam, bo robi się go szybciutko, a efekt jest zdecydowanie większy niż włożona w jego przygotowanie praca:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam deser lodowy z awokado. Zapraszam do obejrzenia!

Deser lodowy z awokado

czas przygotowania: 10 minut (plus czas na zmrożenie, ale mrozi się sam, bez naszej pracy:))

SKŁADNIKI:

  • 1 większe awokado (powinno być lekko miękkie i poddawać się naciskowi palców)
  • 3 solidne łyżeczki cukru lub gęstego miodu
  • sok z połowy cytryny lub limonki

Awokado przekrawam wzdłuż tak, aby nóż dotknął pestki. Obracam obie połówki w przeciwnych kierunkach, rozdzielam i wyjmuję pestkę.  Wybieram miąższ ze skórek i przekładam do głębokiego talerza. Jeśli planuję podać deser w skórkach awokado, to robię to bardzo delikatnie, żeby nie uszkodzić skórki.

Do miąższu dodaję cukier oraz wyciśnięty sok z cytryny i całość dokładnie ucieram (np. widelcem) na gładką masę. Gotowe:)

Można podawać od razu, ale ten awokadowy deser nabiera zdecydowanie lepszego smaku po schłodzeniu. Zatem tak przygotowaną masę przekładam do odłożonej na bok skórki awokado, z której wybierałam miąższ lub do maleńkich miseczek, po czym szczelnie zawijam w folię spożywczą (aby deser mrożąc się nie złapał zapachów np. wędlin) i wstawiam do zamrażalnika.

Podaję mocno schłodzony lub zamrożony.

Proste, pyszne, zdrowe:) I mimo, że schłodzony, to gorąco polecam!

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. marcin
    | Odpowiedz

    no to ładnie 🙂 ja zawsze robiłem odwrotnie he he,dlatego każde moje wcześniejsze podejście było z góry skazane na niepowodzenie heh,
    ale w tym niedawno rozpoczętym eksperymencie botanicznym 😉
    zrobiłem korektę i pestki są już w prawidłowym położeniu 🙂
    a jakby wypuściło jakieś pędy to co dalej?chyba należy przełożyć do doniczki z ziemią i żeby dolna połowa pestki była w ziemi?
    fajnie byłoby mieć w pokoju 2-metrowe drzewko awokado i codziennie zrywać na śniadanko świeży owoc 😉 he he he

  2. marcin
    | Odpowiedz

    no mi do tej pory hodowla własnego krzewostanu awokadowego za bardzo sie nie udawała 🙂 albo miałem ”dzikie” 😉 pestki,które za nic nie chcą sie udomowić he he albo moze źle to robię,bo jest jakaś różnica którą stroną pestka ma być zanurzona w wodzie?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja wkładam do wody tym grubszym końcem, a wąski jest do góry -z niego wyrasta drzewko (najpierw pęka, a potem idzie pęd). Mam nadzieję, że wyjdzie mi to z tej pestki to pokażę:) Część I tj. wbijanie wykałaczek i wkładanie do wody mam już nakręconą. Teraz czekamy na ciąg dalszy, który już w rękach Matki Natury:)

  3. marcin
    | Odpowiedz

    ciekawy sposób na wykorzystanie awokado 🙂 ja do niedawna za nim nie przepadałem,zrobiłem kiedys taką pastę do chleba z czosnkiem i szczerze było takie sobie,ale ostatnio dość często jadam awokado w najprostszej z najprostszych postaci 🙂 po prostu kładę plasterki awokado na kanapki z wędliną czy żółtym serem,bardzo mi posmakowało w takiej formie heh no i zdrowe – wysoka zawartość jednonienasyconych tłuszczów,
    a Ty wykorzystujesz pestki?bo można wychodować drzewko awokadowe,choc mi na razie się nie udało 🙂 po wyjęciu pestki wbijasz delikatnie 3 wykałaczki i kładziesz na filiżance wypełnionej wodą tak żeby pestka była trochę zanurzona,ale cięzko żeby cuś wyrosło 🙂 kiedyś to nawet coś tam zaczeło sie dziać ale potem stanęło i lipa,a teraz mam 3 pestki na stanie,zobaczymy może coś wyrośnie…
    pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      tak, właśnie to zrobiłam z tą pestką i nawet nagrałam! właśnie na 3 wykałaczkach, to chyba typowy sposób:) no i jak tu nie wierzyć w telepatię?? wrzucę filmik (choć niekulinarny) jak mi ta pestka puści korzonki, bo nie każda da się udomowić:) już kiedyś wyhodowałam sobie małe drzewko awokado, ale przy okazji dłuższego wyjazdu ususzyłam i tylko kikut mi został:(

      Co do awokado to baaardzo lubię, w każdej postaci, nawet takie wyjadane łyżeczką ze skórki, przyprószone niewielką ilością soli. No i pewnie nie raz się tu jeszcze pojawi:)