Domowa herbata mrożona

z 6 komentarzy

Domowa herbata mrożona

Mocno schłodzona, idealnie słodka, podana w zmrożonych szklankach na kostkach lodu…

Mrożona herbata czy jak mawiają w świecie „ice tea” –nazwa nieważna, ważne, że to idealna sprawa na gorące dni;) Jak dla mnie to jeden z lepszych napojów na upały –prosty i szybki w przygotowaniu, cudownie chłodzi i jest zdrowy. Do tego można go przygotować ze składników, które niemal zawsze są w domu:) Czy można prościej?

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam domową herbatę mrożoną. Zapraszam do obejrzenia!

Domowa herbata mrożona

czas przygotowania: 10 minut + czas na schłodzenie herbaty
/proporcje na 4 szklanki napoju/

  • 3 saszetki herbaty
    herbata dowolna, ja zazwyczaj biorę czarną, ale może być też zielona, owocowa lub dowolna smakowa; można też skorzystać z herbaty liściastej i wówczas biorę 3-4 łyżeczki herbaty liściastej
  • szczypta sody
  • 1 szklanka (o poj. 200 ml) gotującej wody
  • 3 łyżki miodu
    (lub dowolnego cukru czy innej substancji słodzącej, ilość wg upodobań i uznania rzecz jasna;))
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 3 szklanki (o poj. 200 ml) zimnej wody –przegotowane lub mineralnej
  • kostki lodu

Zagotowuję wodę i zalewam nią herbatę. Dodaję szczyptę sody i zostawiam do zaparzenia na 5-8 minut, aż herbata naciągnie  i dobrze się zaparzy.
Soda sprawi, że herbata będzie klarowna i przejrzysta oraz straci tę charakterystyczną herbacianą goryczkę.

Gdy już jest gotowa, wyjmuję saszetki lub odcedzam liście, a esencję przelewam do dzbanka, w którym będę serwować herbatę.  Dosładzam do smaku –miodem, cukrem lub słodzikiem, dodaję sok z cytryny i dokładnie mieszam. Na koniec dolewam zimną wodę i dzbanek wstawiam do lodówki, by herbata porządnie się schłodziła.

Jeśli chcę przyspieszyć etap chłodzenia, to stosuję 2 sposoby:
– zamiast 1 szklanki zimnej wody, dodaję do dzbanka solidną porcję lodu
– podaję od razu, wlewając tak przygotowaną herbatę do wypełnionych lodem szklanek;)

Podaję mocno schłodzoną, najlepiej z dużą ilością lodu. Można dodać listki świeżej mięty. Super sprawa na upalne dni:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. KasiaP
    | Odpowiedz

    Jutro wypróbujemy! Kawę mrożoną robię regularnie latem, herbaty jeszcze nie robiłam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      No to jestem ciekawa czy i jak posmakuje -u mnie latem obowiązkowa -dzieci lubią, ja zresztą też:)

      • KasiaP
        | Odpowiedz

        Ze względu na upał wypróbowane już dziś 2 warianty – z miętą i druga z maliną. Córka mówi, że z mięta lepsza, syn, że z maliną ;o) A na pewno w takie dni muszę robić podwójną porcję od razu. Słodziłam jak jedna z Pań miodem z mniszka i nie dodałam cytryny bo jej smak jest wyczuwalny w miodzie.
        Niech sobie co niektórzy mówią co chcą ale fajnie, że są u Pani również takie z pozoru banalne przepisy – po prostu czasem człowiek zupełnie zapomina o tych najprostszych ale świetnych daniach czy napojach.

  2. Lidka
    | Odpowiedz

    Moja herbata jest trochę inna.
    Najpierw zalewam wrzątkiem zioła: miętę, melisę, czasem trochę szałwi. Gdy się trochę zaparzy dodaję całą cytrynę a osobno robię mocną herbatę i po chwili ją dolewam.
    Słodzę albo cukrem albo miodem a moje dzieci najbardziej lubią gdy zamiast cukru dodam syropku z mniszka.
    Taka herbatkę robię w słoju 6 litrowym co drugi dzień- w upały pycha.
    Moja koleżanka dodaje również kwitnącą lipę albo bez. Jeszcze nie próbowałam.
    Pozdrawiam

  3. ANNA
    | Odpowiedz

    Mnie również zaintrygował dodatek sody,muszę wypróbować-pozdrawiam.

  4. Jolka
    | Odpowiedz

    …dodatek sody mnie zaintrygował 🙂
    robię prawie tak samo, z tym, że wkrawam plasterki cytryny ze skórką ( lubimy jej goryczkę ) oraz dodaję kilka listów świeżej mięty 🙂
    serdecznie Cię pozdrawiam !