Szaszłyki drobiowe z tortillą, imbirem i cytryną

z 2 komentarze

Szaszłyki drobiowe z tortillą, imbirem i cytryną

Zrumienione, delikatne i dobrze doprawione, o przyjemnym posmaku imbiru i cytryny…

Smaki te nie są jednak dominujące i doskonale pasują do mięsa.

Cóż, zbliża się nieuchronnie czas grillowania. Myślę, że na majówkę niejeden grill zostanie odpalony:) My zrobiliśmy inaugurację w ten weekend. I od tej pory co jakiś czas  pojawiać się będą dania na grilla. Dziś prezentuję dwa sposoby na naprawdę smaczne szaszłyki drobiowe: wersja mięsna i wersja mięsna przeplatana tortillą. W obu wariantach wyszły fajnie i w obu polecam. Szaszłyki można jednak także upiec w piekarniku -szczegóły w przepisie.

Mam nadzieję, że i Wam posmakują!

:: Ze względu na składniki można wykorzystać w diecie bezglutenowej.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam szaszłyki drobiowe z tortillą, imbirem i cytryną. Zapraszam do obejrzenia!

Szaszłyki drobiowe z tortillą, imbirem i cytryną

czas przygotowania: 15-20 minut + 2-3 godziny na odstanie w przyprawach (pomijam tylko, gdy się spieszę) + czas pieczenia/grillowania
/proporcje na 800 g indyka/

marynata:

  • ok. 2 cm kawałek świeżego imbiru
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 niepełna łyżeczka soli
  • świeżo wyciśnięty sok z 1/2 cytryny
  • 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 4 łyżki oliwy z oliwek lub oleju (ja: oliwa)
  • 2-3 łyżki białej wódki lub octu ryżowego lub jasnego octu balsamicznego lub mieszanki z wymienionych;) (ja: wódka)
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego (lub 2 łyżki płynnego miodu)

Imbir i czosnek obieram, po czym ścieram je na tarce o drobnych oczkach, drobno siekam lub przeciskam przez praskę do miski, w której będę szykować marynatę. Dodaję sól i rozcieram ją z czosnkiem i imbirem na w miarę gładką pastę. Następnie dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny, czarny pieprz, oliwę oraz wódkę. Na koniec dodaje cukier lub miód i całość dokładnie mieszam.

Mięso myję i osuszam, po czym kroję je w podłużne, niezbyt grube paski. Przekładam je do głębokiego naczynia, zalewam marynatą i dokładnie wmasowuję ją w każdy kawałek mięsa. Przykrywam i wstawiam do lodówki na kilka godzin lub na noc. Staram się nie pomijać tego etapu, ale jeśli się spieszę, to w ostateczności 30 minut w lodówce wystarczy.

Kiedy jestem gotowa do pieczenia lub grillowania, wyjmuję mięso z lodówki i szykuję patyczki;)

I wariant (tylko z mięsem): nadziewam paski mięsa na patyczki w tzw. harmonijkę tj. składam je, „łamiąc” paski w równych odstępach (co 2 cm) i nadziewając na patyczek (dokładnie pokazuję to na Gotuj.Skutecznie.Tv w załączonym do przepisu filmiku). Mięso mocno dociskam, tak, by każdy pasek był równomiernie ściśnięty. Na jeden patyczek nadziewam kilka pasków mięsa, w zależności od tego jak długi chcę mieć szaszłyk.

II wariant (mięso i tortilla): placek tortilli kroję w paski o szerokości odpowiadającej szerokości mięsa. Na tortillowych paskach układam paski mięsa i od tej pory oba te paski traktuję jak jeden:) Nabijam je na patyczek dokładnie tak samo, jak opisałam powyżej (to także szczegółowo pokazuję na Gotuj.Skutecznie.Tv w załączonym do przepisu filmiku).

Gotowe szaszłyki układam na ruszcie lub kratce do pieczenia i grilluję lub piekę w piekarniku:
piekarnik: wkładam szaszłyki do nagrzanego do 200 st. C piekarnika na ok. 20 minut, a tak naprawdę do czasu, aż się upieką i będą ładnie zrumienione:) Piekę ruszcie, na środkowej półce w funkcji grzanie góra-dół. Można włączyć termoobieg, ale wtedy zmniejszam nieco grzanie lub piekę krócej. Upieczone przekładam na 2-3 minuty na kratkę lub ruszt, żeby nieco odpoczęły i nie zaparowały od spodu na płaskiej powierzchni. Przekładam na talerz i podaję.
grill: nie podam czasu pieczenia, bo zależy on trochę od tego, jaki grill mamy, od wielkości szaszłyków, itp. Ważne, by nie trzymać mięsa na ogniem, tylko odpowiednio wcześnie rozgrzać węgle i opiekać szaszłyki nad żarem. Kiedy mięso w środku straci surowość, a z wierzchu się zrumieni, jest gotowe. Zdejmuję z rusztu, zostawiam na klika minut do odstania, po czym, póki gorące podaję.

Mięso jest kruche, dobrze doprawione i naprawdę smaczne. Polecam ten sposób z pełnym przekonaniem! Jeśli chodzi o podanie, to klasycznie: z pieczywem oraz sałatką/surówką/jarzynką/owocem w ostrym sosie.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

2 Komentarze

  1. Monika
    | Odpowiedz

    Zrobiłam na początek wersję bez tortilli. Smaczne, ciekawie prezentowały się na talerzu. W moich nie było czuć ani słodkiego smaku miodu, ani ostrego smaku imbiru, ani wódki, co mnie ucieszyło, bo dzięki temu smakowały w szerszym gronie:) Były po prostu ciekawie przyprawione. Wykonanie: na grillu.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowały:)