Kotlety schabowe pod pieczarkowo-serową kołderką

z 22 komentarze

Kotlety schabowe pod pieczarkowo-serową kołderką

Soczyste i apetycznie przyrumienione plastry mięsa pod grubą czapą z pieczarek i stopionego, gorącego żółtego sera…

Wspaniała alternatywa dla tradycyjnego kotleta schabowego -dobrze doprawione mięso skrywa się nie pod klasyczną panierką, lecz pod mięciutką i grubą pieczarkową kołdrą:) Na to ciągnący się, również miękki i absolutnie nie-spieczony ser… mmmm, przepyszne. Ja uwielbiam je z ryżem, ale równie często podaję je po prostu z samą tylko surówką i też jest dobrze:)

Najlepsze są oczywiście gorące, podane prosto z patelni, ale i na zimno będą świetnie smakować. Dlatego spokojnie mogą być przygotowane wcześniej i czekać w lodówce do następnego dnia, kiedy to np. weźmiemy je zamiast kanapki do pracy:) Można je podgrzać i zjeść z suróweczką z drugiego pojemniczka lub zrobić z nich swoistego burgera. Jak? Bułkę pełnoziarnistą smaruję cienko musztardą, obkładam obficie liśćmi sałaty, pośrodku układam kotlet pieczarkowo-serowy, składam bułkę i wgryzam się w nią ze smakiem… na zimno lub na ciepło. Mmmm, następnym razem tak właśnie zrobię!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam kotlety schabowe pod pieczarkowo-serową kołderką. Zapraszam do obejrzenia!

Kotlety schabowe pod pieczarkowo-serową kołderką

czas przygotowania: do 30 minut

  • schab (ja wzięłam 300 g na 3 kotlety)
  • przyprawa do gyrosa
  • 1/2 sporej cebuli
  • 250 g pieczarek
  • niewielka tłuszczu do podsmażenia (oliwa, masło, ghee –ja biorę ghee, zobacz jak prosto je przygotować: Ghee –indyjskie „płynne złoto” /lub oczyszczone masło/)
  • 100 g żółtego sera (może być mniej, ilość sera zależy od ilości kotletów oraz od tego ile sera zechcemy wykorzystać;) najlepiej jakiś miękki, ale generalnie każdy ser się tu sprawdzi, także sery typu rokpol czy camembert))

Mięso kroję na sporej wielkości kotlety. Jeśli normalnie krojąc wychodzą zbyt małe, to rozkrawam je w tzw. motylka (krojąc pierwszy plaster nie nacinam mięsa do końca i zostawiam ok. 1-1,5 cm odstępu, po czym kroję drugi plaster mięsa tym razem rozcinając je do końca. Rozkładam jak książkę, miejscem łączenia jest ta nienacięta do końca część mięsa, gdzie oba plastry łączą się w jeden kawałek (dokładnie pokazuję to na Gotuj.Skutecznie.Tv w filmiku dołączonym do przepisu).

Kotlety rozbijam delikatnie trzonkiem noża, po czym doprawiam według uznania –ja po prostu przyprószam dość obficie przyprawą do gyrosa. Następnie pod przykryciem wstawiam je do lodówki, gdzie czekają na swoją kolej -idealnie na kilka godzin lub co najmniej 30 minut, ale jeśli mam mało czasu, to trwa to tylko tyle ile zajmie mi przygotowanie pieczarek z cebulką i starcie sera.

Cebulę kroję w bardzo drobną kosteczkę. Pieczarki obieram, oczyszczam i drobno siekam.
Na głębokiej patelni z pokrywką rozgrzewam niewielką ilość tłuszczu (ja biorę ghee), dodaję cebulę i smażę na szklisto. Na tym cebulowym płaszczyku wykładam posiekane pieczarki, przyprószam je solą i pieprzem, po czym pod przykryciem duszę na bardzo małym ogniu przez jakieś 10 minut. Po tym czasie zdejmuję pokrywkę, mieszam pieczarki z cebulą i już bez przykrycia odparowuję je z nadmiaru wody. Kiedy na patelni mam zwartą pieczarkowo-cebulową masę bez zbędnej wilgoci, wyłączam grzanie, ewentualnie doprawiam do smaku i zostawiam na patelni. Za chwilę do niej wrócę.

Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach lub jeśli mam inny ser (typu rokpol lub camembert), to kroję go w plastry tak, żeby ser pokrył powierzchnię kotleta.

Na patelni podgrzewam niewielką ilość oliwy z oliwek i na taką rozgrzaną wykładam przygotowane wcześniej kotlety (bez panierki). Opiekam na dość sporym ogniu z jednej strony do apetycznego zbrązowienia (u mnie jakieś 3-4 minuty), po czym odwracam, aby podsmażyć z drugiej strony, a górną, przyrumienioną część kotleta obkładam solidną warstwą gorących pieczarek (tak, aby pokryły całą powierzchnię kotleta), po czym przykrywam je warstwą sera, ser przyprószam ziołami i pod przykryciem dopiekam, aż ser się ładnie roztopi, a kotlet będzie kruchy i miękki (u mnie zajęło to jakieś kolejne 4 minuty). Podczas tego pieczenia sok z pieczarek wsiąknie w mięso nadając mu dodatkowy smaczek oraz soczystość.

I gotowe. Podaję prosto z patelni –ja najczęściej serwuję je z ryżem oraz sałatką, ale dodatki spokojnie można zmieniać według uznania, do tych kotletów pasuje praktycznie wszystko… frytki, pieczone ziemniaczki, ziemniaki puree, kuskus, pieczywo i właściwie dowolna surówka:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

22 Komentarze

  1. Bożena
    | Odpowiedz

    Dziękuję za kolejny przepis którym zachwycam rodzinkę.Pozdrawiam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakuje! Pozdrowionka:)

  2. Bożena
    | Odpowiedz

    Wyszły pyszne jak wszystko według co robiłam w/g Pani przepisów.Dziękuję za pomoc.Zawsze myślałam że umiem gotować ale dzięki Pani robię to już naprawdę doskonale 🙂

  3. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,żeby z kilograma schabu na 4 osoby czuć było braczyskiem,kotlety rewelacyjne.Muszę kupić 2 kg schabu,żeby starczyło i rodzina się najadła

  4. Karolina T
    | Odpowiedz

    Powiem jeszcze coś. Jadałam w różnych restauracjach, różne kotlety. Ale czegoś tak dobrego w takim podaniu jeszcze nie jadłam :). Pycha 😉

  5. Karolina T
    | Odpowiedz

    To jest po prostu pyszne. Zrobiłam dokładnie, jak pani i wyszło zarąbiście. Mniam. Ja podałam z ryżem i surówką z marchewki 🙂 A jakie syte 😉

  6. megi
    | Odpowiedz

    po prostu pyszności, kolejny przepis godny polecenia,pozdrawiam

  7. bajeczka 1962
    | Odpowiedz

    Witam.Zrobiłam te kotlety następnego dnia po schabowych w ciemnym piwie. I jak dla mnie to smak bardzo dobry, ale wyszły mi “suche”. Za to mężowi
    bardzo smakowały. I już wymyśliłam, że połączę te dwa przepisy w jeden,
    tzn do przepisu z piwem dam pieczarki zamiast salami. Wtedy będę miała
    mięciutkie i wilgotne mięsko, a mąż nie będzie marudził,że czuje głównie salami. Chyba to połączenie powinno “wypalić”. Następnym razem, jak już to zrobię to dam znać jak wyszło. Pozdrawiam.

  8. Teresa
    | Odpowiedz

    Trafilam tu przypadkiem i bardzo mi sie podoba podejscie, organizacja i wogole wszystko. Kotlety saute (bez panierki) dosc czesto smaze, ale z pieczarkami jeszcze nie i mysle, ze warto wyprobowac. Co mnie zawsze bardzo dziwi, to obieranie pieczarek. Nigdzie na swiecie tego nie robia, to czysto polska specjalnosc i raczej nie powinno sie tego robic. Pieczarki bardzo swieze i czyste wystarczy omiesc pedzelkiem, bardziej zabrudzone obetrzec papierowym nawilzonym recznikiem. Pieczarki obrane traca duzo na smaku i wartosci odzywczych. Mozna zrobic surowke z bardzo swiezych pieczarek z koprem wloskim i szalotka albo tylko z szalotka i winegretem. Surowe swiezutkie pieczarki kroi sie b. cienko i doprawia winegretem, dodatki j.w. + natka pietruszki.
    Robie to zawsze, jak tylko dostane b. swieze i czyste pieczarki. Polecam. Pieczarek nigdy w zyciu nie obieram.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Witam:)
      Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że się podoba! Zaprasza do częstych odwiedzin -będzie mi bardzo miło:)
      Co do pieczarek, ja z kolei nie umiem się przemóc, by zjeść je bez obrania (a lubię je na surowo, także w sałatkach, ta, o której piszesz jest mi znana i bardzo ja lubię z tostami z masłem i rukolą;)). Moja mama myła pieczarki pod zimna wodą, ja wolę je obrać, bo myte dla mnie “naciągają wodą” (wiem, wiem, to pewnie tylko wrażenie:)). Obrane mają fajny, świeży, jakby lekko orzechowy smak i to mi odpowiada -oczywiście nie porównam z nieobranymi, bo nie umiem ich zjeść:):):) Zaintrygowałaś mnie jednak -jak tylko zobaczę b. świeże, czyste pieczarki, to chyba z ciekawości się skuszę:) …tylko co to znaczy czyste? 🙂
      Serdecznie pozdrawiam,
      M.

  9. Karina
    | Odpowiedz

    Witam Serdecznie..
    kolejne danie zaliczone! wyszło smakowicie 🙂 Ukończyłam też oglądanie bloku pt. “Dzień Dziecka, czyli dania…” Jestem przeogromnie wdzięczna za komentarze na temat tego co lubią Pani dzieci, jak można niektóre potrawy przekształcić właśnie pod te małe podniebienia… co prawda jestem mamą nastolatka, ale mam też półtorarocznego bąbelka, przy którym uczę się od nowa przygotowywania “specjalnych” posiłków 🙂
    proszę o więcej takich porad, dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-))

  10. ulaaa
    | Odpowiedz

    pycha ,pycha ,pycha 😉 zrobiłam aż 10 kotlecików i w jeden obiad 4 osobowy wszystkie znikneły 😉 polecam !

  11. Gosia
    | Odpowiedz

    Kotlety po prostu pyszne i proste w przygotowaniu. Dziękuję za przepis i oczywiście polecam wszystkim 🙂

  12. Dawid
    | Odpowiedz

    O polecam to z ziemniakami Zapiekanymi

    Ziemniaki Ugotowane KKroimi w kawałki mniejsze poczym Przysmażamy na Oleju następnie przyprwaiamy 1-2 ząbkami czaosnku(wyciśnięty) a na koniec posypujemy niewielka ilosć papryki słodkiej.

    I do tego ten Kotlecik Pycha

  13. Dawid
    | Odpowiedz

    Robie Tak sam to lecz ja jeszcze Przed posypaniem Tego sera dodaję Pasek Szynki.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      brzmi smakowicie:) z szynką nie próbowałam:)

  14. smerfecia
    | Odpowiedz

    juz dawno chcialam zrobic taki schabik wlasnie jestesmy po obiadku mój mąż mówi pycha bardzo mu smakowalo tylko ze zrobilismy bez ziemniaków tylko z sałatką

    • MaGda
      | Odpowiedz

      cieszę się, że smakowało:)
      osobiście ja też lubię bez dodatków, bo raz, że to sporo kalorii, a dwa to bardzo sycące dania, no i suróweczka/sałatka obowiązkowo. mój mąż z kolei lubi z ziemniakami w każdej postaci:)
      dobre jest też z filetem drobiowym…

  15. xxxmadziaxxx0210
    | Odpowiedz

    Ja też lubie ten przepis smakuje też fajnie z frytkami 🙂 Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      z frytkami definitywnie pycha! podobnie z pieczonymi ziemniaczkami:) mniam

  16. ewelina
    | Odpowiedz

    Witaj, mam pytanie, gdzie kupuje Pani ocet ryżowy?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja chyba w Piotrze i Pawle, ale wydaje mi się, że można go kupić praktycznie w każdym markecie, a już na pewno w tych sieciowych:)