Nalewka wiśniowa z wanilią i goździkami

z 12 komentarzy

Nalewka wiśniowa z wanilią i goździkami

Piękna, głęboka barwa, wspaniały wiśniowy smak oraz zapach z nutą goździków i wanilii…

Można rzec, że to doznanie, którego łatwo się nie zapomina –w pozytywnym tego słowa znaczeniu rzecz jasna:) To jedna z lepszych wiśniowych nalewek, jakie piłam. Mocna, jak to nalewka, ale pełna smaku i wiśniowego lata. Trochę trzeba się wokół niej pokręcić, bo jest wieloetapowa, ale tak naprawdę każdy z tych etapów jest krótki i dzieje się raz, dwa. Najdłużej trwa chyba samo czekanie –najpierw na kolejne etapy,  a potem, aż trunek dojrzeje;)

Miłośników nalewek gorąco zachęcam do wypróbowania tego przepisu. Zdecydowanie warto.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić nalewkę wiśniową z wanilią i goździkami:) Zapraszam do obejrzenia!

Nalewka wiśniowa z wanilią i goździkami

czas przygotowania: 4 razy po ok. 10 minut na każdy etap + kilka dni na puszczenie soku (patrz przepis) + 6 miesięcy na odstanie/dojrzewanie
/proporcje na ok. 2 litry nalewki/

  • 2 kg wiśni (najlepiej mocno dojrzałych, słodkich i soczystych)
  • 500 g cukru
  • 1 litr spirytusu
    /lub 500 ml spirytusu i 500 ml wódki, jeśli nalewka ma być słabsza/
  • 1/2 laski wanilii
  • 10 goździków
  • 3/4 szklanki dodatkowego cukru

Etap1:

Wiśnie myję, odsączam i dryluję. W kilkunastu wiśniach zostawiam pestki (nadadzą nalewce charakteru i takiej lekko wytrawnej nuty). Tak przygotowane przekładam do dużego słoja/słojów lub garnka i zasypuję cukrem. Z grubsza mieszam i zostawiam w ciepłym miejscu pod przykryciem, aż owoce puszczą sok (na mniej więcej dobę).

I od razu szykuję alkohol – do butelki lub drugiego słoja wlewam spirytus (lub spirytus z wódką), dodaję przekrojoną wanilię oraz goździki, szczelnie zamykam i odstawiam do czasu, aż wiśnie puszczą sok.

Etap 2:

Po mniej więcej 24 godzinach wiśnie powinny puścić ok. pół litra soku. Zlewam go przez sito do osobnego naczynia, a owoce zalewam połową przygotowanego spirytusu (można z wanilią i goździkami, ale też można zostawić je w tej drugiej połowie, która na razie nie idzie do owoców;)). Szczelnie przykrywam i zostawiam pod przykryciem na kilka dni do naciągnięcia (3-7 dni).

A sok zamykam i wstawiam do lodówki, niech czeka na wiśnie.

Etap 3:

Po tym czasie wyławiam wiśnie lub przelewam je przez sito. Odciskam mocno, by uwolnić z nich możliwie najwięcej spirytusowego soku –podczas odcedzania spirytus oczywiście łapię do głębokiego naczynia. Odsączone wiśnie zasypuję cukrem i odstawiam pod przykryciem, tym razem na 1-3 dni, by puściły sok i tym samym uwolniły więcej smaku oraz alkohol, który wchłonęły;) Przez ten czas kilkukrotnie je mieszam, by cukier działał na nie równomiernie.

A odlany z wiśni spirytus łączę z odstawionym wcześniej sokiem wiśniowym oraz z resztą alkoholu (i wanilią), szczelnie przykrywam i odstawiam, aż wiśnie będą gotowe.

Etap 4:

Po tym czasie łączę wszystkie składniki w całość.

Wiśnie dokładnie odsączam/odciskam z soku.
Owoce można odcisnąć przez gazę (czyste ręce!), przez gęste sito lub innym ulubionym sposobem;) To, co zostanie wykorzystuję do ciast lub deserów np. do tego: https://skutecznie.tv/2014/05/wisnie-w-czekoladzie-czyli-ciasto-mon-cheri)

Ten sok dolewam do reszty nalewki, dokładnie mieszam i przefiltrowuję do butelek tj. rozlewam do umytych i wyparzonych butelek przez lejek, wyłożony gęstym sitem, jeszcze lepiej kilkukrotnie złożoną gazą lub bibułą/filtrem do kawy. Dzięki temu nalewka będzie czysta i klarowna.
Wszystkie naczynia i akcesoria (miska, sito, łyżka, butelka/-i), z których będę korzystać dokładnie myję i wyparzam (nie wiem czy wyparzanie jest konieczne, ale ja tak robię;)).

Wanilię, która towarzyszyła nalewce od początku dzielę na tyle części, do ilu butelek rozlałam trunek i do każdej wkładam jeden kawałek –niech nalewka dojrzewa razem z wanilią.

Butelki zakręcam i przechowuję w ciemnym miejscu przez ok. 6 miesięcy –tj. może stać dłużej, ale dopiero po kilku miesiącach będzie dojrzała i można ją podawać.

Serwuję w małych kieliszkach np. do kawy, deserów, ciast lub po prostu przy spotkaniach towarzyskich.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

12 komentarzy

  1. Joanna
    | Odpowiedz

    Od lat robię podobnie nalewkę wiśniową ale z pewnymi różnicami. Z grubsza:1.w etapie II sok z wiśni, który powstaje na skutek etapu I łączę z alkoholem aby go zakonserwować (unikam tak problemu Katarzyny).
    2. znacznie dłużej (ok.1-2 m-cy)trzymam wiśnie z alkoholem w słoiku przed rozlaniem do butelek, jak również te ostatnie po zasypaniu cukrem.
    Nie śpieszę się tak czym dłużej tym wisienki oddają więcej swojego smaczku. Pozdrawiam

  2. Tomek
    | Odpowiedz

    Czy filtrować można tak jak w poprzednim przepisie dopiero za pół roku? Może nalewka leżakować w jednym dużym słoju przez ten czas?

  3. Sławek
    | Odpowiedz

    Witam w którym momencie dodać te drugie pół litra spirytusu lub wódki(mieszanki w moim przypadku)?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      etap 3 🙂

  4. katarzyna
    | Odpowiedz

    witaj Magdo bardzo lubię Twoją stronę.Korzystałam z wielu Twoich przepisów. Zawsze wszystko mi się udawało.Niestety sok z wiśni,który był w lodówce, po jednej dobie zaczął fermentować.Co z nim zrobić.Dolać do nalewki,czy lepiej nie. Szkoda mi go wylać.Bardzo proszę o odpowiedż, kasia

    • MaGda
      | Odpowiedz

      …ale w LODÓWCE zaczął fermentować? Nigdy mi się to nie przydarzyło, więc przyznam, że nie wiem co odpowiedzieć:( Słyszałam natomiast, że do sfermentowanego soku można dolać spirytus (może tu np. można połączyć z częścią przygotowanego do nalewki?) i da się to odratować, ale na 100% się nie wypowiem, bo nie próbowałam. Mam wrażenie, że ja chyba bym spróbowała tej metody, gdyby stała przed taką decyzją, ale nie chcę tak autorytatywnie podpowiadać, bo nie miałam z tym do czynienia:(

    • Renata
      | Odpowiedz

      Dokładnie mam to samo. Więc może przepis nie do końca sprawdzony. Ja też zawsze od razu zalewałam owoce spirytusem i tak najprawdodobniej należy zrobić. Efekt końcowy powinien być taki sam. Na razie wylewam wszystko tzn. wiśnie. Nie będę ryzykować, zbyt drogi spirytus.

  5. […] w tym roku nalewkę/-i z wiśni, to może patent Wam się przyda. Przykładowe nalewki z wiśni: – http://gotuj.skutecznie.tv/2014/07/nalewka-wisniowa-z-wanilia-i-gozdzikami/ – […]

  6. Aga
    | Odpowiedz

    Magda gotuję z Tobą prawie codziennie,super przepisy.Bardzo Cię proszę o podanie przepisów na jakieś chłodniki i dania z drobiu.

  7. anna
    | Odpowiedz

    madziu a co w taka pogode proponujesz na obiad

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Najchętniej sałatki lub dania na zimno:) …choć akurat na dzisiaj zrobiłam klasyczne gołąbki, bo straszną mieliśmy ochotę.