3 proste sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

z 4 komentarze

3 sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

Dzisiaj zapraszam na domowe sushi z tuńczykiem na 3 różne sposoby.

…a tak naprawdę w efekcie pokazałam ich więcej i zrobiłam aż 5 wariantów;)

Wszystkie z tuńczykiem z zalewy, więc nie z surową rybą. Wiem, że dla wielu osób to może zabrzmieć dziwnie, ale to „sposób na” –bo gdy nie mam dostępu do świeżej surowej ryby ze sprawdzonego źródła, to posiłkuję się zwykle albo wędzonym łososiem, albo właśnie tuńczykiem. Czasem też śledziem;)

Z dodatkowych informacji: dla mnie to danie głównie na weekend, a już szczególnie, gdy robię je w większych ilościach, bo trochę czasu wymaga. Ale gdy robię sushi w mniejszych ilościach (np. dla 1-2 osób), to spokojnie zabieram się za temat i w dzień powszedni (np. po pracy). Takie sushi świetnie smakuje na obiad czy kolację, jak i na przekąskę na wynos na następny dzień. Bo w gruncie rzeczy całość idzie prosto i w miarę szybko. No to zaczynamy!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić domowe sushi z tuńczykiem na 3(+2) sposoby 🙂 Zapraszam do obejrzenia!

3 proste sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

czas przygotowania: ok. 40 minut + czas gotowania ryżu (ok. 30 minut, można ugotować z wyprzedzeniem)

Wszystko szczegółowo prezentuję w video przepisie – w odcinku:

  • O ryżu 00:37
  • Sałatka z tuńczyka 01:13
  • Uramaki z sałatką z tuńczyka 02:18
  • Maki z tuńczykiem i papryką 03:54
  • Maki z tuńczykiem, papryką i chrzanem 04:58
  • Uramaki z tuńczykiem i papryką 05:47
  • Kulki z tuńczykiem 06:43
  • Jak kroić i podawać 07:27
  • Na wynos 08:53
  • Skąd pomysł na takie sushi 09:05

A poniżej opis tekstowy;)

Ryż do sushi

Zaczynam od ryżu. Gotuję ryż jak do sushi. Można sięgnąć po ryż przeznaczony do sushi i ugotować wg wskazówek na opakowaniu LUB ugotować zwykły ryż jak do sushi i jak to zrobić pokazuję w osobnym przepisie, bo ryż trzeba 1) odpowiednio ugotować oraz 2) zaprawić  –po szczegóły zapraszam więc tutaj:

Gotowy ryż powinien być spoisty i ładnie się kleić (patrz film).

Wybór składników

Kolejnym krokiem jest przygotowanie składników –które mogę być dowolne i według uznania lub zawartości lodówki. w prezentowanej wersji:

  • w/w ryż
  • arkusze nori
  • tuńczyk (a właściwie odpowiednio spreparowana sałatka, bo chciałam podbić smak tego tuńczyka)
  • papryka
  • koperek
  • serek chrzanowy
  • wasabi
  • sezam jasny i czarny

Moje ilości z prezentowanej wersji:

ryż:

  • 1 kubek sypkiego ryżu (zwykły, taki kupowany w paczkach po 1 kg)
  • 2 i 1/2 kubka wody
    /plus: woda do dokładnego, kilkukrotnego wypłukania ryżu/
  • zaprawa:
    • 3-4 łyżki octu ryżowego
      /w ostateczności pół na pół ocet spirytusowego z przegotowaną wodą/
    • 2 łyżki cukru
    • solidna szczypta soli (ok. 1/4 łyżeczki)

sałatka z tuńczyka:

  • 150 g tuńczyka z puszki w sosie własnym
  • 2-3 łyżeczki majonezu
  • 2-3 łyżki siekanego pora lub grubego szczypiorku
    LUB 3 łyżki startego na tarce o grubych oczkach ogórka (umyty, nie obrany)

…a poniżej oceniam „na oko” proporcje składników, gdybym brała je do 1 rolki sushi w standardowym rozmiarze:

  • 3-4 łyżeczki tuńczyka
  • 1 łyżeczka majonezu
  • 1 łyżeczka siekanego pora lub szczypiorku lub tartego ogórka

pozostałe składniki –przykładowe, czyli te z prezentowanej w filmie wersji wymieniam poniżej:

  • 1/2 dużej czerwonej papryki (surowa, pokrojona w paski)
  • serek chrzanowy (kilka łyżeczek)
  • koperek (kilka gałązek)
  • wasabi (ilość wg uznania, można podmienić na chrzan)

Sałatka z tuńczyka

Sałatki robię od razu więcej, bo wykorzystuję ją do całości.
Poza tym, ona jest tak smaczna, że nawet, jeśli zostanie, to można ją z powodzeniem wykorzystać jako pastę na kanapki.

Odkrawam kawałek pora, myję, osuszam, po czym kroję w plastry, a następnie drobno siekam.
Por można podmienić na szczypiorek lub po prostu dodać trochę świeżego startego na tarce o grubych oczkach ogórka.

Dokładam do starannie odsączonego tuńczyka , dokładam majonez (dodaję go stopniowo, żeby nie przedobrzyć;)) i starannie mieszam. Nie doprawiam ani solą, ani pieprzem, bo smaki są tu dość stanowcze, ale oczywiście można, jeśli ktoś ma ochotę.

Sałatka powinna być dość gęsta i dać się formować w pasek;)
[w sensie: nie ma się rozpływać po położeniu na talerz, tylko zachować kształt, coś jak gęsta pasta]

3 sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

Uramaki z sałatką z tuńczyka (rozmiar XL)

  • 1/2 szklanki już ugotowanego i zaprawionego ryżu do sushi (tak naprawdę tyle, by wylepić nori cienką warstwą ryżu –patrz film)
  • 1 płat nori (biorę cały, bo robię rozmiar XL)
    /jeśli uramaki ma być mniejsze (standardowe), to biorę 1/2 arkusza, czyli płat nori składam pionowo na pół i przecinam nożyczkami lub nożem/
  • 1-2 łyżeczki czarnego lub jasnego sezamu
  • kilka łyżeczek sałatki z tuńczyka

Na bambusowej macie zawiniętej w folię spożywczą układam nori (patrz film).

Można przeciąć płat na pół (czyli płat nori składam pionowo na pół i przecinam nożyczkami lub nożem) i zrobić mniejszą rolkę. W prezentowanej wersji zaplanowałam rozmiar XL, więc biorę 1 płat nori i układam –błyszczącą stroną do maty.

Na stronie matowej rozkładam ryż –równo rozprowadzam zwilżonymi w wodzie dłońmi na całym arkuszu.

Posypuję równomiernie czarnym sezamem, po czym delikatnie dociskam ten sezam, tak, by nie spadł podczas rolowania.

Odwracam nori, żeby ten przyprószony sezamem ryż znajdował się pod spodem, czyli bezpośrednio na macie.

Mniej więcej 2-3 cm od brzegu nori rozsmarowuję pasek wasabi, nakładam sałatkę (zwartym, ścisłym paskiem), po czym składam nori nad nadzieniem i zawijam do środka, rolując z pomocą maty w rulon (patrz film). U mnie rozmiar XL, bo brałam cały arkusz, więc rolka ma większą średnicę.

Gotowe, można kroić i podawać.

Ja odkładam na bok i szykuję kolejny wariant. Przecieram zatem matę wilgotnym ręcznikiem i zabieram się za maki.

Maki z tuńczykiem i papryką
Tu rolki mają być węższe, więc biorę połowę arkusza. Kładę nori błyszczącą stroną do dołu na matę bambusową. Układam ryż –i wszystko tak, jak poprzednio, tylko zostawiam ok. 2 cm od brzegu wolne, nieobłożone ryżem.

Tym razem nie odwracam arkusza, tylko nadzienie układam bezpośrednio na ryżu (patrz film).

Smaruję wasabi (jeśli nie mam, podmieniam na ostry chrzan), układam paski papryki, na to sałatka z tuńczyka i zawijam w rolkę. Składam arkusz nad nadzieniem, delikatnie dociskam i z pomocą maty roluję, dociskając ku środkowi tak, by zamknąć rolkę i zetknąć końce nori, abym mogła je zlepić.

Dociskam z pomocą maty i gotowe. Można kroić i podawać.

Ja natomiast przekładam na talerz i biorę się za kolejny wariant;)

Maki z tuńczykiem, papryką i serkiem chrzanowym
Te rolki mają być większe, więc biorę cały arkusz i ponawiam czynności –wszystko tak samo, tylko nie przepoławiam arkusza i zmieniam nadzienie.

Obkładam ryżem, pomijam wasabi i smaruję serkiem chrzanowym (dość obficie), układam paski papryki, posypuję czarnym sezamem i dokładam pasek sałatki z tuńczyka. I zawijam w rolkę –składam arkusz nad nadzieniem, delikatnie dociskam i z pomocą maty roluję, dociskając ku środkowi tak, by zamknąć rolkę i aby końce nori zetknęły się. Dociskam z pomocą maty i gotowe.

Przekładam na talerz i robię kolejny wariant.

Uramaki z tuńczykiem i papryką (XL)

Podobnie jak przy pierwszej rolce. Układam nori na macie z folią (ta folia jest konieczna, żeby ryż się ładnie odklejał). I znowu, można wziąć pół arkusza lub cały. U mnie cały, układam błyszczącą stroną do maty, a na matowej stronie nori układam ryż. Rozprowadzam równo, posypuję równomiernie jasnym sezamem, delikatnie dociskam i odwracam nori.

Smaruję wasabi, układam tuńczyka, na to paski papryki, gałązka koperku i zawijam w rolkę z pomocą maty. Wszystko tak samo jak we wcześniejszej rolce, delikatnie dociskam, nadając rulonowi ładny kształt i gotowe.

Czas proste kulki z tuńczykiem.

Kulki z tuńczykiem
Mata nie będzie mi już potrzebna. Zwilżam dłonie wodą, nabieram porcję ryżu i formuję w kulkę, a następnie nadaję jej podłużny kształt (wielkość to na oko tj. kawałek na jeden kęs).

Gotowe układam na talerzu, smaruję wasabi, na to porcja tuńczyka, na to trochę serka chrzanowego (delikatnie dociskam) i na wierzch po gałązce koperku. I gotowe.

3 sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

Kroimy i podajemy

Wszystkie rolki kroję w zasadzie tak samo –na 8 równych części.

Ważnych jest kilka rzeczy:

  • nóż musi być ostry
  • każdorazowo zwilżam go wodą, dlatego obok mam ustawioną wysoką szklankę z wodą, w której zanurzam nóż
  • mam też przygotowany czysty ręcznik papierowy, którym wycieram ostrze po krojeniu, jeśli tego wymaga

Aby uzyskać równe kawałki sushi kroję rolkę na pół, każdą połówkę znowu na pół i każdą ćwiartkę raz jeszcze na pół –dzięki temu uzyskuję 8 równych kawałków, które można przekładać na talerz.

Aranżuję na talerzu, dokładam jadalne ozdoby (paski papryki, awokado, koperek, szczypiorek, itp.). dokładam wasabi i sos sojowy i można podawać.
W tej wersji nie dokładałam marynowanego imbiru, bo jakoś nam do tego tuńczyka w sałatce nie pasował, ale można, jeśli uznacie to za stosowne;)

Ja lubię zrobić kilka wariantów nadzienia oraz sposobów zawijania (różny sezam, uramaki/maki, itp.), dzięki czemu całość ciekawiej prezentuje się na talerzu. I nawet, jeśli w prezentowanej wersji za bardzo nie zaszalałam ze składnikami (no bo umówmy się, że były dość skromne!), to dzięki takim zabiegom danie wyglądało niezwykle apetycznie i zachęcająco.

Na wynos

Można od razu zrobić więcej i zapakować na jutro na wynos do pracy: pudełko z pokrywką, sos sojowy do pojemniczka i mamy wartościowe „zamiast kanapki”.
Danie zjedliśmy we dwójkę z synem, a część odłożyłam na następny dzień na wynos (można też zostawić na jutrzejszą kolację;))

3 sposoby na… Domowe sushi z tuńczykiem

Podsumowując, sałatka z tuńczyka do sushi sprawdziła się doskonale. Całość smakowała bardzo dobrze i jeśli macie ochotę, to z przekonaniem zachęcam do odtworzenia przepisu w domu.

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

4 Komentarze

  1. Marta
    | Odpowiedz

    Dżem dobery 🙂
    Jestem stałą czytelniczką bloga, do dawna już chyba 🙂
    Rozumiem, że trzeba się zmieniać, pracować nad sobą. Udoskonalać i unowocześniać bloga. Oczywiście, wszystko jest kwestią czasu i przyzwyczaję się do nowej strony. Ale powiem szczerze, jest coś co mi przeszkadza. Jak wchodzę na stronę, muszę “szukać” przepisów. Wydaję mi się, że na górze strony powinny być raczej przepisy, wchodzę na stronę i widzę od razu, to po co tu przyszłam, czyli filmy 😉
    Ja wiem, że wystarczy przewinąć stronę i niewiele niżej są przepisy kulinarne, ale (ja) wolałabym żeby one od razu rzucały mi się w oczy.
    Wiem, jednak, że ja tu nie jestem najważniejsza 😉 To jest naprawdę pokojowy komentarz, bardzo lubię Pani bloga, lubię Panią. Ufam Pani i wierze, że jest Pani prawdziwą osobą a nie wytworem marketingowym. Dlatego ośmielam się napisać swoje przemyślenia.
    Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie!
    Marta

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję za komentarz. To nawet nie była kwestia unowocześnienia bloga tylko konieczność, bo poprzedni szablon już nie nadążał za obecnymi wymaganiami netu:) Starałam się wybrać taki, który będzie na maksa podobny w układzie i funkcjonalności i ten właśnie taki jest.
      Pojawiła się “strona główna”, która jest jakby nakładką na blog oraz poniekąd spisem treści rzeczy, które można tu znaleźć, ALE proszę kliknąć w zakładkę BLOG (link górnym menu) i już pojawia się to, co w poprzednim szablonie. Jest w zasadzie identycznie -wszystkie przepisy po kolei, obok kategorie do wyboru oraz wyszukiwarka (lepiej i praktycznie działa!).
      Można się zapisać na newsletter (raz w tygodniu info o przepisach, które się pojawiły, plus planuję co jakiś czas info o bonusach, gratisach, itp.).
      Dla wygody, na stronie głównej jest też wstawiona wyszukiwarka (lewy górny róg), jeśli ktoś od razu chce przejść do wyszukiwania przepisów.
      Oraz sekcja NAJNOWSZE NA BLOGU i sekcja z daniami sezonowymi.
      Co do ostatnich zdań: jasne, że jestem prawdziwą osobą! 😉 Wszystko, o czym tu piszę testuję na własnym talerzu i nie wstawiam czegoś, do czego nie jestem przekonana. Moim celem (jednym z ważniejszych) jest przekonanie, że gotowanie w domu może być proste. I ono jest proste, co udowadniam każdym niemal przepisem;)
      Mam nadzieję, że ta krótka rozpiska pomoże odnaleźć się w nowym szablonie bloga -on w gruncie rzeczy jest bardzo prosty i funkcjonalny, więc wierzę, że kilka wizyt i wszystko ładnie się poukłada:)
      Serdecznie pozdrawiam,
      MaGda

      • Marta
        | Odpowiedz

        A to prawda z zakładką BLOG,rzeczywiście identycznie jak było. Dziękuję za podpowiedź. Będę zaglądać do końca świata i 1 dzień dłużej 😉
        Pozdrawiam,
        Marta