Kacze piersi w wytrawnym sosie

z 14 komentarzy

Kacze piersi w wytrawnym sosie

Wyjątkowo delikatne i soczyste mięso, z chrupiąca skórką i o wspaniałym smaku…

Kacze piersi są w gruncie rzeczy bardzo proste do przygotowania i, co także ważne, szybkie. Szczególnie, jeśli robimy je na patelni;) Ważną rzeczą jest tutaj zarówno dobór przypraw (musi nam smakować) oraz technika smażenia. Obie rzeczy prezentuję w przepisie oraz w filmiku.

Tak przyrządzona kaczka może być daniem głównym, ale możną ja po prostu pokroić w plastry czy inne mniejsze kawałki i zrobić na jej bazie pyszną sałatkę (np. mieszanka sałat liściastych, pokrojona kaczka i soczyste dodatki (np. ananasy, czarne oliwki, itp.). Niezależnie od wyboru, taka kaczka to naprawdę szybki i elegancki sposób na ciepły posiłek.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić kacze piersi w wytrawnym sosie:) Zapraszam do obejrzenia!

Kacze piersi w wytrawnym sosie

czas przygotowania: do 30 minut + ew. czas na odstanie w przyprawach (pomijam, jeśli się spieszę, bo choć zamarynowane lepsze, to jednak można smażyć od razu)
/proporcje na 2 kacze piersi/

  • 2 kacze piersi ze skórą, bez kości (ok. 500 g)
  • sól –do przyprószenia mięsa z obu stron
  • mieszanka przypraw –do wyboru:
    – 1 wariant -włoska:
    * 1 łyżeczka przyprawy kuchni włoskiej (sól, czosnek, oregano, bazylia, cząber, cebula, tymianek i odrobina chilli)
    * 1/3 łyżeczki suszonego tymianku
    * 1/4 łyżeczki chilli w proszku
    * 1/4 łyżeczki suszonego imbiru
    * solidna szczypta cynamonu
    – 2 wariant -chińska:
    * 1 łyżeczka przyprawy 5 smaków (przyprawa do dań chińskich)
    * 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
    * 1/4 łyżeczki chilli w proszku
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • sos:
    – 1 wersja: 50 ml wytrawnego czerwonego wina (np. Bordeaux) + 1 łyżeczka miodu + 1 łyżka powideł śliwkowych
    – 2 wersja: świeżo wyciśnięty sok z 1/2 cytryny + łyżeczka miodu

Zaczynam od przygotowania przypraw –wsypuję je do osobnego naczynia i dokładnie mieszam;) W prezentowanej wersji robiłam włoską.

Mięso myję, osuszam, po czym skórę kaczki nacinam ostrym nożem w ukośne kreski lub w kratkę (aż do mięsa tj. skórę przecinam całkowicie, ale staram się nie naciąć mięsa), następnie z obu stron przyprószam solą oraz wybraną mieszanką przypraw i starannie je wcieram w mięso. Na koniec pokrytą przyprawami kaczkę smaruję oliwą i albo smażę od razu, albo przykrywam i wstawiam pod przykryciem do lodówki na minimum 30 minut, najlepiej na kilka godzin, można na noc.

Kiedy jestem gotowa do smażenia mięsa, układam je skórą do dołu na zimnej patelni bez tłuszczu (=sucha nierozgrzana patelnia) i rozgrzewam patelnię wraz z nim, dzięki temu tłuszcz lepiej się wytopi, skórka będzie chrupiąca i kaczka będzie lepsza niż gdybym kładła ją od razu na rozgrzaną, gdzie mięso ścina się szybko i zatrzymuje tłuszcz w środku.
Smażę na niezbyt ostrym ogniu przez 2/3 czasu smażenia skórą do dołu, po czym przewracam i dosmażam na drugiej stronie.
Czas smażenia zależy od tego jaką kaczkę lubimy: krwistą, średnio wysmażona czy dobrze wysmażoną, zatem podam go przedziałowo –trwa to od 15-25 minut. U mnie 17-18 minut (tj. średnio wysmażona). Smażę zatem skórą do dołu przez 10 minut i po tym czasie przewracam na drugą stronę i dosmażam przez 7-8 minut.

Usmażone mięso zdejmuję z patelni, przekładam na deskę lub ciepły talerz (ja przykrywam jeszcze folią aluminiową) i daję mu przez kilka minut odpocząć (soki się uspokoją i nie uciekną podczas krojenia =kaczka zostanie bardziej soczysta;)). Nie można kroić od razu.

W tym czasie można np. przygotować sos/tłuszcz, z którym podam kaczkę (super do maczania pyz drożdżowych czy pieczywa). Na patelnię z tym, co zostało po smażeniu kaczki wlewam wino, miód oraz powidła śliwkowe, mieszam i co jakiś czas mieszając, trzymam na średnim ogniu przez kilka minut, redukując sos (=odparowując go, dzięki czemu zgęstnieje plus stanie się bardziej aromatyczny).

Mięso kroję w plastry, przekładam na talerz, podaję z pyzami oraz z buraczkami lub surówką z czerwonej kapusty.
…choć właściwie dodatki mogą być dowolne np. pieczywo, sałatka z sałat liściastych, pieczone ziemniaki, puree, itp. Z odpowiednio dobranymi dodatkami kaczka ta może zmienić się w naprawdę eleganckie danie.

Druga opcja:
Zamiast sosu winnego można po prostu skropić pokrojone w plastry mięso mieszanką soku z cytryny/limonki i miodu (np. świeżo wyciśnięty sok z 1/2 cytryny + łyżeczka miodu), lekko przemieszać i od razu podawać.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

14 komentarzy

  1. Ela
    | Odpowiedz

    Już kolejny raz robiłam kacze piersi bo są wspaniałe, ale możesz podpowiedzieć czy Tobie również tak pryskają – bo u mnie wszystko wokół jest tak spryskane tłuszczem, że potem mam masę mycia. Czy można zakryć pokrywką-chyba nie bo wtedy by się dusiło nie smażyło? Proszę o radę.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja przykrywam taką nakładką z „gęstym sitkiem”, specjalną na patelnię(ona chroni przed pryskaniem, ale nie zatrzymuje pary)

      • Ela
        | Odpowiedz

        Dziękuję za szybką odpowiedź. Też kiedyś miałam te sitka, ale pamiętam, że też mi pryskało jak coś smażyłam.

  2. Zdzich
    | Odpowiedz

    Witam serdecznie Panią Magdę. Wiele dań z Pani przepisów przetestowałem i są przepyszne (np. śledź po kaszubsku, gulasz z indyka, itp). Chciałem skorzystać z Pani propozycji w odniesieniu do dań z gęsi. Niestety nie znalazłem. Wiem, że w Niemczech przepadają za naszą gęsiną. Na proszonym przyjęciu, dawno temu, jadłem pieczoną gęś, była znakomita. Bardzo proszę, aby się Pani dała namówić na przepis z gęsi. Aktualnie brak takowego. Pozdrawiam.

  3. Ela
    | Odpowiedz

    Witam.
    Magda robiłaś może piersi gęsi? jeżeli tak to jakim sposobem? dla odmiany na te Święta chciałam zrobić właśnie gęś, ale nigdy nie próbowałam. Pozdrawiam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, tylko całą gęś, ale nie prezentowałam jej na blogu:(

  4. Ela
    | Odpowiedz

    Witam. Chciałabym zrobić na święta, ale nie wiem którą. Na pewno obie pyszne,ale według Ciebie lepsza jest ta,czy ta druga z majerankiem?

    • Ela
      | Odpowiedz

      Magda ponawiam swoją prośbę odnośnie podpowiedzi w sprawie kaczych piersi. Jeszcze nigdy nie robiłam kaczki – na Święta będzie mój debiut.

      • MaGda
        | Odpowiedz

        Trudne pytanie, bo dla mnie jedna i druga wersja jest smaczna:) Gdybym miała wybierać, to wybrałabym chyba tę z niniejszego przepisu + sos w 2 wersji tj. świeżo wyciśnięty sok z 1/2 cytryny + łyżeczka miodu.

        • Ela
          | Odpowiedz

          Bardzo dziękuję za odpowiedź. Parę rzeczy z Twoich przepisów będę robiła na Święta, myślę, że wszystko mi się uda i będzie pyszne. Pozdrawiam i życzę Tobie i Twojej Rodzince zdrowych, spokojnych i pysznych Świąt.

        • Ela
          | Odpowiedz

          Magda dziękuję. Kacze piersi w tej wersji były przepyszne. Goście byli zachwyceni, a ja dumna. Co do sosu to zrobiłam z winem,ale trochę inaczej tzn. na patelni po pieczeniu piersi zagotowałam wino żeby wypłukać pozostałości i przelałam do tłuszczu wraz z miodem i powidłami i wszystko zmiksowałam. Sos był gęsty, aromatyczny i aksamitny- super.

  5. Ewa
    | Odpowiedz

    Moja droga, mam pytanie. Kiedyś prezentowałaś filmik co zrobić z pozostałych placków ziemniaczanych. Nie pamiętam czy to była zapiekanka? Nie mogę znależć tego pomysłu. Jeśli nie sprawi Ci to trudności podaj „nazwę”lub link – może mi się coś pomyliło? Z góry dziękuję 🙂

  6. anna
    | Odpowiedz

    madziu a jak zrobic takie kluski a kaczki w twoim wydaniu sa rewelacyjne pozdrawiam cie goraco

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Te pyzy są akurat kupne, ale oczywiście można je zrobić też w domu i gotować na parze -pokażę kiedyś przy okazji. Ale od razu powiem, że robię je tylko na weekend (trochę czasu potrzeba) i przyznam, że od kiedy w sklepie pojawiły się gotowe i naprawdę dobre, to często wolę kupić niż robić sama, bo tak mi szybciej:)