Kiszone buraki -na barszcz wigilijny… i nie tylko:)

z 25 komentarzy
Kiszone buraki -na barszcz wigilijny... i nie tylko:)

Czerwone, o przyjemnym kwaśno-winnym smaku…

Nie tylko szybkie i proste do przygotowania, ale przede wszystkim niezwykle smaczne. I zdrowe:) Wspaniałe źródło witamin, bogactwo mikroelementów. W wersji najprostszej, czyli takie prosto ze słoika są super przekąską czy dodatkiem do sałatek, a zalewa, w której się kisiły jest doskonałym (i zdrowym) napojem na zimno;) Ja szykuję je także jako bazę do wigilijnego barszczu i z tej okazji się tu dzisiaj pojawiły. Bowiem aby ugotować taki barszcz, trzeba odpowiednio wcześniej ukisić buraki, co niniejszym czynię;)

Jeśli zechcecie, ukiście je także –wkrótce pokażę jak z ich pomocą przygotować pyszny barszcz wigilijny.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam kiszone buraki na barszcz wigilijny… ale nie tylko:) Zapraszam do obejrzenia!

Kiszone buraki -na barszcz wigilijny… i nie tylko:)

czas przygotowania: 15-20 minut
/proporcje na 2 duże słoiki/

  • ok. 2 kg buraków
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki gotowej przyprawy do kiszenia ogórków
    /można kupić chyba w każdym warzywniczym, są to po prostu suszone dodatki do kiszenia, a dokładnie: ziele kopru ogrodowego, czosnek, korzeń chrzanu, pieprz czarny i liść laurowy -suszony czosnek usuwam, bo dodaję świeży;)) jeśli kiszę latem, to dodaję dodatki jak do kiszenia ogórków, czyli świeże;)/
  • letnia, przegotowana woda (tyle, by zalać buraki w całości tj. aby schowały się pod lustrem wody)
  • sól
    /teraz w zasadzie dodaję „na oko” tj. mniej więcej po 1 łyżeczce na duży słoik, a kiedyś przyjmowałam proporcje 1 łyżka stołowa na 1 litr wody; raz zdarzyło mi się zapomnieć o soli i też się ukisiły, ale zazwyczaj staram się jej nie pomijać;)/
  • mała kromka chleba pieczonego na zakwasie (ale takiego prawdziwego na zakwasie!)
    – ALE ponieważ ja i tak piekę takie chleby sama, to i tak zazwyczaj biorę sam zakwas, a tak naprawdę 2 łyżki wody oddzielonej od zakwasu (gdy stoi dłużej, to się rozwarstwia i zbieram po prostu tę klarowną „wodę”, znad osadu z mąki); może być także woda oddzielona z zakwasu na żurek (domowy lub kupny))
    – jeśli nie chcecie/nie możecie dodać ani chleba, ani wody z zakwasu, to ew. można je pominąć (tylko wówczas NIE wolno pomijać soli) i ukisić buraki bez dodatku „zakwasowych” wspomagaczy; buraki będą się być może wówczas kisić nieco dłużej, choć ci, którzy tak kiszą twierdzą, że także 3-4 dni w cieple wystarczą;)

Zaczynam od przygotowania słoików. Biorę duże, a przynajmniej takie, o dużej średnicy otworu. Dokładnie je myję i wyparzam, po czym odstawiam na bok i szykuję buraki.

Ja je obieram i płuczę w zimnej wodzie, ale można je także przygotować bez obierania tj. dobrze wyszorować i oczyścić oraz odciąć zdrewniałe końcówki.

Tak przygotowane buraki kroję w mniejsze kawałki –plastry, ćwiartki, ósemki, itp., raz jeszcze płuczę w zimnej wodzie i w miarę dokładnie odsączam.

Wkładam je do przygotowanych słoików, ściśle, jeden przy drugim (dokładnie dociskam). U mnie zazwyczaj wychodzą dwa słoiki buraków, bo biorę dość duże słoje.

Obieram czosnek, nadkrawam go u nasady w krzyż, by łatwiej uwolnił aromat, po czym układam go na burakach, a dokładniej: wciskam gdzieś między buraki;) Ja: po 2 ząbki na słoik.

Następnie posypuję z wierzchu przyprawą do kiszenia ogórków -mniej więcej po łyżce na słoik oraz solą -mniej więcej po łyżeczce na słoik (szczegóły w składnikach powyżej). Na wierzchu układam albo kawałek chleba pieczonego na zakwasie, albo dolewam po 1 łyżce wody oddzielonej znad zakwasu.

Słoiki zamykam i wstawiam w ciepłe, ciemne miejsce (to ciepło jest ważne!) na kilka dni do tygodnia. Po prostu sprawdzam:) Kiedy zawartość słojów ma przyjemny, kwaśny, lekko winny smak, buraki są gotowe.

Po ukiszeniu odcedzam z przypraw i czosnku, buraczany zakwas (wraz z burakami) zlewam do słoików i przechowuję w lodówce -można do kilku tygodni (u nas nigdy tak długo nie wytrzymał;)).

Tak przygotowane buraki i zalewa, w której się kisiły są świetną (i chyba najlepszą) bazą do domowego barszczu, ale odnajdą się także jako dodatek do sałatek, jako przekąska czy jako napój do picia tzw. „barszczyk” na zimno. W każdej wersji pycha!
…niedługo pokażę jak przygotowuję na nich barszcz –będzie wigilijny, ale oczywiście można go robić częściej niż tylko raz w roku;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

25 komentarzy

  1. Marrtulaaa2
    | Odpowiedz

    Witam
    Pare dni temu zrobilam 1 sloik zakwasu juz po pierwszym dniu woda zaczela mi wyplywac ze sloika. Nie wiem dlaczego bo u ciebie na blogu sloiki byly czyste.
    Smak jest dosc ostry i czuc fermentacje. Czy tak ma byc bo chcialam z dziecmi pic po lyzce tego zakwasu codziennie.
    A moze to poprostu skislo.
    Dzieki za odpowiedz

  2. Martulaaa2
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo
    Ukisilam ostatnio jeden sloik buraczkow tak na probe.
    5 dni trzymalam w cieplym miejscu. Juz po pierwszym dniu zaczela mi woda wyplywac ze sloika. Wlasnie chyba wtedy zaczela sie fermentacja ale do konca nie jestem pewna. Bo u ciebie na blogu sloiki byly czyste.
    A moze mi one poprostu skisly? Smak tego zakwasu jest bardzo wyrazny, taki ostry i sfermentowany. Powiedz mi czy to ma tak wygladac bo chcialam z dziecmi pic ten zakwas po lyzce.
    Dziekuje i pozdrawiam

  3. Ala
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, po dwóch dniach zorientowałam się, że nie wlałam wody do słoików z burakami (robiłam po raz pierwszy i opierałam się na opisie zamiast filmiku) czy mogę otworzyć i dolać czy zaczynać od nowa (na dnie jest już trochę soku z buraków)?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie wiem, ale mogę napisać co ja bym zrobiła: ja bym chyba dolała, bo szkoda byłoby mi tego czasu. Ps. Tylko proszę wziąć poprawkę na to, że ja jestem już tak przyzwyczajona do eksperymentowania, że mój próg “bólu” na klapę jest niesłychanie wysoki;)

  4. Joanna
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, pomocy!! Zrobiłam zakwas z Pani przepisu ale przez przypadek zalałam buraki wrzątkiem z solą Wyjdzie???

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie wiem:( Za bardzo chyba nie pomogę, bo nigdy nie miałam takiego przypadku:( Znając siebie, szybko bym je wyjęła, do lodowatej wody i zalałabym od nowa, tym razem już poprawnie. Na pewno nie trzymałabym we wrzątku. Widzę, że pisane w nocy, ja odpowiadam z samego rana, ale teraz już pewnie za późno i pewnie podjęła już Pani jakąś decyzję. Gdyby jednak zostały we wrzątku, to 1) albo można zrobić eksperyment i zobaczyć co z tego wyjdzie (wtedy prośba o podzielenie się wynikiem!) albo 2) ugotować buraczki i zrobić z nich coś innego (sałatka, pasta do kanapek, ćwikła itp), a zakwas zrobić z nowych buraków. Mam nadzieję, że choć trochę jednak pomogłam.

  5. Maria
    | Odpowiedz

    Ja też często kiszę buraki bo bardzo lubię pic zakwas a dzieciaku uwielbiają barszcz na kiszonce . Pozostałe buraki z kiszenia tre na cienkiej tarce i dodaje troszkę majonezu Wymieszam. Sałatka wyśmienita chociaż faktycznie o specyficznym ostrym smaku.
    Do kiszenia nie dodaję chleba bo nie mam dostępu do prawdziwego razowego na zakwasie ale wlewam parę łyżek kwasu z kiszonych ogórków.

  6. Maria
    | Odpowiedz

    Ja też często kiszę buraki bo bardzo lubię pic zakwas a dzieciaku uwielbiają barszcz na kiszonce . Pozostałe buraki z kiszenia tre na cienkiej tarce i dodaje troszke majonezu Wymieszam. Sałatka wyśmienita choćiaż faktycznie o specyficznym ostrym smaku.

  7. ania
    | Odpowiedz

    Pani Magdo , co zrobić z burakami ? można je jakoś wykorzystać, czy po prostu wyrzucić?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Biorę do sałatki, ale dodaję z umiarem, bo mają zdecydowany smak. Można też pokroić i dodać do zupy.

  8. Patrycja
    | Odpowiedz

    Zrobiłam taki zakwas tyle, że nie dodałam ani chleba ani zakwasu. Po jakim czasie te buraki powinny być gotowe w takim przypadku?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Myślę, że ok. tygodnia, choć podobno i 3-4 dni w cieple wystarczą. Ja bez zakwasu nie próbowałam, więc się tu tak na 100% nie wypowiem 🙁

  9. Dorota
    | Odpowiedz

    Witam,
    czy zamiast chleba można dodać zalewę z kiszonych (kwaszonych) ogórkow- oczywiscie własnej roboty?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wiesz, że tak nie próbowałam? Nie wiem:( …ale nie wiem czy bym nie spróbowała, brzmi dość logicznie. Tylko naprawdę nie wiem jak to wyjdzie, więc poza wyrażeniem opinii za bardzo tu nie pomogę:(

  10. Beata
    | Odpowiedz

    Przepisy pierwsza klasa i nie raz skorzystam, ale nie powtarzaj się tak kobieto bo jest to strasznie frustrujące 😉

  11. Ania
    | Odpowiedz

    Podziel się proszę przepisem na sałatkę/surówkę z tych buraków kiszonych. Nie mam zielonego pojęcia jak zrobić, Pozdrawiam

  12. Tomasz
    | Odpowiedz

    Czy zamiast soli do przetworów, można użyć zwykłej?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      zawsze używam do przetworów lub morską, ale w sumie, gdybym nie miała, to ja osobiście bym zaryzykowała. ALE niestety nie mogę tu ręczyć za efekt, bo nie sprawdzałam:(

  13. […] 2-3 kiszone buraki oraz zalewa, w której się kisiły (ilość zależy od naszego smaku i tego jak kwaśny barszcz lubimy) /po sprawdzony sposób na w miarę szybkie i proste ukiszenie buraków odsyłam do tego przepisu: http://gotuj.skutecznie.tv/2012/11/kiszone-buraki-na-barszcz-wigilijny-i-nie-tylko/ […]

  14. ryszard
    | Odpowiedz

    Przeglądając portal AD trafiłem na Pani “słoikówkę”, a przez nią tutaj do buraczków. Także je kiszę. Latem w cyklu cotygodniowym, w okresie chłodniejszym słój nastawiam co 2 tygodnie. Poza burakami i czosnkiem dodaję jeszcze: część korzenia lub liście selera, marchewkę, pietruszkę i kawałek chrzanu. Do spożycia nadaje się już gdy stanie się kwaskowaty, po 4-5 dniach. Uzyskany kwas buraczany jest smaczny w każdej postaci. Najbardziej mi smakuje na “surowo”.Urozmaicam napój rzodkiewką, szczypiorkiem, świeżym koperkiem, jogurtem lub maślanką, w różnych proporcjach. Dodam jeszcze, że od czasu wprowadzenia na nasz rynek wyrobów wędlino- i chlebopodobnych stałem się domowym piekarzem i masarzem. Kończąc, życzę Pani wszystkiego najlepszego i wielu, wielu sukcesów przy realizacji swoich pomysłów i pasji. Z poważaniem Ryszard Kozioł

  15. Karol
    | Odpowiedz

    Pani Magdo bardzo proszę o zdradzenie swoich potraw na Wigilię. Jakie potrawy goszczą na pani stole.
    Będę bardzo wdzięczny:)
    Ps. buraczki już się kiszą…

  16. Gospocha
    | Odpowiedz

    Barszcz kiszony nie potrzebuje kisić się 2 tygodnie jeśli jest bez skórki chleba lub zakwasu. Wystarczy gdy słoiki stoją w ciepłej kuchni. Po 3 – 4 dniach jest gotowy zakwas. Bardzo często kiszę buraki. Przynajmniej 2 razy w miesiącu, więc mam doświadczenie.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      no proszę:) tak też przypuszczałam, to tak jak ogórki. ale sama nigdy bez skórki czy zakwasu buraków w sumie nie robiłam, tylko powtarzałam to, co w domu słyszałam:)
      to już teraz wiemy -dzięki. poprawiłam wstawkę w przepisie;)
      a powiedz, proszę, kisisz tak zupełnie bez niczego, same buraki, sól i przyprawy? zakręcasz słoiki czy pod lekkim przykryciem (gaza, ręcznik, tylko położona pokrywka)?

  17. eva
    | Odpowiedz

    Buraczki wyglądają bardzo smakowicie,akurat mam w lodówce i zaraz będę je kisić.Madziu jak robi się ten barszczyk wodę razem z buraczkami czy samą wodę?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      jaki barszczyk? ten wigilijny czy do picia na zimno? wigilijny pokażę, a do picia: po prostu podaję tę wodę/zalewę z buraków, można też rozcieńczyć wodą lub sokiem jabłkowym jak kto lubi;)