Najprostszy tort bezowy

z 5 komentarzy

Najprostszy tort bezowy

Dziś zapraszam na najprostszy tort bezowy –troszkę później niż zwykle, ale obiecałam, że będzie dzisiaj, więc oto i on. Można przeczytać i/lub obejrzeć, skoczyć po składniki, zrobić i na jutro gotowy. Lub zabrać się za wykonanie dopiero jutro, bo jest naprawdę szybki;)

Bez pieczenia, kilkanaście minut pracy, potem do schłodzenia i deser lub słodki poczęstunek dla gości gotowy. To taki trochę oszukany dakłas –nie będę jednak ukrywać, że zdecydowanie wolę klasyczne podejście do tego ciasta, a po ten oszukany (i dużo szybszy!) sposób sięgam, gdy  czasu lub ochoty na robienie bezy brak. Bo też smakuje, choć jest według mnie dużo słodszy.

Najprostszy tort bezowy

…a klasyczny dakłas prezentowałam tutaj: https://skutecznie.tv/2014/05/dacquoise-vel-daklas-vel-tort-bezowy/ i jeśli go jeszcze nie robiliście, to zachęcam, bo jest super smaczny.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić najprostszy tort bezowy 🙂 Zapraszam do obejrzenia!

Najprostszy tort bezowy

czas przygotowania: 15-20 minut + czas chłodzenia (2-3 godziny lub np. przez noc)
/proporcje na tortownicę o średnicy 24 cm lub inną blachę o zbliżonych wymiarach/

  • bezy – ok. 300 g, z cukierni lub ze sklepu
    /zwykle kupuję 2 opakowania (po 200 g każde) mniejszych lub większych i wykorzystuję ok. 300 g, czyli mniej więcej połowa jednego z nich zostaje np. do całusków (patrz końcówka przepisu)/
  • 2 kostki masła (2x 200 g) –miękkie, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
    /w wersji dla dzieci można podmienić np. na kawę inkę/
  • 50 ml dobrej gatunkowo whisky
    /dla każdego może to oznaczać coś innego więc marki nie podam; alkohol można pominąć i podmienić np. na mocną, czarną herbatę (ostudzony napar) lub wodę, lub po prostu zrobić 50 ml mocnego espresso bez żadnych dodatków/
  • +opcjonalnie, według uznania i do smaku: więcej cukru lub kawy lub samego alkoholu (do oceny po skosztowaniu kremu)
  • do dekoracji:
    • ciemne, mocne kakao (jak w prezentowanej wersji)
    • płatki migdałów lub siekane orzechy
    • grubo siekane lub krojone daktyle bez pestek
    • itp.
  • […a inne propozycje kremów prezentuję na końcu przepisu]

No to zaczynamy. Tortownicę wykładam folią spożywczą.
Dopowiedzenie: Folię można pominąć. Ja najczęściej robię to ze względów praktycznych –łatwiej wyjąć gotowe ciasto, nie przechodzi „smakiem” metalu, no i nie brudzę tortownicy (mniej mycia;)). Wykładanie zwykle pomijam, jeśli nie planuję podawać ciasta po kawałku (np. dla nas do kawy czy herbaty), a chcę podać cały tort na stół, bo wystająca spod spodu folia nieestetycznie wygląda.

Bezy dzielę na 3 części. Jedną częścią (zwykle biorę trochę ponad 100 g) wykładam spód tortownicy –tj. układam całe bezy i uzupełniam pokruszonymi, mogą być szczeliny tak, by powstał w miarę spójny spód.

I teraz krem. Do miski wkładam miękkie masło (w temperaturze pokojowej, schłodzone nie zmiksuje się równomiernie i krem na tym ucierpi), dodaję cukier puder oraz żółtka i miksuję na puszysto. Jak tylko składniki dobrze i równomiernie się rozprowadzą przerywam miksowanie i szykuję kawę z whisky.

Odmierzam kawę i mieszam ją z whisky, aż się rozpuści. Włączam mikser na wolne obroty i małymi porcjami, stopniowo dodaję tę mieszankę do kremu –nie przerywając miksowania. Dolewam naprawdę małe porcje (1-2 łyżki), miksuję i dopiero, kiedy kawowa mieszanka połączy się z kremem, dolewam kolejną małą porcję. I kontynuuję w ten sposób, aż cała kawa znajdzie się w kremie.

Finalny krem ma być gładki, aksamitny i mieć być konsystencję gęstej śmietany.

Sprawdzam smak –uwaga: krem jest mało słodki i taki ma być.
Kupne bezy są z reguły niesamowicie słodkie i ich słodycz będzie aż nadto wystarczająca. Krem ma ją właśnie przyjemnie złamać (torcik i tak będzie mocno słodki!). Jeśli jednak trzeba, to uzupełniam krem według własnego smaku, dodając cukru lub kawy (znów: rozpuszczonej w odrobinie whisky) lub samego alkoholu. U mnie podane proporcje działają dobrze, więc już zwykle nie doprawiam.

I tak przygotowanym kremem przekładam bezy:
– warstwa bezów (spód)
– połowa kremu
– kolejna warstwa bezów, u mnie ciut mniej niż 100 g, dość konkretnie pokruszone
– druga część kremu (niemal cała pozostała część, bo niewielką ilość zostawiam do posmarowania boków po schłodzeniu)
– reszta bezów na wierzch
* jeśli są małe, to układam je w rozetę, bez rozkruszania i nie przykrywam już kremem
* jeśli są większe, to rozkruszam, posypuję po całości i z grubsza, jakoś ozdobnie pokrywam od góry kremem (np. ozdobnymi mazajami;))

Praktyczne wskazówki:
– krem rozprowadzam od środka ku brzegom
– łyżką lub szpatułką
– powolnymi, posuwistymi ruchami tak, żeby nie uszkodzić struktury z bezów
– początkowo bezy mogą się przyklejać do kremu i odchodzić od dna formy, ale po chwili zaczynamy panować nad sytuacją i powstają ładne, dość czytelne warstwy
– warstwy nie będą równe i od linijki, bo to nie tego typu tort;)
– po szczegóły zapraszam do dołączonego do przepisu na Skutecznie.Tv filmu, gdzie prezentuję cały proces krok-po-kroku

Na koniec tortownicę przykrywam i wstawiam do lodówki, by całość schłodziła się, a krem lekko stężał (2-3 godziny lub np. przez noc).

Kiedy się schłodzi, wyjmuję z tortownicy, smaruję boki (i jeśli trzeba, to także górę) pozostałym kremem, po czym ozdabiam.

Sposób zdobienia dowolny –ja najchętniej przyprószam ciemnym mocnym kakao lub posypuję siekanymi orzechami i/lub daktylami (bez pestek) i/lub płatkami migdałów.

Najprostszy tort bezowy

Tort jest słodki, kaloryczny, ale smakuje i znika zwykle dość szybko.
Ze względu na to, że nie jest to jakieś szaleństwo wartości odżywczych (a wręcz przeciwnie), to robię go dość rzadko, szczególnie z tą wersją kremu;) Przyznam jednak, że jeśli już robię, to wciąż chętnie sięgam po kawałek, bo mimo że okrutnie słodki, to nadal mi smakuje.

Najprostszy tort bezowy

Jeśli zostaną mi beziki oraz krem, to robię bezowe całuski, tj. smaruję spód bezy kremem, zlepiam z drugą bezą i podaję jako bezowe ciastka (lub ciasteczka, jeśli beziki są małe;)). Na takie małe mówimy w domu „całuski”, bo… bezy się całują;) Całuski też są super!

Najprostszy tort bezowy - całuski

Inne propozycje kremów:

  • Krem kawowy z kremówką i mascarpone
    czyli krem z prezentowanego wcześniej klasycznego dakłasa
    /przepis tu: https://skutecznie.tv/2014/05/dacquoise-vel-daklas-vel-tort-bezowy/

    • 250 g serka mascarpone (z lodówki, mocno schłodzony)
    • 250 ml śmietany kremówki (z lodówki, mocno schłodzony)
    • 1-2 łyżki bardzo mocnego, czarnego jak smoła espresso (ostudzone)
      (lub 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej 1 łyżeczce lub łyżce gorącej wody, ostudzonej; w wersji dla dzieci może być np. kawa inka lub niesłodzone kakao)

Sposób wykonania w podlinkowanym przepisie –jest banalnie prosty.

  • Krem jogurtowy z mascarpone, kajmakiem i daktylami
    • 250 g serka mascarpone
    • 150 g masy kajmakowej
    • 200 g jogurtu greckiego
    • 1 łyżka cukru (lub np. stewii, ksylitolu, fruktozy, itp.)
    • 100-150 g posiekanych orzechów (np. włoskich, laskowych, itp.)
    • 10-15 pokrojonych daktyli

Ubijam mascarpone z masą kajmakową. Stopniowo dodaję jogurt grecki oraz cukier. Do tak przygotowanego kremu dokładam orzechy i daktyle. Gotowym przekładam bezy.

  • …oraz inne sprawdzone/ulubione kremy do bezów czy tortów bezowych np. wszelkiego rodzaju śmietanowe z miękkimi owocami (truskawkami, malinami, owocami leśnymi, itp.), z dodatkiem ajerkoniaku, itp.

Najprostszy tort bezowy

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. Aga
    | Odpowiedz

    Pani Magdo! Czy mogę pominąć żółtka w kremie? Bądź zastąpić czymś innym?
    Dziękuję i pozdrawiam!?

  2. Maria
    | Odpowiedz

    Pani Madziu torcik zrobiony, dodałam do kremu orzechy i daktyle i wyszło pysznie, super przepis jak zawsze od Pani

  3. Joanna
    | Odpowiedz

    Człowiek tu produkuje noworoczne postanowienia, wyrzuca precz wszystkie słodycze łzy roniąc przy tym rzewne, a tu MaGda wjeżdża z filmem o takim smakołyku….
    MaGdo, szczęśliwego wskoku do Nowego Roku! 🙂

  4. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,
    uwielbiam Pani przepisy .Są podane w przejrzysty sposób, a to motywuje do działania. Dziękuje za to i z okazji Nowego Roku 2018 życzę Pani wszystkiego co najlepsze, mnóstwa subskrybentów oraz wielu sukcesów, odważnych marzeń, mądrych decyzji, satysfakcji, spokoju i pomyślności.