Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

z 6 komentarzy

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

Zapraszam na zapiekany makaron z pomidorami i ricottą.
…ale dziś nie tylko przepis, bo pokażę Wam moje dość częste podejście do gotowania. Na bazie jednego przepisu przygotuję  zatem posiłek bazowy (tytułowy makaron), a do tego sos (który można wykorzystać do kolejnego dania lub zawekować lub zamrozić i mieć na później) oraz część tego posiłku (nadwyżkę) zamrożę, czyli będę miała gotowca na jakiś inny dzień, gdy nie będę miała czasu lub ochoty na gotowanie;)

Zapiekany makaron jest prosty i pyszny i uraczyliśmy się nim z przyjemnością (młodszy syn nazwał go nawet „prawie jak lazania”), ale warto odnotować, że w wyniku prezentowanej tu „sesji w kuchni” uzyskałam:
1. Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą.
2. Prosty sos
3. Danie do zamrożenia

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

To co? Zapraszam do przepisu!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia:) Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

czas przygotowania: ok. 30 minut + 20-25 minut zapiekania
/proporcje dla 2-4 osób/

  • 2 duże cebule
  • 3 średnie marchwie
  • 1 łyżka oleju sezamowego lub innego ulubionego tłuszczu do smażenia
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 słoiki pomidorów z domowych przetworów (mogą być 2 puszki, każda po 400g)
    /można zamienić na świeże pomidory: 1kg/
  • 2 słoiki wody (odmierzam słoikiem/puszką po pomidorach, wypłukując resztę pomidorów)
  • 200 g mozzarelli
  • 250 g ricotty
  • 500 g dużego makaronu (rigatoni, duże świderki, itp.)
    /duży najlepiej sprawdza się w tym daniu, ale jeśli go akurat nie mam, to podmieniam na taki, jaki mam np. małe kolanka, świderki, penne, itp./
  • 1 łyżka oliwy
  • 2-3 łyżki siekanej natki pietruszki

Zaczynam od przygotowania sosu –najprostszy pomidorowy z dodatkiem marchwi dla przełamania smaku.
Z uwag praktycznych: sos spokojnie można przygotować z wyprzedzeniem (np. w dniu poprzedzającym przygotowanie dania) lub skorzystać z gotowego już ulubionego sosu pomidorowego (np. z domowych przetworów lub kupny).

Cebulę i marchew obieram. Cebulę siekam lub kroję w drobną kostkę, marchew ścieram na tarce o grubych oczkach. Jeśli robię sos w podwójnej ilości, to najczęściej korzystam z urządzenia z nakładką do tarcia.

W garnku rozgrzewam niewielką ilość oleju lub innego ulubionego tłuszczu do smażenia. Na gorący wkładam cebulę, zwiększam grzanie i co jakiś czas mieszając, krótko podsmażam –tylko do czasu, aż się zeszkli. Wtedy dodaję marchew i doprawiam: oregano, sól, pieprz, drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość starannie mieszam i podgrzewam.

Po kilku minutach, kiedy całość zaczyna już aromatycznie pachnieć dodaję pomidory oraz wodę. Mieszam i gotuję przez 20-30 minut na średnim ogniu, pod uchylonym przykryciem, co jakiś czas mieszając, żeby się nie przypalił.
Jeśli gotuję na bieżąco do tego dania, to gotuję najczęściej przez czas, w jakim przygotowuję pozostałe składniki.

W czasie, gdy sos się gotuje, szykuję pozostałe składniki dania.

Mozzarellę ścieram na tarce o grubych oczkach.

W dużym garnku zagotowuję wodę na makaron. Kiedy się zagotuje, wkładam makaron i gotuję według wskazówek na opakowaniu, w osolonym wrzątku tak, żeby był al dente. Ugotowany odcedzam i ponownie przekładam do garnka. Z wody po gotowaniu makaronu zostawiam na wszelki wypadek 1 szklankę do ewentualnego rozcieńczenia sosu.

I zaglądam do sosu –powinien być już dobry. Mieszam, sprawdzam smak, jeśli trzeba doprawiam, po czym blenduję na gładko (blender lub przecieram przez sito). Jeśli jest za gęsty, rozcieńczam gorącą przegotowaną wodą (można podmienić na wywar). Część sosu wykorzystuję do dzisiejszego dania, resztę przelewam do czystego słoika, zakręcam, zostawiam aż ostygnie, po czym wstawiam do lodówki na później.

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą

Do gorącego makaronu dodaję łyżkę oliwy, mieszam. Dodaję ricottę, 2/3 przygotowanej mozzarelli, pietruszkę oraz 3 kubki (kubek o poj. 300 ml) sosu i mieszam z makaronem, rozprowadzając składniki równomiernie. Jeśli sos jest za gęsty dodaję szklankę wody z gotowania makaronu.

Z tej ilości składników wychodzi 6 porcji makaronu do zapiekania –ja 4 serwuję na obiad, 2 zostawiam na później lub wstawiam do mrożenia (patrz wskazówki poniżej).

Natłuszczam naczynie do zapiekania –u mnie najlepiej sprawdzają się poniższe konfiguracje:
– 1 duże i 2 mniejsze,
– 2 średnie,
– 6 mniejszych.

Do wybranych naczyń nakładam porcje przygotowanego makaronu z sosem –w prezentowanej wersji:
– 1 duże (2większe lub 4 normalne porcje na obiad)
– oraz 2 mniejsze (2 normalne porcje na później)

Danie świetnie się mrozi, więc spokojnie można go zrobić więcej i część podać na obiad/kolację, a nadwyżkę (kiedy ostygnie), zamrozić i mamy gotowy posiłek na zabiegane dni.

Wersja do podgrzania lub do zamrożenia na później:
Nakładam porcję makaronu z sosem do natłuszczonego naczynia, posypuję mozzarellą i skrapiam niewielką ilością sosu. Czekam, aż całkowicie ostygnie, po czym szczelnie zawijam (np. folia spożywcza) i wstawiam do zamrażarki. Zapiekam dopiero po wyjęciu i rozmrożeniu (rozmrażam np. przez noc lodówce i następnego dnia można zapiekać).

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą

Wersja z myślą o podaniu od razu
Nakładam porcję makaronu z sosem do natłuszczonego naczynia, posypuję mozzarellą i skrapiam niewielką ilością sosu. Wstawiam do rozgrzanego do 200 st.C piekarnika i piekę przez ok. 30 minut (tak naprawdę czas zapiekania zależy od piekarnika, więc obserwuję po 20 minutach i decyduję elastycznie o skróceniu/wydłużeniu czasu pieczenia),u mnie zwykle 20- 25 minut wystarcza.

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

Gotowe wyjmuję, zostawiam na kilka minut, by sos się lekko uspokoił, po czym porcjuję i można się częstować.

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą

Super obiad lub kolacja na ciepło –tak przyrządzony makaron jest pyszny, gorący, pełen smaku, całkiem sycący i odżywczy.

A ja w wyniku zaprezentowanej powyżej „sesji w kuchni” uzyskałam:
1. Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą (4 porcje)
2. Prosty sos (1 słoik z nadwyżki)
3. Danie do zamrożenia (2 porcje)

Zapiekany makaron z pomidorami i ricottą. Plus prosty sos. I danie do mrożenia

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!v

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. Karina
    | Odpowiedz

    Lubię takie potrawy które są szybkie a jednocześnie jest coś na zapas, super pomysł.

  2. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Zrobiłam dziś na obiad i już wiem, że na pewno na stałe zagości na moim stole. Następnym razem nieco zmodyfikuję i dodam albo brokuła albo cukinię. 🙂 Natomiast duża ilość marchwi nadaje posmaku, który pamiętam z sosu ragu robionego w Italii, więc dobrze się składa, bo odstawiłam mięso, a ten sos przywołuje wspaniałe wspomnienia. 🙂

  3. Violetta
    | Odpowiedz

    Mieliśmy go dzisiaj na obiad, zapiekany makaron smakował super. Trochę się zostało, to będzie na kolację, pozdrawiam z Poznania:))

  4. agnieszka
    | Odpowiedz

    Jaki dobry makaron!!! Do powtórzenia na pewno.

    • Krzysztof
      | Odpowiedz

      Wygląda fantastycznie ja bym dodał świeżej bazylii. Zrobię na niedzielny obiad zamiast tradycyjnego rosołu.

  5. Monika
    | Odpowiedz

    Wygląda pysznie 🙂 i juz mam w głowie modyfikacje z dodatkiem dyni albo kabaczka 🙂