Zupy na chłodne dni? Dziś aż 5 sprawdzonych przepisów, które można zrobić w tygodniu, bez stresu i może nawet od razu w większych ilościach, żeby potem tylko podgrzać?
W chłodne dni jest jedna taka rzecz, która potrafi postawić dom na nogi szybciej niż świeże ciasto. Garnek gorącej zupy, która pachnie, rozgrzewa, odżywia, a przede wszystkim smakuje. Jest super prosta do zrobienia.
Taka zupa może być też genialnym sposobem na zagospodarowanie końcówek warzyw z lodówki. To co, zaczynamy od pierwszej zupy?
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić domowe ciasta na święta i Wigilię: 5 sprawdzonych przepisów na święta i rodzinne spotkania:
Zupy na chłodne dni: 5 sprawdzonych przepisów
Zrobimy zupę ogórkową (serio, tak pyszną „jak u babci”), pomidorową z soczewicą, fińską zupę rybną z łososiem oraz zupę krem, która może (choć nie musi) być także świetnym sposobem na zagospodarowanie końcówek warzyw z lodówki.
Zupy na chłodne dni –PYSZNA DOMOWA ZUPA OGÓRKOWA
czas: ok. 35 minut
/proporcje na 1,5 l zupy/
- 1 litr wywaru -wg dowolnego sprawdzonego przepisu np. •wywar warzywny: https://skutecznie.tv/2013/11/wywar-warzywny-lekki-i-esencjonalny lub •domowy rosół: https://skutecznie.tv/2013/06/domowy-rosol-drobiowy-z-szybkowaru
- 2-3 marchwie
- 3 duże ziemniaki
- 3-4 ogórki kiszone
- 1/2 łyżki masła
- 1 cebula
- 1 łyżka masła (ew. oliwy)
- 1 łyżka mąki (w wersji bezglutenowej można zaciągnąć mąką ziemniaczaną rozprowadzoną w śmietanie/mleku/wodzie)
- sól i czarny pieprz –do smaku
W zeszłym roku mieliśmy na nią taką fazę, że gotowałam ją przynajmniej raz w tygodniu. Zaczynam od tego, że podgrzewam wywar –ma być gorący. Jeśli go nie mam, to zaczynam od ugotowania rosołu lub wywaru –linki do dwóch moich przepisów podaję Składnikach lub gotuję na kostce.
Obieram marchew, opłukuję w zimnej wodzie i kroję w kostkę. Pokrojonej marchwi już nie płuczę. Wkładam ją do gotującego wywaru, mieszam, przykrywam i gotuję na małym ogniu niepełne 10 minut, aż marchew będzie półmiękka.
W tym czasie obieram ziemniaki, płuczę w zimnej wodzie i kroję w kostkę –podobnej wielkości jak marchew. I znowu: tej kostki już nie płuczę, tylko od razu dorzucam do garnka. Mieszam, przykrywam i gotuję dalej na małym ogniu około 10-12 minut, aż warzywa będą miękkie. Mają być ugotowane porządnie, ale nie rozgotowane.
Teraz ogórki kiszone –ścieram je na tarce o grubych oczkach, a następnie podsmażam na maśle, by nieco je zmiękczyć oraz wydobyć z nich głębszy smak. Rozgrzewam zatem patelnię z masłem i na gorące dodaję starte ogórki. Często mieszając smażę je na średnim ogniu przez kilka minut, mniej więcej do czasu, aż ziemniaki będą ugotowane.
Wtedy dodaję podsmażone ogórki do zupy, zmniejszam grzanie i gotuję na małym ogniu, żeby ogórki oddały zupie smak.
W międzyczasie obieram cebulę i kroję w kostkę. Na tej samej patelni roztapiam łyżkę masła, wrzucam cebulę i podsmażam do zeszklenia. Dodaję łyżkę mąki i szybko mieszając robię jasną, cebulową zasmażkę –smażę tylko tyle, aż mąka straci surowość i zacznie ładnie pachnieć. Nie musi się zrumienić.
Zasmażkę dodaję do gotującej się zupy, dokładnie mieszam i zagotowuję. Jeśli trzeba doprawiam do smaku –solą i czarnym pieprzem. I gotowe:)
Można jeść od razu lub następnego dnia po podgrzaniu –jak większość zup, i ta jeszcze lepsza jest następnego dnia. Smacznego!
Zupy na chłodne dni –ZUPA JARZYNOWĄ Z KLOPSIKAMI
czas: ok. 30 minut
/proporcje na 4-6 porcji/
- 650 g włoszczyzny
– 2 marchwie
– 1 pietruszka (korzeń)
– 1/4 selera (korzeń)
– 1 mały por - 2 litry wywaru/bulionu lub wody z domową wegetą: https://skutecznie.tv/2016/08/domowa-wegeta-do-sloikow/
- 2-3 łyżki siekanej natki pietruszki
- 100 g drobnego makaronu (np. kolanka)
klopsiki:
- 500 g mielonego mięsa (dowolne ulubione, w prezentowanej wersji: łopatka wieprzowa)
- 1/2 cebuli
- 1 całe jajko
- 3 łyżki bułki tartej (lub zamiennik np. kasza manna, mielona ciecierzyca, itp.)
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
- 1/2 łyżeczki czerwonej papryki słodkiej lub ostrej
- 1 łyżka siekanej natki pietruszki (ew. 1 łyżeczki suszonej)
- opcjonalnie: mąka np. żytnia –do lekkiej panierki
- oliwa –do podsmażenia
Zaczynam od zagotowania bulionu – ma być gorący. Jeśli robię na wodzie, to dodaję domową wegetę.
Marchew, pietruszkę i seler obieram, płuczę w zimnej wodzie i ścieram na tarce o grubych oczkach lub rozdrabniam w blenderze bądź malakserze. Por kroję w cienkie talarki.
Rozgrzewam garnek z niewielką ilością oliwy. Na gorącą, ale nie dymiącą(!) wkładam por i podsmażam krótko, aż się zeszkli. Wtedy dodaję starte warzywa, mieszam i chwilkę podgrzewam, po czym zalewam gorącym wywarem lub wodą z wegetą.
Dodaję liść laurowy, jeśli trzeba solę do smaku. Przykrywam i gotuję 15-20 minut na małym ogniu.
W osobnym garnku gotuję drobny makaron zgodnie z opakowaniem. Ugotowany odcedzam, hartuję i zostawiam na sicie do odsączenia. I z uwag praktycznych: makaron można pominąć, jeśli go nie jadasz, albo podmienić na drobno pokrojony kalafior lub brokuł.
A w czasie, gdy zupa się gotuje, robię klopsiki. Do miski daję mięso mielone. Pół cebuli kroję w drobną kostkę lub drobno siekam, dokładam do mięsa. Dodaję jajko, bułkę tartą (ew. jej dowolny ulubiony zamiennik typu kasza manna czy mąka z ciecierzycy) oraz natkę pietruszki. Doprawiam do smaku solą, czarnym pieprzem i czerwoną papryką. Starannie wyrabiam, równomiernie rozprowadzając wszystkie składniki.
Formuję małe klopsiki, takie, jakie chcę w zupie. Można je podsmażyć –z panierką lub bez. Ja często przyprószam niewielką ilością mąki i delikatnie obtaczam, nie muszą być całe białe.
Rozgrzewam patelnię z niewielką ilością oliwy, podsmażam klopsiki na średnim ogniu tak, żeby zrumieniły się delikatnie z wierzchu. W środku mogą być lekko surowe, dojdą w zupie…
Która powinna być już gotowa. Kosztuję i jeśli trzeba doprawiam. Dodaję też siekaną natkę pietruszki –ponieważ mam suszoną, to daję ją teraz. I kiedy zupa odpowiada mi smakiem, dokładam przygotowane klopsiki. Przykrywam i gotuję na małym ogniu przez 10 minut, po czym wyłączam grzanie. Na koniec dokładam makaron i można podawać.
Serwuję na gorąco, bez dodatków typu pieczywo, bo zupa praktycznie wszystko już w sobie ma:) Smacznego!
To teraz coś zupełnie z innej bajki, ale wciąż prosto i smakowicie.
Zupy na chłodne dni –FIŃSKA ZUPA RYBNA Z ŁOSOSIEM I ZIEMNIAKAMI
czas: 20-25 minut
/proporcje dla 2 osób/
- 250 g łososia (filet bez skóry i ości)
- 3 średnie ziemniaki
- 1 cebula (czasem podmieniam na por i też jest super pysznie)
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka masła klarowanego
- 2-3 szklanki wywaru z warzyw, ew. wody (mniej płynu, gęstsza zupa)
- 1 liść laurowy
- sól i dużo pieprzu (biały lub czarny)
- 2-3 łyżki siekanego koperku
- opcjonalnie: 2 łyżki jogurtu naturalnego lub śmietany
Z łososia usuwam skórę oraz ości. Filet kroję w kostkę. Ziemniaki obieram i kroję w kostkę. Cebulę drobno siekam –czasami podmieniam ją na por i też jest super.
W garnku rozgrzewam masło klarowane i na niezbyt dużym ogniu podsmażam cebulkę, aż się zeszkli (nie rumienię). Pod koniec dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i jak tylko zacznie uwalniać aromat, dokładam pokrojone ziemniaki. Chwilkę podsmażam, doprawiam dość obficie pieprzem i po 1-2 minutach zalewam wywarem lub wodą.
Dokładam liść laurowy, doprawiam solą –przy wodzie na pewno, przy wywarze często minimalnie albo wcale. Przykrywam i gotuję przez 10 minut, aż ziemniaki będą prawie dobre, ale nie powinny się rozgotować.
Na koniec dodaję łososia, mieszam i gotuję na małym ogniu jeszcze 5-10 minut (w zależności od wielkości kawałków, na jakie pokroiłam rybę).
Wyłączam grzanie, kosztuję i jeśli trzeba, doprawiam do smaku. Można zabielić jogurtem lub śmietaną –jeśli zabielam, to robię to bezpiecznie: hartuję jogurt lub śmietanę kilkoma łyżkami gorącej zupy i dopiero potem wlewam do garnka.
Na koniec dodaję koperek i można podawać –z pieczywem lub bez. Pyszny, prosty i odżywczy posiłek na ciepło. Jeśli lubicie łososia, to w chłodne dni, warto spróbować, smacznego:)
Zupy na chłodne dni –ZUPA POMIDOROWA Z SOCZEWICĄ I PAPRYKĄ
czas: do 30 minut
/proporcje dla 2-4 osób/
- 400 g pomidorów –mogą być •sezonowe (sparzone i bez skórki lub ze skórką, pokrojone w mniejsze kawałki) lub •z puszki czy z domowych przetworów /https://skutecznie.tv/2015/09/pomidory-jak-z-puszki-krojone-i-w-calosci/ lub • passata
- 1 czerwona papryka
- 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2-3 cm świeżego imbiru (ew. 1/3 łyżeczki imbiru w proszku)
- 1 łyżeczka masła klarowanego
- 1 litr gotującej wody (ew. więcej, jeśli zupa ma być rzadsza)
- przyprawy do smaku: •sól (np. 1/2 łyżeczki) •czarny pieprz (np. 1/4 łyżeczki) •słodka czerwona papryka (np. 1/2 łyżeczki) •opcjonalnie: sos sojowy (np. 1-2 łyżki) i/lub ajwar (np. 1 łyżka)
Zaczynam od warzyw. Cebulę kroję w kostkę albo siekam. Pomidory kroję na mniejsze kawałki, można też sięgnąć po pomidory z puszki lub z domowych przetworów. Paprykę kroję w kostkę albo paski. Obieram czosnek i imbir. Soczewicę płuczę i odsączam na sicie.
W garnku roztapiam masło klarowane. Na gorące wkładam cebulę, mieszam i chwilę szklę. Do zeszklonej daję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek oraz imbir (jeśli świeży, ścieram na tarce o drobnych oczkach). Mieszam i krótko podgrzewam, aż czosnek zacznie aromatycznie pachnieć. Wtedy dodaję pokrojoną paprykę oraz osączoną soczewicę, chwilę podsmażam, cały czas mieszając. Dokładam pomidory i uzupełniam gorącą wodą. Mieszam, przykrywam i gotuję do miękkości 15-20 minut.
Po tym czasie wyłączam grzanie i dopiero teraz doprawiam do smaku: pieprzem, papryką i opcjonalnie sosem sojowym czy ajwarem. Czasem dodaję odrobinę suszonego oregano.
Podaję na gorąco –z pieczywem albo bez. Super prosta, super szybka i super pyszna zupa. Jeśli jej nie znasz, koniecznie do wypróbowania! Smacznego:)
Na koniec zostawiłam zupę, która, prócz tego, że może być smaczna, to także ratuje lodówkę, czyli uniwersalną i prostą zupę z tego, co akurat mam.
Zupy na chłodne dni –KREM Z KOŃCÓWEK WARZYW
czas: do 30 minut
/proporcje dla 2 osób/
- 3-4 szklanki drobno pokrojonych warzyw lub końcówek warzyw (ładnych, zdrowych, świeżych)
/np. kalafior, szparagi (twardsze końcówki), brokuł, kalarepa, marchew, itp. lub mieszanka kilku różnych warzyw/ - 3 łyżki kaszy jaglanej
- 1 litr płynu (jeśli zupa ma być rzadsza: 1,5 litra)
/np. wywar/bulion, wywar po gotowaniu ziemniaków, woda po gotowaniu makaronu lub zwykła woda (wtedy mocniej doprawiam)/ - przyprawy: według smaku i uznania, w zależności też od tego, jak doprawiony był płyn, będący baza zupy –w prezentowanej wersji dałam:
– sól (do smaku)
– 1/3 łyżeczki kurkumy
– 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
– 1/3 łyżeczki ziół prowansalskich - opcjonalnie dodatki –do podania np.: •grzanki, tosty, pieczywo •siekana zielenina •siekane pestki, nasiona, orzechy, sezam, itp.
Zrobię porcję dla 2 osób i biorę 3-4 szklanki drobno pokrojonych warzyw lub końcówek warzyw –oczywiście, ładnych, zdrowych, świeżych np. kalafior, szparagi (twardsze końcówki), brokuł, kalarepa, marchew, itp. lub mieszanka kilku różnych warzyw.
Warzywa myję, osuszam, wybieram tylko ładne kawałki, po czym kroję je na mniejsze cząstki i wkładam do garnka. Jeśli decyduję się na cebulę i/lub czosnek, to obieram i z grubsza siekam.
Dosypuję kaszę jaglaną i zalewam płynem –to może być wywar, woda po ziemniakach, woda po makaronie albo zwykła woda. Jeśli zwykła woda, to po prostu później doprawiam ciut mocniej.
Włączam grzanie i doprowadzam do zagotowania. W trakcie dodaję przyprawy –tak naprawdę według uznania i ulubione, w zależności też od tego, jak doprawiony był wywar. W prezentowanej wersji dałam odrobinkę soli, kurkumę oraz czarny mielony pieprz i zioła.
Kiedy zupa się zagotuje, zmniejszam grzanie, przykrywam i gotuję 15-20 minut. Po tym czasie kosztuję i jeśli trzeba doprawiam. Gdy smak mi odpowiada, blenduję na gładki krem.
Podaję na gorąco lub lekko schłodzoną. Można udekorować dodając ulubione dodatki w roli posypki np. siekaną zieleniną, siekanymi orzeszkami, sezamem, pestkami dyni czy słonecznika, płatkami chili, itd.
Serwuję z pieczywem (np. bagietka, kruche paluchy ziołowe czy grzanki lub tosty) To całkiem smaczny i ciekawy sposób na zagospodarowanie warzyw, na które już nie mamy pomysłu. Taka zupa dobrze sprawdza się też na lekką kolację czy na pierwsze danie. Smacznego:)
Pięć zup i pięć różnych smaków, a wszystkie proste, konkretne i do odtworzenia bez większych wyzwań. Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą:)
Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą. Daj znać, który zrobisz jako pierwszy, a jeśli lubisz domowe wypieki, zerknij też na ►Świąteczny keks z bakaliami (dużo bakalii) lub na ►Ciasto z bezą, kajmakiem i dżemem porzeczkowym.
Smacznego!
Zerknij też na domowe serniki, bo taki domowy sernik zawsze i w każdej odsłonie ma w sobie coś wyjątkowego😊
…zwykle kojarzy się z chwilą przyjemności, ale często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i zawsze się udać.
Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.
Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.
I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!









Skomentuj