Ciasta na święta i Wigilię: 5 sprawdzonych przepisów

z Brak komentarzy

Ciasta na święta i Wigilię: 5 sprawdzonych przepisów

Ciasta na święta i Wigilię, czyli dziś obiecane świąteczne propozycje na słodko.

Zbliżają się święta, w domach coraz częściej pachnie już piernikiem, cytrusami i makiem. A ja mam dla Ciebie 5 słodkich przepisów na Wigilię, święta i wszelkie rodzinne, jak i nie-rodzinne spotkania. Brzmi dobrze? To zapraszam do kuchni✨

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić domowe ciasta na święta i Wigilię: 5 sprawdzonych przepisów na święta i rodzinne spotkania:

Ciasta na święta i Wigilię: 5 sprawdzonych przepisów

Zrobimy świąteczny makowiec, wyjątkowo prosty keks, torcik miodowy z lekkim kremem, seromak i kruche karmelizowane orzechy. Wszystkie przepisy proste, sprawne do przygotowania i oczywiście sprawdzone.

Ciasta na święta i Wigilię –ŚWIĄTECZNY MAKOWIEC

czas: czas przygotowania masy makowej (ok. 60 minut, można przygotować z wyprzedzeniem, może być kupna) + 15 minut pracy własnej + 45-50 minut pieczenia
/proporcje na tortownicę o średnicy 24 cm (niższe ciasto) lub 20-22 cm (wyższe ciasto)/

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Do tego makowca potrzebna jest masa makowa –domowa lub kupna, najlepsza oczywiście domowa:) Można ją przygotować •w dniu pieczenia ciasta lub •zrobić wcześniej i przechować w lodówce lub •jeszcze wcześniej i np. zamrozić, a do pieczenia rozmrozić. To może być dowolna słodka masa makowa z bakaliami, w prezentowanej wersji robiłam ją według tego przepisu ►Mak z bakaliami -do makowców, klusek, deserów Robię jej od razu więcej, bo jest uniwersalna i można ją wykorzystać do wielu wypieków i potraw (rogaliki z makiem, rolada, strucla, jak i kluski z makiem).

Czyli moja masa makowa jest z miodem, rodzynkami i orzechami –i to będzie baza naszego ciasta.

Tortownicę wykładam papierem do pieczenia, zamykam obręcz, a boki smaruję cienko masłem i przyprószam mąką. Można wziąć tortownicę 24 cm, wtedy ciasto jest niższe lub 22 cm, wtedy będzie wyższe.

Jabłko myję, kroję na ćwiartki, usuwam pestki, a jabłko ścieram na tarce o grubych oczkach i odstawiam na chwilę na bok.

Rozbijam jajka, oddzielając białka od żółtek, tak, by do białek nie dostał się ani skrawek żółtka, bo piana może się dobrze nie ubić. Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę.

Do drugiej miski wkładam miękkie masło, wsypuję cukier, dodaję żółtka i miksuję „na puszysto” przez jakieś 2 minuty, aż masa wyraźnie pojaśnieje i zwiększy objętość.

Rozgrzewam piekarnik do 180 st. C –zanim skończę ciasto, piekarnik będzie gotowy.

Do miski z żółtkami dodaję przygotowaną wcześniej masę makową, kaszę mannę, proszek do pieczenia i starte jabłko. Mieszam lub miksuję mikserem na wolnych obrotach do połączenia składników.

I na koniec piana z białek –dodaję najpierw 1/3 piany, miksuję na wolnych obrotach, łącząc ją z makiem, po czym dodaję resztę i delikatnie mieszam, rozprowadzając równomiernie w masie.

Przekładam do przygotowanej formy, wyrównuję i wygładzam wierzch.

Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika. Piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 45-50 minut. Ale trzeba obserwować, bo każdy piekarnik piecze jednak nieco inaczej –pod koniec sprawdzam: lekko naciskam wierzch ciasta palcem. Jeśli stawia przyjemny opór i nie ma śladów wilgotnej, płynnej masy, to znaczy, że jest gotowe. Jeśli widzę, że środek jeszcze „pracuje”, dopiekam kilka minut.

Upieczony wyjmuję z piekarnika i zostawiam do ostygnięcia.

Wtedy szykuję polewę czekoladową –możesz użyć swojej ulubionej: z roztopionej czekolady deserowej, mlecznej lub białej, albo domowej polewy z mojego przepisu, którą też podlinkuję pod filmem.

Wyjmuję ciasto z tortownicy i polewam gęstniejącą już lekko polewą. Można zostawić w ten sposób lub udekorować wierzch: połówkami orzechów włoskich, płatkami migdałów, cukierkami lub jadalnymi perełkami. Układam je zanim polewa całkowicie zastygnie.

Przechowuję w lodówce lub w chłodnym miejscu, bo najlepiej smakuje lekko schłodzony. Można mrozić –wówczas mrożę zaraz po ostygnięciu, a polewę szykuję po rozmrożeniu.

Pyszny, wilgotny i szybko znikający… życzę smacznego:)

Świąteczny makowiec

Ciasta na święta i Wigilię –PROSTY KEKS Z MAKIEM I BAKALIAMI

czas: 5-10 minut + czas pieczenia: 40 minut
/proporcje na keksówkę 20 x 10 cm/

INFO: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml lub kubkiem o poj. 300 ml (ważne, by wszystkie składniki odmierzać tą samą miarką)

suche:

  • 1/2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1/2 szklanki mąki owsianej
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1/4 szklanki maku
  • 1/2 szklanki siekanych bakali –w prezentowanej wersji: orzechy włoskie, rodzynki, suszona śliwka, kandyzowana skórka pomarańczowa

mokre:

  • 1/4 szklanki oleju o neutralnym smaku
  • 1/2 szklanki mleka, zwykłe lub roślinne (+ew. ciut więcej, gdyby ciasto było za gęste)
  • aromat pomarańczowy do ciast (np. bio)

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: To wersja „na szybko”: do kawy, na święta i nie jest to klasyczny keks, ale mieszasz w jednej misce, pieczesz i gotowe. Przepis na klasyczny keks tutaj ►Świąteczny keks z bakaliami (dużo bakalii)

Formę wykładam papierem do pieczenia, papier lekko natłuszczam.

Siekam orzechy włoskie, rodzynki, suszoną śliwkę –tyle by po posiekaniu uzyskać łącznie pół kubka. Dokładam kandyzowaną skórkę pomarańczową.

Do miski wsypuję pół na pół mąkę orkiszową i mąkę owsianą (u mnie zblendowane płatki), cukier, sodę i sól, starannie mieszam. Dodaję posiekane bakalie i mak, mieszam.

Do większego kubka wlewam składniki mokre: mleko, olej i pomarańczowy aromat do ciast, mieszam i dolewam do składników suchych. Mieszam krótko, tylko do zawiązania się gęsto-płynnego ciasta. Przekładam do przygotowanej formy, wyrównuję.

Piekę przez 40-45 minut we frytownicy na gorące powietrze lub w piekarniku: •airfryer: 150-60 st.C
•piekarnik: 180 st.C, grzanie góra-dół.

Upieczone wyjmuję, odstawiam na kilka minut, po czym delikatnie wyjmuję z formy za końce papieru i przekładam na raszkę. Zostawiam do całkowitego ostygnięcia.

Kiedy ostygnie, można polukrować lub przyprószyć pudrem. Ja lukruję i dekoruję z wierzchu siekanymi orzechami włoskimi i odrobiną maku. Gdy lukier stężeje, można kroić i podawać.

Ciasto jest delikatnie, ale kroi się dobrze, ciasto jest stabilne (choć dość kruche).

Uproszczony keks gotowy! Pełen bakalii, z makiem, zdecydowanie pachnie świętami… Smakuje cudownie i poleca się na Wasze stoły.

Jak każde tego typu ciasto, przechowuję pod przykryciem, przez 2-3 dni. Plaster takiego keksa, kawka i to całkiem miła przerwa w ciągu dnia.  Smacznego:)

Prosty keks z makiem i bakaliami –szybkie ciasto na święta, do kawy i herbaty

Ciasta na święta i Wigilię –ZIMOWY TORCIK MIODOWY

czas: ok. 30 minut + czas pieczenia 20-25 minut
/proporcje na 1 torcik (warstwa ciasta pieczona na dużej blasze, u mnie: 40 x 28 cm)/

ciasto:

  • 200 g płynnego miodu
  • 150 g masła
  • szczypta soli
  • 4 całe jajka
  • 50-100 g cukru (w zależności jak słodkie ciasta lubisz)
  • 250 g mąki jasnej orkiszowej (tu: typ 630)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu

masa:

  • 660 g skyru naturalnego
  • 135 g serka śmietankowego (zwykły śniadaniowy np. Łaciaty czy Piątnica)
  • 100-150 g cukru pudru (jeśli wolisz mniej słodkie ciasta, można dać mniej –do smaku, żeby by złamać kwaskowość jogurtu)

Zaczynam od ciasta. Masło roztapiam w zwilżonym wodą garnku –ma być płynne, ale nie bardzo gorące. Zdejmuję z ognia i dodaję płynny miód. Dokładnie mieszam, aż się połączą. Odstawiam na bok.

W misce mieszam mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem. Używam trzepaczki, żeby od razu lekko napowietrzyć mąkę.

Do drugiej miski wbijam całe jajka, dodaję cukier i szczyptę soli. Miksuję na wysokich obrotach, aż masa wyraźnie pojaśnieje i stanie się puszysta. Wtedy, cały czas miksując, dolewam miód z masłem… Na koniec, dodaję przygotowaną mąkę i delikatnie mieszam –trzepaczką lub mikserem na bardzo wolnych obrotach.

Rozgrzewam piekarnik do 180 st.C Dużą blachę wykładam papierem lub matą do pieczenia –u mnie płaska blachę, która jest półką piekarnika (jak do rolady), bo chcę by uzyskać duży i cienki płat ciasta. Wylewam ciasto, równo rozprowadzam, delikatnie unosząc ciasto przy brzegach. Środek zostawiam nieco niższy –w trakcie pieczenia ciasto urośnie i dzięki temu po upieczeniu będzie bardziej równe.

Wstawiam do gorącego piekarniki i piekę w 180 st.C, na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez 20-25 minut, aż brzegi zaczną się lekko rumienić. Wyjmuję i zostawiam na kilka minut do przestudzenia.

Kiedy ciasto lekko ostygnie, odkrawam brzegi, odkładam je na bok. Placek kroję na pół, po czym każdą połówkę przekrawam w poprzek na pół, jak kanapkę, tworząc z niej 2 warstwy. Łącznie uzyskuję tym samym 4 warstwy ciasta. Odkrojone wcześniej brzegi ciasta, łamię na mniejsze kawałki i wkładam do blendera. Pulsacyjnie rozdrabniam na niezbyt drobne okruszki. Odstawiam na bok.

Teraz masa. Skyr lub gęsty jogurt oraz serek śmietankowy przekładam do miski. Dodaję cukier puder, miksuję, aż cukier się rozprowadzi, a całość będzie gładka i bez grudek. Masa jest bardziej płynna niż klasyczne kremy maślane, ale tak ma być: ona ma nasączyć ciasto i sprawić, że torcik będzie miękki i przyjemnie wilgotny.

Dzielę ją na 4 części, z czego jedna porcja jest trochę większa: pójdzie na górę i boki.

Układam pierwszy blat ciasta, rozsmarowuję na nim porcję masy, przykrywam kolejnym blatem, lekko dociskam, znów smaruję masą. Powtarzam, aż wykorzystam trzy równe porcje.
Na górę ciasta kładę tę ostatnią, największą porcję i rozprowadzam ją po górze i po bokach, wygładzając.

Na koniec biorę przygotowane wcześniej okruchy ciasta i obsypuję nimi torcik z góry i z boków, , tworząc apetyczną posypkę. Całość przykrywam i wstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc.

Kroję i można podawać… Ciasto po schłodzeniu jest miękkie, wilgotne, przyjemnie nasączone wilgocią od jogurtu, ale absolutnie nie mokre. Warstwy „kremu” są widoczne i wyraźniej wyczuwalne w smaku, przyjemnie łamią miodową nutę ciasta. Bardzo udany torcik, więc z przyjemnością polecam na nadchodzące święta.

Przechowuję w lodówce pod przykryciem. Smacznego…

Zimowy torcik miodowy ze skyrem i serkiem śmietankowym

Ciasta na święta i Wigilię –SEROMAK, CZYLI SERNIK Z MAKIEM  I SŁONYM „KARMELEM”

czas: ok. 20 minut pracy własnej + czas pieczenia (ok. 60 minut) + czas schładzania: kilka godzin w lodówce lub przez noc
/proporcje na tortownicę 22 cm (lub inną o zbliżonych wymiarach)/

masa makowa

  • 150 g maku (niebieski lub biały)
  • 30 g masła
  • 4-5 łyżek płynnego miodu
    /w wersji LCHF lub dla niższego IG można podmienić np. na syrop z błonnika/
  • 4 łyżki erytrytolu
  • starta skórka z 1 pomarańczy
  • 50 g włoskich orzechów
  • 50 g ciemnej czekolady
  • 3 jajka
  • opcjonalnie: 1 łyżka mąki kokosowej

masa serowa

  • 750 g twarogu na sernik (3-krotnie mielony lub gotowy z wiaderka o dobrym, krótkim składzie)
  • 2 łyżki mąki kokosowej (lub zmielonych wiórków kokosowych)
  • 3/4 szklanki erytrytolu
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
    /np. z tego przepisu: https://skutecznie.tv/2015/01/domowy-ekstrakt-waniliowy/
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny lub z pomarańczy

polewa karmelowa: 

  • 200 g śmietanki 30-36%
  • 2-3 łyżki masła
  • 2 łyżki erytrytolu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • opcjonalnie dla dekoracji: ciemne kakao lub wiórki kokosowe (do przyprószenia z wierzchu)

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: •To ciasto z myślą o tych, którzy pytają o dietę niskowęglowodanową –jest z erytrytolem i mąką kokosową, więc spokojnie sprawdzi się na LCHF. Lub jako lżejsza, mniej „cukrowa” opcja klasycznych ciast. •Twaróg  warto wyjąć z lodówki odpowiednio wcześniej, dojdzie do temperatury pokojowej i sernik szybciej się upiecze.

Mak zalewam wodą i gotuję przez 20-30 minut. Sparzony odsączam na sicie, po czym mielę lub blenduję. W zwilżonym wodą garnku rozpuszczam masło. Gdy zaczyna się topić, zdejmuję z ognia i dodaję startą skórkę z dobrze umytej i sparzonej pomarańczy, erytrytol, miód oraz przygotowany wcześniej mak. Starannie mieszam.

Orzechy włoskie i ciemną czekoladę siekam nożem albo krótko blenduję…

Jajka rozkłócam, łącząc białka z żółtkiem, dolewam do masy makowej, z grubsza mieszam. Dodaję posiekane orzechy i czekoladę, mieszam. Jeśli chcę gęstszą masę, dorzucam łyżkę mąki kokosowej. Gotową, odstawiam na bok.

Teraz masa serowa. Do miski wbijam jajka, dodaję mąkę kokosową (lub zmielone wiórki), erytrytol, ekstrakt waniliowy oraz świeżo wyciśnięty sok z cytryny lub pomarańczy (ja biorę tę, z której ścierałam skórkę). Starannie mieszam, łącząc wszystkie składniki.

Do tak przygotowanej bazy dodaję twaróg na sernik, najlepiej w temperaturze pokojowej, dzięki czemu sernik szybciej i równiej się upiecze. Dodaję go porcjami, mieszając krótko, tylko do połączenia, żeby nie napowietrzać masy.

Tortownicę o średnicy około 22 cm wykładam papierem do pieczenia i natłuszczam boki.

Do tak przygotowanej formy przelewam masę serową, z grubsza wyrównuję od góry. Na wierzch ostrożnie i porcjami wykładam masę makową –najlepiej łyżką, kładąc ją miejscami i delikatnie rozprowadzając po powierzchni. Mak naturalnie trochę się „zatopi” w serze. Na koniec, patyczkiem robię delikatne „esy–floresy”, lekko łącząc obie masy, ale nie mieszając ich całkowicie.

Wstawiam do gorącego piekarnika i piekę w 170 st. C przez ok. 60 minut w funkcji grzanie góra-dół.

Sernik ma być całkowicie ścięty: środek może się delikatnie trząść, ale nie może być płynny.
Po upieczeniu nie wyjmuję go od razu, tylko zostawiam w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach, żeby spokojnie przestygł i opadł. Dopiero potem wyjmuję, zostawiam w formie, aż całkiem ostygnie. Jak każdy sernik i ten najpierw urośnie, a potem, stygnąc opadnie, więc nie przejmujcie się, jeśli pod koniec pieczenia podniesie się wysoko.

W międzyczasie robię polewę – nie jest niezbędna, ale wnosi miły akcent, więc zwykle jej nie pomijam, bo podbija smakowitość ciasta.

W zwilżonym wodą garnku lub na patelni z nieprzywierającą powłoką roztapiam masło, dodaję sól i mieszam. Wlewam śmietankę 30% i podgrzewam, często mieszając. Chcę, żeby śmietanka się zredukowała i lekko skarmelizowała –dlatego patelnia, jako szersza, przyspiesza parowanie. Jeśli śmietanka zaczyna się zbyt gwałtownie podnosić, zdejmuję patelnię na chwilę z ognia i mieszam. Kiedy zaczyna już gęstnieć, dodaję erytrytol, mieszam, aż się rozpuści. Cały czas pilnując, na małym ogniu, mieszam, aż masa zacznie ciemnieć i stanie się gęsta i karmelowa. Wtedy wyłączam grzanie i odstawiam do przestygnięcia. Jeśli po ostudzeniu okaże się za gęsta, dodaję 1-2 łyżki mleka lub wody i krótko podgrzewam, mieszając.

Przestudzoną, ale jeszcze płynną polewą dekoruję mój seromakowiec. Z wierzchu można przyprószyć ciemnym kakao lub wiórkami kokosowymi.

Sernik przykrywam i wstawiam do lodówki na kilka godzin lub na noc –jak każdy sernik, i ten najlepiej smakuje dobrze schłodzony.

Gotowy kroję, przekładam na talerz i można podawać. Przyjemnie serowy, z makową nutą i pysznym słonym karmelem z wierzchu.

Ps. Na święta tego typu ciasta zwykle robię dla siebie i dla siostry. Ale z tym akurat sernikiem najczęściej kończy się tak, że każdy nam go podjada, bo on jest po prostu pyszny! I super: smacznego:)

SEROMAK. Świąteczny seromakowiec z solonym ‘karmelem’ (LCHF)

Ciasta na święta i Wigilię –KARMELIZOWANE ORZECHY W KILKA MINUT

czas: do 10 minut
/proporcje na 200 g orzechów/

  • 200 g orzechów włoskich (połówki lub ćwiartki)
  • 25 g prawdziwego masła (82%)
  • 80 ml wody
  • 80 g cukru (sprawdzi się biały i trzcinowy, ale NIE muscovado)
  • sól –do smaku (np. 1/4 łyżeczki)
  • dodatkowo:
    – nieprzywierająca patelnia z grubym dnem – taka, która mocno się nagrzewa i dobrze przewodzi ciepło
    – drewniana lub silikonowa łyżka (odporna na bardzo wysokie temperatury)

Słodkie, ale bez pieczenia, choć zdecydowanie także w klimacie świątecznym. Od razu ostrzegam: znikają w tempie ekspresowym.

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Przepis jest prosty, ale wymaga kilku minut pełnego skupienia. Dlatego NAJPIERW obejrzyj dołączony video przepis lub PRZECZYTAJ tekst przepisu oraz dołączone uwagi.
• Kluczowy jest moment zdjęcia orzechów z patelni (zbyt późno = gorzki, przypalony karmel).
• Najlepiej użyć zwykłego białego cukru (ew. brązowego). Muscovado się nie nadaje, przy białym cukrze najłatwiej kontrolować kolor karmelu i temperaturę.
• Nie próbuj karmelu ani orzechów w trakcie przygotowania –są ekstremalnie gorące. Do jedzenia nadają się dopiero po przestudzeniu.

Blachę wykładam pergaminem lub matą silikonową –ważne, żeby orzechy po zastygnięciu karmelu łatwo się od niej odkleiły.

Odmierzam wszystkie składniki: orzechy, masło, cukier, wodę i sól. Biorę patelnię z grubym dnem, taką, która dobrze trzyma ciepło, oraz drewnianą lub silikonową łyżkę.

Rozgrzewam patelnię. Masło kroję na mniejsze kawałki, wrzucam na patelnię, dodaję cukier i wodę. Mieszam, aż powstanie jednolity syrop. Kiedy syrop zaczyna się gotować, wsypuję orzechy i mieszam, tak żeby wszystkie były osnute tym syropem.

Pracuję na średnim ogniu, cały czas mieszając. Woda zacznie odparowywać, syrop będzie gęstniał, pojawią się drobne bąbelki –cukier zaczyna się karmelizować. W tym momencie zmniejszam grzanie, bo patelnia jest już mocno nagrzana i łatwo przypalić.

Cały czas mieszam orzechy i co jakiś czas odsuwam je łyżką, żeby podejrzeć karmel na środku patelni – interesuje mnie jego kolor i ilość. Kiedy jest już wyraźnie złoty, sosu jest mniej, a orzechy zaczynają intensywnie, pięknie pachnieć (taki miks gorącego toffi i karmelu), dodaję sól. Solę z wierzchu, mieszam i zmniejszam ogień do minimum lub wręcz całkowicie wyłączam grzanie, żeby tego nie przypalić.

Na tym etapie •albo zostawiam trochę więcej karmelu na patelni i czekam, aż stanie się ciemnozłoty i szklisty (wtedy orzechy będą miały cienką, twardą, błyszczącą skorupkę) •albo pozwalam, by bardziej odparował, karmel zrobi się gęstszy, niemal „krówkowy” (wtedy otoczka będzie bardziej miękka, toffi). W obu przypadkach pilnuję, żeby karmel nie zrobił się zbyt ciemny, bo wtedy będzie gorzki.

Przekładam orzechy na przygotowaną blachę. Rozprowadzam je na tyle, na ile pozwala mi temperatura –najlepiej w pojedynczą warstwę, żeby się nie zlepiły w jeden blok.

Ważna uwaga: nie oblizuj łyżki ani nie próbuj orzechów od razu. Karmel jest ekstremalnie gorący i naprawdę można zrobić sobie krzywdę. Czekam, aż orzechy przestygną…

Kiedy karmel stwardnieje, delikatnie rozłamuję orzechy, jeśli się zlepiły, i przekładam do miseczki. Są chrupiące, pachnące i bardzo (ale to bardzo!) wciągające. Serio, coś wspaniałego, szczególnie na święta.

Przechowuję je w suchym, szczelnie zamkniętym pojemniku –i o ile wcześniej ich ktoś nie zje, to spokojnie wytrzymają kilka dni.

Karmelizowane orzechy w kilka minut, NAJLEPSZE!

Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą. Daj znać, który zrobisz jako pierwszy, a jeśli lubisz domowe wypieki, zerknij też na ►Świąteczny keks z bakaliami (dużo bakalii) lub na ►Ciasto z bezą, kajmakiem i dżemem porzeczkowym.

Smacznego!

Zapraszam też na domowe serniki! Super na święta, ale domowy sernik zawsze i w każdej odsłonie ma w sobie coś wyjątkowego😊

…zwykle kojarzy się z chwilą przyjemności, ale często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i zawsze się udać.

Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.

Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.

I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.

Proste domowe serniki - eBook (okładka)

Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

...a jeśli czujesz, że to, co robię jest wartościowe, po prostu POSTAW MI KAWĘ☕

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

14 szybkich obiadów w 20 minut. Przepisy na 2 tygodnie – eBook (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj