Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

z 2 komentarze

Dzisiaj tortille bezpszenne, czyli bez mąki pszennej –ja skorzystałam z mieszanki kupnej mąki ziemniaczanej i ryżowej, bo miałam resztkę w szafce i wyszło to doskonale.

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Mąki zaparzyłam wodą, dzięki czemu tortille wyszły miękkie, elastyczne i… na serio wspaniałe;) Nie spodziewałam się tak fajnego efektu i to zarówno jeśli chodzi o konsystencję, jak i o smak. To było ciasto eksperymentalne, ale wyszło całkiem fajnie i wiem, że będę je robić nieraz.

Takie tortille są bardzo uniwersalne. Sprawdzą się w roli płaskich chlebków –w zasadzie z każdym obkładem kanapkowym (z pastami, z wędliną, z warzywami), także na słodko (z dżemem, konfiturą czy np. serkiem z miodem i sezamem). Mogą posłużyć jako muszle do miękkich taco, gdzie farsze mogą być również dowolne (zimne i ciepłe). No i smakują też bez żadnych dodatków np. jako dodatek do sałatki, a po lekkim podpieczeniu np. jako swoisty zamiennik chipsów czy nachosów;) Sami spróbujcie!

Ps. To tortille z ostatniego ►FoodBook’a –pytaliście o nie, więc oto i przepis.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić Tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe) 🙂 Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

czas przygotowania: ok. 30 minut
/proporcje na 10-15 sztuk (ilość zależy od wielkości)/

  • 150 g mąki ziemniaczanej
  • 75 g mąki ryżowej
  • 50 g mielonego siemienia lnianego (biorę brązowe, może być złociste)
    /mielę w młynku do kawy tuż przed robieniem ciasta/
  • 200-250 ml gorącej wody
    /dodaję stopniowo do odpowiedniej konsystencji, u mnie ok. 230 ml/
  • 1 łyżeczka oliwy lub oleju
    /w prezentowanej wersji: oliwa z oliwek/
  • 1 łyżeczka soli

Mielę siemię, zagotowuję wodę.

Do miski wsypuję obie mąki, zmielone siemię lniane i sól, starannie mieszam.

Odmierzam wodę –będę potrzebować gorącą, by sparzyć ciasto. I tu ważna uwaga: temperatura wody ok. 70 st.C czyli nie gotująca, ale dość gorąca. Można sprawdzić termometrem jeśli nie mam: zagotowuję wodę i odstawiam na kilka minut, aż przestygnie.

Do składników suchych dodaję oliwę lub olej, a następnie stopniowo dolewam wodę –na początek 2/3 z przygotowanej ilości (u mnie 150 ml).

Wyrabiam ciasto z pomocą robota kuchennego lub zwykłego, ręcznego miksera z końcówką hakiem (ręcznie nie próbowałam, ależ myślę, że można spróbować widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków, żeby się nie poparzyć). Powoli dolewam resztę wody, obserwując czy ciasto zaczyna się ładnie formować oraz czy jest suche i grudkowate. Dolewam tyle wody, by dało się formować –ja najczęściej zużywam około 230 ml.

Z uwag praktycznych
Ten etap jest bardzo ważny, bo prawidłowe wyrobienie ciasta i odpowiednia ilość gorącej wody jest tu kluczowa i pozwala na łatwe formowanie i wałkowanie ciasta. Zbyt mało wody sprawi, że ciasto będzie się kruszyć lub rwać, a zbyt dużo –ciasto może się kleić do wałka lub praski. Dlatego ja początkowo korzystam z miksera: ułatwia wstępne połączenie składników, plus nie parzę sobie dłoni gorącą wodą, ale później obowiązkowo przez dobrych kilka minut wyrabiam ciasto ręcznie, porządnie je zagniatając tak, żeby je poczuć pod dłonią –ma być miękkie, elastyczne i niezbyt klejące.

Przekładam ciasto na stolnicę i dokończam wyrabianie ręcznie (ważne!). Przez kilka minut dokładnie wyrabiam, zagniatając składniki, aż ciasto będzie jednolite, trochę wilgotne, plastyczne i bardzo przyjemne w obróbce.

Ciasto dzielę na 10-15 równych części i z każdej formuję małą kulkę. Wielkość kulek wyznaczy wielkość placka, więc jeśli mają być mniejsze, to małe kulki, jeśli większe, to oczywiście większe. Ja zwykle robię 10-15 sztuk właśnie. Uformowane przykrywam folią lub kuchennym ręcznikiem, by nie schły i wyjmuję po kolei do rozpłaszczania.

Praska lub wałek
Ja swojego czasu zainwestowałam w praskę do tortilli –u mnie jest dość często wykorzystywana, więc znacząco skraca mi czas pracy i zdecydowałam się ją kupić. Jeśli nie macie, spokojnie można użyć wałka i rozwałkować ciasto –tak, jak pokazuję to w tym przepisie na tortille pełnoziarniste: https://skutecznie.tv/2018/07/jak-zrobic-tortille-pelnoziarniste-cienkie-miekkie-domowe/

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Formowanie tortilli
Rozgrzewam patelnię (sucha, bez tłuszczu), najlepsza ceramiczna lub inna o powłoce umożliwiającej smażenie beztłuszczowe, ale w zasadzie sprawdzi się każda, byle mocno rozgrzana.

Praskę wykładam matą silikonową lub folią spożywczą, układam kulkę i rozpłaszczam/prasuję na cienką tortillę. Gotową od razu kładę na rozgrzaną suchą patelnię. W czasie, gdy się opieka, prasuję kolejną kulkę.

Jeśli korzystam z wałka, to wszystko dokładnie tak samo, tylko wałkowanie zajmie ciut więcej czasu. Każdą z kulek rozwałkowuję na mały, cienki placek. Ja robię to na silikonowej podkładce (wg mnie najlepsza, bo z jej pomocą można zrobić bardzo cienkie placki i bezproblemowo je odkleić, podczas, gdy na drewnianej stolnicy lub desce może wystąpić problem z ich odklejeniem właśnie). Jeśli drewniana, to ciut częściej podsypuję mąką i najczęściej nie wałkuję aż tak cienko (tortille są wtedy ciut grubsze).

Opiekanie tortilli
Ze względu na nietypowe ciasto tortille opiekam na bieżąco, zaraz po uformowaniu (być może można położyć czysty ręcznik kuchenny, przykryć, formować następne, dokładać pod przykrycie i nie przykleją się, ja wolę nie ryzykować).

Rozgrzewam mocno suchą patelnię (bez tłuszczu) i na porządnie rozgrzanej umieszczam tortille. Opiekam po ok. 20-30 sekund z każdej strony i dość radykalnie pilnuję tego czasu, bo jeśli chcę uzyskać miękkie placuszki, to nie można ich opiekać zbyt długo.

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Tak czy owak dodatkowo zabezpieczam się, układając je na talerzu i jeszcze gorące przykrywam od razu  czystym ręcznikiem kuchennym –stygnąc parują i robią się miękkie, elastyczne, dzięki temu można je później łatwo zginać (patrz: dołączony video przepis).

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Powtarzam z kolejnymi tortillami: formuję, od razu opiekam z obu stron na mocno rozgrzanej patelni, w tym czasie formuję kolejną, gotowe zdejmuję z patelni, dokładam do wcześniejszych placków, jedną na drugą, tworząc stos jak przy naleśnikach, przykrywam i kontynuuję proces. Idzie to raz, dwa.

I gotowe;) Podaję

  • jako płaskie chlebki z pastami lub ulubionym obkładem

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

  • jako tortille czy np. taco -faszeruję, zawijam i podaję

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

lub zapiekam lub opiekam i jem na chrupko jak naczosy z odpowiednimi dodatkami. Można je też potraktować jako spody do mini pizzy… W każdym przypadku są pyszne!

Mini tortille BEZpszenne (ziemniaczano-ryżowe)

Jak przechowywać
Zostawiam przykryte ściereczką do całkowitego ostygnięcia, po czym owijam je w ręcznik papierowy, wkładam do pudełka i przechowuję w lodówce (do tygodnia lub nawet kilka dni dłużej), sięgając po nie w dowolnych ilościach i według potrzeby;)

Opcje smakowe
Można dodać zioła, przyprawy, mak, sezam, czarnuszkę czy inne ulubione dodatki, które wpłyną na smak, ale nie zmienią konsystencji ciasta (zatem raczej te suche). Za każdym razem wyjdą pyszne i zapewne zdrowsze oraz lepsze od większości sklepowych odpowiedników.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

2 Komentarze

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Przepis na zapiekane z dn. 23 października 2010- nie wiem co się stało ale nie mogę obejrzeć.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie mam pojęcia, u mnie wszystko ok, ale może coś się z playerem stało (?) Na wszelki wypadek dodałam nad filmem link do mojego kanału YT, gdzie można obejrzeć video przepis.