
Co można zrobić z kaszy gryczanej? Dziś aż 5 propozycji, na które warto zerknąć. Kasza gryczana jest bardzo odżywcza i w wielu daniach może zastąpić pszenicę. Może nie 1:1, bo jednak nie ma glutenu, ale… no zobacz!
Naleśniki, gofry, pizza, kruche ciastka do kawy czy tarta… Brzmi znajomo? Dziś wszystkie zrobię bez pszenicy i bez kupowania specjalnych mąk i mieszanek. Bazą będzie zwykła kasza gryczana. Namoczoną blenduję na ciasto, suchą mielę na mąkę. Dwa przepisy w ogóle nie wymagają piekarnika. Ważne: biorę jasną, niepaloną kaszę, bo palona ma inny smak;)
Jeśli lubisz takie proste, domowe przepisy, zapraszam;)
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić domową zupę na obiad i aż 5 prostych, niebanalnych przepisów:
Z kaszy gryczanej: pizza, gofry, naleśniki, ciastka i tarta z jabłkami. 5 przepisów bez pszenicy
Robimy naleśniki na śniadanie, chrupiące gofry, pizzę, kruche ciastka do kawy i tartę z jabłkami. Wszystkie pyszne…
Z kaszy gryczanej –NALEŚNIKI GRYCZANE (NA ŚNIADANIE)
czas: 10-15 minut (+czas moczenia kaszy przez noc)
/proporcje dla 1-2 osób tj. 3 naleśniki lub 2 naleśniki i 3-4 placuszki lub 9-12 placuszków/
ciasto:
- 1/2 szklanki kaszy gryczanej niepalonej (surowa, niegotowana)
- 1/2 szklanki zimnej wody (przefiltrowana, ostudzona przegotowana)
- 1/4 lub 1/2 szklanki zimnej wody –do dolania rano (mniej wody: gęstsze ciasto, więcej: rzadsze)
- szczypta soli
- niewielka ilość tłuszczu do smażenia
dodatki
- ulubione do naleśników wytrawne lub słodkie
- tu: prażone jabłko z migdałami i słonecznikiem: •1 duże jabłko •1 łyżka łuskanych nasion słonecznika •1 łyżka migdałów •1-2 łyżeczki cynamonu •posypka np. sezam, słonecznik, cynamon
Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Z tego samego ciasta robię też placuszki. U mnie to najczęściej szybkie, odżywcze śniadanie, ALE z praktyki podpowiem, że sprawdzą się też na wynos, na kolację czy do zupy. Z pół szklanki kaszy wychodzą 3 naleśniki albo 9-12 placuszków.
Kaszę płuczę i odsączam na sicie. Zalewam zimną wodą w proporcji 1:1 i zostawiam do namoczenia na noc. Rano nie odcedzam, tylko dolewam kolejną porcję wody, dodaję szczyptę soli i blenduję na gładkie ciasto (mniej wody da gęstsze ciasto, a więcej oczywiście rzadsze). Kasza jest namoczona, więc poradzi sobie z nią praktycznie każdy blender.
Ciasto na chwilę odstawiam, a sama szykuję dodatki. Pasują tu zarówno wytrawne, jak i słodkie. Z wytrawnych świetnie smakują np. z serkiem, łososiem i ogórkiem, z hummusem i pomidorem, jak i wszelkiego rodzaju pasty kanapkowe czy dodatki typu wędlina, sera, warzywa. Na słodko klasycznie: dżemy, miody, kremy czy musy owocowe. Dziś prażone jabłko, czyli jabłko myję, kroję na ćwiartki, usuwam pestki i wkładam do blendera. Dodaję opłukany słonecznik i migdały, rozdrabniam. Przekładam na suchą, gorącą patelnię, posypuję cynamonem i mieszając, podgrzewam krótko na mocnym ogniu, aż zacznie pięknie pachnieć. Gotowe niech stygnie.
Teraz naleśniki. To ciasto różni się od klasycznego, więc pilnuję dwóch rzeczy: •patelnia ma być mocno rozgrzana i •tłuszczu daję mało, wystarczy przeciągnąć pędzlem (za dużo tłuszczu albo za chłodna patelnia i naleśnik wyjdzie mokry od spodu).
Wylewam porcję ciasta, rozprowadzam równo. Smażę na średnim ogniu 4-5 minut, czyli dłużej niż klasycznie, bo ciasto jest bardziej wodniste. Na ostatnią minutę przewracam i dopiekam drugą stronę. Placuszki robię tak samo, tylko mniejsze (3-4 na patelnię).
Gotowe są miękkie i elastyczne, więc spokojnie je złożysz lub zawiniesz. Smakują na ciepło i na zimno, na słodko lub wytrawnie. Świetnie smakują z łososiem, ogórkiem i koperkiem lub jako zamiennik pieczywa do past kanapkowych. Dziś podaję je z prażonym jabłkiem i bananem: absolutnie pyszne i banalnie proste. Smacznego:)

Z kaszy gryczanej –GOFRY GRYCZANE
czas: do 10 minut + czas opiekania gofrów
/proporcje na 6 gofrów (jak na zdjęciu)/
- 1 i 1/3 szklanki mąki gryczanej (tu: zblendowana na mąkę jasna niepalona kasza gryczana)
- szczypta soli
- 1 szklanka mleka (zwykłe, roślinne)
- 5 łyżek oleju/oliwy o łagodnym, niedominującym smaku
- 2 całe jajka
- do natłuszczenia gofrownicy: masło klarowane, olej (na maśle klarowanym smaczniejsze)
- ulubione dodatki:
– słodkie: •dżem, konfitura, powidła, miód •słodkie pasty i kremy •syrop klonowy lub płynny miód do polania •bita śmietana i siekana czekolada •owoce i musy owocowe, itp.
– wytrawne: •dobre gatunkowo masło lub oliwa •pasty warzywne, mięsne lub rybne •w stylu „pizza”: np. ser, salami, sos pomidorowy i oregano •gofry jako zamiennik pieczywa: np. dowolny ulubiony obkład jak na kanapki, itp.
Do miski wsypuję zmieloną kaszę i sól, mieszam. Dodaję rozkłócone jajka, mleko i oliwę. Mieszam łyżką na gładkie ciasto bez grudek. Ma mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli wyszło za rzadkie, dosypuję mąki.
Rozgrzewam gofrownicę i delikatnie natłuszczam ją pędzlem. Na maśle klarowanym gofry są smaczniejsze. Ilości ciasta na jedną sztukę nie podam, bo zależy od wielkości gofrownicy, ale nakładam je pod same brzegi. W cieście nie ma proszku, więc nie urośnie i nie wypłynie. Zamykam i piekę. Gofrownica powyżej 1000 watów potrzebuje 5-6 minut, słabsza 9-10. Nie ustawiam najwyższego grzania (daję np. 3 w skali do 4), żeby gofry zdążyły zrobić się chrupiące, a nie przypalone.
Gotowe wyjmuję i chwilę nimi macham w powietrzu. Brzmi zabawnie, ALE dzięki temu odparowują i nie miękną. Odkładam na kratkę, najlepiej pionowo, i piekę kolejną partię.
Podaję z ulubionymi dodatkami np. na słodko: z musem jabłkowym i cynamonem, z powidłami lub z miodem. Na wytrawnie z pastami kanapkowymi, jak i do zup, sałatek czy zamiast pieczywa. Nasza nieprzemijająca miłość to gofr gryczany w stylu pizzy. Układam ser i salami, krótko opiekam, potem dodaję odrobinę sosu pomidorowego i oregano (patrz: video przepis).
Z UWAG PRAKTYCZNYCH: często piekę je wieczorem, studzę i trzymam w pudełku. Rano tylko podgrzewam w tosterze. Jeśli zostaną, smakują też na zimno. Można je też zamrozić, a potem rozmrozić potrzebną ilość i opiec w tosterze. Smacznego:)

Gofry w stylu pizzy już były, to teraz pizza bardziej na serio. Mi taka wersja w pełni wystarcza, ale zaskoczyli mnie synowie. Z klasycznej pewnie nigdy nie zrezygnują, ALE kiedy widzą, że robię tę, proszą, żebym uwzględniła ich w planach;) Całość zajmuje około 45 minut. Kasza znów: jasna, niepalona. Przypraw nie pomijam, bo bez nich ciasto jest jałowe.
Z kaszy gryczanej –PROSTA PIZZA BEZ PSZENICY
czas: ok. 45 minut
/proporcje na 1 spód do pizzy lub 1 płaski chlebek/
spód:
- 1/2 szklanki suchej, surowej kaszy gryczanej (jasna niepalona)
- 1/2 szklanki suchej, surowej komosy ryżowej (quinoa)
- woda: •1 szklanka, gdy namaczam kasze na noc •trochę mniej (np. 3/4 szklanki), gdy bez namaczania
- przyprawy: •3/4 łyżeczki soli •1/2 łyżeczki oregano •1/2 łyżeczki suszonego czosnku
- obkład –jak na pizzę np.: •1/3 szklanki sosu pomidorowego •tarty żółty ser •5-6 plastrów salami •3-4 plastry cebuli •oregano do przyprószenia z wierzchu
Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Aby zwiększyć przyswajalność składników odżywczych, kaszę warto namoczyć przez noc i robić ciasto następnego dnia, i tak właśnie najczęściej robię. W filmie nie namoczyłam kaszy (co również od czasu do czasu robię, szczególnie, gdy pizza jest spontanicznym pomysłem na posiłek). Nie wpływa to na smak, tylko na konsystencję ciasta, które jest wtedy bardziej płynne, dlatego w wersji bez namaczania daję ciut mniej wody. Z namaczaniem: kasze płuczę starannie, odsączam na sicie, po czym zalewam szklanką czystej wody (tj. w proporcjach podanych w składnikach) i zostawiam na noc. Następnego dnia blenduję wraz z wodą, w której się moczyła. Bez namaczania: kasze płuczę starannie, odsączam na sicie, po czym zalewam szklanką czystej wody (tj. w proporcjach podanych w składnikach) i przechodzę do kolejnych kroków przepisu.
Rozgrzewam piekarnik do 180 st. C
Do kaszy daję przyprawy tj. sól, oregano i suszony czosnek. Starannie blenduję na gęsto-płynne ciasto. Czas zależy od blendera: dobre kilka minut, generalnie: tak długo, by rozdrobnić kaszę i uzyskać gęste ciasto, jak na placuszki.
Wylewam je na blachę z matą silikonową. W przypadku papieru do pieczenia, lekko go natłuść, żeby ciasto nie przywarło. Szpatułką rozprowadzam okrągły spód. Ciasto możesz też wlać do silikonowej formy. Piekę 10-15 minut, po czym wyjmuję, szybko zamykam piekarnik, żeby nie uciekało ciepło, przewracam spód i wstawiam do pieczenia na kolejne 10 minut. Patrz: dołączony video przepis.
W tym czasie szykuję dodatki. Dziś ser, cebula i salami, oczywiście jak na pizzę: mogą być dowolne.
Podpieczony spód smaruję sosem pomidorowym, posypuję serem, obkładam salami, cienko pokrojoną cebulą i przyprószam oregano. Wsuwam do piekarnika na kolejne 10 minut lub na tak długo, aż ser się roztopi, a składniki z wierzchu apetycznie podpieką. Można włączyć termoobieg.
Gotową przekładam na kratkę, żeby spód odparował, po czym przekładam na deskę i kroję. Jakby co, taka pizza smakuje też na zimno. Jest też bardziej sycąca i odżywcza niż klasyczna pszenna, więc jeśli zostanie, to przechowuję w lodówce i później tylko się częstuję: albo na ciepło, podpiekając na patelni, albo na wynos zamiast kanapki. Bez obkładu to samo ciasto da Ci płaski chlebek do zup, sałatek czy jako zamiennik pieczywa. Smacznego:)

Z kaszy gryczanej –KRUCHE GRYCZANE CIASTKA DO KAWY
czas: ok. 30 minut
/proporcje na 36 średnich ciastek (ilość zależna od ich wielkości i grubości)/
ciastka jasne:
- 300 g mąki gryczanej (ja: zblendowana kasza jasna gryczana niepalona)
- 50-70 g cukru trzcinowego lub zwykłego (najlepszy drobny)
- szczypta soli
- 200 g prawdziwego, dobrego masła (można podmienić na olej kokosowy)
- 2 łyżki jogurtu naturalnego/kwaśnej śmietany
- dodatki (opcjonalnie) np. czekolada (siekana/groszki) lub posypka: •siekane orzechy •pestki słonecznika lub dyni •gruby cukier trzcinowy •sezam •grubsza sól
ciastka czekoladowe:
- wszystko jak wyżej, tylko odejmuję 1-2 łyżki mąki i zastępują ją ciemnym mocnym kakao
Masło wyjmuję z lodówki wcześniej, ma być miękkie. Kaszę mielę na mąkę w młynku do kawy albo w mocnym blenderze.
Uzyskaną mąkę, cukier i sól mieszam w misce. Dodaję masło i jogurt, zagniatam. Im krócej, tym lepiej, bo ciasto nie nagrzeje się od rąk i szybciej się schłodzi. Formuję kulę, spłaszczam ją i chowam pod przykryciem do lodówki na 30 minut (albo do zamrażarki na 15 minut).
Blachę wykładam papierem. Odrywam małe porcje, formuję kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczam dłonią w talarki. Można dnem szklanki, ręką chyba najszybciej. W każde ciastko wciskam 3 czekoladowe groszki. Część można potraktować stemplem i ja często te ciasteczka stempluję (np. w serduszka). Patrz: dołączony video przepis.
Piekę w 180 st.C, na drugiej półce od dołu, grzanie góra i dół, przez 10-15 minut. Wyjmuję, gdy są lekko rumiane. Zaraz po upieczeniu są bardzo delikatne, więc ostrożnie przekładam je na kratkę do wystygnięcia. Kiedy ostygną, odpowiednio twardnieją i stają się klasycznie: chrupkie i ciasteczkowe.
Z tego samego ciasta można zrobić wersje smakowe. Przyprawy i suche dodatki, takie jak cynamon, mak czy sezam, mieszam z mąką, zanim dodam masło. Na wersję czekoladową zamieniam 1-2 łyżek mąki na ciemne kakao.
Przechowuję je w szczelnym pudełku. Wytrzymują nawet kilka tygodni, o ile nikt ich wcześniej nie znajdzie;) Jemy z umiarem, bo to wciąż ciastka z masłem i cukrem. Ale jakie pyszne! Smacznego:)

I na koniec jesienny klasyk z jabłkami!
Z kaszy gryczanej –TARTA GRYCZANA Z JABŁKAMI
czas: 10-15 minut + czas pieczenia: 15 minut (samo ciasto) + 30-40 minut (z nadzieniem)
/proporcje na 1 tartę w standardowej formie do tarty lub w tortownicy o śr. 26 cm/
ciasto:
- 8-9 łyżek mąki gryczanej (tu: zblendowana kasza jasna gryczana niepalona)
- 5 łyżek mąki migdałowej (tu: drobno zmielone migdały, blendowałam ze skórką)
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 całe jajko
- 1/2 kostki (100 g) masła (miękkie)
nadzienie:
- 3 średnie jabłka
- 1-2 łyżeczki cynamonu
- 2 banany
- 1 szklanka już zblendowanych migdałów (luźno wsypane, bez ubijania)
- 2 łyżki miękkiego masła
- 1 jajko
Mąki i sól mieszam w misce. Dodaję masło i jajko, krótko zagniatam, tylko do połączenia. Zbyt długie wyrabianie ogrzeje ciasto i zrobi się twarde. Formuję kulę i spłaszczam.
Spód formy wykładam papierem. Ciasto rozprowadzam dłońmi cienko po dnie i podnoszę na bokach. Jeśli się przerwie, po prostu sklejam palcami, bo jest miękkie i elastyczne. Nakłuwam widelcem, żeby się nie wybrzuszało. Wstawiam do lodówki, a piekarnik rozgrzewam do 200 st.C.
Kiedy się rozgrzeje, wyjmuję i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 15-20 minut lub do czasu, aż delikatnie się zrumieni. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc po 15 minutach uważnie obserwuję i decyduję o jego skróceniu/wydłużeniu. U mnie zwykle 15 minut.
Studzę w formie. A w tym czasie szykuję nadzienie: jabłka myję, osuszam, kroję na ćwiartki, usuwam gniazda. Ładną skórkę zostawiam. Kroję w niezbyt grube plasterki i mieszam z cynamonem. Migdały wkładam do blendera i rozdrabniam na miałko.
Banany rozgniatam widelcem, dodaję zblendowane migdały, masło i jajko. Mieszam na w miarę gładką masę.
Masę rozsmarowuję na spodzie i wciskam w nią jabłka. Jeśli jabłka są mało słodkie, można posypać je cukrem (np. 1 łyżka), w prezentowanej wersji pomijam, nam spokojnie wystarczy tu słodycz owoców. Piekę w 180 st.C przez 30- 40 minut. Czas pieczenia zależy od formy: większa blacha to niższe nadzienie, więc krótszy czas pieczenia; mniejsza odwrotnie.
Po wyjęciu czekam 10 minut, zdejmuję rant i zostawiam do wystygnięcia. Dopiero wtedy kroję i można się częstować. Super do kawy czy do herbaty, jak i na przekąskę czy nawet na śniadanie na słodko, bo ze względu na składniki spokojnie odnajdzie się i w tej roli. Przechowuję w lodówce przez kilka dni. Jabłka można zamienić na gruszki czy śliwki. Smacznego:)

Mam nadzieję, że nie wszystkie zupy były Ci znane oraz, że przepisy się przydadzą. Możesz też zerknąć na ►Super chleb z kaszy gryczanej lub na ►Najlepszy piernik gryczany (bez pszenicy).
Smacznego!
ZERKNIJ TEŻ na te sprawdzone szybkie obiady…
U mnie działają, bo SĄ dni, gdy szybkie obiady są dosłownie na wagę złota. Nie mam wtedy czasu ani zastanawiać się co by tu ugotować, ani stać długo przy garach. A zamawiać za bardzo nie chcę, bo gdy tylko mam wybór, wolę domowe.
I na takie dni właśnie mam w zanadrzu pakiet sprawdzonych i lubianych przez nas obiadów –wystarczy, że po któryś z nich sięgnę. Nie chodzi o to, by tych pomysłów było dużo, ale by były sprawdzone, żeby gotowało się szybko i żeby wszystkim smakowały.
Z tych naszych pewniaków wybrałam 14 uniwersalnych przepisów. Wszystkie do przygotowania w około 20 minut, wszystkie z dostępnych, niedrogich składników i wszystkie smakują każdemu w rodzinie. Stworzyłam z nich eBooka, do którego link wstawiam poniżej (KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Ps. Kusiło mnie, żeby wstawić tam więcej przepisów, skoro już je mam i z nich korzystam, ALE z doświadczenia WIEM, że ilość często zabija decyzyjność. Jeśli chcesz zacząć gotować, nie mając czasu, to taki sprawdzony i dobrze skomponowany przepis może być dobrym pierwszym krokiem.
Ps.2. 14 przepisów oznacza obiady na 2 tygodnie (a czasem i na dłużej, bo jeśli obiad jest pyszny, to można ugotować więcej, np. od razu na 2 dni). Przez 2 tygodnie spokojnie można przetestować gotowanie z szybkich przepisów i przekonać się czy idea tego sprytnego podejścia jest dla Ciebie dobra. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź jak to zadziała u Ciebie i oceń. Zapraszam do eBooka, ugotuj wybrane obiady i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!




Skomentuj