Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

z 13 komentarzy

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Pyszna czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów, nie tylko śniadaniowa. Do jej przygotowania wystarczy mniejszy blender (zwykły ręczny, o ostrzach „S”) lub blender kielichowy (gdy robię większą porcję np. dla większej ilości osób lub do nadzienia domowych słodyczy), przy czym z kielichowych najlepiej sprawdzi się wysokoobrotowy.

W poniższym przepisie mowa jednak o paście śniadaniowej, a do niej spokojnie wystarcza zwykły sprzęt i… krótka chwila w kuchni. Uzyskana czekoladowa pasta urzeka smakiem, lubią ją i dzieci i dorośli, a poza tym jest bardzo wdzięcznym polem do popisu, bo można regulować i stopień słodkości (dodając np. więcej daktyli lub miodu), jak i czekoladowości (dodając więcej kakao) czy gęstości (dodając mniej lub więcej mleka). Dzięki temu można ją dostosować do niemal wszystkich kubków smakowych! Jest też całkiem sycąca, zresztą… zerknijcie na składniki.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań):) Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

czas przygotowania: 5-10 minut
/proporcje na 1 mniejszy słoik (ok. 200 ml)/

  • 1 szklanka ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki)
    /jeśli sucha i gotowana od podstaw to 1/2 szklanki, namoczyć na kilka godzin i gotować klasycznie (do miękkości)/
  • 1/2 szklanki orzechów nerkowca (jeśli inne: przed blendowaniem namaczam na kilka godzin, by zmiękły)
    /czasem orzechy podmieniam na masło orzechowe (2-3 łyżki)/
  • 1/2 szklanki daktyli bez pestek
  • 2 łyżki ciemnego mocnego kakao
  • mleko orzechowe (lub inne) –do uzyskania pożądanej konsystencji pasty (od kilku do kilkunastu łyżek)
  • opcjonalnie: 1-2 łyżki miodu (jeśli pasta ma być bardziej słodka, ja zwykle pomijam, wystarcza mi słodycz daktyli)

Orzechy starannie płuczę. Daktyle zalewam gorącą wodą i zostawiam na 5-10 minut do namoczenia.

Ciecierzycę wkładam do blendera, dodaję kakao oraz namoczone i odsączone daktyle i orzechy (ew. masło orzechowe). Blenduję starannie na gładką pastę.

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Z uwag praktycznych:
– Dwa, trzy razy w trakcie blendowania zatrzymuję urządzenie i zgarniam pastę ze ścianek tak, by wszystkie składniki blendowały się równomiernie.
– Gęstość i konsystencję pasty reguluję dolewając stopniowo mleko (jeśli ma być bardziej gęsta, mniej mleka, jeśli rzadsza –więcej).

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Gotową przekładam do szklanego pojemnika z pokrywką (np. słoik) i przechowuję w lodówce do kilku dni. Tu nie ma konserwantów, więc robię mniejsze ilości tak, by zdążyć zjeść w ciągu 3-4 dni. Można poporcjować i w mniejszych porcjach zamrażać.

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Podaję jak klasyczny krem czekoladowy –do pieczywa, chlebków ryżowych, placków, naleśników czy gofrów. Smakuje także prosto z łyżeczki, wyjadany ze słoika;) I często sobie na to pozwalamy, porcja na talerzyk i jemy łyżeczką –to chyba jeden z niewielu kremów czekoladowych, który nie tylko zaspokoi apetyt na słodkie, ale też dostarczy nam wartości odżywczych.

Czekoladowa pasta z ciecierzycy i orzechów (+ kilka pysznych zastosowań)

Kilka propozycji zastosowania:

  • smarowidło (pieczywo, płaskie chlebki, naleśniki, itp.)
  • masa do trufli (po zblendowaniu nie rozcieńczam mlekiem/wodą, tylko z gęstej formuję trufle, wstawiam do lodówki i po schłodzeniu polewam roztopioną czekoladą, zostawiam do zastygnięcia i gotowe)
  • masa do przełożenia ciastek, wafli, innych przekładańców
  • mrożone czekoladki (wkładam do foremek silikonowych, zamrażam i jemy zamrożone –cudownie rozpuszczają się na języku)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

13 komentarzy

  1. Marek
    | Odpowiedz

    Kobieto!

    Naucz się odmieniać słowo mikser, miksować, zmiksować.

    Nie żaden blender, do kur…!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Mężczyzno! Po pierwsze proszę o trochę kultury, dobrze? Po drugie, nazwa tego urządzenia to “blender”, mikser to zupełnie coś innego. “Miksować” i “blendować” to zupełnie inne słowa i zupełnie inne czynności kulinarne. Miksuję ciasto (mieszam składniki), blenduję ciecierzycę (rozdrabniam ją na papkę/pastę) i używam słowa “rozdrabniam” zamiennie z “blenduję” tam, gdzie jest to stosowne… bo znowu nie wszystko rozdrabniam, część rzeczy miażdżę/rozcieram blenderem, czasem mielę. Czy wyjaśniłam to dość czytelnie? Proszę dopytać w razie wątpliwości lub poszukać w necie opisów działania miksera oraz blendera. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Gosia
    | Odpowiedz

    Fajne mi smakowały, dla rodziny za mało słodkie

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Spokojnie można dosłodzić wg własnych upodobań. Dla mnie też te ilości są ok, ale wiem, że są osoby, które lubią bardziej słodko;)

  3. Mateusz
    | Odpowiedz

    Hej, Magda mam pytanie, czy zeby krem wyszedł bardziej “mleczy” mozna moczyć suchą ciecierzycę w mleku przez całą noc, a potem gotować w roztworze poł na pól mleka i zwyklej wody? Czy taki pomysł raczej nie wypali ? Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam !

  4. Agata
    | Odpowiedz

    Zrobiłam pralinki. Oblane gorzką czekoladą przypominają mi trochę czekoladki Lindt’a. Chrupiąca czekolada i miękkie kremowe wnętrze. Z tą różnicą ze Lindt smakuje jak dosłodzona najgorzej jakości margaryna, a te są pyszne! Dziękuję za przepis, na pewno zrobię jeszcze krem. Pozdrawiam wszystkich gotujacych!

  5. Ula
    | Odpowiedz

    Świetny przepis, smakuje dzieciom, co było dla mnie najważniejsze. Wyjadają łyżeczką prosto ze słoika. Polecam!

  6. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Zrobione,pychota

  7. Ania
    | Odpowiedz

    Korzystam z Pani przepisów od kilku lat,żaden mnie nie zawiódł ❤ Pasta właśnie wędruje do słoika 😋 Dzieci zachwycone😊 DZIĘKUJĘ 😃

  8. Sylwia
    | Odpowiedz

    Zrobiłam, pychotka:) Zamiast nerkowca dałam ziemne. Nie miałam niestety daktyli – dodałam więcej miodu i wyszło super:).

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ale szybko♥ Cieszę się, że smakuje!

      • Małgorzata
        | Odpowiedz

        Robiłam dzisiaj,wyszło pyszne i zdrowe,dodałam odrobinkę wanilii:)