
Dziś duszone mięso na jesień i chłodniejsze dni, czyli 3 proste obiady, do których wracam od lat.
Dni coraz krótsze, za oknem coraz chłodniej, więc u mnie w kuchni zaczyna się sezon na duszone mięsa. Jeśli lubisz takie rozgrzewające, domowe obiady, ALE nie masz czasu stać przy garach, to mam dobrą wiadomość: duszone mięso w dużej mierze robi się samo:) W tym czasie możesz przygotować dodatki lub zająć się czymś innym.
Szczerze, to trudno mi było wybrać tylko 3 przepisy. Zdecydowałam się więc na takie, do których wracam od lat: każdy jest inny, każdy prosty, żaden nie wymaga piekarnika. Plus, każdy dobrze sprawdza się też następnego dnia, więc można ugotować z wyprzedzeniem lub gotując raz, ogarnąć 2-3 obiady. Brzmi dobrze? To przejdźmy do kuchni:)
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić duszone mięso, super na jesień i chłodniejsze dni:
Duszone mięso na jesień. 3 proste obiady, do których wracam od lat
Robimy duszoną łopatkę w sosie chrzanowym, klopsiki drobiowe w kapuście oraz pyszne pikantne udka w mleku kokosowym i pomidorach. Nie umiem wybrać faworyta, bo lubię wszystkie…To co, zapraszam:)
Duszone mięso –ŁOPATKA W SOSIE CHRZANOWYM
czas: 10-15 minut + czas gotowania: •szybkowar: 30 minut •zwykły garnek: 1-2 godziny •wolnowar: 6-8 godzin
/proporcje dla 4-6 osób/
mięso:
- 800 g łopatki wieprzowej
- 1 łyżeczka soli (sucha marynata)
- 1-2 łyżki masła klarowanego (do smażenia)
- 100 ml wody (do podlania)
(ew. więcej w razie potrzeby, zależy od wielkości i rodzaju garnka, ma być na dnie)
sos chrzanowy:
- 1/2 łyżki masła klarowanego
- 1 łyżka mąki orkiszowej/pszennej (ew. gryczanej, żytniej, ale ciemniejszy sos)
- 100 ml wody, ważne: zimna lub letnia
- 2-3 łyżeczki tartego chrzanu
- 3 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 12-18% (ew. gęsty jogurt naturalny)
- przyprawy (do smaku): sól, pieprz, ew. więcej chrzanu
- siekany koperek
Polecam też te sosy ►Sos chrzanowy do mięs i pieczeni lub ►Klopsiki drobiowe w sosie chrzanowym z mascarpone
dodatki –dowolne ulubione, tu:
- 2-3 ugotowane buraki + cebula, sól, pieprz, świeżo wyciśnięty sok z cytryny, musztarda, olej lniany
- 4-6 ziemniaków +do gotowania: sól, czosnek, oregano, kurkuma, czarny pieprz, do puree: masło klarowane, jogurt naturalny
Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Łopatka wymaga dłuższego duszenia, więc lubię sięgnąć po szybkowar bądź wolnowar, bo duszone w ten sposób mięso jest mięciutkie i przyjemne do jedzenia. Ale zwykły garnek też da radę, tylko trzeba doglądać, w trakcie oceniać miękkość i w razie potrzeby uzupełniać płyn na dnie.
Zaczynam dzień wcześniej: łopatkę myję, osuszam, odkrawam zbędny tłuszcz i błony. Kroję w kotlety grubości około półtora centymetra. Nie rozbijam. Przyprószam z jednej strony gruboziarnistą solą. Układam w szklanym lub ceramicznym pojemniku, przykrywam i wstawiam na noc do lodówki. To taka sucha marynata: tylko sól i czas;)
Następnego dnia rozgrzewam patelnię z odrobiną masła klarowanego. Na gorącą partiami kładę kotlety i smażę po 2-3 minuty z każdej strony, do lekkiego zrumienienia. Nie muszą dojść w środku, bo zaraz będą się dusić. Przekładam do szybkowaru i smażę kolejną partię.
Włączam grzanie pod szybkowarem. Podlewam odrobiną wody (tyle, ile wymaga szybkowar, np. 100 ml). Przyprószam czarnym, świeżo mielonym pieprzem, duszę bez żadnych dodatków typu cebula czy czosnek. Czyli zamykam pokrywę, ustawiam drugi, wyższy poziom, zwiększam grzanie i czekam, aż zawór się podniesie. Wtedy zmniejszam ogień i odliczam 20 minut. W zwykłym garnku wszystko tak samo, tylko czas duszenia dłuższy –tj. do pożądanej miękkości mięsa. Co jakiś czas zaglądam, sprawdzam miękkość i pilnuję, żeby na dnie zawsze był płyn. Dodatki i sos robię wtedy pod koniec duszenia. A czas w wolnowarze to 6-8 godzin.
W trakcie duszenia szykuję dodatki, spokojnie zdążę w te 20 minut. Ziemniaki kroję na ćwiartki i gotuję w osolonym wrzątku z czosnkiem, oregano, kurkumą i pieprzem. Odcedzam i rozgniatam z masłem klarowanym i jogurtem na puree (gładkie lub rustykalne). Ugotowane wcześniej buraki ścieram na grubych oczkach i doprawiam solą, pieprzem, sokiem z cytryny, musztardą i olejem lnianym.
Po 20 minutach wyłączam grzanie i czekam, aż zawór sam opadnie (nie przyspieszam tego). W tym czasie robię szybki sos. Na patelni po mięsie rozgrzewam masło klarowane, dodaję mąkę i zasmażam 2-3 minuty, aż mąka straci surowość i zacznie ładnie pachnieć. Dolewam zimną lub letnią wodę i szybko mieszam. Gdy zgęstnieje, dodaję chrzan, mieszam i wyłączam grzanie.
Zaglądam do mięsa, powinno być już miękkie i pięknie uduszone. Wyjmuję je z garnka, przekładam na talerz, a do sosu z gotowania dodaję przygotowaną chrzanową zasmażkę. Jeśli płynu po mięsie jest więcej niż szklanka, odlewam nadmiar i zostawiam na później lub do jakiejś zupy. Mieszam na małym ogniu. Gdyby sos wyszedł za rzadki, dodaję odrobinę mąki rozprowadzonej w wodzie. A jeśli za gęsty, rozcieńczam odlanym sosem. Doprawiam do smaku solą, pieprzem i chrzanem. I na koniec kwaśna śmietana, którą najpierw hartuję. Mieszam z odrobiną gorącego sosu i dopiero wtedy dodaję do garnka, łącząc na gładki sos bez grudek. Dokładam mięso, osnuwam sosem i posypuję siekanym koperkiem.
Podaję na gorąco np. z puree i buraczkami. Jeśli zostanie, świetnie smakuje następnego dnia po podgrzaniu, także z innymi dodatkami. Smacznego:)

Duszone mięso –DROBIOWE KLOPSIKI W DUSZONEJ KAPUŚCIE
czas: do 90 minut
/proporcje dla 6 osób tj. spory gar kapusty z mięsną wkładką/
duszona kapusta:
- 800 g białej kapusty (1/2 średniej główki)
- 1/2 cebuli
- 1 łyżka oleju/oliwy (do smażenia)
- 1 litr gorącego rosołu lub wywaru LUB 1 litr gorącej wody + domowa kostka warzywna ►Baza do zup i sosów (domowa kostka warzywna, bulionetka)) lub 2-3 łyżki ►Domowej wegety
- 1 liść laurowy
- 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
- 1 ząbek czosnku
- sól – do smaku (dodaję na końcu)
zasmażka: •1 łyżeczka oliwy + 1/2 łyżeczki masła •1 łyżka mąki
(można pominąć, ja zwykle daję, bo: zaciąga kapustę, tworząc delikatny, niemal aksamitny sosik i wnosi fajny akcent do dania, zbierając z patelni smak po smażeniu klopsików)
klopsiki:
- 500 g mięsa drobiowego (ew. wieprzowina, wołowina)
- dodatki: •3 pieczarki •1 marchew •1 cebula •1 kromka razowego chleba •1 ząbek czosnku
- przyprawy (do smaku), tu: •1/2 łyżeczki soli •1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
- 1 całe jajko
Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Danie jest pyszne i bardzo proste, choć wieloetapowe. Można je jednak przygotować bardzo sprawnie, wykonując czynności w proponowanej poniżej kolejności.
Z kapusty zdejmuję zewnętrzne liście, kapustę szatkuję. Zagotowuję rosół, wywar albo wodę z domową kostką warzywną (podlinkuję ją, bo jest już nagrana). Cebulę kroję w piórka. Do garnka wlewam oliwę, dodaję cebulę i niech podgrzewają się razem. Smażę, aż cebula się zeszkli. Wtedy dodaję kapustę i zalewam gorącym wywarem. Mieszam, zmniejszam grzanie i gotuję bez przykrycia przez około 10 minut.
A sama szykuję mięso. Drób mielę jak na mielone i od razu przepuszczam przez maszynkę pieczarki, marchew, cebulę i ciemny chleb. Jeśli mam już gotowe mielone mięso, dodatki ścieram na tarce lub blenduję.
Zaglądam do kapusty i doprawiam: liść laurowy, mielone ziele angielskie i drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek czosnek. Mieszam, przykrywam i kontynuuję duszenie na małym ogniu do czasu, aż przygotuję klopsiki (10-15 minut).
Do mięsa dodaję czosnek, sól, pieprz i jajko. Mieszam i wyrabiam jak ciasto, przez kilka minut. Po chwili wyraźnie czuć różnicę: masa robi się zwarta i spójna, a klopsiki lepiej trzymają kształt. Zwilżonymi dłońmi formuję małe klopsiki na jeden kęs. Można je obtoczyć w mące i udusić partiami na kapuście. Ja zwykle osobno podsmażam, bo ładnie się rumienią i dają daniu lepszy smak. Smażę zatem partiami na odrobinie oleju, aż zrumienią się z każdej strony. Usmażone przekładam na talerz.
W międzyczasie doglądam kapusty. Kiedy jest miękka, chochlą zbieram nadmiar płynu (u mnie ok. pół litra, ten wywar nie musi się zmarnować, przyda się np. do jakiejś do zupy). Na dnie zostawiam tylko trochę płynu, kapustę solę do smaku
Na patelni, na której podsmażałam klopsiki, rozgrzewam oliwę i masło. Kiedy się rozgrzeją, dodaję mąkę, szybo mieszając, zasmażam na jasną, złocistą zasmażkę. Dodaję ją do gotującej się na małym ogniu kapusty, dokładnie mieszam, aż całość się zagęści.
Na koniec dokładam klopsiki i delikatnie mieszam. Wyłączam grzanie, przykrywam i zostawiam na 15 minut, żeby smaki się przegryzły. To dobry moment np. na ugotowanie ziemniaków;)
Podaję na gorąco z ziemniakami albo z pieczywem. Można też zrobić wszystko wieczorem, a następnego dnia np. podgrzać w piekarniku (200 st. C) wraz z już gotowanymi ziemniakami. Zapieką się na kapuście i klopsach, tworząc bardzo apetyczną kombinację. Smacznego:)

Duszone mięso –PIKANTNE UDKA W POMIDORACH I MLEKU KOKOSOWYM Z CHILLI
czas: 15-20 minut + ok. 40 minut duszenia
/proporcje na 8 udek i sporą ilość sosu:)/
- 1 kg udek drobiowych (ok. 8 sztuk)
- sól i czarny pieprz –do przyprószenia mięsa z obu stron
- 1 duża szalotka (ew. inna cebula, najlepiej niezbyt ostra)
- 1-2 ostre papryczki (w zależności od tego jak ostre ma być danie, tu: jedna)
- 1 łyżka oliwy/oleju do smażenia
- 4-5 dużych pomidorów sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych w mniejsze kawałki LUB domowe pomidory ze słoika LUB standardowa puszka pomidorów (ok. 400 g)
- 100 ml wody do podlania
- 200 ml mleka kokosowego (1/2 standardowej puszki ok. 400 g)
(drugą połowę można wykorzystać dowolnie np. tak: ►Lekko pikantne klopsiki w mleku kokosowym lub ►Wiosenne roladki drobiowe w mleku kokosowym) - 1/2 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki, ew. inne przyprawy np. do wyboru: •1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny (jeśli sos ma być bardziej kwaśny) •chilli lub pieprz do smaku (jeśli sos ma być bardziej pikantny) •1 łyżeczka/łyżka miodu ((jeśli sos ma być bardziej słodki)
- siekana natka pietruszki –do posypania przed podaniem
Udka myję, osuszam i odkrawam nadmiar skóry z boków. Zostawiam tylko tę na wierzchu. Posypuję z obu stron solą i pieprzem i wcieram przyprawy w mięso. Pieprzu daję mało, bo ostrość wniesie chilli. Przykrywam i wstawiam do lodówki na 2-3 godziny albo na noc. Pomijam to tylko, gdy bardzo się spieszę, bo po kilku godzinach w przyprawach mięso jest wyraźnie lepsze.
Szalotkę kroję w drobną kostkę. Papryczkę przekrawam, usuwam pestki i drobno siekam. Jeśli danie ma być bardzo ostre, można posiekać w całości, razem z pestkami, ALE trzeba uważać, bo papryczki są różne i można łatwo przesadzić. Lepiej dać mniej i potem dodać, niż na końcu stwierdzić, że danie jest za ostre do jedzenia.
Na odrobinie oleju szklę szalotkę, dodaję papryczkę, chwilę smażę i przekładam na talerz. Patelnię przecieram ręcznikiem papierowym, by usunąć skrawki cebuli i papryki, bo przypalone dałyby daniu gorycz. Wlewam świeży olej i na mocno rozgrzaną patelnię kładę udka skórą do dołu.
Smażę 2-3 minuty, aż od spodu się zetnie, a skóra się zrumieni. Przewracam i utykam między udkami szalotkę z papryczką. Dodaję obrane pomidory albo pomidory z puszki i podlewam odrobiną wody. Tą wodą najpierw wypłukuję puszkę, żeby zebrać cały sok. Pomidory utykam między mięsem i posypuję solidną szczyptą soli i pieprzu. Zmniejszam ogień, przykrywam i duszę 30-40 minut, aż mięso ładnie odchodzi od kości. U mnie zwykle 40 minut.
Wtedy wyjmuję udka na talerz, a do sosu wlewam mleko kokosowe. Starannie mieszam. Można zblendować lub przetrzeć przez sito, ja to pomijam, bo odpowiadają nam małe kawałki pomidorów w sosie. Doprawiam słodką papryką (propozycje innych przypraw podam w opisie pod filmem). Wkładam udka z powrotem, obtaczam w sosie, wyłączam grzanie i zostawiam pod przykryciem na kilka minut.
Podaję na gorąco, najchętniej z ryżem lub makaronem ryżowym bądź sojowym, bo są to na tyle delikatne dodatki, że doskonale pasują do ostrego sosu i kurczaka. Nasz ulubiony sposób podania to w głębokim talerzu: porcja ryżu albo makaronu ryżowego, udka i duuużo sosu, prawie jak zupa. Posypuję siekaną natką. Do tego chłodna, łagodząca sałatka, na przykład z jogurtem. A jeśli sos zostanie, bo jest go naprawdę sporo, to następnego dnia robię z niego zupę z podsmażonym kurczakiem, bulionem i makaronem ryżowym oraz zielona cebulką. Smacznego:)

Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą. A jeśli szukasz czegoś na obiad na chłodniejsze dni, koniecznie zerknij też na ►Domowa zupa na obiad. 5 prostych, niebanalnych przepisów oraz na ►Szybki obiad? 5 dań z kurczakiem: podróże kulinarne inspirowane kuchniami świata.
Smacznego!
Jeśli lubisz proste domowe obiady, to sprawdź tego eBooka.
Są dni, gdy szybkie obiady są dosłownie na wagę złota. Nie mam wtedy czasu ani zastanawiać się co by tu ugotować, ani stać długo przy garach. A zamawiać za bardzo nie chcę, bo gdy tylko mam wybór, wolę domowe.
I na takie dni właśnie mam w zanadrzu pakiet sprawdzonych i lubianych przez nas obiadów –wystarczy, że po któryś z nich sięgnę. Nie chodzi o to, by tych pomysłów było dużo, ale by były sprawdzone, żeby gotowało się szybko i żeby wszystkim smakowały.
Z tych naszych pewniaków wybrałam 14 uniwersalnych przepisów. Wszystkie do przygotowania w około 20 minut, wszystkie z dostępnych, niedrogich składników i wszystkie smakują każdemu w rodzinie. Stworzyłam z nich eBooka, do którego link wstawiam poniżej (KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Ps. Kusiło mnie, żeby wstawić tam więcej przepisów, skoro już je mam i z nich korzystam, ALE z doświadczenia WIEM, że ilość często zabija decyzyjność. Jeśli chcesz zacząć gotować, nie mając czasu, to taki sprawdzony i dobrze skomponowany przepis może być dobrym pierwszym krokiem.
Ps.2. 14 przepisów oznacza obiady na 2 tygodnie (a czasem i na dłużej, bo jeśli obiad jest pyszny, to można ugotować więcej, np. od razu na 2 dni). Przez 2 tygodnie spokojnie można przetestować gotowanie z szybkich przepisów i przekonać się czy idea tego sprytnego podejścia jest dla Ciebie dobra. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź jak to zadziała u Ciebie i oceń. Zapraszam do eBooka, ugotuj wybrane obiady i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!




Skomentuj