Co jeść po imprezie? 5 prostych dań, które stawiają na nogi

z Brak komentarzy

Co jeść po imprezie? 5 prostych dań, które stawiają na nogi

Co jeść po imprezie, czyli 5 prostych dań, które stawiają na nogi. Dziś kilka pysznych pomysłów na dania poimprezowe.

Już po Sylwestrze, wkrótce oficjalnie zaczyna się karnawał, a wraz z nim spotkania, imprezy, dłuższe wieczory… i czasem poranki, które mogą wymagać czegoś konkretnego 😉 Dlatego podrzucam kilka sprawdzonych, domowych przepisów na proste, wzmacniające i pyszne dania. Będzie szybko, treściwie i bez kombinowania, bo to dokładnie takie jedzenie, na jakie mamy ochotę po imprezie czy w trakcie zimowego, karnawałowego weekendu. Zapraszam do kuchni!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik co można jeść po imprezie, czyli 5 prostych dań, które stawiają na nogi:

Co jeść po imprezie? 5 prostych dań, które stawiają na nogi

Zrobimy coś śniadaniowego, ale też coś na obiad lub kolację, jak i wyrazisty dodatek do dań lub przekąskę solo. Każda z propozycji odnajdzie się w sumie o każdej porze dnia, więc nie przedłużając, zapraszam: omlet z prosciutto i cheddarem, domowy kapsalon, ostra zupa orientalna z makaronem i mięsem, domowy żurek i kiszona kapusta z jarmużem (lub bez).

Co jeść po imprezie –OMLET Z PROSCIUTTO I CHEDDAREM

czas: ok. 5 minut
/proporcje na 1 omlet/

omlet:

  • 2-3 całe jajka
  • 1 łyżeczka masła klarowanego
  • 3-4 łyżki tartego cheddara
  • 1-2 plastry prosciutto (ew. inna szynka)
  • sól i czarny pieprz –do smaku

sałatka:

  • 1-2 garście sałaty (u mnie mieszanka różnych)
  • 10-15 rzodkiewek (ew. papryka, pomidorki)
  • 1 łyżka oliwy
  • sól i świeżo mielony pieprz –do smaku

Najpierw przygotowuję sałatkę: sałatę myję, dokładnie osuszam i rwę na mniejsze kawałki. Rzodkiewki (lub inne warzywa jakie mam np. pomidorki czy papryka) myję, osuszam i kroję –albo w cienkie plastry, albo w ćwiartki. Dolewam oliwę, doprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem, mieszam i odstawiam na bok.

Na patelni rozgrzewam masło klarowane. Do miski wbijam jajka, dodaję sól i czarny pieprz i dokładnie roztrzepuję widelcem, tylko do połączenia. Masę jajeczną wlewam na gorącą patelnię i rozprowadzam po dnie. Ważne, żeby patelnia była gorąca, wtedy omlet szybko zetnie się od spodu i łatwiej będzie go przesuwać. Podważam brzegi omletu łopatką i przechylając patelnię zlewam płynną masę z góry ku brzegom, wyrównując omlet tak, by smażył się równomiernie –w razie wątpliwości pokazuję to w video przepisie dołączonym do tekstu.

Kiedy omlet się zetnie, zmniejszam ogień. Posypuję wierzch tartym cheddarem, a prosciutto rwę palcami na mniejsze kawałki i układam na serze. Teraz mogę złożyć omlet na pół jeszcze na patelni albo zsunąć go na talerz i złożyć tam –obie opcje są w porządku.

Podaję od razu, na gorąco, z przygotowaną wcześniej sałatką. To jest idealne danie poimprezowe – szybkie, konkretne i bardzo sycące.

Omlet z prosciutto i cheddarem. I prosta sałatka

Teraz może coś jeszcze bardziej konkretnego? Zapraszam na danie, które smakuje nie tylko w TE dni, bo zwykle robi wrażenie i na nastolatkach, i na dorosłych.

Co jeść po imprezie –DOMOWY KAPSALON

czas: ok. 30 minut
/proporcje dla 3-4 osób/

  • 500 g łopatki wieprzowej (lub innego mięsa na gyros: np. filet drobiowy, polędwica wołowa)
  • 1 łyżka przyprawy do gyrosa (kupna lub domowa np. z tego ►PRZEPISU)
  • 6-8 ziemniaków
  • 2 łyżki oliwy lub oleju z awokado (po 1 łyżce do mięsa i ziemniaków)
  • 6-8 garści mieszanki sałat liściastych lub 1/2 małej kapusty pekińskiej
  • 20 pomidorków koktajlowych
  • 1 papryka (np. czerwona)
  • 1/2 cebuli (białej lub czerwonej)
  • 1 cebula dymka
  • 150 g żółtego sera (np. mozzarella w kostce, cheddar)
  • domowy sos czosnkowy: •200 ml skyru lub gęstego jogurtu naturalnego •2 łyżki majonezu •2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • ostry ketchup

Zaczynam od frytek, bo one potrzebują najwięcej czasu (prezentuję tu wariant stricte domowy, ale oczywiście można sięgnąć po frytki mrożone i tylko je podpiec). Ziemniaki dokładnie szoruję, nie obieram, kroję w długie, cienkie frytki. Przekładam do garnka, zalewam wodą i dokładnie płuczę –co najmniej dwa razy, aż woda będzie czysta. Następnie zalewam je wrzątkiem, przykrywam i gotuję około 10 minut: mają być podgotowane, ale nie rozpadające się.

Wtedy je odcedzam, do gorących dolewam łyżkę oliwy lub oleju i delikatnie mieszam, potrząsając garnkiem, żeby każda frytka była nim osnuta. Przekładam do airfryera albo na blachę do piekarnika i piekę w 200 st.C przez ok. 20MIN , aż będą złociste i chrupiące. Mieszam w trakcie, żeby równomiernie się opiekły.

W tym czasie szykuję mięso. Kroję je w bardzo cienkie paski lub plastry, doprawiam przyprawą gyros i smażę na dobrze rozgrzanej patelni na ostrym ogniu, aż się zrumieni i straci surowość. Odstawiam na bok.

Gdy mięso się smaży, a ja go doglądam, w międzyczasie kroję warzywa i szykuje pozostałe dodatki. Sałatę rwę na mniejsze kawałki. Paprykę kroję w cienkie paski, pomidorki na pół, cebulę w cieniutkie półplasterki. Trochę grubiej siekam dymkę ze szczypiorem. Ser ścieram na tarce. Mieszam składniki sosu czosnkowego.

Kiedy frytki są już złociste i chrupiące, składam kapsalon. Na dno naczynia wykładam frytki, na nie mięso, całość posypuję serem i wstawiam na chwilę do piekarnika, tylko żeby ser się rozpuścił. Jeśli wszystko jest bardzo gorące, ten etap pomijam, bo ser sam się podtopi.

Gotowe skrapiam ostrym keczupem. Obkładam porcją warzyw: sałata, papryka, pomidorki, cebula. Skrapiam z wierzchu sosem czosnkowym lub innym ulubionym do dań typu gyros/kebab. Na koniec posypuję zieloną cebulką. Podaję od razu, smakuje po prostu świetnie i jest to domowy fast food w najlepszym wydaniu. Nie tylko po imprezowym. Smacznego!

Domowy KAPSALON. Obiad (nie tylko!) dla nastolatków

Co jeść po imprezie –OSTRA ZUPA ORIENTALNA Z MIĘSEM  I MAKARONEM

czas: ok. 20 minut
/proporcje dla 2-4 osób/

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Ta zupa jest idealna na tak zwany „dzień po” i zdecydowanie byłaby moim pierwszym wyborem: rozgrzewająca, pełna smaku i naprawdę wzmacniająca, a przede wszystkim prosta i błyskawiczna. Głównie dlatego, że korzystam z ugotowanego wcześniej wywaru. Taki wywar można ugotować w większej ilości, odcedzony i gorący przelać do czystych słoików, szczelnie zamknąć, poczekać, aż „zawekuje”, po czym wstawić do lodówki i wykorzystywać do gotowania. Dobrze zamknięty można przechować przez kilka, kilkanaście dni, a dzięki temu, że jest już ugotowany nie muszę go teraz długo gotować i jednocześnie mogę mieć szybko pyszną domową zupę.

Zaczynam od mięsa. Kroję filet z indyka w cienkie paski, skrapiam sosem sojowym i dokładnie mieszam. W garnku rozgrzewam olej, na gorący wrzucam mięso i smażę na ostrym ogniu, aż się zetnie. Dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i po chwili wyjmuję mięso na talerz.

Do tego samego garnka wlewam gorący wywar i doprowadzam do wrzenia. A w tym czasie kroję warzywa w cienkie paski: marchew, pietruszkę, paprykę i cebulkę. Można skorzystać ze strugaka do warzyw, a jeszcze lepiej –do julienne. Makaron ryżowy gotuję osobno według instrukcji na opakowaniu, odcedzam i odstawiam na bok.

Bardzo gorący już wywar doprawiam teraz sosem sojowym, pastą z ostrych papryczek chili (lub inną ulubioną ostrą przyprawą). Wywar ma być orientalny w smaku, więc spokojnie się tu odnajdą takie przyprawy, jak np. kumin, świeżo tarty imbir czy przyprawa 5 smaków. Ja lubię, gdy jest ostry, więc idę dokładnie w tym kierunku.

Do gorącego i dobrze doprawionego wywaru dokładam teraz przygotowane warzywa (zieloną część młodej cebulki odkładam do posypania zupy na talerzu). Gotuję kilka minut: mają zmięknąć, ale wciąż być jędrne. Na koniec wyłączam grzanie, dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny oraz porcję zieleniny, mieszam.

Podaję koniecznie na gorąco, a w zasadzie na bardzo gorąco. Na talerz nakładam makaron, krótko podgrzewam mięso (na patelni lub w gorącej zupie), dokładam porcję i zalewam wszystko gorącym wywarem z warzywami. Skrapiam olejem sezamowym, posypuję czarnym sezamem, zieloną cebulką i podaję od razu, póki zupa jest wciąż gorąca. Absolutnie pyszna, w zasadzie w każdy dzień, nie tylko po imprezie. Smacznego

Ostra zupa orientalna z makaronem i mięsem PYSZNA i wzmacniająca

Inną taką zupą, już zdecydowanie bardziej polską i także świetną na dzień po, może być znany wszystkim żurek. Klasyka, która po imprezie działa bezbłędnie.

Co jeść po imprezie –ŻUREK Z BIAŁĄ KIEŁBASĄ, WĘDZONKĄ I JAJKIEM

czas: ok. 30 minut
/proporcje na ok. 2l żuru z gęstą wkładką;)/

  • 500 ml zakwasu na żurek (najlepiej domowy, np. wg tego przepisu: https://skutecznie.tv/2013/03/jak-zrobic-prosty-domowy-zakwas-na-zurek; może być też zakwas na chleb lub kupny zakwas na żurek;))
  • 1 liść laurowy
  • 3-4 kulki ziela angielskiego
  • 4-5 kulek czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 l wody
  • 2-3 suszone grzyby
  • 400 g kiełbasy:
    – 250-300 g białej kiełbasy (najlepiej surowej, jeśli nie mam, sięgam po parzoną)
    – 100-150 g swojskiej, wiejskiej kiełbasy (można pominąć i wziąć samą białą)
  • 100 g wędzonego boczku
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1-2 łyżeczki majeranku
  • 1/2 szklanki śmietany do zup i sosów (12-18%)
  • 1 łyżka mąki
  • sól i czarny pieprz –do smaku
  • jajka na twardo (ilość: 1 jajko na talerz zupy)
  • opcjonalnie: •2 łyżki tartego chrzanu (dodaję do zupy pod koniec gotowania i dokładnie mieszam, fajnie zaostrza smak żuru) •ziemniaki (pokrojone w kostkę)

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Żeby zrobić żur, trzeba mieć zakwas, domowy: https://skutecznie.tv/2013/03/jak-zrobic-prosty-domowy-zakwas-na-zurek/ lub kupny. Jeśli nie mam takiego na żur, to często posiłkuję się zakwasem żytnim do chleba, który zawsze mam w lodówce –mój przepis tu: https://skutecznie.tv/2011/09/jak-zrobic-zakwas-do-pieczenia-chleba/ oraz tu: https://skutecznie.tv/2018/05/praca-w-domu-i-chleb-na-zakwasie-daily-vlog-testowy/.

Namaczam suszone grzyby. Do garnka wkładam białą kiełbasę, dodaję liść laurowy, ziele angielskie, kulki pieprzu oraz sól. Zalewam wodą i gotuję na małym ogniu około 10 minut.

W tym czasie cebulę obieram i kroję w kostkę. Wiejską kiełbasę obieram ze skóry i kroję w niezbyt grube półtalarki lub w kostkę. Boczek kroję w paski lub w kostkę. Rozgrzewam patelnię i wytapiam boczek, dodaję pokrojoną kiełbasę wędzoną i osączone grzyby, a potem cebulę. Gdy cebula się zeszkli, dodaję majeranek i czosnek, krótko podsmażam.

Białą kiełbasę wyjmuję z wywaru, odstawiam, żeby lekko przestygła. Do garnka dodaję podsmażoną wkładkę i gotuję całość przez kolejne 10 minut. W tym czasie obieram i kroję białą kiełbasę. Śmietanę mieszam z mąką (tak, by nie było grudek).

Do garnka dolewam zakwas, wcześniej dokładnie go mieszam. Śmietanę z mąką przed wlaniem, hartuję najpierw gorącym wywarem i dopiero wtedy wlewam do zupy. Gotuję do lekkiego zgęstnienia, doprawiam do smaku, można też zaostrzyć do smaku tartym chrzanem.

Podaję na gorąco z jajkiem na twardo i opcjonalnie ze świeżym pieczywem. Pyszna, kwaskowa, treściwa zupa, która cudownie i spokojnie syci i rozgrzewa od środka. Smacznego!

Co jeść po imprezie –DOMOWY ŻUREK

I na koniec zostawiłam klasykę, czyli coś, co świetnie balansuje cięższe jedzenie, ale też świetnie smakuje solo:)

Co jeść po imprezie –KISZONA KAPUSTA Z JARMUŻEM (LUB BEZ)  

czas: ok. 20 minut, czas kiszenia: 3-5 dób
/proporcje na 1 duży słój (z 1 główki białej kapusty)/

  • 1 główka białej kapusty
  • 1-2 solidne garście jarmużu
  • sól do przetworów domowych (nie jodowana)
    proporcje: na 10 kg kapusty 20 dag soli = na 1 kg kapusty 2 dag (20 g) soli = trzeba zważyć kapustę, którą chcemy ukisić
  • czysty duży słoik (umyty i wyparzony)

Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Jarmuż można pominąć. U mnie często z jarmużem, bo wnosi dodatkowe wartości odżywcze. O tej porze roku zdecydowanie warto mieć kapustę kiszoną w swojej lodówce. Jest bardzo zdrowa, dzięki probiotykom i witaminom to dosłownie bogactwo witamin, minerałów. Oczywiście jest to kierowane do osób, które mogą ją spożywać. Jeśli wiesz, że nie możesz, to rzecz jasna jej nie rób.

Kapustę szatkuję drobno, jarmuż siekam bardzo cienko, tylko liście. Poszatkowane przekładam do kamionkowej lub ceramicznej lub plastikowej lub szklanej miski (ważne: nie do metalowej!).

Ważę warzywa i odważam sól wg proporcji „na 1 kg kapusty 20 g soli”, wsypuję do warzyw i mieszam. Lub wkładam kapustę i jarmuż warstwami i każdą warstwę przesypuję solą. Zostawiam na 5-10 minut.

Po tym czasie mieszam i jeśli nie kiszę w naczyniu, w którym przesypywałam ją solą, to teraz przekładam do właściwego naczynia (np. dużej szklanego słoja z nakrętką lub do kilku mniejszych).

Mocno ubijam, to bardzo ważne, i zostawiam na 3-5 dni w temperaturze pokojowej. Słoik nakrywam pokrywką, ale jej nie dokręcam. Co jakiś czas (np. 1 raz dziennie) można ugnieść/ubić kapustę np. czystymi palcami. Z UWAG PRAKTYCZNYCH: Odstawiając do kiszenia, wstawiam słój do miski, by złapać ew. wyciekający z fermentowania sok.

Po 3-5 dniach powinna być już dobra. Po ukiszeniu zakręcam, wstawiam do lodówki i można się częstować, gdy przyjdzie ochota.

Kiszona kapusta świetnie smakuje solo, również (a może zwłaszcza?) po imprezie. Można z niej także w kilka przysłowiowych chwil zrobić coś bardziej konkretnego. W klimatach po imprezowych spokojnie sprawdzi się w kapuśniaku, bigosie (nawet szybki, jednodniowy), jako kapusta kiszona z kiełbasą lub boczkiem. Jak i kanapka z kapustą kiszoną, musztardą i mięsem, hot dog czy bułka z kiełbasą i kiszoną kapustą…

Kiszona kapusta z jarmużem

Jestem ciekawa jakie są Twoje sprawdzone dania, na dzień po lub na chłodne zimowe popołudnie.
Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą, a jeśli lubisz takie domowe dania, zerknij też na ►Góralska zupa czosnkowa z ziemniakami, masłem i pietruszką (rozgrzewająca) lub na  ►Zupa jarzynowa z klopsikami. SZYBKI OBIAD.

Smacznego!

Zapraszam też na domowe serniki! Super na święta, ale domowy sernik zawsze i w każdej odsłonie ma w sobie coś wyjątkowego😊

…zwykle kojarzy się z chwilą przyjemności, ale często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i zawsze się udać.

Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.

Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.

I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.

Proste domowe serniki - eBook (okładka)

Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

FB30Dni -Śniadania, Obiady, Kolacje - dostęp (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj